-
Posts
7770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sota36
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Alu - te fotki sa - to te z soboty. po wekendzie beda nowe - bo jedziemy na wies :) -
Bylam u weta dzis po obroze dla Skotiego - gadalismy o Tobie, lekarz powiedzial, ze jkiedy mnie widzi - kojarzy mu sie imie "Atos" :)
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
A wskoczyl na lezacego na nim pancia i bylo "bum". Pa sie pozbieral, hamak zostal, a pies mial zabawe... -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
eee tam - zdjecia, jak zdjecia - "zwierz" cudowny i kochany - a jak "obiekt jest wdzieczny, to i zdjeatka sa ok. -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Wczoraj minelo 7 miesiecy od kiedy mieszkamy z Gutkiem!!!! Oto zdjecia psiego zraszacza" http://img272.echo.cx/img272/2451/dsc011966un.jpg kolejne zdjecie pt. "szambo - nurek" http://img272.echo.cx/img272/8114/dsc012037wx.jpg "taniec" mojego meza z Gutkiem - czyli jak zlapie patyk, to bedzie moj (owym "patykiem" jest odnoga z krzaka jezyn - bezkolcowych, rzecz jasna) http://img272.echo.cx/img272/3637/dsc011390fj.jpg no i ostatnie z soboty - 21.15. "na hamaczku, a wlasciwie po zepsuciu hamaczka" http://img272.echo.cx/img272/7127/dsc012062jj.jpg -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
http://img75.echo.cx/img75/6523/dsc011756tp.jpg -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
no byl fajny weekend i sa fajne zdjecia - ale zewby je jeszcze tak dokladnie poobrabiac... siade to nich we srode - nawal roboty w szkole...ale zdjecia Wam sie spodobaja. -
To sie ciesz szczesciarzu!!! Super!!!!!!!!!!!! Kichaj, ze pies podobny z tylu do nagiego grzywacza - Twojemu odrosna klaki, a grzywaczowi - nie!!! Pomizaj mordzie od nas!!! Ale super!!!!!!!!!!!
-
U nas zadecydowal maz, bo jak pisalam ja chcialam rozpamietywac, choc stale mysle o tosku, poprostu mysle o 2 moich kochanych psiakach. Ty do tej decyzji musisz dojrzec. I tak jak napisalam na Teczowym mosce - najtrudniejsza jest pierwsza godzina, pierwszy dzien, piewrszy tydzien, miesiac, rok - wszystko jest i bylo trudne, kiedy sie kochalo i nadal kocha. Jeli moge ci cos doradzic, choc sa rozne szkoly - mysmy wybrali psa - nastepce - innego, zupelnie innego, by nie porownywac na korzysc jednego lub drugiego i teraz mysle, ze byl to swietny pomysl. Bardzo serdecznie pozdrawiam!!!!
-
"to nasz egoizm i strach kaze nam zwlekac w podjeciu decyzji" - niestety to prawda - tez sie balam tej decyzji, myslalam, ze bede slaba, nieodporna psychicznie. Ale z tej calej milosci do Atosa - nie moglam sie zgodzic na to, by cierpial. I wtedy stalam sie silna!. Matyldo 1975 - nie bedziesz kochac tego psa tak samo, bedziesz kochac inaczej. Dwoch milosci nie mozna orownac. Mysmy musieli uspac Atosa 22 pazdiernika, za Tosia w ogien bymwskoczyla, byl moim ukchanym pse, niestety ... Kiedy tullam sie do martwego juz Tonia powiedzilam, ze nie chce juz mnie zadnego psiaka wiecej. Nasz weterynarz - usmiechnal sie stanowczo oswiadczyl, ze muszei to jak najpredzej. No ijest! Nie zastepca, a nastepca - inny, kochany, ale inaczej. Nastepnego dnia pojechalismy do hodowli po Agata. Po pocieszka, bo tak jest. Myslalam, ze za wczesnie decyduje sie na kolejnego zwierza, ale teraz wiem, ze dobrze sie stalo, i za to dziekuje mezowi., ktory zmusil mnie 7 miesiecy temu (dokladnie!!!) , by pojechac i wrocic z "mlodym'. Zycie nabralo sensu i barwy, a "pocieszek" jest tak absorbujacym psem, ze i ja wracam do psychicznej rownowagi. Kocham Go ale inaczej!!! Po prostu moje serducho, jak juz kiedys gdzie napisalam, podzielilo sie na 2 czesci...
