Jump to content
Dogomania

madzior_ka

Members
  • Posts

    2647
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madzior_ka

  1. no zakup aparatu narazie nijak... tzn czytam sobie, orientuje się, ale pewnie wcześniej jak na wiosnę to się nie uda, ale zobaczymy:) a co do zdjęć...ekhm własnie coś mam mało ostatnio ale coś może uda się skombinować:)
  2. Oto mój wielki powrót!!!!!!!!!!!! trochę mnie tuta nie bylo, ale z racj wlnego czasu (w koncu mam FERIE:)) postanowiłam wrócić na "stare śmiecie":)i do was kochani:) mam zamiar teraz coś tu skrobnąć znowu co jakiś czaas;) jeśli chodzi o newsy to ogromne gratulacje dla Oli i Bandziorka:)) super maluszki:) są jeszcze jakieś nowści o których powinnam wiedziec, a nie doczytałam:>? może się w takim razie podzieli ktoś w takim skrócie zebym nie musiała setek stron czytać? z góry dzięki:) Magda i już pnad 3 letni Denis pozdrawiaja wszystkich dogomaniaków;)
  3. [QUOTE] a nie boisz się, że maluchi powypadają z balkonu? :oops: bo moje miały zakaz wychodzenia dopóki nie założyłam siatki :oops: [/QUOTE] My też mamy spore ;dziury' na balkonie ale Denis nigdy nie miał ochoty wypadać, a ostatnio zmienialiśmy poręcze (obecnie mamy takie krzyże z desek i Denisowi sie bardzo fajnie patrzy przez nie:) i nie było żadnych to toche sie bałam o Denisa, ale gdy wychodził jak miałam go na oku to nawet grzecznie sie pilnował i nie podchodził za blisko, choć wiaodmo samego bym go nie zostawiła:) Marta co do pościeli to Denis rówież uwielbia się na niej kłaśc jak kłade na ziemi gdy ścielę łóżko:) a najlepiej jest jak się przebiera pościel to Denis wtedy ZAWSZE musi elżeć na kołdrze i ja ciągnę ją a on sobie leży w najlepsze;))) póki pościel spod niegfo się nie wysunie - potem przenosi sie na inną:) P{s. wszystkie zdjęcia oczywiście super:) a komentarzy waszki chyba nie musze komentowac (mamy podobną rogówkę w kuchni i Denis też uwielia na niej siedzieć i obserwowac stół:)
  4. [QUOTE] A co z malymi psami? 200g to dla malucha naprawde ciezki aport, moj pies ma ze 160g wieelkie problemy [minipudel], a co dopiero mniejsze psy + dwusetka? :/ [/QUOTE] Denis to samo, obecnie mamy problem by bez postojow wrocil z koziołkiem 160g i myslę, że to własnie sprawa niepewnego charakteru Denisa i cieżaru koziołka bo inne rzeczy po formalnej komendzie aport (pluszami, piłkę, koszyczek) przynosi bez postojów, chętnie, szybko, siada i oddaje do ręki i z 200g koziołkiem to ja sobie go za nic wyobrazić nie mogę!
