Jump to content
Dogomania

anabelka

Members
  • Posts

    367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anabelka

  1. [quote name='dealer']żal mi psa bo postawiłam go w takiej sytuacji nie "doczytałam" go i ..reszte znacie...nic tylko wziąć gazete i po łbie i po łbie" głupia pani głupia pani niedobra pani"[/quote] :lol: To jest właściwe podejście. Szkoda tylko, że człowiek uczy się na błędach ... swoich, prawda? No ale następnym razem bedziesz już wiedziała co robić. Powodzenia:smile:
  2. Z tego co napisalas, wynika ze pies zachowal sie jak wiele innych psow w jego sytuacji. Nie wiem czy Twoj pies znal tego chlopczyka wczesniej, moze tak, ale moze slabo go pamietal. W kazdym razie uwazam, ze powinnas zabrac psa po kilku (moze kilkunastu) smaczkach. NA pierwszy kontakt to wystarczy. Psy wcale nie lubia i nie czuja sie komfortowo jesli ktos dla nich obcy glaszcze je (i jest bardoz blisko) przez dluzszy czas. Jesli jest to osoba juz dobrze znana, ok, ale nigdy ktos poznany przed kwadransem. Tak jak ludzie, rowniez psy potrzebuja troche przestrzeni. Ty nei czujesz sie dobrze gdy ktos obcy przysuwa sie zbyt blisko, czy nachyla nad Toba - pies czuje podobnie. Napisalas, ze atak nastapil gdy chlopczyk kucnal obok psa. Najwyrazniej to bylo juz za wiele. Ja w ogole jestem zwolenniczka nauki i poznawania swiata na zasadzie "malych kroczkow" - duzo wiecej mozna osignac jesli nie popycha sie psa w zbyt trudne syuacje. Z tego co opisujesz wynika tez, ze Twoj pies nie zrobil malemu krzywdy. Po prostu skarcil go jak szczeniaka. Gdyby chcial go pogryzc, zrobilby to. Na przyszlosc musisz pamietac, zeby w pore dostrzec moment kiedy Twoj pies zaczyna miec dosc i zabrac go. Umiejetnosc "czytania" wlasnego psa jest bardzo pomocna i pomaga zapobiegac wielu przykrym sytuacjom.
  3. [quote name='Marysia_i_gończy']A co :evil_lol: Jest najpiękniejszą gończą pod słońcem! O![/quote] A ja tę najpiękniejszą ogarkę miałam w ubiegłym tygodniu w pewnym baaardzo pięknym kalendarzu, wiesz Marysiu o czym mówie? :lol:
  4. To nie dosc ze ta osoba jest niemila to jeszcze glupia... nie najlepiej to o niej swiadczy:shake: , ale Ty BORA sie tym nie przejmujesz prawda??? Na swiecie jest mnostwo pieknych kundelkow i paskudnych super-rasowych psow.
  5. [quote name='katrinko']Dwa razy zdarzyły mi się takie nieprzyjemne sytuacje, parę lat temu, kiedy byliśmy z Nikiem młodzi i piękni :][/quote] Prawdziwy psiarz nigdy by tak nie powiedzial. Moja znajoma stwierdzila kiedys, ze wlaściciele psów dzielą się na dwie kateogrie. Pierwsi - kochają wszystkie psy, a drudzy tylko swojego. Ludzie których opisałaś to ta druga kategoria.
