Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. A wiesz Sylwia ze trafilas z tym obwinianiem siebie...winię się, że nie poznałam ze cos jest nie tak wczesniej, a dzisiaj wiem, że dało się to wcześniej zauwazyc, winie sie ze nie pojechałam z nią do Warszawy na lecznie (pewno to samo, ale zawsze leczenie u źródła), o wiele rzeczy sie obwiniam... O oczy powoli dbam, bo mama mnie goni, spokojnie jak cos to moze Ida nada się na przewodnika:P
  2. Dzisiaj najbardziej brakuje mi właśnie optymizmu. Nie wiem z czego to wynika,czy z faktu, że codziennie płacze po Lazy, że wspominam ten miesiąc jak jeden wielki koszmar, że analizuję co mogłam przegapić, czy byly jakieś symptomy, czy daloby się temu zapobiec, itd. Wiem, ze można zwariowac (a ja juz chyba zwariowalam). Sama mam problemy z oczami, ale nie przejmuję się tym tak jak Lazy czy Idą, gdyby nie bliscy wcale nie chodziłabym do ludzkich lekarzy, a do weta potrafię w środku nocy pojechac i tutaj koszty nie grają roli. Zakrawa to już o paranoję i jakąs chorobę, ale co ja na to poradze? jedyna rada to nie miec nigdy w zyciu psa... Chociaz Marcin, który generalnie jest przeciwnikiem psow w domu, jak zobaczył jak ja funkcjonuje bez psa zgodzil się pojechac po drugiego na koniec Polski, bo to nie byla ta sama Paulina.
  3. [quote name='Pagaj']Wiesz Paulina, ja też zbierałam się od dłuższego czasu, żeby tu coś napisać:mad: Czytam Twoje posty, zktórych jasno wynika, że: [B][I]"ja tu nie widzę dysplazji, kontrola za 3,4 miesiące", "na razie pies zbliza sie do okresu najintensywniejszego wzrostu i proponowalabym kontrole rtg za miesiac", "radze kontrolę za miesiąc i nie podejmować narazie zadnych drastycznych kroków" [/I][/B] A pan Janicki, owijając trochę w bawełnę, mówi, że panikujesz. I ja też tak myślę. Słusznie zauważył, że jest presja na operowanie. Skąd się wzięła - można się tylko domyślać - operacje nie są tanie, a właściciele oddadzą każdy grosz, byle ich pupil był zdrowy. No i tyle. Trzeba czekać. Pies nie ma żadnych fizycznych objawów, pilnujesz, żeby nie chodził po śliskim, będziesz podawała coś na wzmocnienie stawów, wreszcie będzie sucz pływać - no więc ja się pytam - skąd ta PANIKA ???:mad: [B][SIZE=4]Kobieto, wykończysz się, jak będziesz się tym zamartwiać nieustannie!!![/SIZE][/B] [I]Czas nam ucieka, przynajmniej jeśli chodzi o zespolenie spojenia łonowego ([B]chociaż z niektorych źrodel już jest za późno, bo mamy 22 tygodnie[/B]).[/I] I tyle na ten temat - nie podjęłaś tej decyzji, a właściwie podjęłaś - nie operuję i dobrze. Gdybyś zdecydowała, że operujesz Idę, trzymałabym kciuki, żeby wszystko się udało. Zdecydowałaś, że nie, więc trzymam, żeby stawy rozwijały się prawidłowo. Zrozum, że na pewne rzeczy nie mamy wpływu - nie jesteśmy świętymi wizjonerami i nie potrafimy powiedzieć czy w wieku dziesięciu lat Idzie wysiądą stawy. Nie będziemy też wiedzieć, czy operacja, której nie miała, mogłaby ją przed tym uchronić, jeśli wysiądą. Ja dostałam diagnozę dla Pagaja w listopadzie: pół roku. I tyle żył. Gdybym miała konsultować się z tylkoma klinikami, co ty, jeździć z psem na badania i tak dalej, to wierz mi, przez te pół roku osiwiałabym zupełnie. A nie przedłużyłabym mu życia - po prostu. Niby nie podjęłaś decyzji, ale ją podjęłaś - czekasz. Tylko czekając PANIKUJESZ I ZAMARTWIASZ się wykańczając i siebie i najbliższych i Idę. Pamiętaj, że [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=darkorange]jeśli problem ma rozwiązanie, to nie ma co się martwić, a jeżeli nie ma, to martwienie się niczego nie zmieni!!![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=darkorange][/COLOR][/SIZE][/FONT] No przepraszam, musiałam to napisać. Lubię Cię okropnie, i to dlatego:buzi: [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=darkorange] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Cieszę się, że piszesz co myślisz. Owszem masz dużo w tym racji, ale...no właśnie zostala nam jeszcze pectnectomia i to moge nadal zrobić. Pagajek to ciut inna sytacja (podobnie Lazy). tutaj nie było zlituj się, tutaj nikt w zasadzie nie dawał nam szans na cudowne uleczenie. A w przypadku Idy (tfu, tfu) można dzialać, dysplazja to nie jest choroba śmiertelna ale potrafi nieco uprzykrzyc zycie zarówno włascicielowi jak i psu. Przede wszystkim psu.
  4. [quote name='cuciola'][B]LAZY [/B]tak czy owak na zespojenie juz sie nie lapiecie..potem pozostaje penitectomia ktora sie robi jesli pies odczuwa bol..wiec tez odpada jak bedzie tak daleko ze stwierdziliby dysplazje to na pewno zaleca albo TPO albo obciecie glowki. Ale to juz w sprawie stwierdzonej dysplazji. Ja bym po prostu uwazala teraz w czasie wzrostu na zabawy z duzymi psami,dodawala do karmy srodek na stawy i uwazala na schody,sliskie powierzchnie. i potem gdzies w wieku 8 miesiecy bym zrobila RTG ostatnio Siembieda sie wypowiadal w sprawie labcia 4 miesiecznego.Inny wet chcial od razy zespojenie robic.a Siembieda na to: stawy idealne,ksiazkowe. mozna sie w tych opiniach pogubic.jak chcesz to mi przeslij te RTG na maila to wysle jeszcze tu do wloskiego ortopedy to bedziesz miala jeszcze opinie [EMAIL="deman@interia.pl"]deman@interia.pl[/EMAIL] ja bym nie panikowala bo mysle ze tak czy owak nie jest to stan w ktorym nalezy klasc psa po noz..wszystko moze pojsc jeszcze w dobra strone. Tylko podawajcie te srodki i uwazajcie na to oczym mowilam i plywajcie jak najwiecej! jesli macie mozliwosc to nawet godzine dziennie![/QUOTE] Z [url]www.vetcontact.com[/url] dostalam odpwiedz, że nie może być z nienajlepiej wyglądajacymi stawami dzisiaj lepiej później! Czarno na bialym, albo jest dobrze od poczatku, albo moze być gorzej. Chociaz wiem, że opienie na ten temat też sa różne. Sylwia Laluś jest maly, u niego dyspalzja to pikuś. Każdą operację mozecie zrobić. U nas na obcięcie głowki nigdy nie będzie szans, bo pies jest za cieżki (górna granica wagi to 20-25 kilo). Ja chcę, zeby ona mogla szalec jak dorośnie, a nie tak jak teraz. Stadion tez unikam zeby nie ganiala się z Lalusiem, pomimo, że wie ze to lubi. Serce mi się kraje jak nie wiem co robić! A żaden wet nie jest zdecydowany na 100% co robić. Co do wspomagaczy na stawy to tyle co wetow to tyle opinii i nie sądze,żeby którys był dużo lepszy od innego. Ida to pies o grubej kosci, szybko rosnący, chociaż mam nadzieje, że teraz ciut zwolniła i niestety nie na wszystko mam wplyw. Ma RTG idziemy we wtorek. A kazdy zabieg im wcześniej zrobiony tym lepiej. Co do zespolenia to w USA robią do 24 tygodni, więc te granice wieku sa ruchome.Ehh..
