-
Posts
2254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewusek
-
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Ewusek replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
Dorota, a jak bedziecie jechac z Dakarem, to nie mozecie po drodze zabrac Morka ? On nie jest duzy a od Gajowej do lecznicy jest 10 km... -
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
Ewusek replied to jayo's topic in Już w nowym domu
jak to ??? to nie byl w lecznicy ??? Dorota 11 napisala, ze termin ma umowiony na najblizsza sobote czyli 14 lutego... wiem, ze w lecznicy byla, po pisala na innym watku... tylko chyba pacjent byl inny... Jezeli nikt nie jest w stanie pojechac z Morkiem do weta, to moze wet przyjedzie do Morka a Stowarzyszenie oplaci wizyte ??? Decyzja nalezy do zarzadu... -
[quote name='izabellah-aldonda'] Ps.Co do kontaktu ze mną to nieodebrane połączenia -oddzwaniam, chyba ,że nr się nie identyfikuje, odpisuje też na maile więc mimo wszystko nie jest tak źle jak tu niektórzy piszą.[/quote] moj telefon podany jest w kilkudziesieciu ogloszeniach w sprawach adopcji roznych psow... nie moge oddzwaniac na wszystkie nieodebrane, badz dzwoniace, kiedy rozmawiam...
-
przed chwila dostalam maila od Gosi : hej, zajrzałam dziś na forum, dziękuję za zaproszenie :) niestety z jakiś tajemniczych powodów nie mogę się zalogować [color=blue](dogo)[/color], dlatego piszę Tobie o postępach, a Ty jeśli zechcesz to opublikuj to na forum w moim imieniu. Jeśli kiedyś mi się uda tam dostać to się ujawnię :) Zaprzyjaźniłyśmy się z Neską i jesteśmy kumpelkami jak się masz :) Neska nie odstępuje mnie na krok (choroba sieroca? schroniskowa?) - przynajmniej w domu. Bo na spacerze to już jest różnie. Na początku trzymała się blisko nogi, a teraz wyciąga się na całą długość smyczy. Po trochu próbuję ją spuszczać - czasami ze smyczą, która się za nią ciągnie, żebym mogła nadepnąć w razie jakiejś nagłości, a czasami bez, ale dawszy jej wcześniej do zrozumienia, że kieszeń mam pełną smakołyków :) No i zawsze robimy to na odludziu, tam gdzie z jednej strony łączka jest ograniczona siatką, a z drugiej kanałkiem. Na szczęście moje okolice to okolice trawiasto błotniaste i terenu ci u nas dostek (przynajmniej dopóki nie rozbudują trasy toruńskiej). W takich warunkach przybiega bez problemu. Zauważyłam, że lubi się bawić patykami, toteż kupiłam jej taką zabawkę -niby patyk zrobiony ze sznurków, grubości mojego nadgarstka i długości jak przedramię. Zeżarła końcówkę już po pierwszym spacerze :))) Ale zabawka jej się strasznie podoba. Rzucam jej, ona biegnie (iście świńska torpeta) nie patrząc gdzie i po czym, łapie toto i nosi w pysku. Próbuję nauczyć ją dawać (za smakołyka oczywiście), ale idzie opornie. Bardzo przywiązuje się do tego co trzyma w paszczy. Chciałaby się tym ciągać, ale tego ja wolę raczej nie próbować. No więc pozostaje aportowanie (jak mi się uda jej to zabrać), albo noszenie w pysku :) Dziś nosiła to w wydawałoby się dość niewygodnej pozycji, bo za samą końcówkę, ale nie zatrzymała się ani razu żeby to poprawić i tak niosła do domu chyba ze 20 min (bo łączkę mamy kawałek od domu) - no i to jest najlepszy dowód na to jakie szczęki ma amstaff. W domu pogryzie pogryzie, a jak się jej znudzi to zabieram, żeby starczyło do następnego spaceru. Neska ma posłanko jak na zdjęciu + nowy puczorek i wisiorek z moim adresem. Kupiłam też tonę smakołyków i klikera - ciekawe co z tego wyjdzie :) Nie to żebym chciała ją uczyć sztuczek i tańczenia na dwóch łapach. Bardziej chodzi mi o praktyczne rzeczy np. przychodzenie na "do mnie" i nie ciągnięcie (bo jej nie utrzymam) na widok psa. Wczoraj spotkałyśmy wieczorem pana z jakimś małym kundelkiem i pan chciał go wziąć na ręce, a ona