-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
Woow,Zulko,ja też wszystko tak trzymam :) ale brak rachunku za naleśniki,na które poszłas z Dino:) Jak sie denerwowałam jego pociągową podróżą, bo nawet dla doświadczonego psa, byłaby obciążeniem, a tu w sumie obcy pies i dużo dla niego niedogodności do pokonania. Zdał na 6, mądrala. Z jego boksu żyje jeszcze Dolar (pies nie do zdarcia,a ma z 13-12 lat) ,jest nadal w schronie, i Berek,ten wielki kudłaty pies,który był w sąsiednim - też się znały. Tak poza tym,to tego wybiegu juz nie ma,ta cała strona jest do wyburzenia,tzn teoretycznie juz tam nie powinien byc zaden pies,ale został Berek,bo dla niego zamiana na mały boks byłaby zabójcza,w ogóle każda znacząca zmiana może go szybko wykończyć.
-
Ma swój artykuł w gazecie. Sunia porzucona w lesie.MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Annavero,nie przeprowadza się w schroniskach badań profilaktycznie. Musiałyby to byc schroniska bardzo bogate. Tak robi się w schroniskach pokazywanych na Animal Planet (no,ale coś za coś,na 1 uratowanego przypada 10 zabitych przz tych samych miłych ludzi), Jeżeli nie ma podstaw klinicznych do wydawania pieniędzy - zostawia się psy w spokoju. Jest po prostu przestraszona. -
Ma swój artykuł w gazecie. Sunia porzucona w lesie.MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1266/149a5164e27becc6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1273/ead5d1d44a6b65f3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1273/5dd2bbf4c7a2d9admed.jpg[/IMG][/URL] Jest bardzo łagodnym psem i bardzo zamknietym w sobie,smutnym. Nie okazuje radości,czy ekscytacji,tylko działa jak automat,robi posłusznie to,ćzego chcą od niej ludzie. Była psem dobrze traktowanym,nie ma lęków,agresji,uchylania się od ręki. -
Tequilka w swoim kochającym domku!!! :):):)
brazowa1 replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Już w nowym domu
Nareszcie odrężający wątek :) Nie: "[B]komu by tu wścisnąc za wszelką cene tego psa[/B]",tylko "[B]kto ewentualnie zasługiwałby na zaszczyt opieki[/B]". -
Tequilka w swoim kochającym domku!!! :):):)
brazowa1 replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Już w nowym domu
zakochałam się :) a Wam współczuję tych telefonicznych rozmów i spazmów i szlochów od odrzuconych kandydatek na mamusię Tequilki. A DT nie chce sobie 3 kilo pieska zostawić? -
Mamo Muninki,a może zapytaj w schronie (tylko przed adopcją,bo musi byc wet ),czy jest mozliwośc zachipowania psa. Potem ten chip musisz oczywiscie sama zarejestrować,żeby spełniał swoja funcję. I koniecznie zawsze (a w pierwszym okresie obowiązkowo) obroza z dobra adresatką. Czartek nie bedzie lubił długich wypadów,będzie gnał do swojego koca po spacerku,jak dziki,ale ten pierwszy czas w nowym miejscu będzie pełen zmian dla niego,dla was i wazne,aby na wszelki wypadek był w 100% zabezpiecznony. Kochani, ja sie boje cieszyć, uciesze się potem ;) Trudno mi sobie wyobrazic,ze on może miec dom,po tylu latach w schronisku i że ktos zrobi dla niego tak wiele. Mamomuninki,jakby co, oferuje trymowanie Czartka, do końca jego zycia - to mój naczelny model groomerski;) Chyba,że wolisz Czartka saute.
