-
Posts
367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anabelka
-
Dokładnie. To, że ktos uzywa klikera to nie znaczy, że od razu, że jest klierowcem. Kliker to właściwie cała filozofia życia z psem (może zbyt górnolotnie to ujęłam, ale tak właśnie do tego podchodzę). Ja moim psom klikam od ponad roku i sama o sobie ciagle nie myślę, że jestem klikerowcem. Zbyt mało jeszcze wiem, zbyt dużo błędów popełniam, czasami mam ochotę wydrzeć się na Sagę, która znowu cos głupiego zrobiła. Ale staram się, czytam ile się da i mam nadzieję, ze kiedyś zostanę prawdziwym klierowcem. A takich w Polsce jest naprawdę niewielu, może kilkunastu, reszta się uczy. Takie jest moje zdanie. :) Pozdrawiam
-
Tak myślałam. Pieska, a dokładniej suczkę ( z miotu na P) chciał mój przyszły szwagier. A że mieszka bliziutko nas i codziennie jest u mnie w domu więc piesek byłby też trochę nasz. Niestety jego rodzice rozmyślili się, chcieli boksera. Szkoda mi bardzo, bo ogary są przecudne. Moja przyjaciółka miała suczkę Śmigę Goniwiatr (niestety ktoś ją otruł), teraz ma Leśną z Matecznika Ogara. Ja też kiedyś będę miała małego, ślicznego ogórka :lol: Pozdrowienia
-
Husky jest psem, ktory potrzebuje bardzo duzo ruchu. Trzymanie go na smyczy przez cale zycie to dla takiego psa katorga. On nie tylko musi biegac, ale takze bawic sie z innymi psami. Oczywiscie najlepiej by bylo gdyby biegal w zaprzegu lub przy rowerze. Inaczej bedziesz mial z nim problemy przez cale zycie. I zacznij go uczyc przywolania poki nie jest za pozno. Kazdego psa da sie tego nauczyc. Haszczaka tez. Powodzenia.
-
A ja sie ciesze, ze jakies nowe pismo pojawilo sie na rynku, a bledow nikomu nie da sie uniknac. Tak to juz jest. Puz, popraw mnie jesli sie myle - czy redaktor naczelna ma suczke Chimere?? Kiedys o maly wlos szczenie z jej miotu byloby u mnie w rodzinie. Niestety potem nic z tego nie wyszlo. Szkoda, bo ogary to piekne i niesamowite psy, dla mnie to rasa numer dwa, zaraz po rodezjanach. Pozdrawiam.
-
To czasopismo nazywa sie Psy Rasowe a na okladce jest ogar polski :D
-
Ja niestety tez wiem Moja Sabcia umarla na niewydolność krążeniową. Też miała takie zimne łapki i uszka, dziąsła białe i sierśćz niej wychodziła bardzo. Pocieszam się tylko tym, że nie cierpiala długo. Rozchorowala się w czwartek, a w sobotę rano już nie żyła. To było 2 lata temu :-((((
-
chyba raz na dwa miesiace :lol: A jesli chodzi o ogloszenia to jest ich troche. Na szczescie bez przesady, jak to mam miejsce w niektorych pismach, same reklamy i ogloszenia :x Milej lekturki. Pozdrawiam.
-
Podejrzewam, ze w Empiku bedzie. Ja kupilam w Realu w saloniku gazetowym. A i jeszcze jedna uwaga. Na okladce jest napisane, ze segregator gratis, ale nie dostaje sie go od razu. Dopiero po wyslaniu czterech kuponow z kolejnych numerow pisma. Milej lektury :) Pozdrawiam
-
Nie ma za co :lol:
-
Dokładnie. JA też od początku śledziłam losy Lancelota i strasznie się cieszę, że miał tyle szczęścia i trafił na ludzi takich jak Wy. Zawsze wzrusza mnie świadomość, że są ludzie, którzy psy traktują po psiemu i zapewniają im to czego najbardziej im potrzeba. Szczególnie tyczy się to ras północnych. Na moim osiedlu co jakiś czas przybywa młody haszczak, malamut lub inny i szlag mnie trafia jak widze, że paniusia w butach na obcasach wychodzi z malym husky na spacerek i każe cały czas równać przy nodze, zeby nie wszedł na trawę i się nie pobrudził. Jak tak można?
-
A ja już mam. Wczoraj kupiłam. Cena to 5,99 zł. Na okladce jest ogar - Pałasz z Południowej Kniei. Nie zdążyłam jeszcze przeczytać wszystkich artykułów, ale jaka narazie zapowiada się ciekawie. W tym numerze można przeczytać o bokserach, owczarkach niemieckich, seterach angielskich i husky. Nie nam się zbyt dobrze na tych rasach więc nie mogę ocenić zawartosci merytorycznej, ale czyta się to dobrze. Poza tym są inne ciekawe artykuły, m.in. o pseudohodowlach, szkoleniu i in. Podobają mi się zdjęcia. Co prawda te większe mają kiepską jakość, ale małe są naprawdę ładne. Nie żałuję, że kupiłam. Pozdrawiam.
