Jump to content
Dogomania

anabelka

Members
  • Posts

    367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anabelka

  1. [b]Bartek yo[/b] no i jak sunia? Przetrwaliscie noc? Napisz cos.
  2. Martusia, na Twoim miejscu zrobilabym tak: jesli widzisz, ze z naprzeciwka zbliza sie do Was jakis pies, Ty odejdz ze swoim troszke w bok, tak zeby zrobic maly luk i zajmij psa czyms. Dziewczyny juz proponowaly, mozesz podskoczyc, mozesz pokazac psu smakolyk i zajac go tym smakolykiem. Ja nauczylam moje psy komendy "obrot" - pies robi obrot wokol swojej osi. Jest to dynamniczne cwiczenie, uwazam, ze lepsze niz "siad", bo siad jest zbyt statyczny. Jesli pies juz sie nakreca na widok innego psa to ciezko jest mu usiedziec spokojnie. lepiej kazac mu robic cos ruchowego, zeby mial mozliwosc rozladowania emocji. I koniecznie przeczytaj ksiazke Turid Ruugas "Sygnały uspokajające". Po lekturze bedziesz duzo wiecej widziala - zarowno u swojego psa jak i u obcych. Powodzenia.
  3. [quote name='Agnes']ale pozwalac jej na ten rytual? :roll: Mi to nie przeszkadza, a skoro ona taka szczesliwa? :roll:[/quote] No jasne, ze pozwalac, nie ma w tym nic zlego.
  4. Wiesz, ja mysle, ze skoro minelo juz tyle czasu i nic zlego sie nie stalo to bedzie ok. Moja Sagunia najpierw dostaje babli, potem puchnie, a potem zaczyna sie dusic, ale to wszystko trwa niecala godzine. A w Waszym przypadku minelo juz troche wiecej, prawda?? No i napisales, ze mniejsze zaczynaja juz znikac. Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze. A na przyszlosc miej zawsze w domu wapno, czy to w tabletkach musujacych, czy w syropie.... tak na wszelki wypadek. TRzymam kciuki za spokojna noc. :kciuki:
  5. [quote name='Musiałek']chcę się wybrać z psem na weekend w Biszczady ale ostatni raz tam byłam 15 lat temu i niewiele pamietam. Wiem że to nie temat o psach ale prosze podpowiedzcie gdzie na weekend, jakie szlaki[/quote] Jeśli chcesz pochodzić po sercu gór zatrzymaj się albo w Ustrzykach Górnych albo w Wetlinie. Stamtąd jest wiele możliwości wycieczek. Nie polecam zadnych dlugich tras. Mozesz wejsc na Polonine Wetlińską albo Caryńską. Ja tam z psem nie byłam, ale podobno pomimo, że to park narodowy straznicy nic nie mówią. Obie połoniny są krótkie więc pies da radę. Ja wolę chodzić po mniej znanych i uczęszczanych trasach. Z takich polecam szlak do Sianek (tylko, że tam nie ma prawie gór), albo możesz wejsc na Dwernik - Kamień. Wchodzi się około godziny, a panorama z tej góry jest naprawdę piękna. Polecam też Małą i Dużą Rawkę. Możesz też, choć ja nie znam zbyt dobrze tych rejonów, zatrzymać się gdzieś w okolicy Soliny i pochodzić po mniejszych górkach. Tam przynajmniej nie ma parku narodowego. Wejdz na strone : [url]http://forum.bieszczady.info.pl/[/url] Tam jest cala dyskusja o tym gdzie najlepiej udac sie z psem, a i ludzie sa bardziej kompetentni ode mnie. Pozdrowka.
  6. To moze sasiedzi maja jakies leki. I naprawde zadnych tabletek od uczulen tez nie masz? Aleric, Fenistil, no nie wiem, cokolwiek. Jesli tych też nie, to czekaj, może samo jej przejdzie. Niestety nie wiem co jeszcze mozna podać. Przykro mi.
  7. Moja pierwsza sunia nazywała się Saba. Teraz jest Sena (6 lat) Saga, na którą mówimy zazwyczaj Sagunia (3 lata). Obie to kudelki. I jest jeszcze Ayana, 9 miesieczna rodezjanka. Pozdrawiam.