  5. Dr A.M. Janicki: "Szanowna Pani Paulino, nadesłane przez Panią zdjęcia miednicy suki nie odpowiadają standardowi FCI (zdjęciem musi być objęta cała miednica) i z tego powodu nie mogą podlegać ocenie pod kątem dysplazji stawów biodrowych. Pomijam sprawę asymetryczności ułożenia zdjęć( 4740, 4742, 4743) oraz nieprzydatne zmniejszenie kadru ( zdjęcia:4739, 4741). Brak jest także oznaczeń stron ("R" i "L") utrwalonych na rentgenogramach miednicy oraz oznaczenia, który staw łokciowy jest na którym zdjęciu. Co stawów łokciowych powinny być także wykonane w projekcji przednio-tylnej dla pełnej oceny w kierunku dysplazji stawów łokciowych. Konkludując: - sme stawy biodrowe nie są idealne ale manifestacja zmian bardzo nieznaczna i nie powinna mieć znaczenia w biomechanice stawów; - stawy łokciowe bez cech asymetryczności wzrostu kości przedramienia, a więc moźna by wykluczyć dysplazję stawów łokciowych, gdyby były jeszcze zdjęcia w projekcji A-P). Zapewniam, że jeśli otrzymam prwidłowe co do standardu zdjęcie miednicy, będę mógł ustalić, czy suka jest obciążona dysplazją stawów biodrwowych. Na moje pytanie co to biomechanika stawów dostalam odpowiedz. Pozdrawiam, A.M.Janicki." "Szanowna Pani Paulino!, napisałem, że stawy biodrowe nie są idealne, bo noszą znamiona odstępstw od normy w swej budowie, typowe dla dysplazji. Jednak odstępstwa te są niewielkie i nie będą miały najprawdopodobniej wpływu na normalną czynność (pracę ) stawów u suki. "Biomechanika" - to warunki i stosunki pracy elementów ruchomych, będących składową organizmu żywego ( czynność mechaniczna lelemntów biologicznych), na przykład stawów. Pozdrawiam, A.M.Janicki" Pytanie o operację. Witam w gorący wieczór!, Pani Paulino, śpieszę donieść mimo gorąca (od kilku dni mamy w Warszawie istne tropiki: +32 i wilgotność bliską 100%), koszmar!, teraz już po północy a na termometrze +26), żeby się Pani tak nie przejmowała. To tylko lekka dysplazja. A to znaczy,że panewki nie są bardzo spłycone a głowy kości udowych nie są wyraźnie zdeformowane. Jak już napisałem wcześniej, nie należy się spodziewać kłopotów czynnościowych stawów (ich dopasowanie mimo wyraźnych - choć powtarzam, lekkich - niedokładności nie niesie wielkich zagrożen pod kątem biomechanicznym. A jeśli tak, to zagrożenie zmianami zwyrodnieniowymi nie jest duże i może będzie miało jakieś znaczenie jak będzie miała 9-12 lat. Proponuję wykonać prawidłowe zdjęcie miednicy w wieku 8 miesięcy.Wtedy ujawnią się już wszystkie planowane przez genotyp ewentualne (podkreślam: ewentualne) zagrożenia. Pragnę przypomniejć, że do czasu, kiedy nie weszła do Europy skomercjalizowana medycyna weterynaryjna nie było takiej histerii wokół tego schorzenia w lecznicach. Leczone psy cierpiące. Nikomu nie przychodziło do głowy wykonywać masywnych zabiegów chirurgicznych u szczeniąt, które to operacje, może, ewentualnie, w jakimś stopniu uchronią psa z cechami dysplazji w wieku szczenięcym przed ewentualnym (podkreślam: ewentualnym) rozwojem zmian zwyrodnieniowych. Dziś są