-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
brazowa1 replied to malawaszka's topic in Sznaucer
[quote name='malawaszka']a dlaczego zostało mu niewiele czasu skoro jednak nie jest agresywny?[/QUOTE] w niektórych schroniskach łatka oznacza uśpienie. Nieważne,że pies sie zmienił. Jest ich dużo,ten juz zapisany na odstrzał, a jest potrzebny wolny boks. -
Myślisz ze to świniodzik? może tylko umaszczenie mają wspólne, bo swinka Marlon jest z rodowodem. Wilczy zwie,a pewnie głębokie poludnie chińskie myśli o nas: i biora do bloku te psy... Nie zapomnę jakieś koreańskiej wycieczki,gdy zobaczyła na spacerze nasze psy. Stali w okręgu i dziwowali, robili fotki:wyżłowi, terierowi i bokserowi. Gdy którys podszedł i pogłaskał jednym palcem, reszta wybuchnęła śmiechem i kręciła głowami . Obecnie mieszkam w okolicy akademików i reakcja różnych "kolorowych" nacji jest niesamowita na widok wyżła w szelkach,ktory reszta wygląda łagodnie i potulnie.Pomijając zakutane panie,które z obrzydzeniem przebiegają na druga strone ulicy,no OK. Ale sa jacyś tacy,ja ich nazywam "Maorysi",(ale to niekoniecznie) ,którzy mnie rozwalają; szli grupą,nagle wyszłam na nich i pierwszy rząd "Maorysów",jakby trafiony piorunem,odleciał jednym skokiem na dwa metry do tułu na jezdnię.To był atawizm w czystej postaci.oni sie nawet nie brzydzili,oni sie panicznie przestraszyli.Potem sami z siebie się śmieli, ale i tak psa obeszli największym łukiem z możliwych. Jakbym prowadziła na smyczy tygrysa. Więc czy świnia czy pies,to tylko kwestia kulturowa. Akurat ta dla mnie może sie zmienić :)
-
[quote name='wilczy zew']Jest grzeczniejsza ale stwarza większe niebezpieczeństwo...[/QUOTE] ależ oczywiście! Dlatego dziwię się ludziom, którzy lezą do niej z łapami. Sama zdecydowałam sie posmyrac ją po brzuchu,gdy smyrała pańcia,a i to podeszłam ją od strony tylnich kopytek. Trzyma się od pańci na odległość metra-połtora. Sam do psów nie staruje i nawet na nie nie patrzy, ale jak słyszałam, potrafi w razie czego się obronić. Poza tym większość psów jest zdezorientowana i omija świnię łukiem. Maupo, głowka inna i determinacja inna. Psa stosunkowo łatwo przestraszyć i odgonić, świnia jest bardziej niezalezna ,ma inna mentalność, jest bardziej bezkompromisowa i preferuje inny rodzaj ataku. Jakbym miała miec obronną świnię,a psa wybieram świnię. Ważko Mała, świnka mieszka sobie na parterze.
-
Szara bulwa miała byc miniaturowa,waży 30 kilo, w sumie tak jakby sie sznaucera średniego na chacie trzymało. Pańcia juz miała kryzys rok temu, gdy myślała o oddaniu świni do zoo, po zorientowaniu się w warunkach, jakie maja wieprze zoologiczne, zrezygnowała z pomysłu. Kryzys był spowodowany atakiem Marlona (tejże świni) na nos pańci. Obdarł ze skóry.Większośc dorastających psów/szczeniaków po takiej własnie akcji ląduje w schronie. Marlon wtedy został wykastrowany. Maupo,może byc tak...nie przeczę,w sumie już mało komu ufam w kwestii zwierzęcej. Świnia Marlon ma swój ogromny urok i w parku zachowuje sie o niebo grzeczniej niż większość psów.
