-
Posts
5698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kiwi
-
mam babcie w jaworznie, ale w najblizszym czasei sie nie wybieram :( poza tym nikogo godnego zaufania jesli chodzi o kontrole warunkow
-
moze psi anioł?
-
KRAKÓW NAJLEPSZE DOMY JUŻ SĄ!!! Dosia i Mimi i Ramzes Z LIGOTY juz w domach!
kiwi replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
matko a coz to za bezgłowe potworzy sciskaja dosie i ramziego :o dzisiaj w hotelu byla istna wycieczka odwiedzajacych neistety ramzesowi ponownie zrobil sie krwiak, znow musielismy ejchac do lekarza.. dostaje sedalin na uspokojenie, zeby tak nie skakał, zmieniłysmy im tez boksy z dosia, mam nadzieje ze ta rana w koncu zacznie sie goic :( -
aaa.. nie wiem jak kielce maja z hotelikami...
-
jelsi u erki jest nosowka, to nie mozna psiaka wziac do hotelu... chyba ze jest 100% pewnosci ze maly jej nie przeniesie, nie mozemy ryzykowac zycia ligockich psiakow, ktore nieposzczepione sa po zabiegach...
-
mar.gajko jak zrobisz dyplom, obiecuje leczyc u Ciebie psy. rokowania dla wodnika sa bardzo złe - nie ma sie co oszukiwac... jego serce jest najmniejszym problemem, pies ma uklad nerwowy w totalnej rozsypce, narazie obserwujemy w ktorym kierunku wszystko idzie nie ma sie co oszukiwac - bede szczesliwa jesli zmiany uda sie chociaz zatrzymac... narazie staram sie jezdzic do wodniczka jak najczesciej, dac mu tyle milosci ile w hotelu mozliwe...
-
Ela nei ma tego złego coby na dobre nie wyszło - jak nie wezmiecie etraz to wezmiecie pozniej :) tak czy inaczej jakas bieda do was trafi, ja to nawet bym wolala zebyscie zamiast psa na stałe tymczas otwarli :lol: :lol:
-
KRAKÓW NAJLEPSZE DOMY JUŻ SĄ!!! Dosia i Mimi i Ramzes Z LIGOTY juz w domach!
kiwi replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=172470288[/url] dosia znow na allegro. -
Kraków-Puszek,6letni piesek- już w nowym domku.
kiwi replied to Foksia i Dżekuś's topic in Już w nowym domu
co z puszkiem? -
bylysmy z .Ania. dzisiaj w hotelu... wodniczek jest bardzo biedny... nogi sie placza, kupa sama wylatuje... wyglada to na objawy neurologiczne, bedziemy kontynuowac kuracje nivalinem, ale na ewentualne efekty trzeba bedzie jeszcze czekac. wodniczek jest bardzo bardzo stary... bedzie ciezko :( ale zrobimy co tylko sie da zeby ratowac wodniczka, co do tego nie manjmniejszych watpliwosci. caly czas jednak mam w pamieci Cezarka ('), boje sie momentu kiedy czlowiek jest zupelnie bezsilny.. ech wpadlam w taki nastroj, bo tak przykro patrzec na pieknego psa, kiedys dumnego a teraz niedołężnego, slepego, potykającego sie o wlasne nogi. Juz wiemy napewno ze leczenie Wodnika bedzie bardzo kosztowne, sam nivalin jest bardzo drogi... trzymajcie kochani kciuki za wodniczka strasznie on biedniutki.... zaraz wstawie zdjecia ktore dzisiaj zrobilam