Jump to content
Dogomania

puz

Members
  • Posts

    1064
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by puz

  1. Masz szczescie :lol: oczywiscie to kieruje do tego bezmozgowca :evilbat: co tak zrobile ze swoim psem
  2. Choroba dziasel tzn stany zpalne wynikłe z osadzenia kamienia moga prowadzic do wypadnai zebów. Tak jak u nas u ludzi ta choroba paradontoza u ziwrzat o ile sie nie mysle nazywa sie to paredontoza. Jesli piesek ma skolonnosc do kamienia nalezy p[rzede wsyztskim temu zabiegac. Sa karmy specjalne ktore scieraja kamien np zwykła purina ma trzy rodzaje granulek ktore sa pieciakatne i scieraja kamien, po drugie pasty juz kiedys pisałam o stomażel, i oczywiscie kości tez pomagaja. Sa zabwki takie sznurki ktore jak pies gryzie tez pomagaja, kostki typu denta. tak naprawde nie mozna zyc w przekonaniu ze jak piesek je kosci czy karme bedzie mial pikene zeby, trzeba je sprawdzac regularnie i doraźnie czyscic pasta dla psa ktora usuwa idealnie kamien. Przy okazji jakiegokolwiek zabiegu odpukac :lol: poprosic weta o usuniecia kamienia przy dziasłach. Tak naprawde kazdy wet powinien powiedziec plusy i minusy zabiegu a taka sytuacja z kamieniem u psa to az grtauluje wlascicielowi,pies nie powie co go boli czy jest ok. Sami musimy to kontrolowac i dbac o psa.!!!!!!!!!SAmi codziennie szorujemy zeby,asprobuj sam siebie doprowadzic do takiego stanu. Ja iwm ze kamien u czlowieka to krwawienie dziaseł i niesmowity bol, sama wiec wiem ze psu tego nie zycze i dbamo to jak moge
  3. rozumiem :lol: , u nas bylo identycznie
  4. puz

    Co z ta wieprzowiną?

    ja od zawsze gotowałam moim psom, teraz mam dorodnego odkurzacza bo jest wiecznie głodny, na szczescie pracuje i jestem mu zapewnic w staniejego zachcianki, ale tak naprawde jego koszty przewyzszaja moje utrzymanie, ale biorac psa kazdy wie ze to nie tylko odpowiedzialbnosc uczuciowa ale i materialna. Ostatnio jak juz skonczyl dwa lat jako dodatek suchego je purine, amieso roznie wolowe, wieprzowe, podroby wolow typu serca watroba, ale staram sie zmieniac menu bo jak ktos przesadzi to bedzie mial biegunke, moj kiedys tez mial po zoladkach drobiowych, ale wtedy jadl je trzy dni pod rzad. Aktualnie kupuje serca wolowe nerki watrobe albo podroby wieprzowe, jak gotuje rosol albo zupe na kurze to ma z tamtad mieso. Gotuej do tego selera , marchew, pietruszke i miele przez maszynke, a jako dodatke ryz i makraon, tego wywaru spod miesa nie wylewam tylko dodaje do jedzenia albo do suchej karmy i wcina,uwielbia ser biały i zołtko. Staram sie kupowac mieso w jednym miejscu i pomimo ze je te podroby, bo na samej wolowinie poszłabym z torbami to pies wyglada zdrowo, prawidlowo traw, wcina kostkiz e schabu i cielece, i zgrnia same cwc :lol: polecam wsyztskim kupic taki garnek z zeptera szybkowar, gotuje mieso z warzywami w ciagu 20 min i wsyztskojest mieciutkie i łapy lizac
  5. nas nie bylo w gdyni :D a co bylo nie tak?
