Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. Wiecie co baby? Przeczytałam CAŁY!!! wątek...Zaliczyłam kilka porodów, pare cc, pobyty Gamet w szpitalu, nurkowanie Grosi itd. Teraz ze spokojnym sumieniem moge do Was dołaczyc:) Zaczyna sie 18 tydzien. Przytyłam 1,5 kg. Brzucha prawie nie ma, no taki niewielki jak po obfitym obiedzie. Ruchy powoli czuje, ale nie każdego dnia, lekarz twierdzi, ze to normalne. Podejrzewają chłopca...ale moje dziecię jest baaardzo uparte i na wszystkie badania układa sie tyłkiem do góry, nogi pod siebie i pępowina miedzy nogami... Wstydliwiś jak nic! Samopoczucie mam znośne. W sumie najbardziej to mi pęcherz dokucza i to sikanie. Raz sikam w nocy 1 raz a innym 4-5. Czasami mam dzień, ze czuje, ze non stop coś mi ciśnie na pęcherz. Masakra totalna! Już mnie nie mdli, ale było fatalnie, teraz jedynie rano zdarza mi sie wymiotować. Aaaa...i moja lodówka okropnie śmierdzi! Ostatnio bolą mnie też plecy. Jestem ksiegową i siedzę w pracy 8h. Lekarz juz mnie straszy zwolnieniem. Przez weekend nawet po 3godzinnym sprzątaniu mieszkania czułam sie dużo lepiej niż po paru godzinach siedzenia w pracy. Nie chcę isć na zwolnienie do końca ciaży bo w domu chyba oszaleję, ale nie wiem czy w końcu się nie poddam. Póki co czekam na badania połówkowe. To już za 2 tygodnie. No i na tą płeć. Dobrze by bylo wiedzieć, jak się do tej kruszynki zwracać. Najbardziej teraz rozczula mnie mój TZ, ktory kładzie się na brzuchu i słucha. Każde bulgotanie w moim brzuchu to już znak zapytania na twarzy czy to jego dziecię. Bardzo się cieszy tą ciążą i jest z nami cały czas. Obowiazkowo całuje maluszka na dobranoc i mówi do niego: "haaalllooo tu tatooo". Pomijam fakt, jakie robi wtedy śmieszne miny itd. i pajacuje (mój mąż to taki bardzo rozrywkowy i dowcipny człek). Póki co najbardziej zamartwiam się moją Idą, która rozpieszczona jest jak diabli i nie mam bladego pojęcia jak zniesie obecność konkurencji w swoim domu. Ona lubi dzieci, ale jakos tak mnie to niepokoi. Kocham ją nad życie, jestem jej mamusią i nie chciałabym żeby to się drastycznie zmieniło. Udało się Wam pogodzić rolę matki i kochającej właścicielki psiaka?
  2. Ładne imiona. Hania to moja mama, wiec u mnie odpada. Ja bym chciała Zuzię ale TZ powiedział, ze po jego trupie... Brzmi kusząco, ale ja wiem ;) Mam nadzieje Aga, ze czujesz się lepiej! Pozdrawiamy
  3. Pieniążki właśnie poszły. Zrobiłam zlecenie stałe. Jakby sie przestało płacić to dajcie znać, żebym je odnowiła.
  4. Madcat...czuję sie zachęcona jak cholera do macierzyństwa...:) Ja nigdy nie przepadałam za dziećmi, to znaczy fajne są ale u kogoś i na krótko. To jedynie zdrowy rozsądek kazał mi sie zdecydować (no i mąż, który bardzo chciał dziecko). Ale jak tylko zobaczyłam dwie kreski na teście to pokochalam tą malutką istotkę. Wiem, ze będzie cięzko i masakrycznie przez najbliższe lata, ale mam nadzieje, ze będzie warto. Mój TZ będzie świetnym ojcem, wiem to i to dodaje mi sił, bo wiem, ze nie będę sama. Mogę na niego liczyć we wszystkim (przeciez to on głównie u nas gotuje...hihih) i to jest już bardzo dużo. Teraz modlę się tylko o zdrowe maleństwo i czekam aż w końcu poczuję ruchy maleństwa. Póki co przeczytałam 20 stron wątku, więc jeszcze trochę mi zostało, ale nie spoczne i dobiję do końca!
