-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Dokładnie. Cherry jest pierwszym mamy tymczasem ;) Zdzira wykończyła Cherry. Szalały od 13:30 do 16:30 bez przewry na dworze. Zira jak buldożer z rozpędu wpadała na Cherry. Biegały wkoło domu ganiając się, potem wkolo drzew, biegały wspólnie za piłeczką i bawiły się w zapasy. Co któras się zatrzymywała to druga dalej namawiała do szaleństw :) Potem przyszły do domu i Cherry pierwszy raz zjadła wszystko z dopalaczem i poprosiła o dokładke :) A potem leżały dwa nieżywe psy- jeden na łóżku a drugi na kafelkach w przedpokoju ;) O 21:30 przyszedł czas na ostatnie siq a tu panie nadal śpią. Zostały obudzone brutalnie. Zira pobiegła z chęcią na dwór a Cherry...zakopała się w kołdrze :diabloti: Na dwór została wynmiesiona :evil_lol: Wtedy łaskawie się załatwiła i szybko do domu pod kołderke ;) Śpi dalej jak zabita. A Zira miała znowu przebłysk zabawowy. Musiałam jej rzucać piłke :razz: Chyba muszę sprawic Zdzirze drugiego pulika zeby jej dotrzymał kroku :evil_lol: -
O jakie cudości! Maluteńka, śliczniuteńka. Maleństwo kochane. Bazarek próbkowy jeszcze bnędzie ale trzeba policzyć próbki kobieto. Zdjęcia są tylko ilości brak....
-
Ale grubas z niego :crazyeye: I falfun! Matko ja dwa niufy miałam i żaden się tak nie slimtaczył hahaha.
-
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Mama została poinformowana już wczesniej, że jak będzie tu tymczasowy pies to będzie TYMCZASOWY ;) I tyle na ten temat ;) Podstawowa sprawa jaką jej wyjaśniłam to to, że jakby została to koniec. Pomagamy tylko jej. A jak znajdzie nowy domek to za jakiś czas znowu można jakiemuś burkowi pomóc i tak na okrągło. Jedno życie albo wiele żyć. Wybór jest chyba jasny .... -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Mam w domu dwie walnięte suki. Dostały obie pie2rdolca i szaleją jak popyrtane. I to Cherry zainicjowała zabawe :) Ale mam ubaw po pachy :) -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Do weekendu nie da się. Nie mam czasu :( Ale jak słonko bedzie w sobote to porobię duzo fot :) -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Niestety ale mój komp nie udźwignie filmiku. To emeryt. -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Dokładnie. Cherry w nocy śpi smacznie. Wstaje jak człowiek wstaje :) Odkrywam coraz więcej plusów małej ;) Zrobiłam małej jedno ogłoszenie już: [url]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/katowice/cherry-nieduza-suczka-wisienka-z-mocnego-likieru-szuka-domu-569784916?MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_DELAYEDMXmessageUrlMZhttp%3A%2F%2Fwww.gumtree.pl%2Fc-AdDetails%3FAdId%3D569784916%26Guid%3D14468682-7eb0-a20b-2785-29f8fffe9d10%26Location%3D3200285MXadDelayedMZ24&mpname=LocClass-FreeAd&mpuid=79094925%3B569784916%3B79094925%3B3200285%3B9124%3B%3B%3B%3B%3B1393321122280&secev=AQAAAURenb4AAM0AAAABACIxNDQ2ODY5MTllOC5hMjBiMjc3LjIyMzlhLmZmZmQ4YWQzAAAAAQAAAAAh9jpUABWRNDFIEXOO%2FMiMmsaTPQPDCbx9&utm_campaign=ActivateAd&utm_content=gumtree.pl&utm_medium=email&utm_source=activation_email&utm_term=activate_link&wmid=569784916[/url] Miałam poczekać i po SPA jej zrobić, ale na fb już dwie osoby chciały ją zaadoptować więc podoba sie taka jak jest ;) Zobaczymy... -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Zira ma dużo więcej energii od Cherry. Na dworze szaleją obie jak jestem w domu. Oglądam je przez okno ;) -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Powinnaś dodać: Na twarde, zimne kafelki :diabloti: -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Wesoło jest :) Ale Cherry jest grzeczna. Zdzira pokazuje, że nadałam jej prawidłowe miano. Prawdziwe z niej Zdzirsko :evil_lol: Pod moim biurkiem śpi smacznie Zmorka. Na łóżku z mamą rozłożona na maxa spi smacznie Cherry. A w przedpokoju na kafelkach śpi sobie samotnie Zira. No bo wieśniary