Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. [quote name='mala_czarna']Tu się akurat zgodzę. Na dogo jestem od niedawna, ale pierwsze co mnie uderzyło to własnie takie napastliwe posty, wyzywanie od troli, a już ktoś (nie pamiętam nicka), przeszedł samego siebie kiedy napisał "życzę aby i suka i kundle zdechły podczas porodu".[/quote] Przeczytaj te posty i powiedz, że są napastliwe ;) Żartobliwe- i owszem :)
  2. [quote name='moon_light']A nikt nie pomyślał, że może dziewczyna znalazła już szczenną sukę ? Cała dogomania...wściekłe psy, dużo piany na pyskach a mało konkretów. Szczeniaki już są w drodze...możecie sobie pogadać, jeśli wam ulży.[/quote] Nikt nie pomyślał, bo po przeczytaniu choć jednego tematu dziewcze od razu by się pochwaliło że znalazła. I napisałaby: znalazłam sunie w ciąży . A nie: moja sunia ....
  3. [quote name='taks']Ale jesteście niedouczeni:diabloti: "suka powinna mieć raz w życiu szczeniaki" "podczas ciąży nie wolno się kąpać bo można stracić dziecko"[/quote] Znaczy się że przez te 30 lat nauki o hodowli psów przed dopuszczeniem swojej suki ( dla założycielki wątku - przebadanej, rodowodowej i o pięknej budowie i charakterze! ) wszystkie te książki i ci specjaliści którzy wykładali- [B]kłamali?[/B] :crazyeye: :evil_lol: I co ja mam teraz zrobić z tą drugą ?? Ma 8,5 roku, dzieci nie miała i - o zgrozo!!!!!- wysterylizowałam ją!! Też ma hodowlanke ta wysterylizowana :diabloti: Co ja najlepszego zrobiłam.....:placz: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  4. [quote name='LadyMusic']Witam.Ostatnio wykąpałam moją suczkę która jest w ciąży.Nie kąpałam jej jakimś drogim szamponem tylko takim zwykłym za około 15 zł.Czy mogło sie cos stać jej szczeniakom? Albo ważniejsze,czy mogło coś się stać mojej suczce? Ona jest takim małym kundelkiem... Bardzo proszę o odpowiedzi bo ja się już od kilku tygodni tym zamartwiam... :( Boję się o nią...[/quote] 1. Dbanie o czystość suki w ciąży i po porodzie jest podstawą. A woda nie zabija - wręcz przeciwnie :evil_lol: 2. Jezeli nie wiesz nic o dbaniu o suke podczas ciąży to dlaczego ona jest szczenna???????????? Jak mogłaś do tego dopuścić! Poczytaj tutaj wątki na Psy w potrzebie to zrozumiesz jaką krzywde uczyniłaś maluchom powołując na świat kolejne biedy....
  5. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B] Napisałaś :razz::razz:????????????????????????????????????????? :kciuki:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] No właśnie??????????????????????????????
  6. Kurde!! Napisałaś to w końcu? Bo juz nie wytrzymałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Musiałam zapytać....
  7. [quote name='Bowtruckle'][FONT=Times New Roman]ręce się załamują! .. znikł?![/FONT] :shake: :-([/quote] Właśnie.... Znikł :angryy: [quote name='bonsai_88'][B]Pysia[/B] ale trzeba brać poprawkę na charakter danego psa i dlatego zawsze powinno się pytać ;). Ja jak ktoś mnie się spyta o pogłaskanie Birmy to czasami pozwalam, a czasami nie - wszystko zależy od tego jak młoda zachowuje się w stosunku do danej osoby :roll:.[/quote] Oczywiście ze trzeba brać poprawke. Dlatego trzeba edukować kazdego, kto chce pogłaskać ;) Z wielką cierpliwoscią... Na nas - psiarzach - spoczywa taki obowiązek.
