-
Posts
2254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewusek
-
Dog de Bordeaux. Bardzo potrzebna pomoc finansowa
Ewusek replied to kiiniaa's topic in Już w nowym domu
ale on piekny.... nie ma zainteresowanych adopcja ??? -
dziisaj wiezorem mialam akcje... wyszlam z psami na spacer i Łatka podbiegła do Sigmy, zeby ja zachecic do zabawy a Sigma chyba ze strachu rzucila sie na nia... Zaczely sie tarmosic... kilka razy je rozdzielalam... pote, Łatka chodzila wokol Sigmy jak hiena przy swojej ofierze, a Sigma szczerzyła zeby i chciala ja atakowac... jestem zszokowana... Sigma nigdy na nikogo sie nie rzucila .... potrzebuje pilnie DT dla Łatki !!!! Jestem w stanie zapewnic jej karme, ale nie stac mnie teraz za oplacanie kolejnego psa w hotelu...
-
Wczoraj byłam u Beatay i widziałam sie z Neska :-) Dziewczyna wypiekniała :-) Futerko nie jest matowe, tylko świecace, równe, nie ma zapadnietego grzbietu... Jest z niej naprawde piekna, potezna suka ! Zostawilam Beacie 200 zl, za hotelowanie suni. Zdjec niestety nie zrobilam, bo zapomnialam aparatu :-( Jasmutniejesze jest to, ze po kazdym spacerku Neska kopie doły, żeby sie wydostac z kojca :-( Nie ma zadnych telefonow w sprawie adopcji... Po raz kolejny wystapilam o aktualny stan konta.
-
domeczku... :-)
-
[quote name='idusiek']jest chu.................. wrócilam niedawno z lecznicy, w ogole nie chcieli mi go pokazać, ale ubłagałam i teraz żałuję chyba.... Mały leży jak szmata, dostał surowice ( przywiozłysmy z gdgt ), ale nie wiadomo czy to juz nie za poźno. Piszczy cały czas, jęczy a z tyłka się leje.......:placz::placz::placz::placz: Cały obolały.... Chrupek, błagam wytrzymaj tą dobę!!!! :-([/quote] Ida, bardzo mi przykro...
-
dzieki dziewczyny ! Jak mozecie rozeslac link z aukcja po znajomych, bedzie super :-) moze ktos zakocha sie w Nesce i bedzie chcial ja adoptowac ???
-
Do mnie dzwonil dwa dni temu Dominik i mowil, ze bedzie jechal, ale czy dojecha i co dalej, to nie wiem... czekam na wiesci :-)
-
to zupelnie jak z Ringo :-) tez nie szczekal, a potem jak zaczal, to nie mogl przestac :-( Tylko Ringo jest znerwicowany a po Łatce nie widać, żeby miała jakieś traumatyczne przeżycia.... W sumie moze byc tak, ze ona teraz nie szczeka bo moje nie szczekaja, no na spacerach Horke i Karat jak podgryzaja inne psiaki to wydaja dziwki jak zarzynajace sie świnie... ale jak Łatka trafilaby do stada, w ktorym szczekanie jest na porzadku dziennym, to istnieje duze prawdopodobienstwo, ze tez zacznie szczekac...:evil_lol:
-
od przedwczoraj Łatka wychodzi na spacer z całym moim stadem. Nie ma żadnych spięc, zgrzytów ani powarkiwan. Chodzi ze wszystkimi, potwm troszke sama. Jest taka kochana i przyjacielska :-) i bardzo energiczna :-) Bylaby idealna towarzyszka dla ludzi aktywnych - rower, bieganie. Ani razu nie szczekala !!! Jak dla mnie to super wiadomosc !!! Jezeli chodzi o szew, to troszke sie tam zaparzyło i dziewczyna jest troszke zaczerwieniona :-( Tak to jest jak piesek jest troszke tłuściutki i jak lezy to mu sie to odparza... Z drugiej strony moze to byc odczyn alergiczny po goleniu - kiedys moja Sigme goliłam, bo musialam jej usunąć kaszak... i dostala potem uczulenia w miejscu gdzie ja golilam... Na razie przemywam Łatce brzucho rivanolem, dostaje antybiotyk Ceporex. Komu cudna i kochana suczke, komu ???