  6. Haniu, ależ ona jest cudna. Ma taką zmartwioną minkę. Piękności. :loveu: No i obróżka też jest fajowska. A czerwona żeby jej nikt nie zauroczył, tak??? Podobno jest taki przesąd:cool1:
  7. Z ta kwarantanna to jest tak, że wecie mają coraz bardziej podzielone zdania. Jedni twierdzą, że nie powinno się w ogóle wyprowadzać pieska na dwór a inni, że socjalizacja jest ważniejsza niż ryzyko zarazenia np. nosówką. Wychodzą z założenia, że większosć chorób jest uleczalna, a braki w socjalizacji mogą pokutować przez całe życie. Jak postapić? Samemu trzeba podjąć tę decyzję. Ja moją rodezjankę wyprowadzałam na spacerki, ale bez kontaktów z obcymi psami. Co do smyczy - na Twoim miejscu [B]Seul18 [/B]to zakładałabym pieskowi smyczkę i obroże w domu (tak na kilka minut), niech sobie tak pochodzi (ale Ty nie trzymasz smyczy), a w tym czasie baw sie z nim, dawaj mu smakołyki. Na pewno sie przyzwyczai. Wiele psow pierwsze zakladanie smyczy i oborzy traktuje jako straszna kare. Jesli chodzi o długosć spacerków to narazie nie przesadzaj. Najlepiej pozwol psu by sam decydowal ile moze przejsc. Ja z moja najmlodsza sunia wychodzilam dwa razy dziennie na pol godzinne spacerki i wiele wiele razy pod blok na siusiu. No, ale to tez jest indywidualna sprawa. Pozdrowienia
  8. [quote name='PATIszon']Ja mam odwrotnie. Czasem tak bym chciala, zeby sucz zajela sie sama soba, pobawila z innym psem.....niestety :) ona gapi sie na mnmie wyczekujaco i prosi o jakas robote....[/quote] No i jak tu takiej dogodzic??? Biedna Kenia, nie ma łatwego życia:cool1: [quote name='PATIszon']Zainteresuje sie chyba tropieniem, moze to tez sie jej spodoba...[/quote] Na pewno. My w tym roku tez sprobujemy, niech ten rodkowy nos na cos sie przyda w koncu.
  9. [quote name='Marka']anabelka - bardzo dziękujemy za zaufanie, ale takich rzeczy absolutnie nie wolno pisać na forum! [SIZE=1](żeby nie skłaniać różnych mało-uczciwych do szukania źródeł dodatkowego dochodu w dobroczynności :mad: )[/SIZE] - my tu publicznie rozliczymy się z każdej otrzymanej złotówki, bo [B]uważam, że tylko akcje z takim założeniem warto popierać! [/B]:multi: [/quote] MArka, nie kazdemu bym pieniadze dala (szczerze mowiac rzadko to robie) ale widze ile dobrych rzeczy robisz na forum i jakos tak czuje ze mozna Ci zaufac. No, ale dobrze, czekam w takim razie na rozliczenie tych wszystkich zlotowek:lol: . Pozdrowienia.
  10. [quote name='Marka'][B]Kochani dogomaniacy - jak sami widzicie, środków na leczenie dla Nero uzbieraliśmy już tyle, że to z całą pewnością wystarczy![/B] Z nich postaramy się też pomóc dwóm psiakom, które się od niego zaraziły (im wystarczy pomoc na miejscu w schronisku, bo to dopiero początek infekcji).[/quote] Marka, zróbcie z tych pieniędzy uzytek. Jeśli uda się pomóc większej ilości psiaków, tym lepiej. A z mojej strony chce powiedzieć, że w tym momencie to już nie są moje pieniądze, tylko Nera i Wasze i zróbcie z nimi co uważacie za najlepsze. A tak w ogóle, tak bardoz poruszyła mnie historia Nera, że postanowiłam co miesiac wysyłać jakąś niewielką sumkę dla potrzebujacych zwierząt. Mi nie ubędzie a im może pomóc. Pozdrowienia.
