-
Posts
2254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewusek
-
umówilam sie na jutro w NDM i obfoce psa, może zabierzemy go na spacerek i zobaczymy jak sie zachowuje, gdy nie jest w budzie... [B]Napisalam wiadomosc na portalu Nasza-Klasa do właścicieli Adonisa, ktorzy przebywaja w Irlandii. Wiem, że śledzą wątki o swoim psie i "martwią się" jego losem... Wierzę, że los Adonisa naprawde nie jest im obojętny i dopoki nie znajdzie sie osoba, chcaca go adoptowac, beda go utrzymywac - hotel, latny DT, karma, szczepienia, opieka weterynaryjna... Trzeba byc odpowiedzialnym i tego samego uczyć młodsze pokolenie... Państwa corka ma 18 lat i zastanawiam się, czy kiedyś bedzie miała dylemat, żeby Was wyrzucic z domu do przytułku... widząc jak skonczył Adonis i pozostałe psy, które również zostały opuszczone, nie zdziwiłabym sie, gdyby owa osiemnastolatka w przyszłości miała skrupuły w tym względzie... Pani Doroto, Panie Dariuszu, proszę dać dziecku przykład, że trzeba być odpowiedzialnym za swoje czyny, za zwierzeta, ktore sie bierze pod opieke. W tej chwili prawnie to Panstwo jesteście odpowiedzialni za los tego staruszka. Zapraszam na wątek oficjalnie a nie incognito... [/B]
-
Neska ukazala sie w Metrze we wroclawiu, w szczecinie, w Łodzi i chyba w Wawie... jak na razie odzew - dwie osoby rozsadne... Beata chora, 39 st. Niebawem ukaze sie artukul pisami przez Neske w Tygodniku Pultuskim. Redaktor Naczelny bedzie walczyl, zeby pojawil sie we wkładce "Jarmark Mazowiecki", ktora pojawia sie w gazetach:Legionowo, Pułtusk, NDMaz, Łomianki, Mińsk Mazowiecki, Ciechanów, Zielonka. Ogloszenie do Przyjaciela psa bedzie zrobione i mysle jeszcze, zeby zrobic historie "szczesliwe zakonczenia" i opisac historie Zuzki i napisac, ze byla na super DT i teraz tam jest Neska i czeka... tak, zeby w innym miejscu troszke wspomniec...na razie jestem w trakcie rozmow... Ina, ile Ci kasy wyslac za to ogloszenie w metrze ?
-
dla mnie to nie jest podłe... dla mnie to czyste skur****stwo... Tak jak napisalam w allegro "murzyn zrobił swoje, murzyn może odejsc" Dzisiaj na ten temat rozmawialam z moim TZem... sa ludzie ktorzy majac hodowle traktuja psy jak czlonkow rodziny (albo i lepiej) i nie wyobrazaja sobie jak mozna oddac swojego psa... ale sa tez tacy ludzie, ktorzy traktuja psa jako maszyne do wyrobu produktu... Skonczyła sie amortyzacja, to trzeba maszyne usunac... i to jest przykre...
-
przykre to jest... przeciez 10 letnie mastify to naprawde rzadkosc... serce sie kraje jak sie patrzy na takie staruszki... To zupelnie jak ktos by na centralny wyrzucil swoja babcie... Jestem zalamana... Hadonis jest do adopcji i jego miotowa siostra Hera. Psy pochodza z hodowli Z Maszowego Domu, urodzone 14.06.1999r. Maja rodowody. Hera jest Championką Polski, miała 4 mioty, była na warunku hodowlanym, cały czas widnieje na stronie hodowli jako NASZA SUKA. Hadonis jest Mł. Ch.Pl i Ch.Pl. Hodowca nie przyjmie do siebie psow ! Hera od wczoraj jest w kojcu u Beaty, u ktorej jest amstafka Neska, Zaraz zrobie im allegro. Tutaj jest watek na molosach)zlikwiduj spacje): [URL]http://www.f[/URL] o r u m.m o l o s y.pl/showthread.php?t=13314
-
ufff... dobrze, ze tak sie to skonczylo :-) no coz... rodzinka... z nia najlepiej wychodzi sie na zdjeciach i to z boku, zeby w razie czego mozna bylo sie wyciąć... pewnie nie powiadomili faceta, zeby go nie denerwowac...