nie sypiają na salonach :cool3: Jej wybór. Sama tam polazła ;) -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Mama mojego autorytetu w przypadku psa nie podrywa. Mama ją rozpuszcza sakramencko ;) A jakbyście widziały jak toto czorne biegnie do niej z dopalaczem po reprymendzie mojej buahahahaha. Przyznam, że samej mi się chce śmiać ;) Cherry rozwalona z brzuchem do góry leży i przysypa już na łóżku :) To widok zadowolonego, odprężonego psa. A! Jak pojechałyśmy do lekarza to rozłożyłam jednak kennelówke. Tzn rozłożyłam ją wczesniej i sprawdziłam jak ona reaguje na zamknięcie. Szyneczka w rękę i do klatki. Weszła sama. Zamknęłam i zero ciepania się. Nawet nie zaskomlała. Pokarmiłam więc smakołykami przez pręty a potem otworzyłam. Nie wyprysnęła tylko najpierw wąchała czy jej coś smacznego nie zostało jeszcze w środku. I tak mi przyszło do głowy że ona raczej zna co to jest. Przecież psy po operacjach w schronach są zamykane w klatkach. A jak ona pół roku była leczona to mogła i tyle w klatce mieszkać. A pazury ma takie zaostrzone jakby wcale ich nie scierała. Poszłas więc na czas naszego wyjścia do kennelówki. Po naszym przyjeździe posłanie było nienaruszone ( czyli brak drapania i cudowania), miseczki niepoprzewracane itd. A Cherry spokojnie czekała aż jej otworzę. I ulżyło mi bo miałam wyrzuty sumienia. Klatka sobie stała jeszcze 2 godz. z miską z wodą w srodku i Cherry spokojnie sama wchodziła i piła :) A jak wychodziłyśmy to nie słyszałyśmy szczekania ani pisków. Ale czy tego nie było później to nie wiem. W tym punkcie mieszkanie w bloku jest lepsze bo sąsiedzi doniosą o hałasie jakby co. -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
at ja w takich sprawach jestem niezwykle poważna i stanowcza. Mamy psy zawsze ciepały sie na innych... A ona jednak większość czasu z mamą a nie ze mną. Przede mną czuje respekt. Jak ją skarcę to biegnie do babci Ani i cuduje aby ją wzieła na rączki i wymiziała brzunio :razz: A babcia bierze i pieści wygadując przy tym jaka ta pani jest niedobra że na to czy na tamto piesku nie pozwala :angryy: -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Uważam, że kary cielesne świadcza o tym, że człowiek jestem bezsilna. Można inaczej, tylko że te inne sposoby trwają dłużej. Bleah! Zdzira się na serio doigra. Byłam na chwilkę z nimi na dworze. Cherry nie wolno się bawić ze mną. Jak znajdzie sobie swojego patyczka do zabawy to Zira jej odbiera i ja po doopie szczypie menda jedna. Mała menda jedna . Z tych dwóch panien Cherry jest stanowczo grzeczniejsza. -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Cwaniaczy. Zmorka już nawet do pokoju nie wchodzi jak Cherry stoi. Do domu też nie... Ciepie jej sie do pychola na serio. Nerw mnie dzisiaj złapał po którymś razie i choć po słownej reprymendzie ona przestaje to za chwilę znowu zaczyna. I zrobiłam coś strasznego czego się wstydzę. Cherry podczas ciepnięcia sie do Zmorki dostała klapsa. Był to ot klaps lekki ale chyba ucierpiała mocno duma bo na razie jest spokój ;) I nie myśl sobie że Cherry jest niedobra. Niestety Zmorka ma w sobie coś co prawie każdy pies uznaje że można podskakiwać. Kazdy tymczasowicz kozaczy do niej i muszę wkraczać w to. To juz normalka. Ja sie obawiam o Zdzire bo jak Cherry nie zdzierży to pokaraska smarkule bez dwóch zdań. Tfu tfu! -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Ona jest wysterylizowana, zaszczepiona itd. Moze już iść do domku ;) A Zdziry nie mogę pilnowac bo pracuję. Nawet nie wiesz jak strasznie chciałabym się sklonowac. Niestety żaden naukowiec nie chce sie na to zgodzić :( -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Wydarzenie Cherry : [url]https://www.facebook.com/events/600590956684392/[/url] Nasza Wisienka dzisiaj bardzo grzeczna :) Sprowadzona z obłoków jest bardzo grzecznym psem. Na komende " zejdź" sama