-
[quote name='Fela'] [SIZE=1]Koszty są niestety spore, ale nie będę marudzić (i tak mniejsze niż na Kosiarzy, gdzie za 3 dni uzgodnionego pobytu 5 maluchów w jednej klatce plus zeskrobina jednego plus wykąpanie jeden raz zapłacić mamy 720 zł :crazyeye:)[/SIZE][/quote] zeskrobiny z 3 maluchow, wykapane wszystkie w specjalnym szamponie dermatologicznym, odrobaczone, odpchlone, obejrzane przez dermatologa
-
nowe allegro dla [URL="http://www.allegro.pl/item511418836_idealna_amstaffka_podaruj_dom_lub_kup_cegielke.html"]Neski[/URL], z nowego konta: [url=http://www.allegro.pl/item511418836_idealna_amstaffka_podaruj_dom_lub_kup_cegielke.html]idealna AMSTAFFKA - podaruj dom lub kup cegiełkę (511418836) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
-
[quote name='ludwa']Z lecznicą pewnie dogadać sie da, gorzej z tymi drugimi... Na razie mamy dość, jak nie dziś to w najbliszym czasie skontaktujemy się z lecznicą....... Dzięki[/quote] nie skłamie jak powiem, ze wiem co czujesz...
-
mozecie sie dogadac i splacic w ratach
-
[quote name='kiiniaa']Przecież to nie Ty wystawiłaś rachunek;) dr.Monika zapomniała wspomnieć że maluchom były podawane środki na uspokojenie...[/quote] nie, ja ale Ida prosiła, żebym porozmawiala i może coś udałoby sie obniżyc... Dr Monika mowila o sedalinie. Z ta lecznica jest problem, bo maja juz na pienku ze wspólnota i kilkoma mieszkancami. W kazdej chwili moga dostac wypowiedzenie lokalu. To nie jest wolnostojacy budynek jak na Gagarina, na Tatarku czy Strzeleckiego... to jest lokal pod mieszkaniami... Mieszkancy pisza skargi, ze psy szczekaja i szczekaja... Dlatego tez pisalam na watku Andzi/Daszy, ze bedzie mogla zostac w lecznicy tylko pod warunkiem, ze nie szczeka...
-
foteczki mam, musze tylko zrzucic z aparatu... Dzisiaj byla pierwsza konfrontacja Łatki z moim stadem... Wszyscy na dworzu, wychodze ja z Łatkana smyczy... oczywiscie Karat i Horke zaczeli szczekac na obcego, ale po krotkiej slownej reprymandzie w stylu *******, zamknęły paszcze. Łatka chciala pogonic tego małego jamnika, ktorego ostatnio znalazlam, bo myslala, ze to kot :-) Na spacerku chodzi ladnie na smyczy. Nie chce jej puszczac, bo tak sie wygina, zeby lizac szew. W pokoju siedzi w kolnierzu, ale na spacerze nie chce jej stresowac... Po polgodzinnym spacerku i pozytywnej atmosferze spuscilam ja ze smyczy, bo jeszcze Tomek pałętał mi się pod nogami i chciał na barana... Nie bylo zadnej sensacji, ani najmniejszego objawu agresji ze strony Łatki. Lubi sie bawic z Sigma i z buldogami, innych zobaczyla dzisiaj pierwszy raz. Jezeli chodzi o koty to goni na podworku... Jak wyprowadzam ja przez dom na smyczy i po drodze spotkamy kota to patrzy z zaciekawieniem, chociaz nie wiem jakby sie sprawa rozwinela, gdyby nie byla na smyczy... tak wiec domek lepiej bez kotow, ale moze byc z dziecmi :-) zaraz wstawie foteczi :-)
-
Ludwa, tutaj lecznica byla praktycznie postawiona pod sciana... Zostaly przywiezione szczeniaki i nikt nic nie uzgadnial z dr Monika, ktora jest odpowiedzialna za szpital i zwierzaki bezdomne. Ja sie pozniej dowiedzialam, ze wszystko bylo zalatwione ze mna (a ja o tym nic nie wiedzialam), dlatego zgodzili sie zatrzymac szczeniaki...