-
Buldozki sa super :-) Zakochalam sie w nich jak mialam dwie bulwy na DT i postanowilam, ze male pieski do hodowli to beda buldozki, a dlugo nie moglam wybrac odpowiedniej rasy :-) Joko (ta płowa buldozka) ma 10 miesiecy, kupilam ja jak miala 4, wlasnie ma pierwsza cieczke i chodzi w gaciach mojego syna :-) Krowka czyli Cezar jest moj tylko w polowie :-) a w drugiej polowie nalezy do hodowli Rubinowy Skarb, jest sprowadzony z Wegier, ma 2,5 roku. Na jesieni planuje krycie jak moja krolewna zrobi uprawnienia, tak wiec zapraszam :-) Łatka jest przekochana ! Czuje sie jak u siebie :-) Czasami zdarza jej sie wybiec za brame, jak ktos nam otworzy a my idziemy na spacer... leci do sasiadow, goni koty, obszczekuje suke w kojcu i dwa psy na łancuchach, wpada na łąke, pogania i wraca... wie, gdzie ma dobrze ;-) Dzisiaj w pokoiku, w ktorym mieszka polozylam stary dywan, zeby nie rozjezdzaly jej sie łapki po gresie... Teraz mieszka z nia Cezar, bo Joko ma cieczke i musze uwazac :-) W sobote zostala adoptowana jedna z moich suczek, a Pani ma sie zastanowi jeszcze na Horke... Jak pojechalam do niej z Karatem i Horke to Horke czul sie tam tak, jakby od zawsze tam mieszkal... łozko, kanapa, dywanik... pitulanki... A Łatka, dzisiaj na dworzu biegała jak szalona :-) Przybiegala do mnie, kładła sie w biegu na plecy i kazala drapac po brzuchu :-) Swietnie dogaduje sie z Sigma i Lego, Dziewczyny sa praktycznie tego samego wzrostu :-) Szew po sterylce idealnie sie zagoił, nie ma juz zadnych gul, ropa nie leci :-) Dzisiaj Łatka bawila sie z moimi chłopakami :-) Obdarowywała ich całusami :-) Mam kilka fotek, ale musze je przerzucic z aparatu :-) Zapoznałam ja z moja kociczka Luna, ktora jako jedyna nie doznała od Łatki krzywdy na podworku. Nie chciala jej zjesc, patrzyła zaciekawiona... ale jakby kocica zaczela uciekac, to na 99% by ja zlapala... Pozostałe 3 koty wogole nie wychodza z domu, bo wiedza, ze moga spotkac Łatke i siedza w domu... Rudemu odbija... nie mam siły sprzatać kuwet :-( odzwyczaiłam sie... moje koty zawsze byly wychodzace i załatwiały sie na dworzu a teraz... masakra... chyba robia zawody miedzy soba, kto wiecej zrobi kup...:evil_lol: Dzisiaj dostalam odpowiedz od wojta na moje pismo... no coz... wojt napisal, ze nie mam podpisanej z gmina umowy i nie moge dostac zwrotu kosztow -bede sie konsultowac dokladnie z prawnikiem, bo skoro gmina nie ma podpisanej umowy z zadnym schroniskiem na wylapywanie bezdomnych zwierzat i leczenie ich, mimo, ze nalezy to do dzialan statutowych, to powinnam otrzymac zwrot... troche pewnie potrwa, ale co tam... Niestety na pytanie "na jakiej podstawie prrawnej pani P. zleca odstrzaly bezdomnych zwierzat..." wojt nie odpowiedzial, tylko napisal, zebym rozgraniczyla zachwanie radnego D jako radnego i jako czlonka polskiego zwiazku łowieckiego, ktorego dzialania sa ZGODNE Z ustawa o ochronie zwierzat !!! Nie wejde na razie w polemike z wojtem w sprawie radnego-mysliwego, bo to ma na celu odciagniecie mnie od uzyskania odpowiedzi na pytanie, na ktore nie otrzymalam odpowiedzi....
