-
Posts
422 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zabajka
-
Aaacha. A ja jutro jadę zakupić swojego pierwszego jamnika. Liczyłam, że przed zakupem- tutaj uzyskam jakieś info, no ale... Ludziska jakieś nieśmiałe są chyba, bo nawet tych najlepszych hodowli nie chcą mi podać. Więc kupuję w ciemno, chociaż bardzo tego nie lubię. Dziś kupiłam transportówkę, i kilka drobiazgów. Mam nadzieję, mojej Erze spodoba się nowa koleżanka . I liczę ,że mój nowy nabytek okaże się wspaniałym przedstawicielem swojej rasy... Czy to będzie królik czy miniatura ...? Oto jest pytanie...
-
Hurra !!! :laola:
-
Witam Wałbrzyski plan wykonany- CWC +NSwR. Kciuki trzymałaś dobrze ! Będziesz miała drugiego "liska" ? Ale super !!! Pani od Twojej suczki niestety nie znam... :( Mieszkam na Baranówce i na spacerki chodzimy do Miłocina...
-
Jamnik by pasował...? Nio to super....Kupujesz ? Odstapię Ci tego co ja mam brać...he he he Trzymaj za nas kciuki, bo za kilka godzin wyjeżdżam do Wałbrzycha, a mam wyleniałą sukę, tuż po szczeniętach....Może sędzia będzie słabo widziała.....?
-
Hmmm. No tak. To będzie rzeczywiście problem. Trenuję rajdy długodystansowe. Na ostatnich zawodach wygrałam 20 km w tempie 20,49 km /h a z Petrą byłam druga na 10 km w tempie 22,23 km/h, co dało najszybszy przejazd całych rajdów, a na drugie miejsce spadłyśmy uzyskując AB za odwodnienie (najwyższe jest A za 5 pkt, AB=4 pkt). W rajdach liczy się prędkość x punkty za parametry konia- Tętno, oddech, perystaltyka jelit, odwodnienie, błony śluzowe, wypełnienie naczyń i ruch. Na ogólnopolskich zawodach dochodzi napięcie mięśni i żyła jarzmowa... Te wspólne spacery to i tak planowałam za około 1,5 roku- pies musiałby się do konia przyzwyczaić, żeby pod kopyta nie wejść. Więc zostaje nam bryczka.... :-?
-
No to się poddaję... Nic więcej mi do głowy nie przychodzi. A ten wet nie zrobił sekcji tym uśpionym szczeniętom ? Może wtedy coś by się wyjaśniło, czy te szczeniaczki miały jakieś wady...
-
Zaraz ...zaraz....(nie myślę o dużej bakterii)... Koniki odpadają ? A to to szybko nie biega....? :stupid: Hodowczyni mówi, że szybkie jak błyskawica, to miałam nadzieję,że się przyzwyczai do spacerków koło konia (oczywiście hucuła!!! taki Wielkopolski czy hanower Toby ją całkiem zdołował, a ja mogłabym jej nie zobaczyć z góry) :D ...
-
Witam BRAWO !!! Już sama na to wpadłam. Jakiś mały plecaczek... Tylko jak to przymocować... nice- girl- to się nie ma z czego śmiać. I Ty możesz trafić na jamnika !!! Ja jeszcze miesiąc temu nie miałam pojęcia, że mnie to spotka... A z tymi spacerami, to kurcze nie pomyślałam... Co ludzie powiedzą ??? Erka ma 71 cm i waży 58 kg, a "to to" ma 41 cm (długości oczywiście) i waży 1,70 kg...
-
Ja nie ma husky, ale moja siostra ma dwie suczki- rodowodowe oczywiście. Z moich obserwacji i jej opowiadań wiem ,że husky to pies potrzebujący mnóstwa ruchu ( codzień siostra albo jej mąż biegają po kilka km lub jeżdżą na rowerze z psem z boku). Wtedy husky jest spokojny w domu. A jeżeli ma mało ruchu to... ot drobiazg. W domu demolka i wycie na pół osiedla. Poza tym swoją Koanę Sivudelek nie spuszczała ze smyczy jak nie miała kilku godzin czasu- bo ta uwielbiała biegać i ani myślała wracać do domu. Do dzieci - ideały. Nawet w dogoterapii się sprawdziły... ON wydaje mi się odważnym i mądrym i zrównoważonym psem. Oczywiście jeżeli jest kupiony od hodowcy a nie od "hodowcy" czy "chodowcy". A takich normalnych hodowców jest jak na lekarstwo i i występują w stosunku 1:100 . Czyli 1 hodowca i 100 "hodowców"...