-
boje sie tu w chodzić,z lękukże przeczytam o gorszym dniu żaby. Dusje,ona w mojej głowie na zawsze chyba juz pozostanie żabą. Sunia przeszła więcej niż nam się wydaje.Czasy,kiedy gdyńskie schronisko było bardzo złym miejscem.Suki mnozyły sie co cieczkę,bo weterynarz uważała,ze sterylka jest nienaturalna i szkodliwa. Brak szczepień. No i przepełnienie,które trudno sobie wyobrazić.Zagryzienia. W tym całym syfie pojawił sie promyczek,kiedy zaczela tam pracowac wiewiórka. Sama jedna na grupe pracowników, którzy nie przejmowali sie zbytnio niczym - bo tak zostali nauczeni, poza tym taka ilość psów i psiego nieszczęścia sprawia,że człowiek psychicznie ucieka od tego i spłaszczaja mu się emocje. Nie byli inni,czy gorsi od tych ludzi,którzy pracuja tam teraz,tylko nie wiedzieli,że może byc inaczej,bo od zawsze było tak samo. Pamiętam, jak Ola nie chciała chodzić na urlopy, bo co z psami... To wszystko przeżyła również żabka. Gdy wystartowała ze schroniska,schron był juz uporządkowany,stał sie lepszym miejscem,gdzie zawsze było jedzenie. Zaba potrafiła wyróżnic się z tłumu psów. Byla przedsiębiorcza. Najbardziej skoczna z boksu wskakiwała na bude i odstawiała takie tańce,ze musiala zosłużyc na głaski. Pamietam,jak dzwonili ludzie o żabke,gdy juz byla na dogomanii,jakie niektórzy (nawet przyzwoici ludzie) ,mieli wymagania.Specjalnie pamiętam jedną miłą panią,która nawet byla ją zobaczyc w schronie,ale tak bardzo potrzebowała gwarancji na całkowitą niekłopotliwośc suki,że byłam pewna,iż wywoła nerwice u każdego psa i sikanie ma zagwarantowane. [FONT=tahoma][SIZE=2][COLOR=black][/COLOR][/SIZE][/FONT] I kurczę i żal sciska,ze historia Zaby vel Tosi zaczyna powoli dobiegac końca. Ale gdzieś kiedyś czytalam,że psy przychodza do nas na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania.
-
Ma swój artykuł w gazecie. Sunia porzucona w lesie.MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Marto,nie udowodnisz,że pies jest jego. Nawet jeżeli to jest właściciel,to myślę jest,lepiej dla psa,żeby o nim zapomniał i po niego nie wracał,bo następnym razem pozbędzie się czworonoga bardziej skutecznie. Z ogłoszeniami trzeba poczekać,do końca kwarantanny. -
Ma swój artykuł w gazecie. Sunia porzucona w lesie.MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Gdy ja zobaczyłam, pomyślałam, że wyglada na psa,któremu umarł pan i rodzina wykopała z domu - taki typ psa,który jest przy zawsze przewodniku i nigdy niczym go nie obciąza, który nie może sie zgubic,wszystko wie,wszystko umie, niedużo chodzi na spacery a główna rozrywka jest jedzenie i głaskanie. Jak sobie radzi? jest bardzo smutna i zrezygnowana. Na spacerze rozglada się za każdym człowiekiem na horyzoncie. Mam wrażenie,ze ją znam,głupie uczucie,ale moim zdaniem ona byla za młodu w schronisku. -
Kolejny bullowaty w schronisku,pomorskie,ma na imię Pako. Twardy ,pewny siebie pies. Przyjazny,ale nie robi z siebie lizusa. Moim zdaniem jest psem,ktory bedzie potrafił spełniac funkcje stróża i obrońcy,mimo,że ani nie jazgocze za kratami,nie szczeka,jest zrównoważony. Odważny pies.Który nie lubi aparatu ;) Zastanawialam sie,czy nie ma w sobie boksera,bo ma taka sylwetkę bokserzą,co myślicie? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1312/c5ef3f62905e83demed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1124/0b4888212fd6fd9cmed.jpg[/IMG][/URL] I tu mi sie od razu przypomniało,jak kiedys w innym schronisku,gdzie było powiedziane,ze asty moga zajmowac maksymalnie 8 kojców (siedziały pojedynczo),ratowało się psy wpisując im,że są mieszańcami boksera,gdy tylko można było podciągnąc pod boksera. Wtedy pierwszy raz zrozumiałam dlaczego są fundacje ratujące własnie TTB,przedtem myslałam,ze to tylko miłośc do rasy,potem zrozumiałam,że to ratowanie życia bullowatym,które w niektórych schroniskach są traktowane jako zło całego swiata i moga zarobic czape tylko za wygląd. Nie znałam tego problemu z "mojego" Sopotu,bo tam asty sa traktowane jak każdy inny pies,a wrecz sa rozpieszczane (na ile to możliwe w warunkach schroniska) ,bo opiekunka zwierząt sama ma asta.