inne czasy. Jest presja na operowanie. Nie wiem skąd się wzięła. Podam Pani przykład. Najbardziej rozpowszechniona jest dysplazja bioder wśród Labradorów retriewerów. Ale tylko o 6% psów tej rasy z rozpoznaaną wcześniej dysplazją bioder rozwijają się zmiany zwyrodnieniowe będące powodem cierpienia tych psów i wymagające pomocy chirurgicznej. Czy dla uniknięcia tych zmian u tych 6 szczeniąt spośród 100 mamy operować zapobiegawczo całą setkę? To jest problem etyczny, nie medyczny. Bo jak przewidzieć, które 6 szczeniąt ze 100 to te, które będą miały kłopoty w wieku dorosłym? Nie można!. Zatem, spokojnie!, to tylko dysplazja. To choroba śmiertelna. Cierpi niewielki odsetek psów dysplastycznych. Przytłaczająca większość nawet nie wie, że jest chora. Pozdrawiam, A.M.Janicki P.s. Odradzam suplementację wapniową i forsowany przez producentów Caniviton ze względu na zawartość w nim wapnia. A nadpodaż wapnia jest bardzo groźna!!!!!!!!!!!!!!!!!" Witam Panią Pani Paulino!, i od razu ad rem. Po pierwsze pomylił mi się Canioviton z Salvicalem ( to chyba prtzez ten upał i przez to, że tego samego dnia wcześniej ciągle miałem do czynienia z Salvicalem). Oczywiście może sobie jeść ten Caniviton. Byle tylko nie rosła zbyt szybko. Co do tego, czy B czy C to taka klasyfikacja jest mi obca. Jestem lekarzem a to klasyfikacja hodowlana. My, lekarze, oceniamy dysplazję pod kątem jej wpływu na życie zwierzącia. Jednaak wygląda , że może być zarówno B (przy wolnym wzroście, bez przrekarmiania i osiagania ponadnormatywnego wrostu i masy ciała), jak i C, przy żywiołowym rozwoju i wzroście oraz dużej masie ciała. Pozdrawiam, A.M.Janicki" Na tym na razie skończyła się nasza wymiana maili. Mój wet miesiąc temu powidzial, ze jak na tak szybki wzrost i masę jest zadowolony ze stawów, ale robimy kontrolę i jak coś to on by chcial zrobić zabieg (pectinectomie, ew. zespolenie spojenia łonowego). O te zabiegi spytałam na [url]www.vetcontact.com[/url] i takie odpowiedzi dostalam. "Miesnie grzebieniowe (leza w okolicy pawchinowej)pełnią funkcje przywodzicieli, kiedy panewka miednicy jest nieprawidłowo ukształtowana miesnie te napinaja sie w znacznym stopniu (proba kompensacji ) i powoduje dalsze nieprawidłowe ułozenie głowki k.udowej w panewce miednicy.Usuniecie tych miesni powoduje lepsze ułozenie głowy k.udowej w panewce.Na ruch psa i uprawianie sportów psich nie ma to zadnego wpływu,ale pies cierpiacy na dysplazje nie może byc"wyczynowcem".Wykonanie zespolenia spojenia łononwego ma sens poki pies rośnie, nie stwierdza sie zwyrodnien stawów ani objawów dysplazji (kulawizny, ostrożne wstawanie,niechec do ruchu).Na ruch, a wyglad tym bardziej-nie ma zadnego wpływu-przecież u kazdego psa ulega ono zrosnieciu.Zabieg polega na zniszczeniu chrzastki łączącej obie kosci łonowe czyli przyspiesza sie proces fizlologiczny.Zabiegi są wysoce skuteczne u psów bez objawów dysplazji i jednoczesnie ze stwierdzeniem "początków" dysplazji na zdjeciu rtg lub u tych psów,których rodzice, dziadkowie chorowali na