-
Posts
7770 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sota36
-
Dzis mija 8 miesiac od kiedy nas zostawiles.... Jakos sobie radzimy....
-
Dzieki w imieniu Agata, ale faktycznie ten brunecik jest boski!!!
-
e tam - zaraz tepa - zmeczona i tyle - wiec oto namiary: [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=18828&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=bd6900bbdf6b95a365a59ce3c8cb5465[/url]
-
Uwaga - prosze zobaczyc w Galerii post Miesieczniny Agata - tam jest moj potwor- i co Wy na to???
-
A ja znam, niestety. Swojego karmie 2 razy dziennie, a;e to jak na briarda, podobno, przystalo to nie - jadek. Wiec sam dbajac o linie odpuszcza sobie co kilka dni sniadanko. Woli jesc na noc (okolo 20.000, stad posilki dajemy w dawkach - 1/3 na 2/3.
-
Dzis mija 8. miesiac od kiedy Tosiu zaczal chorowac... Zaczyna sie "miesiecznica" najgorszych 5 dni w moim zyciu...
-
To sie nazywa kaprofagia - i tak bywa, nietety, widocznie czegos jej brakuje. Mozesz jej podac lyzeczke swiezo tartej marchewki - zapaszek zniknie... - sposob podala mi pewna hodowczyni, ja nie musialam sprawdzac, ale kot wie???
-
Kiedy widze te kilogramy piasku na lapach wnoszone do domu, albo slady lap po deszczu (nie wiem, ale "ryza malpa" kiedy przychodzi z brudnymi lapami i trzeba mu podwozie umyc, zdazy przebiec sie po calym domu i pobrudzic podloge) , te slady na stole i na kanapach po jego dziobie (oj - dluga ma brode), te resztki jedzenia w niej (np po jogurcie, serku homogenizowanym) , to sobie mysle, ze to taki brudasek, flejtuch i popapraniec, ale... Ale fajny jest!!!!
-
Do gadzik - gratuluje!!! psy duze zyja krocej, jak bylo w przypadku Atosa. Chlopak, a raczej Staruszek, po 5 dniach walki o psa (kroplowki, leki, badania krwi) mial mocznika 320!!!! Zachorowal nagle i niestety.... Te nerki zaatakowaly nagle i szybko - nikt sie niespodziewal! A bylleczony na watrobe i trzuske.
-
Och - tesknie, tesknie, choc mam pocieszka - leci mu juz 12 miesiac, jest kochany, ale polowa serducha - nalezy do Tonia :)
-
Witaj - to zalezy ile tego mocznika jest. Nie chce przesadzac, ale niestety to powazna sprawa! Moj byl na nerki leczony (m.in. homeopatycznie), mial kroplowk, po "przeplukaniu Go manitolem lub manidolem - nie pamietam) niestety okazalo sie, ze nerki odmowily posluszenstwa - mial [u]ale 13 la[/u]t!!! Ty masz psa mlodego w porownaniu z moim. Sa na rynku odpowiednie karmy, znam psy chore na nerki, kore z pomoca wlascicieli sobie roadza. Napisz - ile ma mocznika!!! Pozdrawiamy
-
Dzis porownywalismy z twoim panciem na dzialce ... nosy - Twoj i mlodego . Ty miales troche perkaty, a mlodzieniec ma taki kichol...!
-
jeśłi masz więc wątpliwości, kiedy się rozstać....zajrzyj głęboko psu w oczy i w swoje serce. a jeśli zdecydujesz, że to koniec, wybierz się z nim na ten ostatni spacer i odprowadź go na tamten świat Jak pieknie napisane!!! U nas dokladnie tak bylo (patrzcie link Teczowy Most- Atos). Minelo tyle czasu, robie dopiski,ale tylko raz przeczytalam calosc i ryczalam i rycze jak bobr - jeszcze za wczesnie... Lubie Teczowy Most odwiedzac, bo wtedy wiem, ze jestem jeszcze blizej Tosia, ale to boli...
-
tak - ludz sie ludz.. :)
-
ale my naiwni i durni - myslimy, ze to One nas slychaja, a w efekcie jest zupelnie odwronie!!! Niezaleznie od rasy, wielkosci, plci, a podobno to czlowiek zwierza udomowil...