  8. Hym.... Tak sobie czytam i czytam. Kompletnie nie przeszkadzja mi ludzie głaskający mojego psa. Są w życiu gorsze sprawy niż to. A moje dziewczyny dzieki temu ciagle się przekonują, że ludzie są cacy ;) Kiedyś- dawno temu - postanowiłam, ze mojego psa będą dotykać wszyscy chętni. Sasiedzi kupili sobie dobka. Fajny był z niego szczeniak :loveu: Ale miał wyrosnąć na "złego". Właściciele podjęli prawidłowe w tym kierunku kroki.... Pies był prowadzony zawsze na smyczy i NIKOMU nie wolno go było dotknąć. Oczywiscie strategia się powiodła i na osiedlu za rok zaczął straszyć agresywny doberman :roll: Chodziła z nim albo drobna kobieta, albo nieodpowiedzialny podrostek. Ta pierwsza czasami przechodziła ciut za blisko człowieka i pies na smyczy podejmował atak, a ten drugi spuszczał psa nocami ze smyczy i go szkolił. Jeżeli w nocy słyszelismy nagły krzyk i szczek, znaczyło to, że sasiedzi znowu będą mieli problemy :shake: Po iluś zapłaconych karach za ugryzienie pies znikł.... Przestrzegam więc przed taktyką " nie lubie jak ktoś dotyka mego psa". Jak juz ktoś chce, to należy zwrócic mu uwage, ze należy zapytać ;) Do tego uczę dzieci ( obce ), że bez pytania absolutnie nie wolno, bo nie każdy piesek lubi dzieci.
  9. [quote name='Palulka']u mojego psa 10 dni temu stwierdzono zapalenie ucha,sunia dostała od weta Surolan i krople.Byłyśmy na kontroli i niby wszystko jest ok,a problem polega na tym że, suczka zaczęła się dziwnie zachowywać czyli: kiedyś uwielbiała zaczepiać wszystkich przechodniów,a teraz..... unika ludzi,skomli przy próbie zabawy,i jest inna niż było to przed zapaleniem ucha.Suczka ma prawie 9 miesięcy.[/quote] Wychodzi na to, że zapalenie zostało zaleczone przez samozwańca ze skończonymi studiami.... Pamiętaj: 1. Jak psa boli ucho to zanim mu cokolwiek podasz masz zmusić weta do pobrania wymazu z tego ucha i wysłaniu go do labolatorium w celu określenie, jakie bakterie i na co odporne się tam wdały. Moga to być grzybki- i na nie też określą atybiogram. 2. Bez punktu pierwszego jakiekolwiek leczenie może ZASZKODZIĆ a nie pomóc!!!!! A weci dają surolan, który pięknie wspomaga np rozwój gronkowca.... Masakra. Pędź jutro do weta i zrób to co mówię. To badanie kosztuje ok 35 zł u mojego weta. Nie może być dużo droższe gdziekolwiek ;) Nie wyleczone ucho grozi głuchotą i wielkim psa cierpieniem. Wiem co mówię, bo przeszłam wszystkie etapy ze swoja suką. Daję ta radę aby Twój piesek cierpieć nie musiał....
  10. Sutki są pełne i jak ją nie bolą i sunia goraczki nie ma to jest ok. Tylko przystawiaj maluchy regularnie do nich. Musza je zdajać co 2 godz. i pilnuj, aby dokładnie opróżniały mleczarnie. Szczeniaczki lubią sobie wybierać cycochy. Nie dopuszczaj do tego. Najsłabsze przykładaj do tych najmleczniejszych sutków. I nie ściągaj pokarmu bo jeżeli sunia karmi a ma go tyle nadal to wywołasz jeszcze większy przypływ ;) Pilnuj temperatury suczki. Rasowa czy nie trzeba o nia bardzo dbać i pilnować szczeniąt. Jak juz są na świecie to niech będą zdrowe i silne.