  5. Dorzucę dodatkowo 30 zł. dla Carmen. Zaraz puszczam przelew.
  6. Jestem na zaproszenie i w związku z tym, ze moja poprzednia deklarowiczka znalazła domek to przenoszę moja stałą deklaracje tutaj. Nie będzie to wiele, ale 20 zł. mogę zaoferować. Poproszę o numer konta.
  7. Proszę o kontrolę moich wpłat. Zniknęło mi zlecenie stałe w banku i obawiam się, ze za marzec może nie dotrzeć kasa. BŁAGAM O PONAGLENIE NA PW w razie awarii z mojej strony:) Redpit gratuluję postawy i trzymam kciuki, zeby żonka jednak Ciebie pod most nie wyrzuciła ;)
  8. Ilę Carmisi brakuje do czynszu???
  9. W związku z tym, ze mogę wycofać stałą deklarację to wrzucę na Mantę 50 zł. Już robię przelew.
  10. Dorcia śpiąca z Michasiem to wspaniały widok. Też mi się taka komitywa marzy...A krety to może jakąś rewolucję planują i się zbierają w Twojej okolicy;)
  11. Tak jak sobie tego życzycie to piszę. Licząc na to, ze katarzynek to poważna osoba i nie wykorzysta mojego wpisu przeciwko osobie sprawdzającej jej kandydaturę ;) Pani wraz z mężem i ojcem mieszka w bliźniaku. Ma ogrodzone podwórko. W domu 3 koty i 1 pies (suczka). Wszystkie zwierzaki wysterylizowane (duży plus dla Pani). W wizycie nie uczestniczył ani Pani mąż ani ojciec, chociaż byli w domu i Pani tweirdziła, ze zgadzają sie na psa. Pani ciagle pytała czy on jest mały, bo tylko takiego zaakceptuje mąz. Według zdjec jakie jej przyniosłam jest "duży" a raczej "nie jest mały" i pewno waży z 12 kg a nie 5-6. W domu był pies, który szczekał jak przyszłyśmy ale pomimo naszych próśb Pani go nie wypuściła. Nina (znajomwa która była ze mną na wizycie) wyczuła u kota na grzbiecie strupy, ewidentnie coś kotu sie działo, a Pani na to, ze to pewno nic takiego, albo go inne koty na podwórku podrapały...Poza tym Pani nie chciała opłacić ani nawet dorzucic się do transportu, bo! mało zarabia i jest biedna! Ma najniższa krajową i za te pieniadze wolałaby coś kupić psu. Ok, ale jak się pies poważnie rozchoruje to co? Z rozmowy wynikało, ze chodzi to tanich weterynarzy, którzy twierdzą ze zmiany na pysku jej suni spowodowane sa starością. No i jeszcze pani nie chciała zeby piesek hałasował w domu, bo ma sąsiadów na górze. Sąsiadka to starsza 80 letnia pani, która laską bije jej sunię jeśli tak szczeka na podwórku i potem, cyt.: "sunia biega z podkurczoną nóżką!" Reakcja Pani na takie zachowanie sasiadki jest zerowa, bo to przeciez starsza osoba i w tym wieku różne dziwactwa się zdarzają. u Pani w domu jest jej ojciej również sędziwy wiekowo pan a biorac pod uwage, ze nawet sie nie przywitał ani maz ani on jak chodzili po domu podczas naszej wizyty nie swiadczy dobrze ani o kulturze ani o podejsciu do sprawy. Pani ciagle powtarzała, ze chce pomoc jakiemus pieskowi, ale nie ma zbyt wiele pieniedzy, wiec moze przy okazji jakby ktos jechał to by jej mogł psa dostarczyć. W podsumowaniu należy oddać Pani sprawiedliwosc, ze moze i ma serce do zwierzat, ale obawiam sie ze Kubus jesli nie spełniłby jej oczekiwan to mógłby zostać zwrócony z adopcji. Nie podobało mi się: - podejscie do leczenia zwierzat (stweirdzenie, ze nie ma zaufanego weterynarza, bo zwierzaki nie chorują jest mało odpowienie), - obnoszenie się z brakami finansowymi i niechec do uczestniczenia w transporcie psiaka, - podejrzane nie pokazanie nam swojego psa, - wątpliwa chęć pozostałych domowników do przyjęcia Kubusia do rodziny, - podejście do bijacej laska po łapach sąsiadki, i ogólne nasze wewnętrzne odczucie po wizycie było, ze może domek nie jest zły, ale jeśli Kubuś ma szanse na inny to trzeba tego spórbować. W razie jakby pani jednak sie na Kubusia zdecydowała i do Was dzwoniła to powiedźcie, ze są już inni chętni.
