Sunia początkowo troszkę popiskiwała, ale potem wygodnie położyła sie na moich kolanach i spała aż do samego Szczecina. Pod koniec jak szukalismy domu Magdy nieco się ożywiła i zwiedziła całe auto. Najlepiej było jej u kierowcy na kolanach:)
Magda podziekuj córce za misia! Było mi bardzo miło, ze go dostałam!