  8. Podaj jej wapno. To mi wygląda na jakieś uczulenie, wapno je złagodzi. Ewentualnie daj jakaś tabletke od uczulen dla ludzi. Tylko podaj mala dawke, taka jak dla dzieci lub mniejsza. A jeśli stan psa będzie sie pogarszał to do weta.
  9. Te zdgrubienia to modzele. Moje psy jak narazie ich nie maja, ale nasz pierwsza sunia miala wiec wiem jak to wyglada. Podobno pomaga smarowanie zwyklym olejkiem rycynowym oraz stale dodawanie oleju slonecznikowego albo oliwy z oliwek do jedzenia. Dobrze dziala tormentiol oraz tluste kremy i masci. Jesli u Twojego psiaka te zgrubienia nie sa jeszcze zbyt duze i twarde moze wystarczy samo dodawanie oleju do jedzenia. Pozdrowienia.
  10. [quote name='an3czka']anabelka chodze do OVARI-pracuja tam metoda klikerowa[/quote] Skad ja to wiedzialam? :lol: Dobrze wybralas :D Pozdrowienia
  11. [b]An3czka[/b] :klacz: :klacz: :klacz: Madra kobieta z Ciebie. Ja sie chyba domyslam, gdzie Ty na szkolenie chodzilas ze swoim psem :D
  12. to prawda, ze czasami zdarza iz suki po sterylce maja problem z trzymaniem moczu (szczegolnie duzych ras) ale zdarza sie to bardzo rzadko. Z tego co pamietam to ok. 2 %. Jesli ktos z tego powodu nie zdecyduje sie na sterylke to ok, ale trzeba pamietac, ze u niesterylizowanej suki jest duzo wieksze prawdopodobienstwo wystapienia ropomacicza czy nowotworow. Wiec ja wole miec bezplodne suki, nawet jesli beda popuszczaly mocz niz takie ktore beda cierpialy z powodu raka czy innej powaznej choroby. PS. Do tej pory wszystkie moje suczki byly sterylizowane i zadna nie ma problemu z popuszczaniem moczu. Teraz jednak mam wystawowa suke i horror cieczkowy przede mna. Bleee :x
  13. Wiesz, trudno powiedziec, kazdemu psu co innego sluzy. A i wlasciciele rozne karmy wybieraja. Jedni Royala inni Eukanube czy Nutro Choice, a jeszcze inni Ariona czy Acane. Przejrzyj sobie inne tematy w tym dziale (Żywienie). Jest tu mnostwo topicow o karmach, na pewno cos wybierzesz. Generalnie moge tylko powiedziec, że wszsytkie karmy kupowane w supermarketach czy innych sklepach spozywczych sa podobnej jakosci jak Chapi, a wartosc odzywcza maja mniej wiecej taka jak dla nas chipsy :lol:
  14. Super chlopaki :D Najwyrazniej nie nudza sie w swoim towarzystwie. Tylko nie bardzo rozumiem dlaczego wlasciciele zmienili Blawatowi imie :niewiem: Tak pieknie sie nazywal, a teraz tak pospolicie - Max. U mnie na osiedlu co drugi pies nosi takie imie.
  15. [quote name='fish']Z jednej strony masz racje, z drugiej - po co to samo w j. polskim nazywac kilkoma terminami? Mamy 3 ksiazki o klikerze po polsku i w kazdej jest inne slownictwo.[/quote] No wlasnie. Jak ktos wdraza sie w metode szybko przyswaja sobie te dziwne slowa i po jakims czasie swobodnie nim operuje. Po co wiec zmieniac i wprowadzac synonimy?? Kliker i klikanie w moim przekonaniu brzmi o niebo lepiej od pstrykacza i pstrykania, a target od naprowadzacza celu. Rozumiem, ze tlumaczka nie zadala sobie trudu i nie sprawdzila czy w Polsce ktos tak szkoli, czy nie ma innych publikacji na ten temat. BArdzo nie lubie ludzi ktorzy odwalaja robote. Choc i tak bardzo jestem ciekawa tej ksiazki.
