Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. "Cudak jest nadal u mnie, ponieważ stało się to wskutek moich zawirowań osobistych , jest na stanie naszego stowarzyszenia i my za niego płacimy. Jak mnie nie było ,zadzwonił dr ze Szczecina do naszej wetki. Była akurat na wybiegu, zabaczyła pusty, sprzątnięty kojec i powiedziała ,że Cudaka już nie ma. Za parę dni dzwinił Donvitow {Kajetan} do wetki , zresztą w całkiej innej sprawie , przy okazji zapytał się o Cudaka i również usłyszał,że Cudak już w swoim domu. A Cudak ,ulubieniec moich wolontariuszy, codziennie chodzi na długi spacer nad jezioro i nie ma go na wybiegu. Ma się świetnie , już miał iść do adopcji u nas ale jak ludzie usłyszei ,że On to wesoły kastracik to zrezygnowali." Maila takiej treści dostałam od mariamc. Mam tez kilka zdjęc Cudaka. Nieco mu sie przytyło. Nie wiem co dalej. Czy szuka domu, czy juz tam zostaje. Oto jesienny Cudak [URL=http://img138.imageshack.us/i/jasiennycudak006.jpg/][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8305/jasiennycudak006.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img11.imageshack.us/i/jasiennycudak014.jpg/][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/354/jasiennycudak014.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img34.imageshack.us/i/jasiennycudak010.jpg/][IMG]http://img34.imageshack.us/img34/3261/jasiennycudak010.jpg[/IMG][/URL]
  2. Widze, ze jest ruch na Remikowym wątku! Oby tak dalej. Trzymam za niego kciuki!
  3. W ubiegły poniedziałek Foxi została wysterylizowana! Przez pierwsze 3 dni po zabiegu nie chciała jeśc ani pić i obraziła się na swojego ulubionego Pana który ją zawiózł na sterylkę. Na szczęście już wszystko wróciło do normy:) Sunia juz nie załatwia sie w domu, pieknie dogaduje sie z kolegą Maxem i doskonale wie gdzie mieszka. Ostatnio postanowiła sama wrócić do domu, kiedy wieczorny spacer wydał jej sie zbyt długi! Nieźle nastraszyła właścicieli, którzy zaczęli jej szukac, a sunia grzecznie siedziała pod drzwiami domu z miną: otwieracie czy nie? przeciez jest strasznie zimno! Postaram sie ja odwiedzic jeszcze przed Świętami i porobic zdjęcia.
  4. Ja swoja stałą deklaracje 20 zł. potwierdzam. Czekam na numer konta.
  5. Jest przepiękna! Zaznaczam temat, żeby na bieżąco śledzić losy dziewczynki.
  6. [quote name='Cajus JB']Ode mnie szła wpłata 12.11 40 złotych i to stała deklaracja.[/QUOTE] Ja wpłacałam na początku listopada (około 07.11) 20 zlotych. I to tez stała deklaracja. Przy czym moja wpłata szła na konto Niny. Nie wiem czy te pieniążki zostały rozdysponowane. Wiem, ze to niewiele, ale zawsze grosz do grosza...
  7. [quote name='gonia66']Załozycielka wątku??Wlasnie sie dowiedzialam ze jest ososba ...hmmm..no w kazdym razie wedruje o ile juz nie jest na czarnych kwiatkach!!!!To osoba kompletnie niewiarygodna!!!!!!Zobaczcie chocby na ten watek.... [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1169/2x-szczenieta-pilna-osoba-do-wizyty-adopcyjnej-w-gnieznie-dla-serduszka-172920/index18.html[/url] Lub na ten wątek.... [url]http://www.dogomania.pl/forum/f98/zakladam-fundacje-przylacz-sie-poznan-okolice-140276/index11.html[/url] A swoja droga gdzie post o wypadku??Ja nic niewiem i nie doczytalam....:cool3::cool3:[/QUOTE] Przepraszam czy mam rozumieć, że wpłacone przeze mnie pieniądze poszły w eter??? Ustanowiłam zlecenie stałe co miesiąc, zeby pieniądze szły na psiaka a teraz nie wiem o co chodzi. Dogo nie odsyla mnie do podanych przez Ciebie linków, wiec nie udało mi się zapoznać z tematem. Uprzejmie proszę o rozwinięcie. Co do wypadku podczas transportu to jest to bardzo przykra sprawa. My z mężem już parę razy woziliśmy psy (nieodpłatnie!). Udało nam się bez stłuczki. Jeżeli jednak nawet doszłoby do wypadku to raczej nie oczekiwałabym pokrycia kosztów naprawy auta (powinno być to zrobione z OC sprawcy, a w razie spowodowania wypadku przez mnie z mojego konta a na pewno nie z funduszy dogomaniaków). Mam nadzieje, ze nie zostałam źle zrozumiana.