  11. No to macie inne oblicze Szelmy :diabloti: [img]http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/lipiec%202007/2299cz1l224.jpg[/img] Foto by ANIRA
  12. Nie ma co na sterylce oszczędzać. Powinna byc zrobiona przez dobrego chirurga majacego praktyke w tym kierunku. Mojej niufki sterylka wyniosła 500 zł. W tym były badania przed sterylizacją ( serce, krew, mocz itd ) i prowadzenie po sterylizacji aż do usunięcia szwów. Narkoza była wziewna i sunia wyszła o własnych siłach i ( o zgrozo!!! ) zechciała wskoczyć do wysokiego auta!! Już następnego dnia musiałam ją na własnym podwórku wyprowadzać na smyczy bo jej się opcja goopawki włączyła :evil_lol: Ja rwałam włosy z głowy a ona mi takie cos ;) Zabieg przeprowadził doby chirurg a do tego specjalista od rozrodu w jednym ;)
  13. [quote name='michal_sm']A kto tu mówi,że wszyscy są tacy sami ja pisałem,że można mieć i duże stado i je kochać można mieć i jednego psa,który nie spełnia oczekiwań i się go pozbywa niestety niektórzy zwierzęta traktują instrumentalnie.[/quote] To było ogólnie a nie do Ciebie ;) Ostatnio na dogo wzrasta nagonka na hodowców. Dlatego tak napisałam.
  14. [quote name='_K&S_']Ja tylko proszę osoby z Sarnowa. [B]Nie podnoście alarmu, nie piętnujcie właścicieli,[/B] bo następnym razem nikt już się z nikim tak ładnie nie dogada w sprawie ewentualnej innej interwencji w Sarnowie. I sprawa będzie za bardzo skomplikowana. Najważniejsze, że pies został ocalony i jest w dobrym domu.[/quote] Nikogo nigdy nie napiętnowałam, ani nie wszczęłam awantury. Jestem pacyfistką z załozenia i wychowania. Ale potrafię też działać odpowiednio ;) Do działania nie są potrzebne nerwy wcale. A kazanie z ambony po jakimś czasie na pewno nie zrobi nic złego. Moze kilka osób choć troszkę zastanowi się nad sobą? W Sarnowie jest sporo ludzi z miasta - jak ja. To dziwna wieć. Raczej miejska. Psy przeważnie maja dobrze. Nawet moich sąsiadów ( niedawno na szczęście sprzedali dom...) inni ludzie piętnowali za dziurawą bude, za brak jedzenia w misce i wody. Podobało mi się to ;) Pewnie na krajach ( mieszkam w centrum) zdarzają się zwyrodnialcy. Jak zreszta wszędzie. Ale ogólnie to dobry naród tutaj. Moja sąsiadka ma sterylizowaną suke, druga - 5 kotów wysterylizowanych. Na żadnej wsi nie widziałam tyle zwierząt po sterylkach. To chyba dobrze świadczy o społeczności ?
  15. [quote name='michal_sm']Bardzo mi się podoba twoja postawa.Odpowiedź na pytanie postawione w wątku brzmi jednak nic się z tym nie da zrobić .Zwierzę jednak jest rzeczą można je kupić ,sprzedać ,oddać ,zabić zdecydować o tym czy ma czy nie ma mieć potomstwa i zdecydować o tym jak to potomstwo powinno wyglądać nawet nie wolno mu się swobodnie poruszać choć zapewne by chciało.Jeśli ktoś nie łamie ustawy to i tak będzie robił jak uważa zaspokajając swoje i tylko swoje ambicje bo zwierzęta takich ambicji nie mają chcą mieć swojego człowieka i w miarę przyzwoite warunki życia.[/quote] Zgadza się. Nic się z tym zrobić nie da.... Jeszcze jak hodowca poszuka dobrego właściciela dla swojego starszego psa to jest super. Przykre to wszystko bardzo :-( Pocieszające jest jednak to, że jest wiele sporych hodowli, gdzie starsze psiaki dożywaja sędziwego wieku zadbane. Nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka...