-
dzisiaj dostalam odpowiedz z gminy.... no coz... wojt napisal, ze nie mam podpisanej z gmina umowy i nie moge dostac zwrotu kosztow -bede sie konsultowac dokladnie z prawnikiem, bo skoro gmina nie ma podpisanej umowy z zadnym schroniskiem na wylapywanie bezdomnych zwierzat i leczenie ich, mimo, ze nalezy to do dzialan statutowych, to powinnam otrzymac zwrot.... troche pewnie potrwa , ale co tam... Niestety na pytanie "na jakiej podstawie prrawnej pani P. zleca odstrzaly bezdomnych zwierzat..." wojt nie odpowiedzial, tylko napisal, zebym rozgraniczyla zachwanie radnego D jako radnego i jako czlonka polskiego zwiazku łowieckiego, ktorego dzialania [B][COLOR=Red]sa ZGODNE Z ustawa o ochronie zwierzat !!! [/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]Nie wejde na razie w polemike z wojtem w sprawie radnego-mysliwego, bo to ma na celu odciagniecie mnie od uzyskania odpowiedzi na pytanie, na ktore nie otrzymalam odpowiedzi....[/COLOR] [/COLOR]
-
mi sie wydaje, ze ogloszenia w gazetach branzowych "moj pies", "przyjaciel pies" itp jest niemiarodajna :-( Mimo, ze bylo ogloszenie Beata dostala doslownie jeden telefon ! Maila zadnego nie bylo... Mysle, ze wydzwiek bedzie wiekszy jak bedzie artykul w gazecie ogolnopolskiej, albo w metrze... wczoraj probowalam sie zroientowac dokladnie w internetowym wydaniu metra ale chyba jestem odporna...jutro od rana zajme sie tym. Tytul watku moze zmienic osoba, ktora go zalozyla... (na reklame, ogloszenia moge przeznaczyc 250 zl) Ina, bede potrzebowala ulotki, tylko takie format 10x15. Musimy na nowo zredagowac tekst o Nesce... 7-8 lutego jedziemy na wystawe do Rzeszowa i tam porozkladam ulotki, moze sie cos uda ???? Tak mi szkoda suczyny :-( Ostatnio jak przyjechałam to mnie nie poznała :-( albo sie obraziła, bo po raz kolejny przyjechalam z psem, tym razem z bulwa, bo dostala cieczki i musze ja miec na oku, zeby Cezario jej nie dopadl.... No i Neska nie byla zachwycona obecnoscia kolezanki... Dowiuedzialam sie rowniez, ze przez ogrodzenie bardzo drazni ja Mirta (roczna mastifka) a Neska nie pozostaje dluzna... I mysle, ze chyba domek bez dzieci.... mimo wszystko to jest pies po przejsciach... co z tego, ze akceptowala mojego Grzeska ? Wtedy akceptowala wszystko...
-
czytam caly czas... mam pisac to co pisze Ina ? Rozmawiam z Beata codziennie... Nie przestalam sie interesowac...
-
Wczoraj udało mi sie wyadoptować jedną suńkę i dostałam "opłatę adopcyjną", która chciałabym przeznaczyć na ogłoszenia dla Neski, bo ONA naprawde potrzebuje najbardziej domu....
-
dziewczyny, zasatanawiam sie, gdzie moge umiescic tzw artykul sponsorowany o Nesce, zeby znalazla domek ? Z psiej gazetry nie ma zadnego odzewu oprocz jednej panie na nie... Nie wiem, METRO ? Wyborcza ?
