-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brazowa1
-
czy udało sie Soni?
-
fotki poznikały,czy to aktualne?
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
brazowa1 replied to Energy's topic in Już w nowym domu
ćwiczyć,ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć. Chyba nikt nic innego nie wymyslił. Może pomóc zmiana szczotki,grzebienia. Obcinac pyszczek,mozna tez samemu,niekoniecznie u fryzjera. Dwa lata pracowałam z PONem,który na widok grzebienia,nozyczek dostawał szału,teraz to akceptuje :). Pół roku przyglądałam się pracy w salonie groomerskim i wierzcie mi,pies zanim nie został wyszarpany i nie pofruwał po ścianach,to nie było strzyżenia. Bicie,darcie sie-to norma. Jeżeli pies trafił do takiej psiej pani fryzjerki,to mu sie nie dziwie,ze ma traumę. Ale strzygła prześlicznie. -
Tak. Oczywiście,wszystko okaże sie przy bezpośrednim kontakcie,czy pojawi sie "chemia".Fajny człowiek ,fajny piesek,ale jeszcze musza do siebie pasowac.
-
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek'] Brązowa dla Ciebie medal za wytrwałość i upór w pielęgnowaniu wątku.[/QUOTE] jaka tam wytrwałośc i upór. To Agatka51 nie dala zapomniec o wątku. -
Sznaucerka średnia - 2 domy, 2 schroniska - W NOWYM DOMU :))))
brazowa1 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Nirech szlag trafi byłych właścicieli i oby nic dobrego ich w nowym roku nie spotkało. Mysiu,w schronie Sopocie to norma,potrafia i po 16stu latach przypomniec sobie,ze kiedys adoptowali stamtąd szczeniaka. -
Umre tutaj :) hahahhahahahahah,fajnie jak w roku 2006 :) Biedny ministrant (a on w ogóle wiedział,o co chodzi?) Wiesz co, Gameta,no wiesz,co?...Słów brak! Ty sie tylko na ogierowy watek pt "puzdro" nadajesz. a potem radosnie przychodzi kasumi (hahahah,witamy!) i zaprasza na bazarek,po udanej adopcji,bucahcahcahachachacha
-
a on faktycznie tak capi?
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
więc trzymamy kciuki za spokojne zadomowienie sie. -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
garsoniera,ale u siebie :) w swoim miescie,to sie liczy :) -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
brazowa1 replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Florek ma obecnie ponad sześć lat. Nie zapomne rąk moich kolezanek,ktore chcialy mu załozyc kaganiec. Teraz bez problemu pozwala sobie u weta zawiązac pyszczek.Toy/ Florek był naprawde ciężkim przypadkiem schroniskowego agresora i trwało to u niego przez cały pobyt w schronie. W domu nie nasikał ani razu,ma 5 kotow i jednego pieska,schroniskowego ślepaczka.Pięknie aportuje,oddaje zabawki (w schronisku za dotknięcie miski mozna bylo zostac pogryzionym). A to i tak jest schronisko,gdzie psy maja stosunkowo bliski kontakt z ludzmi i kazdy pracownik stara sie z psem zaprzyjaznic albo przekupywac smakołykami,żeby łatwiej było mu pracowac. Moge sobie więc wyobrazić,ze te agresorki o których piszecie,moga byc jeszcze bardziej pozamykane niz Toy. Equus,wysle Ci na PM linki do psiakow kasiowych,ona chyba nie ma jednego wspólnego watku. -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
SUUUUUUUUUUUUUUPER! Cieszysz się??? -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
brazowa1 replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images47.fotosik.pl/503/c08a18e73bddfecemed.jpg[/IMG][/URL] Kochane Ciocie! Poznajecie mnie? Pierwszy raz pokazałem się swiatu na str 114 tego watku. Na szczeście to juz przeszłość. Mam wyleczone uszka, przestałem gryźć. Mój własciwy kolor to snieżnobiały,dzis była ciotka brazowa1 u mnie,dziwna ciotka,bo ciagle powtarzała "to niewiarygodne,niewiarygodne", najbardziej sie dziwiła,gdy wskakiwałem jej na kolana i dawałem buziaczki. Wszyscy zaczepiaja mnie na ulicy i mówia,ze jestem sliczny. Podobno mam nakręcony film,gdy jestem żółty,zasikany i chory. Nie wierzcie w to,to nie byłem ja! Wasz Florek. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=bEasBu2D3IE[/URL] -