-
Witam Miałam łącznie 10 miotów, mam wielu znajomych którzy również mieli lub mają suki czy mioty. Ale z odrzuceniem szczeniaka jeszcze się nie spotkałam... Słyszałam o takich przypadkach, ale nie znam szczegółów. A może suka (tylko się nie śmiać !) nie czuła się na tyle silna by zapewnić pokarm tylu szczeniętom ? Pierwszy miot napewno ją troszkę zmęczył i fizycznie i psychicznie. To dość spora ilość na młodą sukę... bartek_yo - pomysł z mamką jest dobry , tylko nie zawsze udaje się znaleźć sukę która jest i łagodna , ma mało swoich szczeniąt i dużo mleka i przyjmie obce szczenięta...
-
Witam Lubi spacery...He he he to znaczy przeciwieństwo mojej Erki, którą trzeba budzić na spacerek... Może wreszcie będę mieć psa który pojedzie ze mną do lasu, na koniki ? A o karmieniu to usłyszałam takie rzeczy, że o mało z fotela nie spadłam. Karmiąc moją Erkę , po prostu biorę miarkę, nabieram Eukanubkę i sypię do michy.Raz pełną, czasem jedną i "kawałek"- jak tam mi sie nabierze. A tu hodowczyni mi mówi, że taka dorosła (szczenię 3x dziennie) suczka je ... 15 granulek rano i 15 granulek wieczorem ! :lol: O kurcze...! Tego numeru jeszcze nie znałam, żeby psa karmić licząc "granulki" na sztuki... :D
-
Hmmm. Konsekwentnym. Wiesz, moje duże czarne są typowymi molosami. Śpią, jedzą , wolno spacerują i ....już nie pamiętam jak szczeka moja Era...? :stupid: A tu żywa torpeda... Czy sobie poradzę ..? Czy mogę prosić o radę, na którą hodowlę zwrócić uwagę, a której omijać ? Słyszałam o jakiejś chorobie oczu (PRA ?) , a poza tym nic nie wiem...
-
Witam Właśnie "noszę" się z zamiarem kupna malutkiego, szorstkowłosego jamniczka. Jestem trochę zagubiona, bo chciałbym, ale... Nic nie wiem o jamnikach, nie znam ich psychiki, nie wiem jak dobrze wychować takiego psa. Jaki ma charakter ? Gdzie kupić ? Wiem,że forum to nie serwis ogłoszeniowy, ale... Nie chcę popełnić błędu, nie chcę dać sie oszukać, nie chciałabym kupić szczeniaczka od jakiegoś pseudo-hodowcy. Nie wiem na co zwrócić uwagę przy kupnie ? Od wielu lat jestem hodowcą ( odchowałam już 5 pokoleń) ale... niufów. A to raptem 60 kg różnicy... I marzy mi sie pies którego NARESZCIE mogę nosić na rękach i dla którego przeżycie 10 lat to nie jest rekord...
-
Więc masz dylemat - posłuchać weta czy głosu serca ? Już niebawem zaczniesz dokarmiać, będą mniej ssały sukę. Może nareszcie będzie konieć Twych zgryzot...
-
Ups. Chyba masz rację. Może to taka ich uroda ? Jeżeli rosną, są odrobaczane i wesołe... Trzeba to polubić. A swoją drogą nigdy sie z taką paskudną i uporczywą kolką nie spotkałam...
-
No tak - masz rację. Taki jest też sens mojego listu. Nie odmówiłabym nabywcy zrobienia takiego testu- byle mi powiedział co i jak zamierza zrobić. Osoba nie znająca rasy czy kupująca swego pierwszego psa mogłaby zrobić takim testem więcej szkody niz pożytku np. wrzucając szczenię do wody. Spotkałam się z takim przypadkiem- Pani zadzwoniła,że kupili szczenię z hodowli X i ono nie chce pływać i boi sie wody. Ja na to -"w jakim wieku jest szczeniak i proszę o szczegóły". A Pani owa- "piesek ma już 3 miesiące i wrzucaliśmy go do wody" ...Opisuję to skrótowo, by nie przynudzać. Ja byłam w szoku. A Pani była niezadowolona !!! Więc tak- test owszem, ale... Jeżeli hodowca nic nie wie o nabywcy, to nie należy się dziwić, iż ma obawy co do jego wiedzy o danej rasie i tym czego od szczenięcia można wymagać.