-
Neska ukaze sie w nowej rubryce Tygodnika Pultuskiego... Ina, dzieki za ogloszenia
-
[quote name='gameta'] Ludwa, mi przyszło na myśl, żeby dowiedzieć się na sggw czy dług został zapłacony - priorytetowo, zanim się wypną, bo nikt nie płaci. A jak nie zapłacony to poprosić, żeby zwrócili się do stowarzyszenia na piśmie z wezwaniem do zapłaty :evil_lol: A takie wezwanie, to już nie są przelewki :)[/quote] bylo już dobrych kilka wezwan... zreszta cala korespondencja wysylana jest do siedziby Stowarzyszenia, w ktorej [B]chyba[/B] nikt z zarzadu nigdy nie byl... Tak wiec nawet jak byloby kolejne wezwanie to lezy sobie i obrasta kurzem... [quote name='gameta'] Nie macie komisji rewizyjnej? Każde stowarzyszenie ma chyba w papierach taką możliwość... Może warto powołać ??[/quote] Komisja jest, ja jestem jednym z trzech czlonkow a mimo to czekam tez na zwrot pieniedzy... Wgladu w konto tez nie mam, mimo, ze chcialam... Nie wiem, moze przewodniczaca ma... Ja widze, ze jest problem, ale sama niestety nie mam zadnej mocy prawnej :-(
-
[quote name='Fela'] Ewusek, zagranie ze spotkania mam (choć nie było w planach nagrywanie i za zgodą wszystkich zrobiłam je raczej dla siebie), ale dyktafon stary i zrobienie z nagrania pliku mp3 przekracza moje możliwości/umiejętności. [/quote] poszukaj kogos kto ma dyktafon cyfrowy albo dyktafon w telefonie, potem nagraj na ten dyktafon cyfrowy zapis z tasmowego tylko blisko i potem zrzuca sie zapis cyfrowy na kompa i juz... Kazdy bedzie mogl sobie w ustawieniach dzwieku ustawic tak, zeby slyszal... [quote name='Fela'] Proponowałam Lice i Beam6 udostępnienie nagrania (zapraszam do siebie w celu odsłuchania), ale Beam6 uzyskawszy tę informację przestała się interesować nagraniem. [/quote] pamietam... bo jak nie wiedziala, ze jest nagranie to byly dwie prawdy a jak sie dowiedziala o nagraniu i prawdzie prawdziwej to bedzie musiala zmienic swoje wnioski, ktore sporzadzila po spotkaniu, o ktorych podobno byla mowa...
-
[quote name='esperanza']Nie mamy fikcyjnych adopcji.[/quote] nie mamy (zarzad) żadnych adopcji - powinno byc... [quote name='esperanza']Mylisz się, co do ustaleń względem pieniędzy. [/quote] podobno spotkanie bylo nagrywane a nagrania chyba nie mozna zmienic... Ja tego nie slyszalam... tylko na liscie mailingowej kazda strona co innego ustalila, a jak jest naprawde to tylko dyktafon wie... Proponuje zrobic z tego nagrania mp3 i rozeslac do tych, ktorzy chcieliby wyciagnac z tego wnioski sami, ja bym chciala.
-
[quote name='Magdarynka'] Przykro mi to mówić, ale mam wrażenie, że celem nowego zarządu nie była pomoc psom, a walka o stołki... Cel został osiągnięty, a psy nie są już ważne... [/quote] ja tego naprawde nie rozumiem...przeciez Justyna, Beata i Dorata byly naprawde aktywne... Jaki jest cel przejac Stowarzyszenie tylko dlatego, zeby byc w zarzadzie ? Dla mnie to bez sensu, przeciez za to stanowisko nie dostaje sie pieniedzy... chcac byc prezesem, mozna sobie za kilka złotych zalozyc fundacje i prezesowac, nie majac zadnych obciazen... Nie wiem jak inni, ktorzy naprawde byli za utrzymaniem Stowarzyszenia, w tym celu zostal powolany nowy zarzad, ale ja jestem naprawde bardzo, ale to bardzo zdziwiona, ze NIC sie nie dzieje... Bylam swiecie przekonana, ze jak jest Dorota w Zarzadzie, to psy beda sie pojawialy jak grzyby po deszczu... Nie ma ani zadnych psow, ani sponsorow, ani reklamy, nie ma nic... [quote name='esperanza'] Plujcie jadem dalej, ja wolę się skupić na działaniu. [/quote] tzn. na czym ??? Naprawde dosc mam pustych slow... fakt, jestem naiwna, ale nie slepa... tym bardziej nie glupia....