  16. Moze zmien jej diete. Chapi nie jest dobra karma wiec sila rzeczy pies nie moze byc po niej w super formie (takze w sensie zdrowia przewodu pokarmowego). Moze spanielka ma delikatny zoladek i taki pokarm po prostu jej nie sluzy.
  17. [quote name='AZyja'] Anabelko - a czy ta ulubiona knajpka, to Chata Wędrowca, gdzie można zjeść naleśnika giganta :-)? Byliśmy tam z przyjaciółmi i naszymi psami i nikomu nie przyszłoby do głowy wyganiać je na zewnątrz :-)[/quote] W Chacie Wedrowca jedlismy w zeszlym roku, super bylo, ale pod koniec wyjazdu zaszlismy do tej Starego Siola (karczma zaraz obok CHW) no i teraz jedlismy tylko tam. Klimat swietny. Szkoda tylko, ze nie maja takich nalesnikow - gigantow :lol:
  18. [quote name='Jukirin']Mam mały problem, wiem ze to było wiele razy roztrzasane ale...zastanawiam sie czy zpaisac psa na skzolenie indywidualne czy grupowe..a moze na to i na to ?[/quote] Myślę, że kazde z tych szkolen (nie pisz prosze tresura i treser bo od razu kojarzy mi sie to z cyrkiem i batem 8) ) ma swoje wady i zalety. Na szkoleniu indywidualnym szkoleniowiec bedzie rozwiazywal tylko Twoje problemy, poprawial Twoje błędy. Natomaist na szkoleniu grupowym bedziesz mogla podpatrywac innych, a Twój pies bedzie sie socjalizowal. Ja wybralabym grupowe, ale to tylko moje zdanie. No i przede wszzystkim zaczelabym od psiego przedszkola, gdzie przyjmowane sa maluchy i gdzie poprzez zabawe i pochwaly ucza sie zycia i podstawowych komend. [quote name='Jukirin']dlatego poniewaz zadzwoniłam sobie do tresera psów (tresowanie w grupie) i jak mu powiedzialam ze mam 2 miesięcznego hovcia i chcialabym go zapisać to rozesmiał się i odrzekł "sory mała ale musisz poczekac az twoj piesek bedzie miał 7 miesięcy " :evil: wiec sie wkurzyłam , zadzwoniłam do inydywidualnego trenera to mi powiedzial ze moze w soboty i w niedz. co mi bardziej pasuje :D . trzecia osoba do której przedzowniłam to był trener równierz który tresuje w grupie i powiedzial ze przyjmie mojego pieska dopiero za 2 mieisące. [/quote] Nigdy nie zapisalabym sie na szkolenie gdybym najpierw nie zobaczyla jakimi metodami tam sie pracuje. Czy szkoleniowiec ma dobry kontkat z psami, jak zachowuje sie w stosunku do wlascicieli, czy nie stosuje przemocy fizycznej wobec czwronogow. Przez telefon niczego sie nie dowiesz. Pzoa tym, jesli ktos juz na wstepie zaczyna sie z Ciebie nasmiewac i kaze Ci zgloscic sie za kilka miesiecy nie wzbudza mojego zaufania. Od razu wyobrazam sobie, ze jesli jego szkolenie nie nadaje sie dla szczeniaczkow, tzn, ze jest bardzo brutalne, a poza tym facet chyba nie dba o klientow. Mysle, ze inni jeszcze cos Ci podopowiedza. Ode mnie to narazie tyle. Powodzenia w szukaniu dobrej szkoly dla Twojego howcika :D
  19. Pozwolicie, ze jeszcze wroce do zdjec Wind. Wind Twoje zdjecia sa absolutnie doskonale. Jeszcze nigdy nie widzialam takich fantastycznych psich fotek. No normalnie szczeka opada :eek2:
  20. [quote name='puz']Oczywiście can-vit bardzo polecam przez całe zycie, ale po konsulatcji z wetem u mojej małej suni w okresie zmiany zebów i oznak krzywicy podajemy salvikan[/quote] Puz, Salvikal 8) Ja tez daje go moim psom, Justyna i kilku innych wetow, oraz moja hodowczyni polecaja ten preparat. Starszym psom daje czasami SA37, tez jest chyba ok, ale dla szczeniaczka polecalabym wlasnie salvikal.