  5. a ja musze sie pochwalic ze Denis ostatni pokochał piłkę!! nakręcałam go na nią i nakręcałam aż się nakręcił:) juz nie jest to zwykłe ćwiczenie ale sprawia mu to radośc i już nie musze nagradzac samych przyniesien piłki a nagradzań NIMI:) gdy przyniesie raz i rzuce kolejny raz to ten rzut jest nagroda samą w sobie:) super!!! tu filmik jeszcze z nagradzanymi rzutami i troche skoków;) ale cieszy mnie to że baaardzo lubi teraz zabawe piłką i moge got ak wybiegac nie biegając sama po piłkę;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=T3xvuuheQfY[/URL] a tu przy okazji nasze zwroty przez lewe ramie: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=G_CRWfepVPY[/URL] musze uwazac by były ostrzejsze bo mam tendencje do zbyt ładodnych łuków,
  6. a i jesze jedno - Denis w ogóle jest troche niepweny do tego aportu i myslę czy by mu jakiegoś odpowiediejszego nie kupić bo teraz ma niby najmniejsz rozmiar ale w takim typie (150g): [IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_2755.jpg[/IMG] poprzeczka jest dośc szeroka te boki duże a co za tym idzie cieżkie i może lepiej byłoby z takim ostrożnym psem chociaż na poczatku poćwiczyć na koziołku z mniejszymi końcami, cieńszą poprzeczką (lżejszym)_ typu: [IMG]http://www.i-s.pl/~fish/a/petshop/img/szkolenie/koz_drewn_sport.jpg[/IMG](75g) lub na plastikowym, Romas ty masz plastikowy prawda? i jak wam się sprawdza? [IMG]http://www.i-s.pl/~fish/a/petshop/img/szkolenie/koz_plast_sport.jpg[/IMG](85g)
  7. Wszystkie zdjęcia super:) zarówno Lunowo-BOlusiowe, wystawowe, Agnieszko kubraczek super:) bardzo twarzowy kapturek:) Denisek miał taki moro ale już z niego wyrósł i oddał kuzynce Ice;)) a teraz ma jednolicie czarny + sweterek:) A co do brody to pięęekna, ja z Denisa broda tyż mam problemy z kołtunami....;/ może troche ją zaniedbalam więc pewnie to moja wina, ale i tak sie dziwie bo on je tyko suchą karmę jako podst. jedzonko a w ciągu dnia jakieś owocki, troche serka jako smakołyki itd itp, ale czasem dostanie ukochany jogurt do wylizania z kubeczka i pewnie po tym tak mu sie brudzi, zwykle czesze mui szczotka, wygląda potem ładnie i w ogóle cacy, ale ostatnio tak sobie pomyslałam ze wyczesze grzebieniem i co? ma mnóstwo kołtunów które szczotka omija, ładnie tylko zaczesuje tak ze nie widać a kołtuny zaraz u nasady są....;/ nie wiem co z nimi zrobić bo rozczesac to watpię ze sie da, a jak wytne to...y.... piękny to on nie będzie bo to jest zaraz pod broda i to ni jeden i zaraz przy nasadzie..;/:shake:
  8. z Denisem to jest tak, że on ogólnie do nowych rzezy jest raczej nieufny i ostrożny, ale jak już pozna ze jest to ok to się nie boi albo wrecz to uwielbia (koszyczek ktory aportuje) ni jest tu problemem ogolny strach na hałas, bo nie boi się innych straszydeł typu odkurzacz, burza itd itp, ignoruje to wszystko, na jakiś nagły dźwięk najwyzej w pierwszej chwili odskoczy ale nie jest to jakiś paniczny strach, a z koziołkiem to jest tak, że jak zaczynaliśmy ćwiczć i Denis podchodził do koziołka (klikałam wtedy każde podejscie, potem chwytanie zebami itd itp) i go szturchał nosem a koziołek leżąc na podłodze sie przesuwał lub przewracał to był odgłos i Denis wtdy odskakiwał, po chwili (od razu) znowu podchodził chwttał lekko koziołek sie ruszył - odskakiwał, wiec zaczelismy cwiczyc na dywanie, wtedy było wszystko ok brał koziołek, ten spadał na dywan bez stuku i było ok, potem na trawie na zewnatrz i nadal bylo ok, potem chciałam na asfalcie to gdy pierwszy raz poleciał chętny wziął koziołek a ten akurat mu spadł to Denis odskoczył i w ogole nie chciał go już wziąć więc znowu przeszłam do cwicenia na trawie i eraz jak widzi koziołek na asfalcie choćby położony to widać ze bardzo chce go zaaportować podchodzi dotyka zebami, ale gdy juz ma podnosic jednak sie cofa jakby bojąc sie ze koziołek spadnie... i tak w kółko podchodzi chwyta (bez podnoszenia) i sie cofa, a gdy koziołek leży na trawie wszystko jest ok i bez obaw go podnosi (choć teraz przes te próby na asfalcie jest to nawet na trawie mniej energiczne i bardziej nieufne...;/)
  9. Ps. jeszcze jedno a czy orientujecie się czy są może jakies środku znieczulajace w sprayu? bo skoro on sie tak wyrywa to moze go to rzeczywiście boli i może gdyby mu psiknąć troche takim uśmietzającym ból sprayem to by było mi łatwiej? przyszlo mi to na myśl jak sobie skojarzyłam to sobie jak dzisiaj widziałam jak dziecku przekłuwano uszy i włąśnie psikano najpierw znieczulajacym sprayem, szkodliwe to to na pewno nie jest , ale czy ma w ogóle jakies działanie znieczulajace na tyle mocne zeby Denis to zaakceptował? czy znacie nazwy jakichs takich środków? nadają sie ludzkie?
