-
Posts
2254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewusek
-
[quote name='pixie'] czy mozecie wyjasnic roznice miedzy tosa fila a dog? [/quote] inna budowa, inna glowa, inna masa, inna wysokość, inny charakter, inny temperament Zszokowana jestem stanem suki. Powiem szczerze, ze myslalam, ze wazy ok 30..
-
rozmawiałam z dr Monika w sprawie rachunku, ale nie mam dobrych wiesci :-( Rachunek jest jaki jest... z tego co zapamietalam przez tel, to 25 zl za dobe za sztuke, a nie oszukujmt sie, ze szczeniakiem jest duzo wiecej klopotu niz z doroslym psem... one siedzialy razem i trzeba bylo co pare minut sprzatac klatke... Maluchy zostaly wykapane w specjalnym dermatologicznym szamponie, zostały odpchlone, odrobaczone, mialy konsultace dermtologiczna i wziete zeskrobiny od trzech maluchow. Swierzba nie ma, na wynik grzyba trzeba poczekac 4 tygodnie od chwili pobrania probek. Cos jeszcze bylo, ale zapomnialam... jak dzwonila dr Monika, to jechalam samochodem... przykro mi dziewczyny, ze nie udalo mi sie chociaz troche zmniejszyc rachunku...
-
dzisiaj Łatka zostala wysterylizowana i zaszczepiona przeciwko wsciekliznie. Wet powiedzial, ze moze miec 3-4 lata. Jest przyjacielsko nastawiona do ludzi :-) I do weta sie łasila i do klienta sklepiku :-) Teraz dziewczynka lezy sobie w naszym psim pokoiku i dochodzi do siebie... przenioslam ja z garazu, zeby nie wdala sie infekcja do rany. Psy z pokoju psiego przenioslam do salonu, do innych... no jest troche meksyku, ale daje rade...
-
Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!
Ewusek replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
napisalam do gumetree, ze ogloszenie narusza prawa autorskie i wprowadza w blad... -
Sochaczew - BAZYL - pies z posagiem pozostawiony przy drodze
Ewusek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
u mnie w gminie juz by biedaka zastrzelili... -
Sochaczew - BAZYL - pies z posagiem pozostawiony przy drodze
Ewusek replied to luka1's topic in Już w nowym domu
ja pier*** co za sk*** sorry dziewczyny, ale mi juz rece opadaja... Ja niestety nie moge pomoc, bo mam w tej chwili 4 tymczasy w domu i jeden w hoteliku.... moge tylko podniesc... -
słuchajcie, a jak z domkiem dla Andzi ? Czy Ona pojedzie tam na 100% ? Dominik, jezeli bedziesz jechał, to tylko z Andzia... niestety Neska nie pojedzie, bo w landzie, w ktorym mieszkaja ludzie, ktorzy chcieli ja adoptowac jest calkowity zakaz trzymania bullowatych :-(
-
byl rabacik, moze nie bardzo duzy ale byl. Podczas zabiegu poszlo bardzo duzo materialow, m.in. 8 nitek, ktore sa bardzo drogie - szew jest bardzo dlugi i dlatego tak duzo materialu poszlo. Do tego dochodzi anastezjolog, na ktorego nie ma rabatu, doszly badania (morfotolgia + biochemia i wyslanie guza na badanie histopatologiczne, ktore tez mało nie kosztuje. Tak wiec odliczajac anastezjologa, badania, histopattologie i pobyt w szpitalu, to cena wychodzi na podobna... Eczoraj dzwonil do mnie dr Igor i pytal jak tam Andzia sie miewa :-)
-
chyba jestem zresetowana... zjadam wyrazy... miało być NIE GMERA !!!! zmieniam post wyzej :-)
-
prosze o pobranie banerka z Neska :-) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/suka-amstaff-chca-ja-zastrzelic-122100/"][/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/suka-amstaff-chca-ja-zastrzelic-122100/"][IMG]http://image.blingee.com/images15/content/output/000/000/000/4ac/343124718_1738570.gif[/IMG][/URL]
-