  8. Ja generalnie w Szczecinie mieszkam :) Tyle, ze zdarza mi się wozić psiaki od czasu do czasu. Ja musiałabym jechać do Poznania po sunię i przywieźć ją do Szczecina. I niestety dopiero następny weekend wchodzi w grę (w ten jestem na uczelni). Dałam znać o szukanym transporcie osobie która deklaruje transport na trasie Szczecin-Piła. Moze wspólnymi siłami uda sie sunię dostarczyć do domku:)
  9. Ja mogę sunię z Poznania dowieźć do Szczecina. Do Chojnic będzie problem, bo to sporo kilometrów by było. Ale jeśi jakiś inny lamaniec z udziałem Szczecina (eweuntualnie okolic) by się trafił to możecie na mnie liczyć.
  10. Póki co z poowdu braku wiadomości gdzie Cudak sie obecnie znajduje nie udało mi się go odwiedzić. Chciałabym wierzyć na słowo, że ma teraz jak w niebie, ale nie ukrywam, że chętnie osobiscie bym go odwiedziła. W końcu ciutkę się z nim "namęczyłam" podczas transportu i chciałabym wiedzieć czy było warto:) Błagam o odzew i jakieś konkrety, żeby Cudaka odwiedzić i wstawić tutaj kilka fotek:) P.S. Cholercia nie moge się odnaleźć na tej nowej dogomani...:(
  11. Melduje się kolejna literka L:) Kurcze...juz nie wiem gdzie mam pieniadze wysyłać....:shake:Ostatnio nieco się spłukałam. Znaleźliśmy bokserkę w lesie i jej utrzmanie na DT nieco mnie kosztowało, wcześniej transport bidy do hotelu na mój koszt, w nastepnym tygodniu kolejna psina jedzie do nowego domu na mój koszt (a to nie są małe kwoty). Mogę zadeklarować 20 złotych miesięcznie stałych deklaracji. Przy czym obiecuję, ze w razie możliwości będę podsyłać więcej. Proszę o namiary na konto.
  12. Najświeższe wieści o dziewczyne. W niedzielę siedziała razem z Maxem 8 godzin sama w domu (rodzina pojechała na groby) i nic nie napsociła! Ani siku ani koopy:multi:Właścicielka mówi, ze z jamniczkiem wspólnie ganiają sie na podwórku, w domu dogadują nie gorzej, aż miło na nich popatrzeć. Musze znaleźć chwile, zeby ją odwiedzic i zrobić zdjęcia. Szelki trzeba ciagle luzować, bo dziewczynka przybiera na wadze:loveu:Na grudzień wyznaczono termin sterylki. Myślę, ze do tego czasu Foxinka już calkiem wydobrzeje.
  13. [quote name='Greven']Ja mogę [B]TO[/B] zrobić razem z Lazy :evil_lol: Obie mamy doświadczenie, a ona zna psa, bo go wiozła do hotelu/schroniska.[/QUOTE] To może być ciekawe doświadczenie:evil_lol: A tak na poważnie to jak najbardziej jestem za. Czego jedna nie zauważy to moze druga. Zresztą my z Greven już kiedyś się widziałyśmy. Nie wiem czy ona to pamieta, bo to juz koope lat temu. Wtedy jeszcze żyła moja Lazy a jej red noska była jeszcze szczeniakiem:cool3: Mam nadzieje, ze sytuacja rodzinna Mariamc szybko wyjdzie na prostą. Przykro kiedy osobom o tak wielkim sercu życie rzuca kłody pod nogi...:shake:
  14. Czy ktoś wie co dzieje sie z Cudakiem??? Mamy jakieś namiary na miejsce jego obecnego pobytu. Zaczynam sie martwic tą ciszą...:shake:
  15. Dziękuję Elu za odwiedziny u mojej Księżniczki... A to moja niunia...Teraz już na zawsze młoda!
  16. Jak tylko dostanę namiary na aktualne miejsce pobytu Cudaka to obiecuje go odwiedzic (nie jeden raz z reszta:)) i zdać fotorelację.
