-
Posts
422 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zabajka
-
Witam Bardzo miło byłoby było gdybyś nieco zmniejszył te fotki.... Otwieranie i oglądanie zajmuje sporo czasu... A pies bardzo sympatyczny... :)
-
Pytasz o Gąskę Balbinkę, Drożdzówkę z Kruszonką, czy raczej Idee Fixe albo Duszkę ...? :lol:
-
Zadałam kilka pytań sprzedającemu. Ciekawe czy odpowie..???
-
Dzięki, dzięki !!! :oops: Mam foty rodziców - Monty Robertsa i Nowalijki , tylko muszę wrzucić na stronkę aby można je było dołączyć do postu...
-
A "lewy" tatuaż , to tez kwestia kilku minut.....Niestety !!!
-
Podrobienie rodowodu jest tak łatwe jak zrobienie zakupów w Tesco czy Leclerku... :lol: Ze zrozumiałych względów nie zamieszczam "instrukcji obsługi"... 8)
-
Aaaa... To bardzo fajny temat jest ! :) Polecam się z imionami spotykanymi u niufów ! :lol: A do niedawna mam dostęp do imion jamniorków miniatur szorstkich. Babcia ze strony ojca to Gąska Balbinka Catonium -córka Drożdżówki z Kruszonką Catonium...
-
Bomba ! Będąc w sklepie mogę zadzwonić do mojego psiaczka i zapytać: "brakło polędwiczek cielęcych, czy może być polędwiczka wołowa ?" :lol:
-
SH- z "ust" mi to wyjęłaś. Jeżeli pies nie ma tatuażu, to proponowanie jego kupna z "rodowodem" jest tylko i wyłącznie chwytem reklamowym i oszukiwaniem nabywcy...
-
Dla mnie robienie z psa - człowieka jest , jakby to powiedzieć - "normalne inaczej". Rozumiem, że miniatury są wrażliwsze na zimno (?), no ale mrozy powyżej 20* C zdarzają się o wiele rzadziej niż widok pieska w sweterku... :lol:
-
Trzeba po prostu iść "z duchem czasu", a wtedy imiona nie będę nam się wydawały "dziwne". Kiedyś niemowlęta nazywano : Józef, Stanisław, Władysław, Maria... Dziś są Klaudie, Patrycje, Sebastiany, Patryki. Czas "z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę". :lol: Po prostu wszystko się zmienia. A imię psa powinno być takie- by pozostać niezapomniane na dłuuugi czas. By pozostało w naszej pamięci, nawet gdy psa już z nami nie będzie. W PONach wystarczy wspomnieć SMOKA z Kordegardy, podhalany miały swojego JANOSIKA i JUHASA z Ogrodów Parysa... Moje niufy zwały się (w nawiasach imię "domowe") : Baba Jaga (Jaga)+ jej córka Czarownica (Mećka). Potem był (jest nadal) Dirty Dancing (Dertek), Era Za Głosem Serca (Era), E-Maila (Maila), Emmi-Gracja (Emmi), na "F" zjawiskowy Fast Best Intelligent czyli FBI- a w domu "Efbi". Na "G" Goń Marzenia czyli Enka (marzenia-marzenka-enka), Gwarantowany Gawrosz (Gawrosz) . W miocie "H"- Humor Niech Cię Nie Opuszcza (Orka, bo humor-humorka-orka), Hokus-Pokus (Fokus), Hossa Niech Trwa (Hosa-Osa),Hebanowa Holka (Holka). Na "i" - Inna Nie Będę (Inka), Idea Dla Ciebie (Idea), Interpool Nie Przypadkiem (Inter), Indygo- Romantyk (Indygo). Imiona dobieram do "charakteru " nabywców. Pies który będzie wystawiany ma imię bardziej "orginalne", niż ten który będzie tylko przyjacielem rodziny. Osobom starszym też wybieram "poważniejsze" imiona. No ale, nie każdy ma zawsze zamówione wszystkie szczenięta z miotu...
-
Wow ! GeBa - jaki piękny chłopak. Jak ma błyszczący włos ! Ja pod listem GeBy widzę link do zdjęcia jej jamniorka...
-
Do ciasteczek z biszkopcikiem jeszcze nie doszłam :cunao: ale truskaweczki sa bez śmietany i cukru !!! :nono: Poza tym właśnie wróciłyśmy z ogrodowego grilla u koleżanki. Ja zajmowałam się :beerchug: a Ułanka pracowicie szukała myszek i kretów... PS. Ogród jeszcze nadaje się do użytku !