-
O prosze, a ja myslalam, ze Dunikowski ciagle na kolczatkach pracuje. Ciesze sie, ze daje ludziom wybor. Kto wie, moze ja tez sie kiedys do niego wybiore :) A ten piesek to pewnie kundelek. Blakal sie i go przygarneli. nigdy wczesniej nie mieli psa, teraz bardzo sie przejeli i chca sie z nim dogadac. Wiec dobrze by bylo, zeby trafili do dobrego trenera (nie sadysty). Polece im LKJ, najlepiej jak sami pojda i zobacza. Dzieki. Pozdrawiam.
-
Caterina, powiedz gdzie chodzisz na szkolenie??? Jestes z Lublina, tak?? Czy w Lublinie jest trener ktory nie uzywa kolczatek??? Pytam, bo poszukuje pilnie szkoly na 5 m-cznego psiaka moich znajomych. Dobrej szkoly. Pozdrawiam.
-
Moze chodzilo mu o mlodego psiaka?? A jesli mowil o doroslym to faktycznie dziwne. Pewnie chcial w ten sposob zareklamowac rase :-? ze niby to takie malo wymagajace pieski dla kazdego. Czesto spotykam sie z tym, ze hodowcy opowiadaja bzdury o rasie tylko po to, zeby sprzedac szczenieta. :evil:
-
Witaj. Uwazam, ze moim najwiekszym przewinieniem w wychowywaniu psow, byla wiara w teorie dominacji. Skora mi cierpnie jak pomysle ile te moje psy musialy zniesc. Nie wolno im bylo sie cieszyc sie gdy wracalam do domu (patrz: J. Fennell), musialy schodzic mi z drogi w mieszkaniu, wsiadalam pierwsza do windy, a za mna one w poplochu, bo baly sie o ogony. Wiele innych rzeczy robilam w mysl TD i choc bylo mi z tym zle wierzylam, ze tak trzeba. Az poznalam przez internet ludzi, ktrorzy pokazali mi, ze nie musze szarpac, karac, dominowac. Sprobowalam, poczulam ulge i teraz (po mniej wiecej roku klikania) mam duuuuzo lepszy kontakt z moimi psami niz wczesniej. Teraz jest nam ze soba naprawde dobrze - ja nie boje sie, ze one czychaja tylko na moment mojej slabosci zeby przejac wladze (ha ha ha), a one wiedza, ze z mojej strony nic im nie grozi i nie musze sie przede mna plaszczyc. Pozdrowka.
-
Za kilka dni wybieram sie w Bieszczady. Zastanawiam sie jak wyglada tam sytuacja z chodzeniem po szlakach w towarzystwie psa. Moze ktos byl juz w te wakacje w tamtych rejonach i wie czy po zmianie regulaminu psy nadal sa wpuszczane na szlaki czy juz nie. Bardzo zalezy mi na tej informacji. Pozdrawiam.
-
Czesc!!!! Ja tez czekam na swojego RR-a :D Czekam juz kilka lat, ale najprawdopodobniej to czekanie za kilka miesiecy sie skonczy. Co do Twojego pytania - przeglądałaś linki na stronie Mankali? Tam jest kilka galerii. O ile dobrze pamietam w jednej z nich byly "liver-noski". Poza tym wpisz w jakas zagraniczna wyszukiwarke "RRa", a wyskoczy Ci naprawde duzo stron o rasie. Niestety to tyle. Nic dokladnego nie moge Ci powiedzieć.
-
Hej :hand: Pozdrowienia dla wszystkich posiadaczy ogorkow. To moja druga (zaraz po rodezjanach) ulubiona rasa. Juz kilka razy bylam naprawde blisko tego zeby miec swojego ogorka. Narazie nic z tego nie wyszlo...... ale w przyszlosci kto wie. Moja przyjaciolka ma suke - ogara. Cudny, kochany i bardzo przylepny psiak. Tylko nie moge zroumiec dlaczego ogary sa tak malo znane??
-
Zgadzam sie z Krystynah. Nigdy nie zalozylam zadnemu mojemu psu kolczatki (i nie zaloze, bo nie zgadza to sie z moja metoda szkoleniowa) i wiem, ze nawet z najbardziej zywiolowym psem mozna sobie bez niej poradzic. Tym bardziej, ze kolczatka wcale nie powoduje, ze pies przestaje ciagnac. Prawie codziennie widzie na ulicach psy ktore zawieszone na kolczatce ciagna bez pojecia. A przeciez wystarczy tylko troche pracy. Naprawde. Moja mniejsza sunie przywiozlam ze schroniska na Paluchu gdy miala 5 miesiecy. Chyba nigdy nie chodzila na smyczy, ciagnela koszmarnie i to nie tylko do przodu, ale takze na boki i do tylu. Kupilam jej szelki i pies zaczal normalnie chodzic. Teraz nawet w zwyklej obrozy idzie spokojnie. Pozdrawiam wszsytkich dogomaniakow. :D