wtedy ruszyła z paszczą, trzymałam ją oczywiście na smyczy i nic nikomu nie zrobiła, nie sądzę też żeby miała złe zamiary, ale wydaje mi się, że musiała to skojarzyć z sytuacją kiedy odbierano jej szczeniaki... Z Tekilą też już się polubiła. Podsikują te same krzaczki i chodzą tymi samymi dróżkami :) Jak przyjdzie wiosna i ciepełko to pewnie będą się babrać w tych samych bajorkach i kanałkach - bo oprócz tego że białołęka to kraj błotnisty, to również obfity w kanałki pełne wody. Pewnie to raj dla Neski :) a piekło dla mnie :) Mamy tu też kaczki, (którym Neska przygląda się z zaciekawieniem); bażanty (jeden z nich ostatnio ją przestraszył) i bobry (które czuje, ale nie widzi, bo żerują w nocy). W domu zostaje sama bez żadnego problemu - od razu ładuje się na moje łóżko. Chociaż zdarzyło się któregoś dnia że trochę skakała po drzwiach i je podrapała. No ale to drzwi antywłamaniowe i pod okleiną jest blacha. Inaczej mogłoby być krucho :) Największym szczęściem jest dla niej kiedy siadam na dywanie i pozwalam wleźć jej na kolana a potem głaszczę. A kiedy z jakiegoś powodu przestaję to robić, od razu robi mi nosem byczka, próbując podbić rękę tak, żeby sama wylądowała na głowie. Tak bardzo potrzebuje czyjejś obecności i głasków, że czasami aż serce mi się kraje... W ciągu dnia łazi za mną po mieszkaniu, chociaż z dnia na dzień coraz mniej. Czasami kładzie się na środku kuchni (chociaż już obczaiła, że posłanie jest wygodniejsze i robi to coraz rzadziej :) ) i patrzy co się dzieje. Mamy za sobą już kilka szmatowań (czyli wycierania brudu szmatą) po których woda w misce była brudniejsza niż woda z mopa kiedy myłam podłogi :))) Ale i tak muszę ją jak najszybciej wykąpać, bo od przytulania wyskakuje mi drobne uczulenie na przedramionach (pewnie od brudu). Pracujemy więc nad wchodzeniem do brodzika, metodą smakołykową oczywiście (jezu, ja chyba upasę tego psa zamiast odchudzić!!). Wchodzenie do łazienki zostało już opanowane i uważam to za sukces. Neska jest niesamowicie pojętna i łakoma, a to wspaniałe połączenie. Z jednej strony ufam, że uda mi się ją nauczyć tego co chcę (oby oby), z drugiej boję się, że będzie cwaniakować byleby tylko dostać smakołyka :) Mogłabym o niej naprawdę długo opowiadać. I szkoda, że już niedługo kończy mi się urlop i nie będę mogła spędzać z nią tyle czasu... Teraz chodzimy na długie spacery, na łączkę i w porach kiedy nie ma innych psów, a to dla nas bardzo komfortowa sytuacja. Później będzie gorzej. Ale mam nadzieję, że starczy mi sił by wstawać koło szóstej i wyjść z nią rano na godzinę na łąkę, gdzie będzie mogła sobie pobiegać za patykiem (może nauczy się oddawać, bo bez tego marna zabawa) :) Aha. No i w nocy okropnie chrapie :) pozdrawiam, Małgosia PS. Klatka stoi bezużyteczna. Zapraszam po odbiór :)"
-
oczywiscie, ze beda zdjecia :-) Mam nadzieje, ze Gosia zaloguje sie na forum i na biezaco bedzie nam zdawac relacje :-) Gosia, zapraszamy :-)
-
no to co dziewczyny... teraz trzeba przeniesc dziewczyne do "juz w nowym domu" :-)
-
w piatek do domu pojechala Neska
-
ja dopiero teraz pisze, bo bylysmy z Beata w Rzeszowie bez dostepu do netu... coz moge powiedziec... jak sie wali to na calego a jak jest git, to tez dla wszystkich :-) Wiedzialam, ze bedzie dobrze, jak w ciagu kilku minut Beata zaliczyla dwie kupy (noga). Neska jest cudowna, kochana, nie schodzi z kolan... tak jak ze mnie jak bylam z nia w lecznicy.... Gosia musiala wyjsc w sobote do lekarza i zostawila Neske sama... klatka stala otwarta, bo jak ja zamkneta, to Neska zrobila sie przerazona , wiec niech sie dzieje wola boska, klatka zostala otwarta :-) Po powrocie nie bylo zadnych zniszczen, zadnych"przykrych" niespodzianek ale był cieply kocyk na lozku, co swiadczy o tym, ze dziewczyna jest jaknajbardziej (albo bedzie, wlasciwie juz jest) łóżkowa :-) Swietnie dogaduje sie z 12 letnia amstafka przyjaciolki Gosi, bawia sie razem na spacerach i szaleja (oczywiscie na lince). Dziewczyny trafily na siebie !!!! :-)