-
Brawo ! Miło usłyszeć takie wieści.....
-
Witam, Byłam w piątek w naszym rzeszowskim Związku. Pytałam o klasę baby. Nie będzie organizowana, bo podobno .....przepisy już na to nie pozwalają ! Jeszcze tylko Przemyśl się ostał z tą klasą !!! A mnie poinformowano, że wolno tylko na klubówkach....od kiedy - nie powiedziano.... :-?
-
"Złośliwe jamniki" ??? Upss. Nie widziałam. Czyli - musze to zobaczyć ! A tymczasem mała Ułanka zajada się truskaweczkami... Na początku nawet spróbować nie chciała, ale jak zobaczyła, że moja Era zjada z apetytem, to dała się przekonać...
-
Między innymi z powodu długości życia zdecydowałam się na jamnika. Niufy w wieku 4-5 lat to już przesionek starości. I niestety -jeszcze dobrze się nimi nie nacieszysz- a już musisz sie z nimi żegnać.. :cry: Moja Era już coraz rzadziej biega z patyczkiem w zębach...A i ulubione plastikowe butelki też coraz rzadziej zauważa. Wspaniała rasa tylko zbyt krótko żyjąca. A z tego co obserwuję na moim osiedlu- jest mnóstwo jamników które pamiętają ( i to całkiem dobrze) babcię mojej Ery... Właśnie na ten żwawy charakter i długo obecne poczucie humoru liczyłam decydując się na jamniczka. Oczekuję kilkunastu wspólnych , wesołych lat życia !
-
Pięknie stoi...He he he ...Ale to foty od hodowczyni. Jak ja ją próbuję ustawiać to mi pokraka wychodzi ! Albo mi siada, albo się kręci. Jak ta hodowczyni to robi ??? Tak więc sobi tez chyba zafunduje te dropsy do nauki..!!!
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Zabajka replied to lidiya's topic in Nowofundland
Pysia - tak trzymać ! :) -
Dzisiaj zarejestrowałam Ułankę. Socjalizowała się w autobusie, maszerowała równiutko chodnikiem. Pobawiła na rękach wszystkich "związkowców" wzbudzając zachwyt u każdego. A transportówkę od razu kupiłam numer większą :lol: , przewidziałam jej rozwój. Łóżko i owszem jest już w użyciu, ale jak wychodzę z domu - obowiązkowo chowamy małą do "budki". Poza tym jest słodka !
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Zabajka replied to lidiya's topic in Nowofundland
Halooooo ...? Kurcze, tyle pytań mieliście, a teraz cisza ??? Tu jestem..! -
No to pięknie. Biszkopciki i wycie ? Moja Ułanka jest przyzwyczajona do transportówki. Jak wychodze z domu (nie pracuję, więc tylko zakupy, poczta) wkładam ją do "budki" i zamykam. Przynajmniej jestem pewna, że niczego nie zniszczy i nie nabrudzi. Jest cichutka- bo prosiłam sąsiadki by posłuchała przez balkon czy nie piszczy. Świetny wynalazek taka transportówka. A jak wracam to zaraz ją chwalę i wychodzimy na spacerek lub się bawimy. W ciągu dnia sama wchodzi do "budki" zanosząc tam sobie zabawki czy pluszaki.
-
Dzięki za miłe słowa ! Dziś mała paróweczka poznała smak poziomek. Poszłyśmy na łąki, daleko w pola. Jest tam stary sad a w sadzie mnóstwo zdziczałych truskawek i poziomek. Erka zajada się nimi ciągnąć zębami co się da- nie zawsze trafi w owoc, czasem "utnie" tylko liście. Ale zabawa jest super. Mała najpierw wąchała (co ta wielka czarna zajada ???), a potem stwierdziła, że nie ma na co czekać , bo może braknąć ! Truskawy były za duże na jej możliwości, więc zabrała się za poziomki. Co to był za widok ! Pasły się jak dwie krówki... A o tych ew. spacerach z końmi to myślałam , ale dopiero za rok czy półtora. Jak "to to" podrośnie. Poza tym moje pierwsze wrażenia z wspólnego życia z jamnikiem : bardzo grzeczna i w drodze powrotnej bezbłędnie trafia pod właściwy blok ! No szok. Czekam z niecierpliwością na wady... Bo narazie mała Ułanka ma same zalety !
-
Jest !!!!!!!!!!!! Udało mi się...Huuurrrrrraaaaa !!! To tez Ułanka :
-
Może się uda...Spróbuję wysłać foto małej zrobione kilka dni temu...