  6. ja obracam sie tylko w VI grupie ale tu u nas tez sa skandale Pan Fonfara lubi mówić na głos np ocenia tez jamniki i mowi ten łądny ta ma brzydkie to, lubi tez sobie wypić, Pani Bukład jak juz wspomniałam brak kompetencji do oceniania ogarów i gonczych, za gruba beszczelna i nieprzyjemna, Pan Król tu tez bym miała sporo do dodania na temat malej jego wiedzy na temat ogara , ale po konsultacji z druga specjalistka Pania Bukład dokonali swietnego wyboru w N. Targu za co wszyscy chodzili za mna i mowili ze to niesprawiedliwe (ja na szczescie godze sie z przegrana) ale tu chodzi o dobro rasy wiec skoro nie moj pies to moze jakis faktycznie lepszy. Sprsrod tych dobrych sedziów znam kilku ktorych cenie Pania Weimerczyk, Barbletz-bardzo surowy ale i sprawiedliwy i obiektywny facet, ceniony na konkursach miedzynarododwych, Pan Ryk- miałam z nim stycznosc raz jest przewodniczacym klubu ogara ale zalezy mu na rasie i sprawiedliwie ocenia, w N.saczu przegrałąm o rase ale z rownym rywalem, poczułam ze to była sprawiedliwa i godna przegrana. Sporsod mlodych sedziow znam Pania Anne Rajs zaczełą w tym roku od czestochowy z VI grupa, oceniała surowo beagle, potem goncze polskie i ogary nie była to ocena ot tak, sprawdzała dokładnie zeby, jadra linie i budowe psów, wyrzuciła z tupetem suczke z cieczka z ringu. Byc moze bylo jej to 1 sedziowanie ale poseieciła kazdemu psu te 5 min i na rozmowe z wlascicielem, wytykałą wady wystawiania psa, co uwazam za słuszne, wiadomo kazdy sedzia lubi co innego. chyba to tyle zobaczymy co napisze w tym topicu w XII 2005 po sezonie
  7. do usług :D
  8. A co tam, ja tez sie pozale W tym roku wystawiajc mojego psa w N.Targu oceniał sedzia Pan Król i w penym momencie przyleciała sedzina jak sie pojawily ogary i wlaczyla sie do oceny.Jakim prawem?skoroko obok miala swoj ring ? Dodam Sedzina zrobiła na ringu gr Vi w Warszawie numer bo wypie.... na ringu i krew z nosa sie jej polała. Poza tym jej tusza i wyglad odstrasza psy i włąścicieli mruczy cos pod nosem i jest bezszczelna. Jej decyzja miała taki wpływ ze moj pies przegrał ale tylko zw rasy, bo mogl wygrac. Ta sama owa sedzina przeprowadzał testy psychologiczne w Krakowie, oddział zapewnil mnie ze beda jak dla ogara. A potem zrobia przeglad hodowlany i bede miec reproduktora. Finał taki ze testy zostały przeprowadzone nieprawidłowe nie dla ogara i do tego wpisała mi wynik w rodowód pomimo moich nalegan zeby mi oddala? Oficjalnie powiedziała mi ze za trzy miesiace powtorze testy i bez prtoblemu- jaki z tego moral, bez porozumienia z klubem ogara i gonczego testy i przeglady nie sa wazne, po drugie musza byc przeprowadzone z regulaminem danej rasy, po trzecie zachlapała mi papiery swoimi bazgrołami i wybierajac sie na testy i przeglad w 2005 roku w czerwcu na klubówke ogara nie wiadomo czy przez jej dobry uczynek nie jestem juz skreslona z gory bo czekam na oficjalna dezyzje z klubu. Licze na uperzejmosc i wyrozumialosc mojego barku znajomosci rasy. Adoptowałam psa w wieku 9 mcy, chciałam i szukałam pomocy w zwiazku teraz wiem ze to blad ze trzeba czytac samemu. Mam zamiar napisac skarge do odziału rzadc wyjasnienia i wycofania wpisu sedziny z moejgo rodowodu i anulowania testów. Szkoda ze nie wiedziałam o tym z gory odbyly sie one w maju 2004 wiec jutro wysle dio nich pismo i mam to gleboko w d.. bo wysle do warszawy i do klubu z prosba o anulowanie i zgode na ponowne ich przeprowadzenie. Ta sedzina to pani Ewa Buk.... chyba sami sie domyslacie. tak naprawde to zawsze dzieki sympatycznemu asystentowi jej sedziowanie mailo jakis poziom.