-
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Ewusek replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
Mysza mi zalatwia :-) zaraz do niej napisze ... -
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Ewusek replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
tak to niestety jest z tymi fajnymi, kochanymi psami, ze nikt ich nie chce bo maja pospolity wyglad :-( Łatka, ktora jest u mnie na DT jest rewelacyjna suka i nie mam ani jednego telefonu czy maila w jej sprawie... Ostatnio moj 5 letni syn odpowiedzial mi na pytanie, ktorego psa kocha najbardziej "Łatke, bo jest taka grzeczna i kochana....(zamyslil sie i dodal) szkoda, ze bedziemy musieli ja oddac..." -
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
Ewusek replied to jayo's topic in Już w nowym domu
moge umowic, ale kto po niego przyjedzie ??? I co jak dr powie, ze na 9.30 ? bedac w lecznicy nie rozdwoisz sie, zeby jechac po Morka... moze lepiej jak nie bede posredniczyc, bo wyjdzie maslo maslane... moze na spokojnie umowic sie na inny dzien ??? Jak bedziesz w sobote, to powiedz dr ze mamy Morka, takiego "zlosliwego" dzidziusia i ma niewiele czasu.... Zebys Ty nie miala za daleko i nie rozbijala sie po Wawie, umowcie sie na Kosiarzy... Ja odpoadam, bo jutro wyjezdzam do Rzeszowa na weekend... -
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
Ewusek replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Dorota ma blisko, moze wygospodarowalaby troche czasu i podjechala z Morkiem do dr Bissenika... wiem, ze na sobote moze miec jeszcze termin wolny.... -
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Ewusek replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
[quote name='jayo'] Dzis zostaly po raz pierwszy zalozone opatrunki zelowe (ale jakies inne niz Ewusek zamowila) :roll: [/quote] zamowilam te, o ktorych pisala Justyna: [quote name='esperanza'] 5-6 razy dziennie rana musi być smarowana specjalnymi środkami, potem potrzebne będą plastry granuflex. [/quote] [quote name='jayo'] Dakar jest cudny - mietoszony na rozne sposoby - zniosl pieszczoty ciotek bez mrugniecia okiem, tylko z lekkim podrygiwaniem ogona :-) [/quote] jest naprawde cudny :-) wielkości ONka, z umaszczenia taki azjatowaty, a w oczach ma cos z Akity... Miedolilam go po lekko siwiejacym pyszczku a on tak delikatnie machal ogonkiem, jakby nie wiedzial czy moze, czy jest wart tego, zeby chociaz przez chwile bylo mu przyjemnie... Z jednej strony to cos fantastycznego widzac, jak pies ci ufa, zamyka oczy i delikatnie macha ogonkiem jak go smyrasz po pyszczku i brodzie... Z drugiej strony świadomość tego psa, ze nie powinien sie cieszyc, ze nie jest godzien dotyku czlowieka... Boze ile on musial wycierpiec... Ale widze, ze chec bliskosci czlowieka bierze gore nad strachem, ze nie powinien... On bedzie naprawde super przyjacielem !!! Dorota, nie wzielam Ci recepty na ten plyn oliwkowy bo dr Igor powiedzial, ze jest Ci juz niepotrzebny... Jest wpisany w lecznicy na moje nazwisko jako Dakar -
mam duza klatke kennelowa aktualnie zajeta, ona stoi w domu... zlozona nie zmiesci sie do samochodu, no chyba, ze doblo albo berlingo bez siedzen, zwykly kombi odpada... Transporter duzy mialam pozyczony od Lamii i tam dyzy psiak by wszedl. Ja soobie kupilam mniejszy, taki, zeby przewiesc border collie albo dwa buldogi francuskie. W ppiatek wyruszam na wystawe do Rzeszowa i transporter jedzie ze mna, moge go pozyczyc dopiero w poniedzialek, o ile pies sie do niego zmiesci...