  11. Wchodze dzisiaj na łąki, gdzie codziennie spaceruje z moimi psami i co widze?? :crazyeye: Rodzinka (tatus, mamusia, dziecko + saneczki) przyszla z huskym na spacer. Niby wszystko ok, gdyby nie fakt, ze ........... pies byl na kolczatce:mad: . Najpierw na saneczkach usiadl tatus i zachecal pieska do ciagniecia. Piesek nie bardzo wiedzial o co chodzi, no a poza tym jak tu ciagnac w obrozy. Wyobrazacie sobie jak sie wkurzylam, ale pomyslalam sobie, ze lepiej bedize jesli najpierw sie przejde i troche uspokoje niz od razu mam na nich naskakiwac (pewnie bym im naublizala). Zrobilam duuuuuze kółeczko i po mniej wiecej godzinie znow ich "spotkalam". Na szczescie byłam juz na tyle spokojna, że poprosilam ludzi zeby kupili pieskowi szeleczki bo będzie mu wygodniej i nie będzie narażony na kontuzję (sama sie sobie dziwię, że potrafiłam tak się opanować, bo zazwyczaj nie wytrzymuję i wybucham). Ludzie zaczęli sie tłumaczyć, że to był pierwszy raz i że chceli tylko zobaczyć czy będzie ciągnął. Mam nadzieję, że to prawda i że udało mi się przekonać ich to szelek, bo następnym razem mogę nie być juz taka miła :shake:
  12. [quote name='Asti']Fajny był artykuł o mitach.[/quote] A jakich mitów ten artykuł doyczy bo PP kupię dopiero w poniedziałek a przyznam że zaintrygował mnie ten temat.
  13. ciateczka wątróbkowe, tuńczykowe, sucha karma, popcorn, różne owoce i warzywa, sery, parówki, kiełbasa, płatki kukurydziane i inne .... oraz różne psie ciasteczka kupowane w sklepach. staram się urozmaicać, żeby psy nie wiedziały czego mogą się spodziwać.
  14. Dzisiaj przeczytalam o tym biedaku i juz przelalam pieniadze. nie jest to jakas zawrotna kwota, ale tyle na razie moge. CZekam na wiesci o nim. Dziewczyny , jestescie wielkie, ze ratujecie go:loveu:
  15. A mi opropcz problmemow ze stawami (ale jesli nie kuleje, z pozycji lezacych wstaje normalnie to - zauwazyles jakies zmiany?) dopatrywalabym sie w tym zachowaniu jeszcze czegos innego. Z Twojego opisu wynika ze sunia boi sie tych schodow Moze cos ja przestraszylo gdy wchodzila, moze sie poslizgnela i potlukla i teraz ma jakis uraz. Ja bym sprobowala powolutku przekonywac ja ze schody sa ok. Nie zakladaj, ze od razu wejdzie na sama gore. Ale wez jakies super smakolyki i zachecaj do wejscia. Jesli pokona chocby jeden schodek nagrodz ja i wychwalaj pod niebiosa:cool1: , jesli bedzie w stanie isc dalej to ok, jesli nie - daj jej spokoj na jakis czas i za godzine lub dwie sprobuj znowu. No, ale z wetem tez sie skontaktuj bo a nuz to te nieszczesne stawy. Powodzenia.
  16. Hej, witam wszystkich nowych forumowiczow. Ostatnio rzadko tu zaglądam, a przeciez w moim stadzie kundelki przeważają. Senka i Saga to kundle pierwsza klasa:lol: ale za to jakie madre i kochane:loveu: no i jest jeszcze Ayana- rodesian ridgeback. Pozdrowienia z Lublina.
  17. [quote name='Jureja']Dokładnie:smile: Dzięki Raji wiele dowiedziałam się o psach. Dziś po raz pierwszy nie bała się podczas jazdy samochodem, nasz kolejny sukces:lol:[/quote] Super. I tak krok po kroczku bedziecie robic postepy. Pewnie ze byc moze fajniej byloby miec super zsocjalizowanego szczeniaczka, ale dzieki temu ze hodowca Raji niezbyt sie do socjalizacji przylozyl:mad: Ty bedziesz pamietac kazdy maly sukcesik i cieszyc sie nim:multi: Trzymam kciuki za dalsze postepy.