  9. Tak myślałam. Pieska, a dokładniej suczkę ( z miotu na P) chciał mój przyszły szwagier. A że mieszka bliziutko nas i codziennie jest u mnie w domu więc piesek byłby też trochę nasz. Niestety jego rodzice rozmyślili się, chcieli boksera. Szkoda mi bardzo, bo ogary są przecudne. Moja przyjaciółka miała suczkę Śmigę Goniwiatr (niestety ktoś ją otruł), teraz ma Leśną z Matecznika Ogara. Ja też kiedyś będę miała małego, ślicznego ogórka :lol: Pozdrowienia No to bylibysmy rodziną Ps Pania Justyna (dobrze pamiętam imię) znam z wystawy z Częstochowy, ze spotkania z Leśna na szkoleniu w krakowie, w koncu mieszka kolo niepołomic
  10. Witam Sabino osobiscie nie posiadam labradora, ale oagra. A co do tej pierwszej rasy przebywam aktualnie w ich srodowisku i tez mogę cos powiedzieć. Kazdy pies w wieku szczenmiecym jest bardzo zywiołowy i rozrabia, chociaz to tez zalezy od charakteru szczenięcia. Jeśli ta osoba po 50 waha sie pomiędzy tymi dwoma rasami polecam ogara. Jest to idealny kompan dla starszej osoby, bo on po wyrośnięciu z wieku szczeniaka i jak osiagnie 2 lata jest psem statecznym, nie lubiącym zbyt aktywnego zycia tak jak laebk. Ogar z chęcią pojdzie na spacer, pobiega z innymi psiakami, chwile poszaleje a potem trzyma sie Pana i naprawde wystarczy mu dłuzszy spacer w tzw wolnym tepie. Chociaz zdazaja sie takie osobniki jak moj brat co poza patykiem swiata nie widzi i jest jak typowy labek co trzeba patyki rzucac. Niestety na podstawie moich doswiadczen do obu ras trzeba miec silna reke. Tzn pokazac kto tu jest Panem bo wejdzie na głowę. Mam na mysli niestety poniewaz wzor labradora jako psa chetnego do nauki, spokojnego karnego idzie w las za ogarem. Nie jest to kwestia wlasciciela tylko u mnie w Krakowie takie psy płci meskiej ostatnmio sie zdarzy ły urodzone w ostatnim 1,5 roku i to z roznych hodowli. Moim zdaniem moda na ta rase ja zepsuła. Owszem z pewnoscia wierze w idealne labradory ale z pewnoscia nalezy popytac na forum tej grupy. U nas sa to osobniki zmutowane przerastajace wzor rasy, agresywne wobec innych psów i diabelsko uparte.Labrador potzrebuje wiekszej aktywnosci ruchowej z zabawkami i dluzszych spacerów. Wracajc do ogara, to rowniez wielki kombinator, uparciuch i rozrabiaka. Ale jak juz wspomniałam z biegem czasu robi sie typem leniwca, chetnie pospi z Panem w domu na łozeczku, moze zostac dluzej sam w domu, wystarczy mu dluzszy spokojny spacer i jest bardzo łagodny.Coraz czesciej spotkac je w miastach jako psy rodzinne. Niekoniecznie jest to pies myslwiski nie kazdy osobnik ma pociagaty w tym kierunku. :wink: Co do szkolenia nalezy wypracowac z nim od szczeniaka przychodzenie do nogi. To jest wazne bo czasem do ogara trzeba wolac i wolac a potem trafia i przychodzi. Czasem maja takie humorki ale to rzadko, kwestia wypracowania tej komendy. Jest psem latwo uczacym sie ale tez i upartym i niechetnym zalezy od dnia. Nie lubi byc zmuszanym ani bron.....bitym. Tego nie wolno wobec rzadnego psa ale ogar jest pamietliwy. Moj raz dostał kapciem za gryzienie lawy i potem zjadl mi tego pantofla. Ogary to ogromne pieszczochy i łasuchy, trzeba