  16. [quote name='Kika9004']Na pewno to kupię, wielkie dzięki! A jak to stosować, ile tego dla psa o wadze około 40 kg?[/quote] Tyle co na ulotce dla człowieka ;) Masz zapobiegawczo na niej i w razie problemów. Na początek podawaj większą dawke, a potem zapobiegawczo. Tran w płynie też jest super ;) Ale olej z wiesiołka ma najwięcej NNKT czyli nienasyconych kwasów tłuszczowych ;)
  17. [quote name='silver_shira']Pysiu, tak mi mówił mój brat który pracuje u sąsiadów tych okropnych ludzi, ja sama w Sarnowie nigdy nie byłam [B]EDIT:[/B] Zdjęć dziś nie dostałam[/quote] Ulica na pewno jest, tylko nie ma jej na mapach. W ogóle na mapach nie ma ulic Sarnowa :angryy:
  18. [quote name='puli']Tam są śladowe ilości biotyny (5 mg na kilogram preparatu) a NNKT nie ma w ogóle.[/quote] Dokładnie. A w oleju z wiesiołka kupowanym w aptece jest baaaardzo dużo ;)
  19. [quote name='Chefrenek'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f346/pierwsza-ciezka-ciaza-130278/[/URL][/quote] Wiem, i mi się dziwnie nasunęło ;) Mimo to dla tych co czytają ( nowych) napisałam post ;)
  20. Z tego co zrozumiałam pomoc jest potrzebna państwu psa w opiece nad nim. Jezeli tak, to najlepsze co mogło psa spotkać. Powinien pozostać w swoim domu i tam dochodzic do zdrowia. Rozumiem, że majac niepełnosprawne dziecko nie są w stanie zapewnić psu tyle czasu ile potrzebuje w okresie dochodzenia do zrowia i sprawnosci. Potrzebna jest pewnie codzienna pomoc kilku osób wpadajacych po jednym razie w określonych godzinach. Czy dobrze zrozumiałam?
  21. [quote name='silver_shira']Pysia - ostatni dom na ul Kamiennej z księdzem ok pomysł tylko zastanawiam się czy ludzie co robią takie okropne rzeczy zwierzętom chodzą do kościoła :rolleyes:[/quote] Kurcze... Gdzie ta Kamienna jest .... Idę szukać w necie ulicy bo nie znam jej. A jezeli to wielodzietna rodzina to chodzą do kościoła.... To jest wies mimo wielkości. Akurat.... Szukam w google ulicy i kicha!
  22. [quote name='sonikowa']We wzrocu rasy u samca jest więcej... No i wszystkie znajome niufy są cięższe, znacząco cięższe... Nad wychowaniem pracujemy cały czas, mamy tego świadomośc, że sam się chłopak nie wychowa i nie mieliśmy takich złudzeń, Tyle, że rzeczywiście ruchliwy jest straszliwie :crazyeye: Ale teraz właśnie spi, cii...[/quote] Co do wagi to Cię pocieszę :diabloti: Opowiem Ci prawdziwa historie której byłam świadkiem ( osobiście ;) ). Jeździłam na wystawy i spotykałam tych samych ludzi z tymi samymi psami na nich. Jeden pan okazał się przemiły, więc często razem czekaliśmy na ocene przed wejściem na ring. Miał ( ma) potężnego psa. Ludzie przechodząc obok nas pytali ile to bydle wazy. Pytali nie pytajac tylko stwierdzajac fakt, ze pewnie 100 kg :) Pan w pierwszą wystawę rzekł : " Nie no. On wazy 65 kg ". W drugą rzekł, że 80 kg. Byłam dość zdziwiona bo pies ani troszke nie przytył. Na nastepnej wystawie rzeczony pies ważył juz 90 kg :evil_lol: I to jest cała prawda o wadze ;) Uwierz wtedy jak u weta zobaczysz kg na wadze :lol: No i tak