  10. dzięki za rady czyli mówicie ze jak będę mu czyściła uszy wewnątrz a na zewnątrz strzygła to powinien przezyć? bo tak jak Agnieszka opisała to z Denisem nie ma szans, owsze,m raz moze sie uda ale on za kazdym razem bedzie sprytniejszy i aklurat w tym przypadku jak próbowałam tak własnie robić to wyrwałam kilka włosków i już kolejnej szansy nie miałam bo straaaasznie sie wyrywał, podgryzał i ogólnie panikował za każdym razem coraz batrzoej i nie chce sie z nim siłowac bo dojdzie do tego że mi w ogole czyścoić i strzyc tych uszów nie pozwoli, wiec może zajmę się naraziee drugim uchem (ostrzygę j bo jedno juz wczoraj mi się udało) ale tylko z zewnątrz, a wewnątrz zaczne go powoli przyzwyczajać do dotyku , lecz wątpię że dojdę do wyrwania... a czy możnavy te włoski co sa weqnątrz prycinać? bo skoro i tak nie mogę ich wyrwać to może udałoby mi się je za jakis czas jak go przyzwyczaje chociaz skrócić żeby nie wystawały mu pół metra poza ucho....:roll:
  11. a ja mam pytanie z innej beczki ale równiez odnosnie aportu, bo tobie Romas niestety nic ciekawego nie doradze bo sama aportu jeszcze nie mam ale u nas to zas odwrotna sprawa, Denis jest strasznie delikatny i mamy taki problem ze na trawie aportuje super ale jak poloze koziolek na asfalcie i jak mu spadnie (juz kilka razy spadl, wie ze wtedy stuka i jak widzi polozony koziolek mna asfalcie to sie cofa)... i nie wiem jak go przyzwyczaic do tego ze rzucony koziolek moze uderzyc z dzwiekiem o podloge i nie znaczy to ze trzeba od razu sie go bac....;/ chyba musze wrocic do poczatku tylko zazczac od nagradzania za podnoszenie koziolka z podlogi/asfaltu i miec nadzieje ze sie w koncu przyzwyczai do uderzania o podloge i nie bedzie sie tym zniechecal? bo obecnie ot jak aportuje super z dywanu lub trawy i jak potem poloze na asfalcie i jakby mu jesvze upadl to kolejne 2 sesje musze go przyzwyczajac znowu ze koziolek jest super bo zacztna aportowac go strasznie powoli i ostroznie...;/ A za was trzymam kciuki za Ciebie Romas i za Biankę - w koncu Ci sie uda!! i nie oceniaj się tak nisko, Bianka zdolna, ty zdolna - razem wam sie uda:)
  12. ale przynajmniej wasze jakos wyglądają, a Denisa mimo ze ładnie leżą to sie doprowadzić do ładu nie dają;(( jedyne co to ostatnio ostrzygłam mu głowe i jedno uchi z zewnatrz jutro pora na drugie, ale o wyrwaniu włosków z uszu nie ma sznas ani o ostrzyzeniu ich od wewnatrz... i juz sama nie wiem co robic
  13. skoro już to samnofiarowuje to nie jest źle i teraz wystarczy to wzmocnić, nagradzać bo na poczatku najwazniejsze jest pranie mózgu - chodzenie [rzy nodze jest naj naj i pies ma ciągle miec mało ciągle chciec itd, więc jak sam wskakuje pozycje to jak najbardziej klikaj i to jesczze jak jest w kontakcie, a dopiero jak juz bedzie to robil czwesto i swiadomie dodaj komende i wtedy staraj sie juz nagradzac te zachowania poprzedzone komenda i tez robic i aranzowac je tak by ciagle mial malo konczyc gdy jchce jeszcze - czesyo a krotko z super nagrodami:) Ps. jak musisz cwiczyc ze smycza to najlepiej jesli to mozliwe zawiaz ja sobie do paska lub jakos przyczep zeby meic wolne rece wtedy jest latwiej i wygodniej a i odruchowo nie ma mozliwosci ze szarpniesz psa, bo oczywiscie najlpeiej byloby cwiczyc bez smyczy gdybys miala do dyspozycji jakis ogrodzony teren (teraz doceniam walory wlasnego ogrodu:)