byc wobec nich cierpliwym i tolerancyjnym. (to wazne-mysle ze dobrym slowem i nagroda o raz systematycznoscia mozna wychowac fajnego karnego psa.) Moim zdaniem labrador moze byc bez urazy zbyt aktywnym psem dla takiej osoby po 50. Ogar bedzie za to wspaniałym kompanem i do spacerow i leniuchowania. One uwielbiaja pogodne dni a w deszcz nie lubia wychodzic z lozka, snieg to super frajda do biegania. Jak juz wczesniej wspomniałam wzor rasy, to jedno a a charakter to drugie. Pomimo pewnej opini o spokojnosci ogara bywaja osobniki zywiolowe. Kazdy pies jest inny, ale kupujac juz szczeniaka mozna zapytac hodowcy o temperament takiego psiaka. Juz wychodza wtedy pierwsze sypmtomy naszego pupila, sa typowe ciapy i psy zywiolowe. Mysle ze wiecej na ten temat wypowie sie Bea100 która ostanio miała miot, a co do szkolenia warto zapytac Państwa od Poświaty w końcu ukończyła PT. Ja tylko dodam ze moj poszedł w wieku 22 miesiecy i swietnie sobie dawal rade chociaz o egzaminie nie myslimy.......
  11. Halo dzien dobry!!!! jestem jestem tu cały czas, pogoda nam ostatnio nie dopisuje w Krakowie czekałam kochana na te szczepienia i kwarnatnanne obiecuje ze w sobote sie skontaktuje teraz z nimi :lol: Myśle o spotkaniu ogórkowym i zrobieniu kilku fotek czekam na troche słonca i czasu , wiesz Bea mam teraz ciezka sytuacje w rodzinie ale juz bedzie lepiej
  12. puz

    Pokazywanie zębów

    Hahahah skad my to znamy :lol: Puzona musiałam uczyc w wieku około roku jak miał pierwsze wystawy i do tego był bardzo bojażłiwy. Ale zaczelismy od domu na komendę pokaż zęby otwierałam psyk i sprawdzaliśmy zeby z przodu tylko sam zgryz. Wszystko zawsze jakos sie udawalo, ale musze sie pochwalic ze ladny nam Puzon wycial numer w kielcach, katowicach i zakopnym-nie miał ochoty otwierac pyska. Teraz jest o wiele lepiej, na komende pokaz zeby otwieram psyk i robie to cz pozycji siedzącej i z tyłu blokuje go stopami zeby nie cofnał sie i nie uciekł albo na komde stoj staje z boku mowie cziiiiiiissssssssss i otwieramy pyszczek. Teraz mamy utrudnione zadanie bo oprócz z gryzu z przodu wymagaja pokazania P1 p2 p3 z boku w dolnej i gornej szczece a pies zwykle zasłania jezykiem te zeby i to trwa srednio okolo 30s zanim sedzia spojrzy. Aktualnie sprawdzamy zeby na spacerze na polu w hałasie i obecnosci innych ludzi, glownie ja otwieram psyk czasami Pan, ale nie ukrywam ze jesli pies nie lubi to sie wykreca. Niestety czasem musiało sie obyc siła i dopkuki nie pokazał ostro krzyknełam i dawało jakis skutek. Sędziowie często mowia pies ma byc posłuszny, my jakos z puzonem sie dogadalismy i wie ze jak nie pokaze krzykne raz i jest spokój. Wiem ze czasem jest ciezko pies sie denerwuje , obce miejsce odgłosy.....ja robiłam to tak kawałek smakołyku w lewej rece ktora podtrzymuje dolna szczeke prawa otwieram i jak obejrze daje smakołyk skutkuje powodzenia
  13. Tak Anabelko , Pani wydajaca czasopismo to Pani Kasia z Rzeszowa i ma suczkę Chimerę z Gończaków, Puzon i Pałasz to jej synowie z pierwszego miotu. A Pasz jest na okładce :lol: A chciałaś wziąść suczkę czy pieska, z miotu na P czy na O?