-
briard + jakikolwiek akwen wodny = zaliczony
-
pada deszczyk...a tu siku trzeba zrobić...
sota36 replied to madzia20sosnowiec's topic in Owczarek francuski briard
Nooooooooooooooo jakbym widziala moje mopa. No coz, ale rzemysl chemiczny tez mousi zarobic (proszki, plyny do plukania itp) -
pada deszczyk...a tu siku trzeba zrobić...
sota36 replied to madzia20sosnowiec's topic in Owczarek francuski briard
Hmmm - na to jest problem, bo! Naszego briarda kupilismy na jesien, czyli - zaczelo sie!!! Dotad (tj. do jesien) bylam przekonana, ze powinnam urodzic sie sprzataczka, bo lubialm zamiatac, myc i odkurzac podlogi. U mnie to byla obsesja. Niestety - mamy briarda i zwiazane z tym "watpliwe" atrakcje natury porzadkowej. Pierw przywlokl na lapach blotko, ale pancia - myk, myk - eee nie ma tak zle (ta pancia to ja) Potem sie to powtarzalo, a w miare uplywu czasu w kalendarzu (listopad) blotka bylo wiecej i wiecej. Nauczylam mlodego po spacerku wchodzic do brodzika na tzw. "mycie podwozia" . Niby fajnie, ale za to zalane mieszkanie. Potem przeszlismy przez sniegi i znow deszcze i mysle - eee latem bedzie czysciej, nic bardzij blednego - piach, piach i piach. Odkurzac zipie, miotla to samo, scierki do podlogi juz po kilka razy wymienione, bo "wyszly', ale za PIES SZCZESLIWY. No coz - widzialy galy, co kupowaly... i nawet ponarzekac nie mozna... A i jeszcze jedno - do tego dochodzi ufiflany stolik, bo mlody wlasnie zjadl i przyszedl sie pochwalic i majtnal dziobem po blacie, no i ... kanapy - tez zahaczone tak od niechcenia. Sumujac - briardy to brudasy, kochane brudasy!!! -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Hmmm - miesieczniny sie nie udaly, bo skonczyly sie w ...wannie. Poszlam na obiecany dlugi spacer, a ze deszcz lal jak z przyslowiowego cebra, Gutkowi to bynajmniej nie przeszkadzalo, psina robila sobie wzdluz rowu z deszczowka slizgi. no i byl tak "ufiflany" , ze tylko do wanny. A to zdjecie pochodzi z dnia dzisiejszego, jak po tym calym ambarasie, chlopok odpoczywa... -
To smutne, co piszesz, ale niestety sadze, ze nie mozna w 100% przewidziec jak [u]kazdy[/u] zywy organizm zareaguje na znieczulenie ogolne (lacznie z ludzmi). Mysle tez, ze takie przypadki sa bardzo, bardzo sporadyczne!!! Przykro, ze bylas tego swiadkiem. Wiem rowniez, ze w czasie zabiegu pies jest monitorowany, powinien lekarz znac jego wage, wiek, a takze ogolny stan w danym momencie oraz ewentualne klopoty zdrowotne (np serducho) . Skoro lekarz, jak sama piszesz jest doswiadczonym lekarzem - pewnie ze swojej strony zrobil wszystko, by zabieg sie udal. Wiec chyba to w istocie NIESZCZESLIWY WYPADEK ! Musisz byc dobrej mysli i wierzyc, ze zabieg u Twojego psiaka sie powiedzie.
-
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
sota36 replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Alu - co te zwierzaki - futrzaki z nami robia... -
" Miesieczniny" Agata - przerodzilo sie w galerie.
sota36 replied to sota36's topic in Owczarek francuski briard
Dzis Agat rozpoczal 12 miesiac, czyli tak mniej wiecej - "18", musze mu zrobic jakies urodzinowe zdjecie i je wieczorkiem wstawimy. A narzazie - na impreze!!! Obiecalam mu fajny spacerek. -
Tak jak mowilam - wspominalismy Ciebie - :):):)