szybko schodzi z kanapy ;) Nauczyła się tez szybciutko " siad". Teraz uczę ją " lezeć". Uczy się bardzo szybko. Pięknie biega za piłeczką i ją przynosi. Nie wkłada jak Zira w dłoń, ale nie ma problemu z odebraniem jej. Fajnie tez sie ze mną dzisiaj bawiła :) A na dworze szaleje z Zira ile sił w łapkach. Tylko niejadek.... Je kilka skobelków karmy i dość. Oczywiście mam znowu spaskudza bo karmi z ręki.... A Zdzira stwierdziła ze Królowa Jest Tylko Jedna i jest nią ONA :mad: Nie wiem jaki próg wytrzymałości ma Cherry, ale ja bym smarkuli na jej miejscu już dawno przetrzepała skóre. Cherry nie wolno pić wody, brać piłeczki, brać misie, leżeć na legowisku, dochodzić do nas itd. Oczywiscie nie pozwalam na takie zachowanie, ale ona swoje wie i tyle. A żadna normalna suka nie pozwoli takiej smarkuli na żądy. I mam pietra nieco.... Tym bardziej, że Cherry juz zrozumiała, że ta czarna duża jest totalnie nieszkodliwa i stawia się na nią. Mam trzy światy :roll: Bez tych psich zamieszek Cherry jest super chruper, bardzo sympetycznym i fajnym psiakiem :) Czysciutka w domu, reaguje na słowne komendy szybko i ...no cudnie się przytula :) -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Patrząc na kozactwo Ziry mam pewne wątpliwości. Rozłożyłam klatke. Na czas naszego wyjścia Cherry do niej pójdzie. Zira się na nią stawia a momentami Cherry nie pozostaje jej dłużna. No i Cherry stawia sie do Zmorki. Przy nas nic się nie dzieje bo nie pozwalamy, ale nie wiem co byłoby bez nas dłuższy czas. Wole nie rezykować ;) Poznaję dopiero tego psa. W sumie Zdzire też poznaję w takich sytuacjach ;) Nie daje sobie dziecko w kasze dmuchać. Nie atakuje, ale nie pozwala i wymownie pokazuje że Królowa Jest Tylko Jedna :mad: -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Może w środę przyjedzie do mnie groomerka to ją pięknie zrobi ;) Bo ja raczej nie wierzę w swoje umiejętności dotyczace zrobienia sznupa :evil_lol: Niufa potrafię, ale to lata praktyki. -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Na razie nie myśl co z Rudą. Ona dojrzewa, a jest to maluni psiak. Gruczoły mogą być mocno wyczuwalne przez...małość po prostu. A sutków nie ma dużych. Ma teraz normalne do swojej wielkości ;) Urojki może w stadzie dostać mimo zajecia, bo jak jej się wydaje że rzadzi to i dzieci będzie chciała mieć. Zmniejsz porcje karmienia i niech fruwa dużo ;) I nie nynaj gadziny. Jak się w główce nie przewróci to będzie git. Ty to lubisz sobie wymyślać problemy :)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Dokładnie ;) Wygodna. Teraz obie bawią sie piłką. Tzn Cherry i Zira. Ta ostatnia zabiera Cherry calutki czas zabawki. Mam nadzieję że nic z tego nie wyniknie bo przecież Zira smarkula a Cherry dorosła. -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Tak. Po lataniu za Rudą i spacerku obie damy w domu padły :) Zira wprowadza w stadzie własne rządy. Na razie Cherry zgadza sie na to i mam nadzieję że tak zostanie. Cherry bardzo ładnie bawi się piłeczką. Co prawda Zira cuduje aby ją jej zabrac, ale śmiechu mamy po pachy z nich obu :) Na dworze mam dwa dziamacze :mad: Ale za to jak się do domu zawoła Cherry to biegnie szybciutko. I zachowuje czystość w domu. O 14:30 wychodzimy z domu. Jadę z mamą do lekarza. Psy zostają same. Trzymajcie kciuki.... O całość psów i mojego domu. -
Cherry- nieduża wisienka z mocnego likieru MA DOM!
Pysia replied to Pysia's topic in Już w nowym domu
Maniery to ona ma lepsze niż inne tymczasy u mnie ;) Tylko że moja mama potrafi psa zagłaskać na śmierć. Zresztą nie tylko psa ;) Ja też czasami warczę na nią... Powoli zobaczymy co w małej siedzi. Pewności siebie nie podniesiemy :evil_lol: Raczej zrzucimy korone którą przymierzyła ;) Teraz sobie śpi z mamą grzecznie. Miała na posłanku, ale jak wskoczyła na łóżko to mama kazała dać jej spokój. I to byłoby na tyle...