  18. anabelka

    Barf

    [quote name='ma-ja']Kiedys w psiej gazecie byl artkul o BARFie i pamietam jedna wzmianke o sukach zywionych drobiem, ktore zaczely chorowac - mialy ropomacicza, tracily ciaze itp. Podobno byl to skutek karmienia psow drobiem supermarketowym ktory ma w sobie spore ilosci hormonow. [/quote] [B]MA-ja :loveu: [/B]w BARFie ważna jest różnorodnosć. Nie można dawać psom tylko jednego typu mięsa czy papki owocowo - warzywnej. Posiłki należy urozmaicać w miarę mozliwości. Gdyby ludzie z artykulu tego przestrzegali być moze nie byłoby problemu. Poza tym co to za pomysł żeby kupować psu mieso w supermarkecie. Pewnie, że od czasu do czasu można, ale bardizej skłaniam się ku małym sklepikom. Ja kupuje indyka, kości cielęce, pokrzeptowe, podoroby i rzadko robię to w supermarkecie. dla siebie też tam mięsa nie kupuję. Moje psy nie są tak całkiem na BARFie ale gdybym tylko mogła sobie na to pozwolić nie jadłyby nic innego. Widzę jak Ayana zachwuje się gdy widzi surowe mięso. Takiego dzikiego wyrazu pyska nie ma przy zadnej innej okazji. Być moze już widziałaś stronę Psiejstwa [URL="http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/"]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/[/URL] tam są przykładowe jadłospisy. Warto zajrzeć. Pozdrówka.
  19. Zgadza sie, a oprócz AS pani Radwan, na terenach LKJu szkoli Dunikowski, a w Pliszczynie Tomek Wlizło. Z calej tej trójki najlepiej znam Tomka i jesli musialabym wybierać szkoliłabym u niego, ale wole z psami pracowac sama, ponieważ żadna z tych szkół nie jest tak naprawdę pozytywna. Dunikowski na pewno nie, As nie wiem, Tomek czesciowo.
  20. [quote name='julieczka_poz']To ze stara sie wiele rzeczy wymusic. Pcha sie na kanape, na kolana. Rozumiem pieszczoty ale to on zawsze chce dyktowac reguly gry. Ponadto jesli nie dostaje czegos co chce to wziasc sila (niezawsze). Skacze. Warczy jesli wydam mu jakas komende. I to nie jest tak ze nie dostaje za poprawnie wykonane cwiczenie nagrody. Ponadto gryzie po rekach, Usiluje chwycic stope jesli sie go ignoruje i odchodzi. To wedlug wielu osob sa formy dominacji. Wedlug mnie rowniez.[/quote] A wedlug mnie i wielu osob nie. To sa zachowania psa ktory nie wie jak ma sie zachowywac. on mysli ze tak jest ok, ze tak wlasnie trzeba. Jesli nauczysz go (ja nie mowie, ze to jest latwe i szybkie) czego od niego oczekujesz. Wyznaje jeszcze jedna zasade, ktroa mowi, ze zamiast uczyc psa "przestan to robic", "nie wolno", "nie rob' mowie psom co maja robic. Jesli np. Sagunia zaczyna szczekac zebym rzucila jej pileczke prosza ją żeby usiadła i wtedy rzucam. Czy gdybym powiedziała "przestan" ona zrobiłaby to??? może i tak, ale nie wiedziałabym co ma wtedy robić. A tak mam psa ktroy nie szczeka (czyli ja jestem zadowolona) i biegnacego za pileczka (tez szczesliwego bo ma pileczke). Zgadzam sie z [B]Ma-ja[/B] psy ktore duzo przeszly i maja niezbyt dobra psychike mozna tylko jeszcze bardziej zepsuc stosujac wszelkie Fisherowe i Fennelowe zasady. A ja cos o tym wiem, bo Sagunia jest ze schroniska, a Ayana jest potwornie delikatna psychicznie i wszystko bardoz przezywa.
  21. [quote name='julieczka_poz']Ale w domu prubuje dominowac bez dwoch zdan[/quote] A co takiego robi, ze traktujesz to jako zachowanie dominacyjne?