-
"Pinczer typu arizona" i "alpaga". Małe pieski pijaczka.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Zauwazyłam,ze gdy nie potrafi sobie poradzic z sytuacja i jest podekscytowana,ma tendencje do latania za ogonem. widziałam to na szczęście tylko raz i łatwo jej przerwać. Filmik z Rozi [URL]http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=ZqwAs0phHa0&NR=1[/URL] -
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
brazowa1 replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
super ta biało-czarna z piłką. No i okrzyk z nuta paniki w głosie :BODZIO! Poznajcie nastepnego sopocieka-Tytusa. Przyszedł do schronu łysy,jest poprawa,ale przed nim jeszcze duga droga.Uwielbiam tego psa.Jest bardzo masywny,mc azjaty.Filmik kilkusekundowy,ale zobaczcie ten wzrok! [URL]http://www.youtube.com/watch?v=l5S3Uv7ROP8&feature=g-upl&context=G230add0AUAAAAAAAAAA[/URL] -
Wpierw poznałam suczkę,taka średniej wielkosci,starsza,grubawa,bardzo ułozona. leżała sobie na legowisku,spojrzała przestraszonymi oczyma,gdy weszłam. Na zaproszenie żeby podeszła ,zareagowała jak każdy dobrze ułozony pies. Taka spokojna, spolegliwa, nieklopotliwa,,cicha. ładnie chodzi na smyczy.Więc dlaczego ktoś chciał się jej pozbyc w ten właśnie sposób? Przywiązaną do drzewa suczkę znaleźli podczas patrolu leśnicy. Wystraszone zwierzę trafiło do sopockiego schroniska i czeka. Na razie na swojego pana, a jeśli ten się nie zgłosi, na nową rodzinę. Tekst artykułu: [I]- Od lat nie mieliśmy takiego przypadku[/I] - mówi [B]Witold Ciechanowicz[/B] z Nadleśnictwa Gdańsk. [I]- Zdarzyło się, że pod wpływem alkoholu, właściciel zostawił czworonoga w lesie, ale następnego dnia zawsze zgłaszał się po zgubę. Jednak porzucenia psa w lesie od dawna nie zanotowaliśmy.[/I] Na razie nie wiadomo czy suczka, którą w niedzielę uratował patrol leśników, jest rzeczywiście porzucona (nie ma żadnych oznaczeń), czy właściciel, który przywiązał ją do drzewa, tylko na "chwilę" ją tam zostawił. Znalezione zwierze nie było ani wygłodzone, nie miało też żadnych ran. [I]- Suczkę znaleźliśmy w dobrym stanie, choć widać było, że jest bardzo wystraszona. Jeszcze tego samego dnia trafiła do sopockiego schroniska[/I] - wyjaśnia Witold Ciechanowicz. Tam została już zaszczepiona, odrobaczona i gruntownie zbadana. [I]- Na oko ma 9 lat, jest mieszańcem. Jest dość otyła, sprawdzimy więc czy nie jest w ciąży[/I] - mówi [B]Andrzej Jachacy[/B], kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Sopocie. Na drzewie, przy którym znaleziono suczkę, leśnicy zostawili kartkę - na wypadek, gdyby jednak właściciel chciał wrócić po "zgubę". Jednak szanse na taki obrót sprawy są niewielkie. [I]- To już drugi taki przypadek w tym roku. W grudniu z kolei trafił do nas pies, którego właściciel porzucił w parku[/I] - mówi Jachacy. W schronisku suczka będzie czekać na właściciela dwa tygodnie. Po tym czasie będzie szukać nowego domu, w którym już nikt o niej na spacerze nie "zapomni". [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1274/8f08e3bd4649e1a3med.jpg[/IMG][/URL]
-
Hmm.Cofam,com poprzednio napisała. Może i pomogli,ale po drodze nawypisywali takich rzeczy,że podziwiam,jak można przeinaczyc moje słowa. Wszystko po to,aby sie soba pozachwycać,jacy jesteśmy wspaniali i dobrzy,a schronisko i wolontariusze na odstrzal. To jest chore.
-
Paoii,masuimi pewnie pisze o wyjściu na siku i koopę,a nie o spacerze takim prawdziwym,gdzie pies ma szanse się zmęczyć. kolejna bullowata dziewczynka w Sopocie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1270/2b4b4a88d1fae4f5med.jpg[/IMG][/URL] ma na imie Hera,wiek około dwóch lat,jest taka wrażliwą psiną,która potrzebuje ogromnego wsparcia od przewodnika. Delikatna,nieprzebojowa.
-
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
brazowa1 replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
[quote name='agumka']Mam wrażenie, że oba filmiki są takie same...:roll: :)[/QUOTE] oj,to sorki,ups! Polecam popatrzec tutaj,widac nie tylko pasje Kajtka,ale równiez jego inteligencję. Gdy komus nie chce sie schylac do zabawki, Kajtek ma na to metodę. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Dr1QK-JA_VQ&feature=context&context=G2c30ebeAUAAAAMgAHAA[/URL]