  12. Lalkowi widzę dostojna siwa broda się pojawiła:) Dojrzały mężczyzna z niego...hihih...
  13. Jestem juz po wizycie. Powiem krótko: szukajcie dla Kubusia innego domu. Jeśli ktoś bedzie chciał żebym rozwinęła i uzasadniła swoją decyzje to dajcie znać.
  14. Hej:) Poza moją ciążą nic nowego się nie dzieje;) Ritka jest cudowna! Musze Wam w końcu jakieś zdjecia wstawić, bo pomyślicie że ja sprzedałam. Z moją sunią dobrze się dogadują i nie ma problemy ze wspólnym spedzaniem czasu. Trzeba oczywiście moją wariatkę pilnować, bo potrafi na Ritę warknąć, ale póki co obyło się bez rozlewu krwi:)
  15. Poka ten wózek coś wybrala. Ja się cholera zdecydować nie mogę na nic...Co prawda coś mi mówi, zeby nic nie kupować aż do połówkowego usg, ale oglądać przecież można;)
  16. [quote name='agnieszka32']USG ok, ale jeszcze czekam na wynik badań krwi ;)[/QUOTE] No to super! Krew na pewno tez bez zarzutu:)
  17. Figa rzeczywiście w pełnej ciążowej krasie:) Będzie Ci przynajmniej raźniej...hihih... Ps. Mam nadzieje, ze piatkowe badania wypadły pomyslnie?
  18. Moim zdaniem to nie dom dla Kubusia, ale wizytę zrobie bo może inny mikrusek znajdzie domek. Pani chce koniecznie dać domek małemu psiakowi. Tylko, ze ona opiekuje się kotami i myślę, ze psiak powinien być raczej zgodny z kotami. Dobrze zeby nie był zbyt hałaśliwy, bo Pani mieszka w bliźniaku i nie chciałabym zeby pies był uciażliwy dla sąsiadów. Nie wiem czy jakikolwiek pies będzie dla niej odpowiedni, szczególnie taki ze schroniska, bo przeciez to zawsze loteria. No nic zobaczymy. Idę na wizytę z koleżanką, którą chciałabym wprowadzić w przeprowadzanie wizyt (przyda mi się pomoc jak dziecko się urodzi), więc będą dwa spojrzenia na sprawę.