-
[B][quote name='esperanza']Ewusek prosiłam byś w kwestiach finansowych kontaktowała się z jayo. [/quote] 30 grudnia dopiero mi napisalas, ze mam sie kontaktowac z jayo ale w kwestii stworzenia dla mnie subkonta, za ktore sama bede placic albo przekazania hasla do konta, zeby nie prosic sie kilka razy, zeby dostac zestawienie wplat dla moich psow. Do tej pory finansami zajmowala sie Beata i jej i Tobie 10 grudnia wyslalam skany faktur. Beata zgodzila sie, ze moga byc skany a faktury przekaze pozniej. Tak jak sie z nia umowilam, faktury zostawilam w lecznicy na Tatarkiewicza. Wiec nie wiem dlaczego w sprawie przelewow mialabym sie kontaktowac z jayo... [quote name='esperanza'] Ja też za koty i Kropkę sama płacę.[/quote] Tak sie sklada, ze na moje psy sa cegielki a pieniadze wplywaja na konto Stowarzyszenia a nie na moje prywatne. Wyslalam Wam skany faktur na ponad 2500 a mam jeszcze inne w domu, ktore musze doslac. Z przychodow na PSY POD MOJA OPIEKA przyszlo na konto Stowarzyszenia ponad 1000 zl i czekam na duzy przelew ponad 3000 tysiace. Dlatego chce, zeby Stowarzyszenie oddalo mi pieniadze, ktore zostaly wplacone na rzecz moich psow a jak beda inne wplywy to bede dotad otrzymywac zwroty dopoki nie zostana pokryte koszty z faktur. Dlatego wlasnie chcialam, zeby utworzyc subkonto, zeby nie bylo pretensji, niedomowien i proszenia sie o stan wplywow na moje psy. Na kilka maili z prosba o stan wplat dostaje jednego z duzym opoznieniem... Na watkach sa do mnie o to pretensje, ze nie rozliczam sie z cegiielek ! Ale jak mam sie rozliczac z wplat, skoro nie moge sie doprosic o stan konta ? Wiesz, dla mnie po wielkich łaskach podanie stanu wplat dla moich psow dwa razy w miesiacu to duzo za malo ! Magdarynka robila mi zestawienie co drugi dzien, czasami codziennie i ani razu nie musialam sie prosic. Byla za to odpowiedzialna i zawsze mi przysylala, bez zadnego proszenia z mojej strony. Justyna, Zarzad zgodzil sie uzyczyc konto Stowarzyszenia, zebym mogla zbierac pieniadze wiec teraz nie rozumiem twojego stwierdzenia, że [quote name='esperanza'] Ja też za koty i Kropkę sama płacę.[/quote] Gdybys wystawila allegro i zbierala pieniadze na Kropke, to nikt nie mialby nic przeciwko temu, zebys dostala te pieniadze, bo zbieralas, ale skoro nie zbierasz i stac cie na to to nie wystawiaj cegielek. Mnie tez stac na pewne rzeczy, ale utrzymanie 4 psow w domu i jednego w hotelu + 5 moich psow i 4 koty to wydatek ponad moje siły, zwlaszcza, że wszystkie tymczasy wymagały, badz wymagaja opieki lekarskiej, zabiegow, odrobaczania i szczepien a na zabiegi i do szpitala mam 80 km w jedna strone a benzyna nie wycieka z kranu tylko tez kosztuje... Tak wiec, nie licytuj sie, ze jak Ty placisz to i ja moge...[/B] [B][COLOR=Red]I tutaj nie prosze o pieniadze stowarzyszenia tylko o zwrot pieniedzy, ktore wplynely z moich aukcji na rzecz psow, ktore sa pod moja opieka ![/COLOR][/B]