  14. dzięki azodp chociaż ja jestem pewna ze nie osiagne wyrwania mu włosków bo tak jak mowie odwrazliwiałam go wiwle razuy i zawsze stajemy na etapie wyrwania włoska, nie wiem czy on ma jakos silniej ukrwione te uszyska czy jak ze inne psy to nie boli a on wrecz piszcz i ucieka....;/ ostrzyc juz sobie mniej wiecej da ae tylko na zewnatrz, uszy czyszcze mu plynem do tego specjalnym wiec raczej narazie ma czyste ale przeciez nie bede mu wtych wlosow w nieskonczonosc tam hodowac...;'/
  15. dzieki za odp, oczywiscie pojde do weta i sie wszystkiego dowiem ale dobrze meic jakis pojecie wczesniej
  16. dzięki za odp, na pewno skonsultuje to z wetem tylko chcialam sie dowiesdziec cos nie cos zamn do niego pojde, wloski z uszu mysle ze wyrwie wet bo raz juz zreszta chcial to zrobic ale Denis sie wyrywac i mialam z nim w domu probowac ale jak widac bez skutkow wiec musze is do niego z taka prpozycja i tez nie chcoaabym go usypiac jefdynie lekko 'otumanic' = uspokoic, znieczulic i tylko wtedy jesli ryzyko jaikichs skutkow ibocznych byloby minimalne
  17. [QUOTE] A czy nie robią mu się kołtuny pod paszkami? Bo moim pocieszkom niestety się robią:mad: i później ciężko to rozczesać:shake:[/QUOTE] nie jest to jakims ogromnym pboelemem z racji ze wystawowy wiec jak sie jakis koltun zrobi raz na jakis czas to z reguly nie mecze go rozczesywaniem tylko go wycinam, ale szczerze mowiac dawno tego nie robilam i nawet ostatnio mu sie nie robia , chyba ze pojedyncze malutkie ledwo zauwazalne, pewnie w zimie nbeda czestsze po kulkach na lapach itd itp
  18. bez obaw, radzi sobie świetnie, bo testowy spacerek w ubranku już zaliczyliśmy na brzuszku sweterek jest krótszy tak, że ledwo dochodzi do połowy brzuszka i spokjnie może się załatwiać i robić co tylko zechce:)
  19. madzior_ka

    "Głupi Jaś"

    Sprawa wygląda tak: Denis, mój sznaucer min (3 lata) panicznie boi się o swoje uszy, najprawdopodobnniej zraził sie, gdy jak był mały fryzjerka wyrwała mu niemalże wszystkie włosy z uszu bez uprzedniego przyzwyczajenia go...;/ boi się dotykania uszu, a co dopiero strzyżenia i wyrywania włosków, niemniej jednak pracuje z nim, nagradzam, chwale i moge mu juz z dużą cierpliwością i dzieląc na kilka dni ostrzyc z zewnatrz głowe i uszy i wyszyścić uszy, dotykać, ale gy dochodze do wyrwania JEDNEGO włoska zaczyna sie panika od nowa i wszystkich nie dam rady mu wyrwać, a co dopiero wet bez żadnego uspokojenia go lub znieczulenia, a wiadomo że trzeba to zrobić bo infekcje tylko czekają na zarośnięte uszka...;/ Dlatego chcę się was zapytać jak w takim przypadku sprawdziłby się populadnie zwany "głupi jaś'? czy takie ogólne otumanienie, uspookjenie i znieczulenie jest bardzo niebezpieczne dla młodego, zdrowego psa? jak często może być powtarzane bez znaczących efektów ubocznych? czy wyrwanie włosu z uszu jest warte tego? bo bez tego nie da się tego mu zrobić i naprawde wiem cpo mówie, nie wyolbrzymiam sprawy, a włosy kiedyś wyrwac trzeba..;/ szczerze mówiąc zmobilizował mnie do tgo artykuł z ostatniego MP gdzie jest przykład głupiego jasia nawet do obcinania pazurów wiec stwierdzilam, że moze nie jest to az tak niebezpieczne i moze jednak byłoby to lepsze niz stresowanie i meczenie psa bez wiekszego skutku... powiedzcie mi jeszcze jak długo głupi jaś działa i czy jest na tyle silny ze Denis da sobie wtedy wyrwac włosy z uszu? bo zaaplikowac mu to bez efektów to nie byłoby fajnie...;/ Bardzo czekam i licze na wasze rady
