Jump to content
Dogomania

azzie5

Members
  • Posts

    811
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by azzie5

  1. Asiamm fajny sposób na pisanie:lol: :lol: czekamy na zdjęcia:p
  2. czyli same dobre wiadomości!:multi: Bardzo się cieszę! Wygląda na to, że Diana zaczyna pokazywac swą prawdziwą twarz, taka, jaka jest naprawdę, w normalnych domowych warunkach poza schroniskiem, i możemy poznawać ją na nowo - to coś niezwykłego. Dianka ruchliwa, szczekająca:-o zazdrosna - to dopiero musi być szczęśliwy pies.:lol: A ja dzisiaj też zostałam obudzona nad ranem (4.20) przez moją szarą sucz trącającą nosem twarz, jakby sprawdzała czy żyję. To muszę znaleźć kawałek czasu żeby do Was wpaść, tylko nie wiem jeszcze kiedy, może jakos na początku przyszego tygodnia. Ale Dianie bedzie dobrze, ja tu siedzę w pracy, a ona na wakacjach...:)
  3. na Twoją powyższą wypowiedź no comment. Kłapanie dziobem i krzyki z pewnością najskuteczniej pomogą tym psom, oj tak. Najłatwiej jest krytykować, prawda?
  4. zapewniam Cię, że w płocie nie ma dziury. Widzę że bardzo rwiesz się do działania - proszę bardzo przyjedź i zrób to, co potrafisz, a nie krytykuj. Bardzo lubię rozmowy na takim poziomie.:roll:
  5. [QUOTE]Cicho i bezszelestnie ![/QUOTE] nie ma mozliwosci cicho, bezszelestnie, ponieważ teren jest dobrze ogrodzony, furtka i brama zamkniete, a miły pan non stop na terenie, bardzo czujny i krążący cały czas wokół. za 3 tyg ponieważ facet chce zeby szczeniaki nauczyły się czujnosci przy matce.:roll: jeśli macie lepsze, konkretne pomysły, sposoby działania - do dzieła
  6. toz milanowski nie posiada jeszcze w tej chwili takich uprawnień, moze to zrobić toz z oddziału warszawskiego, mając te nieduże podstawy do interwencji, natomiast od pewnego czasu zastanawiamy się, czy by po odebraniu suki matki nie pilotować tej sprawy przez dokarmianie pozostałych 2 szczeniaków, (ponieważ jeśli nawet psy te zostaną temu panu odebrane, to jest wielka szansa, że sprowadzi sobie na ich miejsce nowe) i może to byłoby najrozsądniejsze wyjście.
  7. przepraszam, ale nie miałam wczoraj dostępu do komputera. Szaman bardzo się zmienił pod względem wyglądu - gdybyście teraz zobazyli go na żywo, zobaczylibyście jak wypiękniał (ale za to mam zdjęcia i chętnie komuś wyślę do wstawienia). Zupełnie tak, jakby z nową szatą futra rozpoczął nowe, lepsze zycie, niestety życie wciąż tylko w schronisku... Zrobił się pięknym mini owczarkiem.;) Psychicznie tez jest bardzo dobrze, zrobił się wesoły, już mnie zapamiętał i zaczyna się przywiązywać. Niewiele w jego psychice jest cech staruszka, widać że Szaman czuje się jak najbardziej młody duchem, tak wesoło się cieszy, łasi, przytula, mruży oczy z radości gdy przy nim jest człowiek. Jest bardzo grzeczny, drobny, delikatny, nie szczeka i bardzo wiele rozumie. Wyczesałam go wczoraj z ostatnich resztek starego futra i poszliśmy na spacer do lasu. Wygląda na to, jakby nigdy wczesniej nie chodził na smyczy, podążał w różne strony, ale całkiem nieźle sobie radził i uczył się, że najrozsądniej jest podążać na spacerze w tym samym kierunku, co człowiek na drugim końcu smyczy.:razz: Szaman ma drobne problemy z tylnymi łapami, to chyba reumatyczne, czasami mu sie one plączą, gdy przystaje w miejscu lub robi zwrot, choć nie jest to jeszcze coś bardzo poważnego - nie sprawiają mu bólu ani kulawienia przy chodzeniu na dłuższych dystansach, choć w przyszłosci może się to pogłębić i pogorszyć. Dostaje na tą dolegliwość mowalis. Szukamy dla dziadka spokojnego, ciepłego domu.