dysplazje.Zabiegi z powodzeniem wykonuje każdy doswiadczony chirurg. Wet." Nie zauwazyłam u Idy żadnych niepokojących objawów, a może nie chce ich widzieć? Nie ważne, w każdym razie sytuacja wygląda dla mnie nieciekawie, bo nie wiem co robić. Stawy nie są idealne, opinie różne, zarowno wetów jak i własciceli psów z dysplazją, zarówno tych co cieli i tych co nie cieli swych psów. A ja naprawde nie wiem czy lepiej zrobic zabieg i mieć czyste sumienie, że zrobilo się wszystko, czy nie warto męczyć psa, stresować itd. Już nawet boję się wysylać te zdjęcia gdziekolwiek, bo mam straszny mętlik w glowie już dzisiaj. Ja nadal dostaję swira, nie pozwalam jej szaleć z psami, większość spacerow na smyczy, trzęsę się jak zaczyna szaleć po mieszkaniu, skakać po meblach i ogólnie dostawać tej swojej głupawki. Ona i tak nie będzie hodowlana, więc kwestia ma czy nie ma dysplazji to jedynie jej zdrowie. Chciałam zeby żyla aktywnie (zresztą to istny wulkan energii i ograniczanie ruchu to męka i dla niej i dla mnie). Ma ktoś gotową odpowiedź? Ja juz od tygodni siedze w necie, znam wszystkie fora na pamięć, wiem kto ma jakiego psa i na co chorego i rady i odpowiedzi są różne, w zalezności od tego czy ktoś dał się namówić na zabieg czy nie. Pomocy! Czas nam ucieka, przynajmniej jeśli chodzi o zespolenie spojenia łonowego (chociaż z niektorych źrodel już jest za późno, bo mamy 22 tygodnie).
  6. No dobra...miałam wiele watpliwości czy w ogóle pisać ten post, ale biję się z myślami od dawna i mam nadzieję, że ktoś z Was mi pomoże podjąć właściwą decyzję. Na wstepie chciałabym zaznaczyć, ze nie mam ZADNYCH PRETENSJI do Pani Marysi (hodowczyni Idy), wręcz przeciwnie jestem jej wdzieczna za to, że zawsze sluży mi pomocą. Chodzi oczywiscie o stawy. Jako dociekliwa baba wysłalam RTG Idy w wiele miejsc i tyle ile miejsc tyle opini, ale jedna się potwierdza:stawy nie sa idealne. [B]Dr siembieda [/B]stwierdził: ja tu nie widzę dysplazji, kontrola za 3,4 miesiące, [B]Dr Degorska:[/B] "w jednym ze stawów biodrowych kroi sie dysplazja, ale jesli kliniczne pies nie odczuwa dolegliwości, prosze zrobic kontrole za miesiac.bez ogladania fizycznie psa, moge jedynie napisac, ze na razie pies zbliza sie do okresu najintensywniejszego wzrostu i proponowalabym kontrole rtg za miesiac, zeby zobaczyc, w ktora strone zmiany sie posuna - czy w kierunku dysplazji, czy pozostanie jak jest" [B]Wet z krakvetu[/B]: stawy nie są idealne, ale nie jest bardzo źle, radze kontrolę za miesiąc i nie podejmować narazie zadnych drastycznych kroków, [B]Dr Agata Koziel[/B]: "Witam, miałam tylko chwilkę na zerknięcie, moim zdaniem tam jest dysplazja, staw na zdjęciu lewy jest gorszy ale kilinicznie może być odwrotnie,nie jest to tragedia ale jest moim zdaniem coxa plana magna czyli spłycenie i powiększenie panewki w stosunku do głowy, głowy spłaszczone" [B]Dr Janicki[/B] (slawny ortopeda z Warszawy). Tutaj pozwolę sobie przytoczyć jego maile, bo jako jedyny odpisywal mi "pełnymi zdaniami".
  7. :multi: Nasza piękna siostrzyczka!!!