-
Do schroniska w Sopocie trafiła dobremanka Ara. Bardzo ładna,kopiowana,dorodna,łagodna.Lat 5. Oddana za kratki ponieważ właścicielka jest bardzo starsza,a wnuki wyjeżdzały na wakacje,więc suke wykopano z domu. Fotke robiłam na szybko ,mam na razie tylko taką: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/108/f08f28cbcdf3e6c4med.jpg[/IMG][/URL]
-
Mam zupełnie niechodliwego,bo starego. Labi od marca 2013 roku jest w schronisku i młodszy sie nie robi :( Charakter typowy lab,chce skakać,przytulac się. Nie lubi innych psów. Na spacerze nie ma klopotów,ale w boksie wprowadza swoje rządy. Poza tym porządny pies. Przebywa w schronisku w Sopocie. Link do FB :[URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.631944976830396.1073741873.233756206649277&type=3[/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/109/0bd3572aea8a0154med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/109/24abe0c22a93b60amed.jpg[/IMG][/URL]
-
No! Taki trening to ja rozumiem! dziewczyny,musze wam pokazać,jaka bulwe spotkałam wczoraj wieczorem w parku. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5c4d732c9f8c6927][IMG]http://images65.fotosik.pl/108/5c4d732c9f8c6927m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=65323755c170f34d][IMG]http://images61.fotosik.pl/108/65323755c170f34dm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/108/691f034a8052377amed.jpg[/IMG][/URL]
-
Współczuję.... dlatego jak mnie nasz kiero wkur... to mu wystawie na stronie naszego rocznego czekoladowego piekińczyka.I na FB i na trójmiejskich. Bedzie miał dzień jak z koszmaru.
-
Camara,masz rację...to chyba od Ozziego sie zaczeło,Teraz z perspektywy czasu to widzę. Jeden z pierwszych watków,jakie podczytywałm, były jamniki celinki123. Wtedy pomyślałam: skoro takie dwa staruszki znalazły dom, to może spóbować z moimi staruchami schroniskowymi??? to było jak objawienie , że są ludzie, którzy myslą i czują podobnie. Deszczowa pamiętam! Jaanko,nie da sie przywrócić,wszystko poszło naprzód niekoniecznie w kierunku,który nam się podoba. Czasem mam wrażenie, że Dogo to pole walki, kto wynajdzie najbardziej zdechłego psa na którego można znęcić świeżych frajerów do wpłat... Bo kiedyś te "zdechłe" też były, ale intencje ratowania były szczere i czyste.
-
Ale słoneczko juz miało-doga największego jakiego w życiu widziałam. To JA nie miałam PRAWDZIWEGO psa...teraz moja kolej.
-
Maupa przekazała te fotki do schroniska i nareszcie wszyscy przestali mnie sie pytać : a jak Bulwa ? Maupo,a pani Ewa naprawdę mocno przeżyła cała sytuację, chciała dobrze,a przez nadgorliwośc przekombinowała. Dla niej wet to bóg i do głowy jej nie przyszło,że kierownik może zdecydowac inaczej niż wet. Ewa bardzo ładnie o Tobie mówiła, że udzieliłas jej takiego wsparcia, zrozumienia ,że każde zobowiązanie podpisywałas . Bo o Gamecie powiedziała tylko jedno zdanie :)
-
Obcina się wszystko generalnie,co człowiek ma ochotę.Ale maszynka nie radzę...oj,nie ją!
-
Ty masz tez swoja anegdotę malawaszko! Tyle lat znam Twój nick,a dopiero,gdy ktoś napisał (całkiem niedawno) do Ciebie per "Ważko Mała" zauważyłam od czego to zbitka. Zachwycona informuję koleżankę "Millarcę",że Malawaszka,to Mała Ważka,na co ona do mnie :ale to Ty tego nie wiedziałaś?... No NIE WIEDZIAŁAM!
-
Tłumaczyłam Ewie ze schroniska,jak fajnie trafiła buldożka i w pewnym momencie zauważyłam,że moja opowieśc nie przynosi spodziewanej euforii. Załapałam przy pytaniu :dlaczego wobec tego nazywam te miłą panią małpą.... Równie głupio sie czuję,gdy w towarzystwie sypne się,że jadę "do gamety". Słoneczka,wybierając nicki ,myslcie o odbiorze społecznym :lol:
-
Wspaniałe imię :) Buka, Buczynka :) Jak w ciągu tygodnia może psu zmienić się pysk. Trzeba było ją widzieć w schronisku, tylko wtedy można docenić przemianę. Kochana Gameta też docenia ten widok, ponieważ robiła za GPS w drodze do schroniska i widziała małą. Ona by nie przeżyła w schronisku, była bardzo, bardzo zdepresjonowana plus rozliczne choroby. ŚLiczna jest z tą swoją długą kufą. I ma z jednej strony trzy piegi :)