  20. jak już jest temat o głupim jasiu to nie będe zadawała nowego, bo mam pytanie poniewaz mój psiak (sznaucer min) Denis nie daje sobie czyścić uszu, tzn czyścić daje ale wyrywać włosków z nich nie, raz sie chyba zraził jak fryzjerka muj wyrwała prawie wszystkie naraz co pewnie go bolało i teraz kaplica, wystarczy dotknac ucho i zaczyna uciekać, i nie ze nie próbowałam go odwrazliwiać, nagradzałam za pogłaskanie, za dotknięcie i co? doszłam za każdym razem do etapu ze moge dotykac uszy, macać itd itp ale gdy zaczynałam wyrywac JEDNEGO włoska to znowu wszystko trzeba było zazac od nowa bo panika sie zaczeła...;/w zwiazku z tym maszynka moge mu ostrzyc je na zewnatrz ale wlosow z wewnatrz nie wyrwe, a wiadomo ze moze to prowadzic do infekcji i ma ich juz tyle ze chyba bedziemy musieli zdecydowac sie na jakies srodki znieczulajaco-uspakajajace, ale zanim pojde do weta chce wiedziec jak wasze psiaki znosily głupiego jasia, jak długo działa,m jakie dokładnie jest jego sdziałanie, czy ma jekeś skutki uboczne/ itd itp i czy rzeczywiście jest skuteczny, bo nie wiem czy jak on tak panikuje pry tych uszach to czy jaś coś da...;'/
  21. ekhm... dobrze wiedziec ze jest taki temat:))):cool3: ostatnio mam mało czasu i wchodze tu tylko przez linki z powiadomien ktotre mam do galeri sznaucerów i na ten topic, a o powstaniu nowego nie wiedziałam....;/ gapa ze mnie:) w takim razie juz nadraibiam zaleglosci i lece ogladac sznaucie piekności (hm znowu mi sie zarymowało, bo ostatnio w szkole odkryli u mnie dar rymowania bez mojej wiedz;) podczas referatu z biologi powiedziałam "i jak minie jakiś czas, to wyrośnie tutaj las" heh.... a tłumaczyłam tylko sukcesję wtórną)
  22. Wstawiam zdjecia sweterka który zrobiłam Deniskowi na drutach:) w sam raz na trzecie urodzinki (to juz pojutrze;) [FONT=Arial][SIZE=2][URL="http://img213.imageshack.us/img213/558/1005244np4.jpg"][COLOR=#0000ff]http://img213.imageshack.us/img213/558/1005244np4.jpg[/COLOR][/URL] (napis: Denis bo niekoniecznie widac na zdjeciach)[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#0000ff][URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7ab8e17a02868162.html[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#0000ff][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]i na modelu:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#0000ff][URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a8db513f3140cc38.html[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#0000ff][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#800080][URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/03655ee74f1a5bc3.html[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#800080][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#800080][URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ed69ffec271cd8e3.html[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  23. my z Denisem sobie urozmaicamy ale z reguły chodze normalnym krokiem nie za syzbkim nie za wolnym, szybkiego malo cwiczymy moze powinnismy zacząc, ale kilka kroków wolnego dobrze robi Denisowi bo się bardziej skupia, wtedy częściej na mnie zerka oczekując jakby na siad i zatrzymani bo z tym mu sie chyba wolnme tempo kojarzy:) a w normalnym tempie juz tez idzie nam coraz lepiej lacznie ze zwrotami i uwaga:) tulko narazie bez obecnosci psow pracujemy choc byc mozwe juz niedlugo bedziemy mieli okazje pocwiczyc na placu przy psach:) - zobaczymy wtedy co tak naprawde potrafimy...
  24. Gratruluje OGROMNIe wszystkim bo sam udział w takiej imprezie to na pewno wspaniała satysfakcja a jak sie jeszcze dostanie takie swietne oceny i zajmie czolowe lokaty to już w ogóle szczyt marzen!!!! sprawozdania super, juiz duzo wiem ale... gdzie zdjęcia:>?? tyle osób naobiecywało a wstawiła tylko jedna jak narazie...;/
  25. a ja żałuje że w ogóle mnie tam nie było:( a tak poza tym to gdzie ty sie malawaszko podziewałaś żd nie było czasu na sznaucie:>??
×
×
  • Create New...