Witam wszystkich beaglomaniaków
Może obalę trochę mit beagla uciekacza, gryzonia i indywidulaisty. Mam kumpelę która ma już 9 mcy (ostatnio stała sie kobietą) i sam muszę przyznac że byłem niegrzeczny dla swojej pańci, bo uciekałem za Grubisią.
Ale wracając do tematu taka jest prawda że beagle w okresie szczenięcym jest psem bardzo aktywnym i ruchliwym, ma duzo energii, jedynym ratunkiem są regularne spacery, gdzie psiak mógłby si e wyrzyć, nie unikać kontaktów z innymi psiakami, zapewniać w domu duzo zabawek które mógłby gryźć i żeby sie odczepił od naszych mebli.
Moje prywatne zdanie jest takie że to kwestia wychowania psa. Gruba nic nie pogryzła w domu , ona dostaje świra jak jest nie wybiegana.
Z reszta mój ogar tez niszczył w domu ale jak był wybiegany i zostawiałam mu kosci i chowałam sucha karme po katach oduczył się , chociaz gryzł nie tylko z chęci zrobienia szkody ale również z nudów, checi zwrócenia na siebie uwagi.
Mam jedna metodę trzy spacery dziennie po godzinie. Mam na to warunki i chęci na szczęście , bo jak się bierze takiego psa to wiadomo że nalezy mu zapewnić zwłaszcza w okresie dorastania odpowiednia dawkę ruchu, jak również skupić na nim dużo uwagi, żeby się nie nudził.
:lol: Beagle to niezywkle kochajacy i towarzyski psiak, pozbawiony agresji, idealny do domu i dla dzieci, trudniej jest z jego wychowaniem, bo jak każdy pies tej grupy jest uparty i trafia do niego powoli. Uważam że zaangazowanie właściciela i praca z psem przyniesie oczekiwany efekt. Beagle to łakomczuch a za nagrodę zrobi wszystko, wiec tresura za łapówki może być najałatwiejsza.
Mój Puzonek jest ze mną od 9 mca, goniłam za nim po parku, ale odkąd jest z nami Gruba, nauczył się od niej w wieku 16 mcy przychodzenia do nogi, aportowania i wiele fajnych zabaw.
Także bardzo polecam i ostrzegam jednoczesnie że jest to rasa dla osób mających czas i lubiacych ruch
pozdrowionka Ilona i Puzon
PS u nas w Krakowie wszystkie beagle w parku chodzą bez smyczy