  19. Agnieszko dolegliwości miną uwierz mi. To znaczy ja juz tylko rano wymiotuję na zapach lodowki, no i dostałam zgagę, ale mam nadzieje, ze i to minie. Ja bardzo długo mówiłam żadnych dzieci, ale rozsądek wziął górę. Mąż kocha dzieci, chciałby je mieć wiec sie zecydowałam i powiem Ci, ze kocham tego małego brzdąca, chociaż czasami miałam już wszystkiego dość. Ale to mega zadowolonej 20 latki z poradnika happymum sporo mi brakuje;)
  20. Jestem umówiona na czwartek. Niestety Pani o Kubusiu nic praktycznie nie wie a dom chce mu dać, bo jej go szkoda...:( Mam serię pytań i proszę o odpowiedzi, bo bez tego żadna adopcja się nie uda. Odrazu zaznaczam, ze Pani po psa nie pojedzie o zwrocie kosztów podroży raczej też bym nie myślała, bo Pani chce się nim zaopiekować, ale nie chce popadać w koszty, bo opiekuje się bezdomnymi psami. Szczerze mówiąc to mam mieszane uczucia po rozmowie telefonicznej ale wieczorem w czwartek dam Wam znać co i jak. Pani w sumie nawet samej wizyty nie bardzo chciała, ale w końcu dała się namówić. Lista pytań: ile Kubuś ma cm wzrostu (licząc od podłogi do karku) czy jest psem szczekliwym jak zachowuje się na spacerze (zaczepia ludzi, psy, szczeka, ciagnie na smyczy) jak zachowuje się w schronisku (cichy czy hałaśliwy) czy wiadomo coś o tym jak radzi sobie zostawiony sam w domu, czy niszczy i hałasuje czy na pewno waży tylko 5kg (Pani nie moze mieć duzego pieska) jak Kubuś reaguje na koty od kiedy Kubuś przebywa u Was w schronisku. To chyba tyle. Dobrze by było gdyby udało sie ustalic odpowiedzi do czwartku. Wizyta jest o 19, ale po 16 nie będę w stanie sprawdzic wiadomosci na dogo.
  21. Dzwoniłam do Pani. Postaram się to załatwić w tym tygodniu. Z powodu mojego stanu (ciąża) i natłoku zadań będzie ciężko, ale jak sie podjęłam pomocy to doprowadzę sprawę do końca. Co do dzielnicy to są takie u nas w mieście, że na wizytę musiałabym iść z mężem (bo samej strach) a w dodatku bardzo ciężko znaleźć tam właściwych ludzi, dlatego pytałam.
  22. Jestem w sprawie transportu...ja w zasadzie jeżdzę tylko w weekendy ale niestety ten odpada, bo mam rodzinne (wazne) spotkania i nie dam rady na nie wrócić. Najwcześniej w następny weekend mogłaby chłopaka zawieźć. Jak nie znajdziecie kogoś kto wcześniej da radę pomóc to możecie na mnie liczyć. Bede do Was zaglądac na bieżaco. W razie czego można do mnie również dzwonić, telefon w podpisie.
  23. Ja nie wiem jak dam radę z ochroną dziecięcych zabawek. Rozpieszczona czarna bestia może nie zrozumieć, ze nie wolno ich zabijać:) A zdjecie fasolki to print screen z filmiku po badaniach prenatalnych. Wiecie jak sie maleństwo ruszało? Normalnie tak machało nóżkami i rączkami, łapał się za stópki cudo! Niesamowite, ze maleństwo 7 cm już wszystko "ma". A ja czuję się w miarę OK:) Chociaż dopadła mnie zgaga...:(
  24. Oto moje maleństwo:) [URL=http://img137.imageshack.us/i/maluszek.png/][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/7225/maluszek.png[/IMG][/URL] I trochę mojej Bubusi [URL=http://img207.imageshack.us/i/p1040576r.jpg/][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/3455/p1040576r.jpg[/IMG][/URL] Groźny z niej potwor:) [URL=http://img821.imageshack.us/i/p1040582.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/3492/p1040582.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img405.imageshack.us/i/p1040592m.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5328/p1040592m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img132.imageshack.us/i/p1040597d.jpg/][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/424/p1040597d.jpg[/IMG][/URL] A tak kończą wszelkie Idowe zabawki aż strach się bać o dziecięce pluszaki... [URL=http://img831.imageshack.us/i/p1040375j.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1639/p1040375j.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...