-
- wroclismy z dzialeczki - ale masz kolorowo!!!
-
Wim co czujesz - ja dokladnie 7 miesiecy temu przezywalam to samo! Czekalam na wyniki badan, ktore byly wyrokiem - niestety o 11.30 wet zadzwonil z najgorsza wiescia... usypialismy do w tym samym dniu - odchodzil miedzy 17.00 a 17.05 - to najgorszy dzien w moim zyciu jak dotad....
-
Strasznie mi przykro, bo dal Ciebie o katoga - z jednej strony chcialabys ulzyc psinie , a z drugiej widzisz, ze nie mozesz, bo rodzice.... Sprobuj przekonac...
-
Oj Mordzio moja - dzis znow mija kolejny miesiac bez Ciebie. To juz 7 miesiecy, jak ten czas leci, wczoraj skonczylismy tapetowanie kuchni - znow pelno Ciebie :) za meblami.
-
Uwaga - teraz ja i moj Gutek, a tak serio to agat: [url]http://img153.echo.cx/img153/2928/dsc010169wk.jpg[/url]
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
"lo matko" jak je zmiejszyc???? Wiecej narazie nie wstawiam, bo to takie ogromniaste, a nie wiem, jak je zminimalizowac??? -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Mialo tu byc zdjecie, ale nie udalo sie , bo wyslo ogromniaste - wiec zeby moderatora nie wkurzac - usunelam- musze nad tym popracowac... -
Nasz Staruszek odszedl 22 pazdziernika, 15 grudnia skonczylby 13 lat. Ale niestety ... Przeczylama to - odzyly chwile, kiedy odchodzil. Nie bylo dla Niego ratunku - nerki odmowily posluszenstwa - w piatek juz zasypial tak zatruty moczem. Piec dni walki o psa, ale Bog chcial inaczej... Nie chialalam, zeby cierpnial - kiedys uratowal mi zycie, wiec obiecalam, ze nigdy nie bedzie musial odczuwac bolu choroby. To byla najtrudniejsza decyzja w moim zyciu. Zastanawialam sie, czy nie skrocilam mu zycia, bo przeciez wierzylam w cud! Ale on nie nadszedl - wyniki krwi i moczu powiedzialy wszystko. Nie mam pretensji, ale pozostaje zal, ze nic i nikt nie jest wieczny. Mysle, ze dobrze zarobilismy wraz z mezem podejmujac te decyzje - nie wybaczylabym sobie, gdybym skazala Go na cierpienie i umieranie w bolu. Pozostaje cholerny bol. Odchodzil pieknie - w domku, w naszych ramionach. Trwalo to piec minut - jak dotad najgorszych w moim zyciu. Bardzo w tym czasie (w czasie choroby Atosa i chwili Jego odejscia) pomogl nam nasz wetrynarz. I dzieki Mu za to. Spotkalismy w tych ostatnich 5 dniach zycia Tosia tylu zyczliwych ludzi, i Im rowniez dziekuje za to. Teraz sama musze uporac sie z czasem, z tesknota i bolem. Biega po domu jego nastepca, jest kochany, kochany inaczej, ale ja wiem, ze jest on dlatego, ze nie ma z nami Tosia - i to boli.
-
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
No to jeszcze raz probuje - http://img264.echo.cx/img264/8084/dsc010133xc.jpg -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Bo te zdjecie jakies malutkie... :( -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Czy mi sie udalo wstawic pierwsze zdjecie??? -
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
sota36 replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kiedy bylam dzieciakiem (mialam 8 lat) tez mialam bokserka - rudego! Mial na imie Ben. Fajne to psiska. -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Do Alicji - tak naleze do klubu brylatych, jak to mowia na Sllasku. A czemu pytasz?????? -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
ok wysylam kolejne pojedynczo przez inny serwer! Dzieki -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Przepraszam, ale to nie moja wina, a juz myslalm, ze to ja taka sirota - mamy awarie serwera, popytam mojego admina kiedy usterke usunie