  8. Nareszcie dobre wieści! I oby tak dalej.:multi:
  9. [quote name='anetta']Cudny spacer nad morzem :shiny: Ida rosnie, rosnie, rosnie:) JAkos pusto na tej plazy ahaha[/QUOTE] Specjalnie takiego odludzia szukałam, a i tak jacys strażnicy przyrody się znaleźli i kazali psa zapiąć, bo mandat będzie;/
  10. Wow, wow, wow! Ale tutaj u Was jest letnio i pięknie. Twojej chrześnicy to niedługo nie poznam tak wyrosła. Psiaki jak zwykle pięknie w Twoim obiektywie wychodzą, a chalupy to zazdraszczam:oops:
  11. [quote name='sylwiaskalska']O jutro odpada bo Łukasz przyjeżdża ale w czwartek owszem :) Dziś idę wreszcie do Związku - bo dostałam rodowód Lalka :)[/QUOTE] Jak Marcin będzie mial auto w czwartek to moze byc czwartek, jak nie to jednak sobota, bo mamy w czwartek szkolenie, a wiesz ile trwa dojazd z Osowa na Glebokie. No nareszcie ten rodowód przyszedł.
  12. Sylwia ja to na to Głębokie to nawet w tygodniu chętnie bym podjechła, moze jutro albo pojutrze. Co do soboty to o ile nad morze nie wybędę to tez się stawimy, mala coraz lepiej plywa i nie chce z wody wyłazic. Pysiu :buzi: Ja teraz czekam na twoje kluski i juz zazdraszczam.
  13. [quote name='barbara.h']Paulinka,napisałaś "Moze to przytulaństwo małej go urzekło" oj to Inez też tak się przytula i pcha pysio pod recę do Januszka,a on taki zadowolony bo to jego lala,a potem się okazuije ze,ta lala zeżarła przedłużacz albo 5 dołków wykopała:evil_lol:[/QUOTE] Marcin mówi "moja Idusia"! Chłop mi oszalał, a ta szalej jak go widzi, a jemu w to graj...hihih...próżne te nasze chlopy som:) Ida póki co kabla nie dorwała (tfu, tfu), ale kopie dolki w docznikowych kwiatkach...hahaha..jak na nią krzyczę to udaje, że ona tylko patrzy, albo lize doniczkę, a jak ma dobry dzien to się ze mną klóci-patrzy zadziornie, jednym zębem chwyta to czego nie można i poszczekuje sprawdzając moją reakcje:) To są mądralińskie:)
  14. Upss..to aporopo tej kupy... Pocieszę Cię, Ida powoli głuchnie na moje komendy, wiec rano biorę linkę i ide z nią na Pionierek na szkolonko:mad: Zaczyna się... Pozdrowionka dla wariatkowa:)
  15. Hej Zmorko Szelmy! Widze, ze całkiem niezle sobie radzicie z upałem-gustowne okulary:)
  16. Takie kije łowiłam! [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz056.jpg[/IMG] Zaraz cie dorwe! [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz055.jpg[/IMG] Pies i jego pani [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz054.jpg[/IMG] Pozostały tylko tyły [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz053.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz052.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz051.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz050.jpg[/IMG] Pędzę z wiatrem [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz049.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz048.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz047.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz042-1.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz034.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz033.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz035.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz036.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz037.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz038.jpg[/IMG] No nareszcie puscili luzem! [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz039.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz040.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz041.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz043.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz042-1.jpg[/IMG] Sunę po wodzie jak torpeda [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz046.jpg[/IMG] [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v402/LAZY/TUNEZJA/Obraz045.jpg[/IMG]