  17. No masz:shake:Dla psa nie ma chyba nic gorszego niz powrót z ciepłego domu do okropnego schronu...:placz:
  18. Foxinka została zaczipowana. Umowa z TOZem podpisana i jest już termin sterylki:) Jamniczek Maksiu po początkowym szoku:lol:przyzwyczaił się do suni i ładnie się dogadują, ba nawet sie ze sobą bawia:) Dziewczynka przybiera na wadze. Niestety jeszcze załatwia się w domu. Siku robi na wycieraczce przy drzwiach:diabloti:no i zdarza jej sie koopa. Tak sobie myślę czy ona to robi celowo, bo zimno jej w doopkę i nie chce wychodzić czy poprostu nie jest tej czystości nauczona. W kazdym razie mam nadzieje, ze Panstwo sie nie zniechecą i naucza Foxinkę dobrych manier. Nowa rodzina ma powiedziane, ze jak nie da rady opiekować sie sunia do Foxi wraca do nas. Myśle jednak, ze do tego nie dojdzie, bo jej nie da sie nie kochac:eviltong: Ona upodobała sobie szczególnie męska czesc rodziny. Uwielbia wchodzic na kolanka do Pana domu i jego syna. W ogóle jest z niej kochana sunia! Wkrótce umawiamy sie na wspólny spacer. Wezmę ze sobą aparat i pokaże Wam jak ona teraz wspaniale wygląda:loveu:
  19. Dostałam informacje ze suczka znalazła juz dom. Czy to prawda?
  20. [quote name='Soema'][B][COLOR=Red][I]Jeśli pies ucieknie i się zgubi, masz 2 lata na jego odnalezienie, jeśli zostanie ukradziony - 3 lata. W tym terminie nie przestajesz być jego właścicielem, nawet gdy pies trafi do schroniska lub zostanie adoptowany i możesz go odebrać zarówno ze schroniska, jak i od osoby, która go adoptowała. :roll::roll: [/I][/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=black]zaraz znajdę przepisy.. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f432/prawo-do-psa-69996/[/url] [/COLOR][/COLOR][/QUOTE] Załamałam się tymi przepisami. Rozumiem ich sens z punktu widzenia właścicieli zagubionych psów, ale z punktu widzenia dających dom to ten przepis moze sie niejednokrotnie stac przeszkoda w podjeciu właściwej decyzji. Tak sie teraz zastanawiam czy Foxi nie za szybko poszła do nowego domu. W sumie to i tak te 2 tygodnie nie robią różnicy w przedziale 2 letnim, ale czy TOZ zechce z nowym domem podpisac umowe adopcyjną? Mam nadzieje, ze nie będą działać na szkode suni.