  14. spróbujecie sami cos wydac Apropo jest mail do wydawcy wszelkie uwagi mysle ze beda cenne, poza tym bede zaciekle bronic redakcji bo sa to przesympatyczni ludzie i moi zanjomi
  15. Beatko nie ma za co całym sercem jestem prz Tobie i przy Twoich dzieciach, co do suni z miła chęcią dogadamy sie w krótce w czerwcu jak juz bedziemy z Mirkiem na swoim. Kochani widzieliscie wszyscy apel PIKI odnośnie Beatki i kradziezy w jej domu, ja juz opisałam ze pieniazki i paczke wysle po 15,słuchajcie przyda sie kazdy grosz ilona
  16. Bartku dziękuję Ci za wiadomosci, słyszałam że Wujek chory..........
  17. Mam pytanko jesli mam juz kilka wniosków CWC z krajowych wystaw i jak przywioze CAcIB z ukrainy to moge składac papiery o ch.pl?
  18. Super wiec podejmiemy decyzje jak najszybciej. wiadomo kiedy juz bedzie ta wystawa? Zeby mi tylko nie pokrzyowało sie ze studiami, ale oka mysle ze bedzie ok.
  19. Chyba na 2 stronie tego postu była strona wydawnictwa, więc proponuje żeby napisać email i przestać być nerwowym. Gazeta będzie i z pewnoscia maja jakiś problem sami sie reklamują że pod koniec października będzie 1 numer. Ciiiiiiii spokojnie ludziska czekamy :lol:
  20. Mam pytanko ile jest miejsc, ile jechaliscie godzin ostatnio do kijowa?I czy do jednego psa moga jechac 2 osoby?ja byłabym chetna ale pod warunkiem ze bedziemy oboje jako właściciele jechac z psem,
  21. Ja tez kochani czekam, dzis sprawdze w empiku
  22. Ha ha dobry Bohunek , Bogdanka gryzie swoich nowych Państwa i ma w nosie zbawki i ostrzy ząbki na kominku. Cieszę się że wszytskie znalazły dom i będa miały szczęśliwe życie :lol: Bea zamawiam suczkę na przyszły rok
  23. Zdjęcia ściągnęłam ze strony oddziału ZK Chorzów, fajna pamiatka
  24. BIS RAS POLSKICH CHORZÓW 2004 BOG VI PRZED FINAŁAMI
  25. Witam, Ja miałam 13 letnią spanielkę która w ciągu trzech miesięcy przeszła ciężką męczarnie z węzłami. Wszytsko zalezy od psa, choroba róznie postępuje. Zaczeło sie od lekkiego powiekszenia wezłów na pusku i wowczas nieopowiedzialny weterynarz postawił błędną diagnozę,że to zapalenie ślinianki lub cos takiego i dał zastrzyki przepisał antybiotyk. Nic pies chorował było gorzej w koncu jak zaczał sie meczyc i wymiotował krwia nic nie piła trzeba było uspić. Miałam wtedy 1 psa, a miała szczesliwe zycie i spedzała czas z dziadkami na wsi i rodzicami. Deecyzję o uśpieniu podjeli moi rodzice jak mnie nie było w domu, bo pracowałam. załuję ze mnie nie było wtedy..... moge poradzić Ci jedno puki pies sei nie meczy ma apetyt i pije wode, jest w stanie sam na spacer i załatwić swoje potzreby, jest radosny nie aptyczny i nie ma temperatury warto dac mu jeszcze pozyć. Jednak jesli psiak piszczy, wymiotujwe i oczuwa ból, mysle że bedzie Ci ciezko podjac decyzje ale jednak nalezy pomyslec o ulzeniu psu. Trzymam kciuki za poprawe stanu i przezycia szczesliwych dni z psem
×
×
  • Create New...