  22. [quote name='ma-ja']Moj RR zna doskonale swoje miejsce! Jego miejsce jest dokladnie tam, gdzie w danej chwili ma ochote byc :lol:[/quote] Dobre:lol: W takim razie moje suki tez znaja swoje miejsce. [quote name='ma-ja'](zaden pies sie nie oprze jesli sa wystarczajaco dobre!) i nauczyc ja komendy "zejdz". Wowczas bedziesz miala podstawy nazywac psa bezczelnym, dominujacym itp, jesli znajac ta komende nadal bedzie gluchy. Ale i tak uwazam, ze wszystko jest w kwestii czlowieka.Nawet najbardziej upartego psa mozesz czegos nauczyc, stosujac odpowiedni fortel i motywacje. A rodezjany chca i lubia sie uczyc, tylko trzeba znalezc sposob ;)[/quote] Oj to prawda. Z moich trzech suk Ayana jest najbardziej inteligentna i bardzo chce sie uczyc. Sena i Saga niby tez, ale im zawsze trudniej jest zapamietac nowa sztuczke, a Ayana pracuje jak natchniona i naprawde szybko lapie o co chodzi.
  23. [quote name='julieczka_poz']Ale dominowac tez proboje i nad tym glownie pracujemy.[/quote] A po co:-o Jesli pies jest lekliwy to ja na Twoim miejscu pracowalabym głownie nad jego socjalizacją. I koniecznie przeczytaj "sygnały uspokajające' Turid Rugaas. To Ci bardzo pomoze w pracy z takim "kojcowym" psem.
  24. [quote name='Jureja']spanielka Megi ma 10 lat.To pani domu ma chaaarakterek:lol:[/quote] Moja pierwsza nieżyjąca już sunia też miała niezły charakterek. Zawsze miala swoje zdanie i ostatnie słowo. Oj, strasznie za nia tęsknię. [quote name='Jureja']Wystawiasz Ayane bo ja jeszcze nie wyrobiłam rodowodu nie wiem czy ma to sens[/quote] Wystawiam. Nie bardzo mnie to wciagnęło, ale traktuję wystawy jako spotkanie towarzyskie i świetne miejsce do socjalizacji psa. W międzyczasie zaczełysmy trenować agility i to wciagnęło nas dużo bardziej, poza tym Ayana uwielbia bieganie po torze. Mam nadzieję, że już w tym roku zaczniemy gdzies startować. A wystawiać też ją będę od czasu do czasu, niech chociaż Championat zrobi, choć wątpie czy ją kiedyś pokryję. Na Twoim miejscu spróbowałabym. Jeśli sunia nie ma żadnych wad dyskwalifikujących i lubisz rywalizaję. Moze akurat wciagniecie się.
  25. [quote name='Jureja']Moja psina nie ma ochoty na naukę:albo śpi i ciężko ją ruszyc z miejsca albo jak jesteśmy na spacerze to jest tak zaabsorbowana różnymi zapacham,że trudno utrzymać na dłużej jej uwagę:roll:[/quote] Ayana tez lubi sobie powąchać i pozwiedzać teren. Dlatego jeśli zaczynam pracę nad jakąś komendą to najpierw ćwiczę w domu, a potem gdy poies już rozumie o co mi chodzi przenoszę się na dwór. Ale zanim zacznę ćwiczyć daje się jej wybiegac bo bez tego byłoby nam bardzo ciężko pracować;) [quote name='Jureja']anabelka a ty masz hodowlę rr-ów?tyle piesków też tak chcę:smile:[/quote] Też bym tak chciała;) Mam trzy suczki, ale dwie starsze to wysterylizowane kundleki, a najmłodsza Ayana to rodezjanka. Ale wszystke są bardzo kochane i mądre choć charakterki mają zuuuuupełnie różne:lol: A Twój spanielek ile ma lat?? Dużo starszy jest od RR-ki???
×
×
  • Create New...