-
Upss. A to przepraszam. Nic nie wiem o chorobach cavalierów. Miło byłoby gdyby odezwał się jakis hodowca tej rasy... :-?
-
Witam Z tego co wiem , nie ma 100 % środka na kleszcze... Ale Frontline + ostrożność to napewno dobra metoda ! Oby każdy pies miał takiego troskliwego opiekuna...
-
Witam Mogłabyś przyblizyć jakie choroby masz na myśli ? Hoduję niufy od kilkunastu lat, miałam dokładnie 10 miotów. Nigdy nie ujawniła mi się żadna choroba w wieku 4 czy 5 lat.... Dysplazja - "wychodzi" w czasie wzrostu lub przy wykonywaniu RTG do hodowli (1,5), Ektropium czy Endotropium - też "widać" już u szczeniaka, padaczka...? alergia ...? Teoretyzując- jeżeli suczka byłaby już "po" szczeniętach, a zaczełaby chorować na jakąś chorobę- to co można zrobić ? Nic... Suczki więcej nie kryć, a właścicieli jej dzieci ew. uprzedzić...
-
Nie znam aż tak dobrze (na pamięć) składu Frontline, ale ... Ja bym nie zakładała dodatkowo jeszcze obróżki. Jeżeli Frontline nie wyeliminuje skutecznie kleszczy, to obróżka wiele nie pomoże, a jej skład w połączeniu z Frontline może psu zaszkodzić. Dla szczeniaka to mogłoby być zbyt wiele chemii ... Lepiej spróbuj ograniczyć do minimum możliwość "złapania" kleszcza przez psiaka....
-
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
Zabajka replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
Dzieki, dzięki !!! Przeczytam dokładnie. Narazie moja Rusia nie robi mi niespodzianek, ale kryjemy tylko "na oko", co nie jest profesjonalne... -
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
Zabajka replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
Uuuuu.... To mnie zmartwiłaś. Do tego co jest teraz w USA, może brakować nam w Rzeszowie tak z 10 latek lekko licząc... 2 lata temu szukałam wszelkich wieści o testach progesteronowych,ale uzyskałam info (od Pani Ani Nalazek) , że owszem robi w swojej hodowli takie testy ,ale wyniki są po 24 godzinach... -
jak zmienia sie kolor cieczki w poszczegolnych dniach
Zabajka replied to Nata's topic in Cieczka i krycie
nice-girl- Znam dr Sowę, bywam u niej z sunią na USG przed i po kryciu, ale testów niestety nie robi (przynajmniej nie robiła jeszcze w maju). Flaire - Jeżeli wyniki są natychmiast, to jest rewelacja.Muszę w takim razie namówić dr Sowę by się tym zajęła. Może to nie są aż takie duże koszty ? Ile ta "przyjemność" badania kosztuje u Ciebie ? -
Witam Czytam i czytam i się uśmiecham. Gdyby kupujący chciał zrobić test moim szczeniętom- to proszę bardzo. Tylko ciekawe jaki? Mały niuf przewraca się na własnych łapach baaaardzo długo. Zresztą jeżeli waży w wieku 5 tygodni około 7 kg, to jaki ma być? Niufy są też użytkowe (gdyby ktoś miał wątpliwości), pracują przy poszukiwaniu zwłok i wyławianiu topielców. Ale moja Czarownica dawała sobie doskonale radę w agillity !!! Nie mieściła się w slalomie, i musiałam tyłek podepchać na tej piramidzie z desek, ale była bardzo chętna do skakania i pokonywania tuneli czy innych przeszkód. Jedyny problem miałyśmy z Panią Instruktorką, która nas przeganiała w przypływie złego humoru , twierdząc ,że jej przeszkody uszkodzimy ! Napewno nie odmówiłabym nabywcy testu, gdyby o takowy poprosił - byle mi tylko wytłumaczył co ma zamiar zrobić. PS.Przez przypadek byłam z 2 jeszcze nie odebranymi 7- tygodniowymi suczkami w lesie, tuż obok stawu (teren ogrodzony i bez obcych psów) . Ani nie zdążyłam zareagować - tak szybko "dziewczynki" poturlały się gęsiego za mamą do stawu i.... zaczeły płynąć bez lęku czy strachu. A ja cała spanikowana- buty , spodnie zrzuciłam- gotowa je ratować !!! Więc test dla niufów by zaliczyły na 100 %.