  8. dziadyga w nieoficjalnej rozmowie powiedział, że 4 szczeniaki zlikwidował, w oficjalnej - że zostały adoptowane. Matka szczeniaków żyje i on jest skłonny ją oddać (i my dążymy do tego), ale za ok. 3 tyg. 2 maluchy przebywają razem z nią, wyglądają na zdrowe, tylko zarobaczone, są już całkowicie samodzielne i ich oddać nie chce. Dokarmiamy te psy pionieważ rzucają się na jedzenie. Człowiek jest bardzo uparty i 'ciężkomyślący'.
  9. oj tak, widziałam.... właśnie skierowałam do Ciebie pewną panią szukającą małej koteczki
  10. na allegro damy go oczywiście
  11. to czekamy na foty i zapraszamy w celu zrobienia więcej :evil_lol:
  12. no własnie... ostatnio w schronisku mamy ogórkowy sezon, nikt nie pyta nawet o szczeniaki, a cóż dopiero o dorosłe, duże psy...
  13. baaaaaardzo się cieszę że u Was jest tak dobrze! Dianisko kochane, umie się przystosować, kto wie, może już powoli zapomina o życiu w schronie? he he, i łóżko wkrótce podejrzewam że też zdobędzie.:lol: A jak się trzyma jej tylna łapka? Kolega ze schronu to staruszek Fender (teraz na nim się skupiam:razz: ), któremu kilka lat temu zmarł właściciel, a jego nowa koleżanka to 'moja' sunia Łapka z interwencji odebrana wariatce.
  14. a my pozdrawiamy wspaniałą pańcię Diany i oczywiście Dianę .:lol: :multi:
  15. i ja też podnoszę miłego staruszka...
  16. własnie nie wiemy czy żyją, szansa na zainteresowanie się jest, sprawa w toku
  17. wiadomo że suka oraz 4 jej małe w tajemniczy sposób zniknęły, na działce z 'miłym panem' pozostały 2 szczeniaki, jest to osoba zachowująca się agresywnie i psychicznie. Sprawa wymaga interwencji TOZ.
  18. Szamanem mało kto się interesuje, a właściwie to nikt... Ludzie chodzą po schronisku, patrzą - staruszek, ida dalej. Szaman patrzy po nich jak chodzą, choć oni na niego nie patrzą - on wodzi za nimi oczami. On ma nadzieję na lepszy los, czeka tylko na ciepły, przyjazny gest i cały oddaje się ufnie, gdy tylko ktos okazuje mu zaufanie.
  19. jak tam Dianka kochana? :) jak znosi upały? jej kolega z boksu dostał wczoraj nową kudłatą koleżankę Łapkę.
  20. pani zajmująca się sprawą dzisiaj ma się upewnić na sto proc czy psy nadal są tam gdzie były, jesli tak to spróbujemy odebrać je jak najszybciej. Nie wiem tylko w tej chwili jeszcze co do tego co zrobić ze szczeńkami, które miły mieszkaniec meliny bedzie chciał sobie zostawić, myślę nad tym.
  21. [QUOTE][QUOTE]Napisał azzie5 nikt do mnie nie zadzwonił [/QUOTE] azzie Telefon kontaktowy - 604 757 603 w sprawie psiaków osoba nowa na watku więc może nie wie co i jak[/QUOTE] Boże, ślepa jestem.:oops: Dzwonię tam.
  22. Szaman jest bardzo wrażliwy i czuły, nadstawia łepek do głaskania i mądrze patrzy - ma takie głębokie oczy. Tak myślę że to jest jeden z tych niekłoopotliwych psów, jeśli ktoś miałby kawałek ogródka, to taki spokojny staruszek zachowywałby się w nim bezproblemowo. Taka niesprawiedliwość go spotkała ze w głowie się nie mieści. Choć czasem zastanawiam się, czy to nie lepiej, że teraz jest w schronisku, skoro po znalezieniu znajdował się w tak koszmarnym stanie...
  23. w górę kochany staruszku
  24. ależ się uśmiałam :lol: Diana się rozkręca:evil_lol:
×
×
  • Create New...