  21. Niestety prawo w Polsce często jest mało logiczne... Najświeższe wieści o Foxince:) Niunia oczywiscie podbiła serca nowej rodzinki, powodując konsternacje o adoptowanego ze schroniksa jamniczka:cool3: Maxiu (jamniczek) pokazuje dziewczyne okolice na spacerze, ale w domu bacznie się jej przygląda. Wczoraj nawet próbował na nia warknąć, z czego nasza gwiazda nic sobie nie zrobiła. Dogadają sie na pewno! Dzieci juz małą uwielbiają, a przez to ze jest ich az 3 to czasu będą jej poświecać mnóstwo. Dzisiaj Foxinka została w domu sama tylko na godzinkę, jutro cały dzień ktoś z nią będzie, w czwartek pani Iza bieze urlop. Więc te pierwsze dni na aklimatyzację są świetnie zorganizowane. Dzisiejszą noc niunia przespała na kanapie:oops:Wiem, ze to nasza wina i nowa rodzinka będzie musiała poprosić dziewczynkę, zeby zechciała leżeć na specjlanie przygotowanym do tego celu legowisku:lol: Karmiona nadal będzie specjalnie, az nie nabieże odpowiedniej masy i formy. Odpowiada to Maxowi, który dostaje z tego powodu również ryż z kurczakiem, zeby nie poczuł się gorszy, hihihi...Dzisiaj szykuja sie wielkie zakupy. Cała rodzina idzie wybierać szelki, smycz, zabawki, itd. Mam nadzieje, ze to szaleństwo długo nie przeminie. Postaram się aby w tym tygodniu (mam nadzieje, ze jeszcze dzisiaj)nowi Państwo podjechali do TOZu i podpisali umowę adpocyjną. Postaram sie również o jakieś fotki małej z nowego domku. Jeszcze mi smutno, ale cieszę się, ze tak szybko udało się znaleźć tak cudowny domek. P.S. Dzwoniła do mnie dzisiaj Pani w sprawie Foxinki. Odesłałam ją do wątku kolejnej bokserkowej bidy ze szczecińskiego schroniksa oraz na stronę fundacji sos bokserom. Mam nadzieje, ze wszystkie potencjalne domku, ktore oferowały chęć przygarnięcia Foxi zdecydują sie dać miłość pozostałym biedakom.
  22. Dzwoniła do mnie właśnie Pani w sprawie Foxinki. A że sunia jest od wczoraj w nowym domku, to podesłałam Panią do tej Księżniczki;)
  23. [quote name='aicrew']Czy została podpisana umowa adopcyjna , wtedy suczka bedzie miała darmową sterylke na koszt TOZ[/QUOTE] Zostanie podpisana. Panstwo podjada do TOZ i zgłosza, ze adpotowali Foxinke. Sterylizacji dopilnuję! Zresztą obawiam sie, ze latwo Pani Iza ze mną mieć nie będzie:oops: Jakis czas temu tez wydawalo mi sie, ze 2 lata były na odnalezienie zguby, ale moze sprawa wyglada teraz inaczej. A oto ostatnie zdjecie Fosinki z naszego domku. [URL=http://img237.imageshack.us/i/obraz246.jpg/][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/1638/obraz246.jpg[/IMG][/URL] Jest z niej wspaniała suczka!
  24. Foxinka ma nowy domek!:multi: Naprawdę wspaniały domek. Rodzina jest 5 osobowa, mieszka w domku 4 rodzinnym na Gumieńcach, w okolicy fajny "dziki" wybieg dla psów. Państwo mają juz pieska ze schroniska 4 letniego jamniczka. W dziewczynce sa zakochani, obawiali sie, ze nie oddam im malutkiej....(nawet nie wiedza jak trudno mi bylo sie z nia pozegnac:-(). Oczywiscie osobiscie dopilnuje sterylizacji! Ale to musimy poczekac jakies 2, 3 tygodnie az sunia wroci do siebie. Juz dzisiaj zrobiła sie weselsza, skorsza do zabawy i jeszcze bardziej prztulasna niz do tej pory:) Widac, ze lepiej sie czuje. My zdazylismy sie do niej przywiazac i pokochac, ale ona na szczescie nie. Polubiła nowych Państwa i bardzo chetnie z nimi poszla. Obiecuje zdjecia małej i biezace informacje co u niej slychac. Będę ją odwiedzac i sprawdzac jak sie trzyma! Jakby cokolwiek bylo nie tak to wraca do mnie, ale wtedy juz na zawsze. P.S. Mama i siostra zapłakane...ja zreszta tez.... I chociaz wiem, ze to dla jej dobra to ciezko mi z tym jak cholera. Chciałam podziekowac wszystkim, którzy zaangazowali sie w pomoc Foxince...
  25. Wiem, ze jeżeli zdecyduję się ją oddać to wybrany domek będzie świetny. O 18 jestem umówiona z Panią Izą, jej mężem i córką. Przyłapałam sie na tym, ze szukałam wymówek, zeby to wszystko odwlec w czasie, ale wiem ze dla małej lepiej będzie jak trafi do DS jak najszybciej. Nie nadaję sie na DT...:placz:
×
×
  • Create New...