-
[quote name='AniaB']ale dom - choćby tymczasowy - juz chyba sie znalazł, czy dobrze zrozumiałam? rożycka-pastor z molosów może wziac malucha do siebie.. :multi: [/quote] tak, Marysia zgodzila sie dac mu tymczas ale ja nie wiem gdzie ona mieszka, kto i kiedy moglby psa do nie zawiesc, czy sama po niego przyjedzie... Jezeli sytuacja z wlascicielem wyglada tak nieciekawie jak powiedziala mi Kotbezoka, to nie ma sensu, zebym ja tam jechala i robila badanie psa... W takim razie Marysia musi powiedziec, czy na 100% ten tymczas jest aktualny i trzeba zalatwic transport... No i nie bedziemy mogli jej zostawic samej z mastino... na pewno bedzie potrzebna pomoc w ogloszeniach, karma, jakas kasa na weta...
-
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Ewusek replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
tzn na srode ? jak tak, to sie spotkamy, bo my jestesmy na 18.30 :-) -
Iza, mowisz, ze nie ma czasu ale wpadasz na watek najrzadziej z nas wszystkich... Nie zamiesciclac zdjeca tego psa, nie powiesz mi na pw, gdzie on dokladnie jest, wczesniej nie moglam sie dowiedziec z ktorej strony Wawy pies jest... To Ty ociagasz sytuacje... Powiedz mi adres, wsiade jutro w samochod i pojade... Co to za tajemnica ??? Boje sie, zeby nie bylo tak, ze wlasciciel nic nie wie, wogole psa by nie oddal a potem okaze sie, ze moze kiedys ten pies obok mastino tylko przechodzil... Nie raz i nie dwa bylam w takiej sytuacji, ze mial byc dany pies a potem sie okazalo, ze nawet 1 wlosem go nie przypominal... Co nagle to po diable - trzeba zobaczyc psa i podjac decyzje ! Jezeli bedzie tak jak mowisz, to zorganizujemy transport do Marysi i bedziemy szukac domu...
-
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
Ewusek replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
dziwne... jezeli wizyta byla umowiona to dziwie sie, ze nie znalazl czasu... w watku od ponad tygodnia bylo wiadomo, ze wizyta bedzie w poniedzialek... szkoda... kiedy teraz jestescie zapisani ?> -
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/451/57e4c84b3f39d518med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/320/e7a765acdbf4ba7fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/56/96fe9cabc310ab3fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/320/3ac9f97a1b59a3a1med.jpg[/IMG][/URL] ide cie wycałować: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/450/39392bda0cc83debmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/319/7b57d7d8c031b6c7med.jpg[/IMG][/URL] to co udalo mi sie sfotografowac, jak mnie molestowala Hera: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/56/c80018bbc2f8a11fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/56/2de1794bfd3ff7d0med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/56/597de0990e14b5fdmed.jpg[/IMG][/URL]
-
tak jest !!! na spacerek... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/56/6ecb521219e3c303med.jpg[/IMG][/URL] Ewusek, chodz dam Ci buzi: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/56/9c61128e4f971e6emed.jpg[/IMG][/URL] no daj... to nie flegma, to śnieg... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/319/1422c20d7ba7e565med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/320/2dec308e46046fd5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/451/e4ed547183e0e14amed.jpg[/IMG][/URL] troszke cialka nabralam: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/56/e9ad4b230d98b469med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/450/607e599a0253e35emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/321/a6b560553b102e37med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/450/d785bc2e306ff017med.jpg[/IMG][/URL]