naprawdę to gdzie piszą o tych kg we wzorcu? Mozesz mi podać linka? Bo ja znam jeden prawdziwy wzorzec - FCI ;) Te inne są interpretowane przez ludzi :) Ja znam tylko średnią wzrostu która ma wynosić 65 cm u suk a 74 u psów ;) O wadze nic nie wiem. Na wystawach zbyt mała waga jest zauważalna w ogólnym ( zbyt lekkim ) wyglądzie a nie na podstawie wazenia ;) Powtarzam jeszcze raz. Naucz psa komendy siad przy wejściu do domu. Jak się cieszy to wsadzaj mu zabawke w pychol. To cudowny sposób na ta właśnie rase. Niufy cieszą sie wylewnie i jak maja coś w pysku to nie maja jak skakać i szaleć. Wszystkie znane mi po prostu kręcą się z zabawką w pysku potrzasajac głową ;) Po kilku dniach nauki same na przywitanie lecą po zabawke :evil_lol: I ja zasliniaja a nie człowieka. Co do zaslinionych ubrań.... No cóż. Masz niufa i powinnaś/neś sie liczyć z tym, że samce się ślinią. To jest normalne i nie wyeliminujesz tego w żaden sposób. Albo to pokochasz, albo pies będzie biedny a Wy wraz z nim. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;) Pokochaj psa z jego zaślimaczonym ryjkiem to będzie wszystko prostsze :) Słuzę radą. Pamiętaj, ze nie nacieram. Chcę Wam pomóc choćby uświadamiajac coś. Majac niejaka wiedzę łatwiej będzie Wam cos zrobić z problemami i pogodzic się z rzeczami nieuchronnymi. A radosny i ruchliwy niuf to skarb :loveu: Jeszcze raz gratuluję !
  23. [quote name='ma']ech Pysia.. tak piszesz bo akurat Twoja suczka trafila w wystawowe rece i nie zmarnuje sie Twoja praca.[/quote] Akurat Ty mnie znasz i wiesz, że nie oddałabym suki która dzieci nie daje ;) Moja praca hodowlana nie ma tu nic do tego :shake: Mam jeszcze dwie piękne sunie z bardzo fajnym eksterierem i CHARAKTEREM - są niewystawiane. Ale są w cudownych rękach - kochane. To jest najważniejsze :) Pięknego psa sprzedałam do ludzi majacych już jednego mojego "wnuczka". Wiedziałam ze wystawiany nie będzie, ale że będzie kochane wręcz niesamowicie. I telefony jakie mam od właścicieli wciąż mnie radują :loveu:
  24. Jestem hodowcą. Mam dwie suki. Jedna ma lat 8,5 - nigdy nie rodziła ( problematyczna). Druga ma lat 7 - rodziła dwa razy. Obie są na emeryturze. Obie zostaną u mnie do końca swoich dni. Nie zostawiłam sobie suczki z ostatniego miotu ze względu na to, że mogłyby powstać problemy w stadzie. Bardzo chciałam, ale nie można realizować marzeń kosztem tych pierwszych. Poczekam aż może któraś z moich " wnuś" będzie miała tak za dwa lata maluszki ;) Hodowla to ma być mądra miłość do zwierząt. W przypadku odchowu ras olbrzymich ( odpowiedniego odchowu!) kasę trzeba mieć. Na zarobek liczyć nie można. Jeżeli się zwróci miot, to juz jest super. Psy maja być szczęśliwe. To jest priorytet! I mają z nami dożywać późnej starości.... A patrząc na wariactwa moich dwóch emerytek zaśmiewam się do łez :loveu: Czy hodowla "na zimno" dałaby mi tyle radości? Raczej nie :shake:
  25. [quote name='Chefrenek']Ja pamiętam:evil_lol: a co?[/quote] A czy ten wątek Ci nie przypomina czegoś? :evil_lol:
×
×
  • Create New...