  21. Kilka dni temu wróciłam z urlopu w Bieszczadach. Byłam tam z psem (rodezjanem), a mieszkalam w Wetlinie. Było naprawde ok. Nie było problemu ze znalezieniem kwatery, jesli chcielismy zjesc obiad to wszedzie mowiono nam, ze z psem jak najbardziej, a w naszej ulubionej karczmie usłyszeliśmy, że "pies to też człowiek". Nasza suka jest jeszcze za mala, zeby chodzic z nia w dlugie trasy wiec wybieralismy sobie takie lzejsze mniej uczeszczane trasy, ale slyszalam ze na terenie parku narodowego mimo zakazu mozna chodzic z psami. Tak wiec jesli ktos wybiera sie na urlop w tamte rejony to smialo moze jechac z psem. Pozdrawiam.
  22. [quote name='mmbbaj']Przyznaję jednak, że widok tej kolczatki ze zdjęcia zaszokował i mnie :o , strasznie wielkie kolce :-?[/quote] No wlasnie, rozne sa dlugości kolców, ta jest zdecydowanie dla dlugowlosego psa. Ja w ogole nie zalozylabym psu kolczatki, ale wiele osob tak robi i nie mi to oceniac czy krytykowac. Mi chodzi tylko o ten konkretny przypadek, na tym zdjeciu. Ten pies wyglada przez ta kolczatke strasznie. Ale wracajac do tematu watku. Zdjecia sa przepiekne. Uwielbiam ogary i ciagle wierze ze kiedys oprocz rodezjanow jakis ogarek zamieszka ze mna. Cudne sa i charaktery maja fajne. [b]Kumpelko[/b] mi tez sie Żaba podoba, przynajmniej na tym zdjeciu wyszla cudnie. Jak trafnie ujelas, taka do zacalowania :lol: . Ale inne tez sa sliczne. Pozdrawiam
  23. [quote name='bea100']Dziękuję Haniu za wklejenie brata Duni (chociaż myślę, że to dawne, młodzieżowe zdjęcie) :D [size=2]( przykro tylko, że w kolczatce... :( ) [/size][/quote] No wlasnie i to w jakiej :( . Jak na kaukaza. Ech, ludzie to czasami maja pomysły. Sami niech sobie takie cos zaloza :evil:
  24. [quote name='Anulka']No cóż chyba pani Fennel twierdzi że wszystkie psy powinny być pomnikami pozbawionymi emocji i wszystko przyjmować na spokojnie.:evilbat: Olewać psa można wtedy kiedy się źle zachowuje a nie w momencie kiedy chce się przywitać i cały aż się trzęsie ze szczęścia :wink:[/quote] No wlasnie. Jesli komus zalezy zeby miec psa tak spokojnego ze na nasz widok merdnie tylko ogonem to prosze bardzo. Ja zawsze witam sie z sukami jak wracam do domu. Rzucam wszystko na ziemie i glaszcze i przytulam suki. Uwielbiam to. I nie zgadzam sie z Fennel ze to zle wplywa na hierarchie. Moim trzem sukom to nie zaszkodzilo, a smiem twierdzic, ze jest wrecz odwrotnie, bo ja buduje bardzo mocna wiez z moimi psami. [quote name='Anulka']Ja w ogóle jakiś czas temu doszłam do wniosku że te wszystkie reguły typu: zabranianie psu spania w łóżku, dawanie mu jedzenia po domownikach, niepozwalanie mu na wygraną gdy szarpiemy się piłką są warte tyle co funt kłaków (oczywiście wyłączając skrajne przypadki dominacji).[/quote] Chyba rozumiem o co chodzi :wink: Moje psy tez jedza kiedy jest ich godzina, dwie spia w lozkach (najstarsza nie chce, woli na swoim poslaniu) i robie wszystko odwrotnie i jak sie okazuje zaden moj pies nie ma sklonnosci do dominacji. Przypadek??? 8) Raczej watpie.
  25. Ja czasami daje. Nie za czesto, ale raz na 2 tygodnie dodaje do jedzenia ząbek lub dwa. No i jesli piekę ciasteczka wątróbkowe to do nich też dodaję. Myślę, że czosnek podawany z umiarem nie zaszkodzi. Poza tym moim psom smakuje. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...