  18. [quote name='barbara.h'][IMG]http://i5.tinypic.com/15hd20o.jpg[/IMG] a mój mąż pytał,co fotografował TZ?? Idunie? czy kolanka? :evil_lol: :lol:[/QUOTE] Nie wiem:oops: Kazalam Idunie...ale i tak mnie potem dopadł aparatem, bo powiedział że fotografowanie Idy jest już nudne:mad: Mądrala jeden:P Ale musze przyznać, że narazie jego stosunki z Idą są poprawne, chyba lepsze niz z Lazy(przynajmniej narazie). Moze to przytulaństwo małej go urzekło, bo nawet pozwala jej spac z nami:-o a kto zna mojego TZta wie, ze dla niego łóżko to nie miejsce dla psa. A może odmienił go fakt, ze to nasz pies, nasz dzidzia:)
  19. [quote name='cuciola']wszyscy odgadliscie! dzisiaj byl przeglad miotu..maluchy potatuowane.. choc ponoc ten jasniejszy ma troche lepszy kat lopatek do kregoslupa jesli chodzi o wystawy ale to trzeba dobrze wymacac zeby odkryc.. no ale ja wole ciemniejszego mimo wszystko...zakochalam sie i tyle! jasny maluch juz w sobote do domu idzie.. a ponoc maluchom jeszcze nie zeszly jaderka..w jakim wieku schodza? bo ponoc jeszcze wedruja i jak do 3 miesiecy nie zejda to trzeba bedzie podac jakies zastrzyki...kto sie zna?[/QUOTE] Wszystko zejdzie samo, bez obaw! Hihi...teraz ja będę udawać spokojną i zrównoważona:) Maluszki są malutkie i na pewno wszystko będzie dobrze, prosze się nie martwić na zapas.
  20. Ten "maly" kolega Jo-Jo jest swietny. Uwielbiam małe dogi, sa maxymalnie nieproporcjonalne i przez to takie fantastyczne! Ciekawa jestem jak się Jo-Jo zachowa w obecności swoich pociech:)
  21. To na bank ten ciemniejszy! Ciuciola pisala, że bierze ciemneog malca:) Słodziaszek jest niesamowity!
  22. Kurcze...nie wiem co z tymi zdjeciami. Ja teraz jestem w pracy, ale jak ktos widzi wiecej zdjęc a nie krzyzyki i miałby czas to niech je wstawi od nowa. Ja mam w domu jeszcze troche fotek duzej Iduni, wiec wstawie:)
  23. Witaj Ozzulku! Ciocia Paulinka o Tobie pamięta, ale malo ma czasu ostatnio:)
  24. Cholibka, przez zepsutego kompa przegapilam narodziny, ale juz jestem i mowię CUDEŃKA!!! Takie piękne kluchy, że oczu oderwac nie moge. Oby kolejne fotki szybciej niz w sobote dotarły! Jo-Jo gratuluję udanego miotu!
  25. Baner to był wpsaniały pomysł. Tacy jak ja (nie majacy czasu na szperanie po dogo i wchodzacy na kilka tematów jedynie) mogą trafić tutaj i chociaż ciepło myśleć. Trzymaj się kochana. Osobiście się nie znamy. Ja znam jedynie Twoje wielkie zaangażowanie i serce dla psiaków, bywam czasem na psy w potrzebie. Teraz Ty potrzebujesz pomocy. Ja ze swojej strony zrobię co mogę aby pomóc. Znam kilku dawców, jeśli nie oddawali ostatnio krwi to ich poproszę o pomoc. A Ty wracaj szybko do zdrowia i nie daj się chorobie!!! Justynko trzymaj się dzielnie, teraz Ty musisz byc silna i za siebie i za mamę. Czekam na coraz lepsze wieści. Co do utrzymywania chorego w śpiączce, to mój znajomy po bardzo ciężkim wypadku nie był wybudzany przez bardzo długi okres z powodu zbyt rozlełych ran i towarzyszącemu temu bólowi. Jak stan się poprawił to bez problemu go wybudzili. Z Sabinka pewno jest podobnie, aby nie bolało i szybciej się goiło lepiej żeby sobie spała, przecież sen to najlepsze lekarstwo.
×
×
  • Create New...