Jeszcze jeden CUD. Przez dwa lata pudel Toy siedział w schronisku. Odrzut z pseudo,zmieniali asortyment na yorki.Nie było z nim dobrze-pies wpadal w stany depresyjne,wtedy nie było mozliwosci,aby go dotknąć,strzyzenie-tylko na potęznych dawkach sedalinu,wiecznie chore uszy,które go wykańczały. Gdy pokazywał zęby,nalezało szybko wycofac się się. Pies bez najmniejszych szans na adopcję.Jak go komus pokazywac,skoro nie było do niego dojścia,gdy sam nie miał na to ochoty? Trwał w swoim chorym świecie dwa lata.Wiecznie przyszykowany do bronienia się.Tylko miniatury potrafią tak sie zawziąć w sobie. Stał sie cud,dzieki pani,która przychodziła wyprowadzac pieski.Wzięła Toya takim jakim był,bo wiedziała,ze w schronisku nie ma szans na zmianę. Bała się,ale czuła,ze to nieszczeście przez niego przemawia.Początki przyjazni przypłaciła własna krwia-wpierw u weta,potem u fryzjera. Dzis ich odwiedziłam,2 miesiace od adopcji,tylko,ze tam nie było Toya. Był za to śliczny,cudowny,pachnący przytulający się pieseczek Florcio. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images43.fotosik.pl/330/074eae47141ec34cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images48.fotosik.pl/310/43d43d02476737a5med.jpg[/IMG][/URL] Teraz zaczepiaja włascicieli na ulicy,gdy ida z biała owieczką. Nikt im nie uwierzy,że to był pies,ktorego nie mozna było dotknąć.Uszka wyleczone,nerwy ukojone. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/503/cd13b71d5d2ff84fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/497/67dd409bdc78927amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/503/c08a18e73bddfecemed.jpg[/IMG][/URL]
-
http://www.youtube.com/watch?v=95TcZLR2QmI Przez dwa lata pudel Toy siedział w schronisku. Odrzut z pseudo,zmieniali asortyment na yorki.Nie było z nim dobrze-pies wpadal w stany depresyjne,wtedy nie było mozliwosci,aby go dotknąć,strzyzenie-tylko na potęznych dawkach sedalinu,wiecznie chore uszy. Gdy pokazywał zęby,nalezało szybko wycofac się. Pies bez najmniejszych szans na adopcję.Jak go komus pokazywac,skoro nie było do niego dojścia,gdy sam nie miał na to ochoty? Trwał w swoim chorym świecie dwa lata.Wiecznie przyszykowany do bronienia się.Tylko miniatury potrafią tak sie zawziąć w sobie. Stał sie cud,dzieki pani,która przychodziła wyprowadzac pieski.Wzięła Toya takim jakim był,bo wiedziała,ze w schronisku nie ma szans na zmianę. Bała się,ale czuła,ze to nieszczeście przez niego przemawia.Początki przyjazni przypłaciła własna krwia-wpierw u weta,potem u fryzjera. Dzis ich odwiedziłam,2 miesiace od adopcji,tylko,ze tam nie było Toya. Był za to sliczny,cudowny,pachnący pieseczek Florcio. Przygotowuje jego metamorfozę.
-
:) bo my prywate uprawiamy :) takie wkręty z innych watków. Musztarda to pinczerka o barwie i minie musztardy,uratowana przez Szuwar prawie rok temu ze schroniskowej klatki. Bardzo barwna historia,z której dwa razy sunia cudem przezyła. Historia takze o "obrońcach zwierzat",wsród których pracuja także zwyczajni podli ludzie,dla których los zwierzaka to mniej niz splunąć.
-
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
brazowa1 replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mika31']sama słodycz on ma coś w sobie[/QUOTE] fotki nie oddaja nawet 1/4 jego uroku. To jamnikowaty komediant,wybija sie wśród wszystkich psów. -
biedne psy. Ty sie tez pewnie przeraziłaś. Opierdziel dziada tak,żeby zapamietał,w razie potrzeby-straz miejska,mozna ich nasłać.
-
Isia uciekła ze schronu,aborcja,usunięta listwa-martwica. JUŻ W DOMU
brazowa1 replied to wszpasia's topic in Już w nowym domu
eeee,własnie,ze nie! Jak na Dogo napisza,ze psu sterczy kość z łapy,to od razu ide zobaczyć,. -
Isia uciekła ze schronu,aborcja,usunięta listwa-martwica. JUŻ W DOMU
brazowa1 replied to wszpasia's topic in Już w nowym domu
garstka,bo na pomorskich zawsze jest mniej ludzi. Za to jacy! -
Isia uciekła ze schronu,aborcja,usunięta listwa-martwica. JUŻ W DOMU
brazowa1 replied to wszpasia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Litterka']Ale po co epatować nieszczęściem? Te wszystkie budzące grozę tytuły są takie tandetne... Bardziej odstręczają i denerwują, niż zachęcają.[/QUOTE] nie chodzi o to,aby starszyc,tylko wlaczyc odliczanie,zamiast wieczystego 2 tygodnie.