Mialam chetnych na domek dla srednio duzej suczki, aktywnej... Oczywiscie zaproponowalam Łatke... ale okazalo sie, ze Panstwo maja kota :-( Teraz może chcieliby Neske ??? Nie wiem, zona nie jest przekonana do amstafow :-( Och dziewczyny.... a mowilam Wam, ze znalazlam dwa dni temu 4 miesiecznego jamniczka ??? :evil_lol: i wszystko przez Krzyczki....jechalam do Nasielska na komisariat zawiesc opis leczenia Zuzki, ktora byla z Krzyczek, bo lecznica dostala pismo, zeby przedstawic opis leczenia i stan w jakim byla suka, bo toczy sie postepowanie dot. znecania sie nad zwierzetami... i musialam napisac oswiadczenie dlaczego w lecznicy Zuzka figurowala pod moim nazwiskiem a nie pod Beaty, ktora ja wyciagnela... ale nie wazne... jechalam i siedzialo takie male cos pod znakiem.... w zasiegu wzroku 3 gospodarstawa.... pozniej pojechalam zapytalam, czy to nie ich... nikt nie znal pieska... w porownaniu do tego jamniczka to moje bulwy to klocki... dziewczyny sa w tym samym wieku: a Łatka... siedzi spokojnie w garazu... nie brudzi, nie niszczy, nie rozrywa workow z karma... idealna :-) szkoda, ze koty goni... wczoraj moja kocica ze strachu wspiela sie na czubek brzozy... bede musiala fotke z aparatu zrzucic.... W ciagu dnia jak psy siedza w domu Łatka biega po posesji, jak chce szczochy wyrzucic na dwor, to zamykam Łatke w garazu, a potem otwieram. Dzisiaj na wieczornym spacerze moj TZ sie zastanawial, czy jak przyszedlby ktos obcy to by go Łatka pogoniła i obszczekała czy podbiegłaby do niego tak radośnie jak do nas :-)
-
wczoraj dzwonilam do lecznicy, zeby Andzia jeszcze troszke tam pobyla, jak nie sprawia problemu. Dr Monika, ktora zajmuje sie tam bezdomnymi zwierzakami zgodzila sie przetrzymac Andzie do soboty rano, bo potem maja operacje i beda mieli psy a co za tym idzie, potrzebuja miejsca... Andzia zajmuje pól pokoju socjalnego na spole z Łatkiem... Dziewczyna jest bardzo grzeczna, wychodzi na spacerki i [COLOR=Red]nie grzebie[/COLOR] przy szwach. Czyli wniosek jest taki, ze ona musi wiedziec, ze ktos caly czas jest to wtedy nic sobie nie zrobi... A moze wtedy tak niszczyla kolnierze i kaftany, bo chciala powiedzie, ze cos z tym szwem jest nie halo ???
-
mam prosbe, jakbyscie mogly porozsylac takie kartki świateczne bylabym wdzieczna... Wiem, ze nie sa idealne, ale pierwszy raz cos takiego robiłam... [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/304/e6dac5f3f372fbff.jpg[/img][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][img]http://images30.fotosik.pl/304/5932a4567d8837f5.jpg[/img][/URL]
-
baleronik.... przypomnial mi sie kolega moich rodzicow... kiedys wchodzil na swoja stacje (byl diagnosta), otworzyl drzi i posypaly sie na niego szyby... zawiezli go do szpitala, pozakladali szwy a potem na glowe taka siateczke w jakiej sie szynke wedzi.... hihihi... ubaw był co nie miara :-)
-
wiecie, gdyby cos bylo nie tak - wyla by, rozrywala, albo cos miotala przy szwoach, to zaraz mialabym telefon :-) Nic sie nie dzieje, to nie dzwonia ;-)
-
juz jest po operacji... bylo ciezko, bo mało skóry zostalo... Igor zszywal ja ponad godzine. Szwy sa duze, materiałow poszlo co nie miara... Bardzo zdziwiony byl poprzednimi szwami. Powiedzial, ze wewidentnie jakis partacz to robil, bo nie dosc, ze jest krzywo zszyte, to jeszcze nitki wewnetrzne wychodza. Andzia zostala cala dokladnie umyta, zeby nie bylo zadnych zakazen. Guzki zabrane do badania histopatologicznego.
-
morfologia i biochemia OK, tak wiec operacja bedzie na 100% :-)
-
pojęczałam, pojęczałam, że Dasza ma jechać na Swieta do nowego domku i chciałabym jak najszybciej... no i w środe o 19 bedzie miala zabieg i zostanie do czwartku :evil_lol: