Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Halu - o wypraszam sobie - Amiga jest niekopiowana, a że sobie skręciła ogonek w spiralkę, to już nie moja wina. A Bonusik ma kikutek, którym pięknie kręci!!!
  2. O kuurcze, jak ten czas okropnie leci!:crazyeye:
  3. [B]Anula1959 [/B]jesteś wspaniała i nieoceniona :loveu:
  4. Oj tak, tak - te merdające ogonki naprawdę dodają sił. A jaka radość, kiedy zestresowany ogonek najpierw zaczyna tak całkiem niesmiało się kiwać, a po jakimś czasie wreszcie zaczyna swój normalny taniec
  5. Ale to nie on osobiście mi kazał do siebie dzwonić:shake: A zakrapianie to i tak mnie czeka jeszcze baaaaardzo długo, bo leczenie podobno ma być bardzo długie :-(
  6. Czy ona biedulka wyżywi to maleństwo, przecież sama pewnie jest niedożywiona!:shake:
  7. A czy mnie się już coś całkiem pomikiciło, czy [B]Haili[/B] nie pisała, że termin odbioru Bulinki musi zostać przesunięty???
  8. Oj czasu nie ma człowiek tyle, żeby tu wszystko ogarnąć! A jeszcze te obowiązkowe wielogodzinne mizianka!!! Przydałoby się parę dodatkowych dokręcanych rąk. A Tobie Bianko1 pewnie z paręnaście! :lol:
  9. Buuuuuuuuuuu - dzwoniłam dzisiaj do gabinetu dr Garncarza, tak jak mi kazano. Miałam dzwonić po tygodniu od rozpoczęcia leczenia, żeby zdać relację i ewentualnie posłuchać nowych porad. Niestety - z powodu przetasowan z gabinetu do gabinetu nie zastałam kompetentnych osób, a najlbiższy dzień, kiedy one będą to dopiero poniedziałek !!!
  10. Dzięki, będę od Was dopieszczać, chociaż nie wiem, kiedy ja to jeszcze dodatkowo dam radę zrobić, bo one bez przerwy domagają się pieszczotek, a już zwłaszcza "przybysz". Z tymi siatkami jako prowokacja, to zgadzam sie w zupełności. Już wcześniej zauważyłam, że Bono pilnuje bardzo mojej torebki, jak ją zostawiłam na fotelu. To po prostu jest "pies stróżujący" :evil_lol: A Wam proponuję keidyś zebrać Swoje spostrzeżenia i napisać jakąś super ciekawą książkę na temat zależności w stadzie, bo to co piszecie i JAK przede wszystkim piszecie, to naprawdę się czyta jak najlepszą beletrystykę
  11. Z tego co nieoficjalnie mi wiadomo, to miejsca teraz są w hoteliku. Najważniejszym problemem jest dowóz Mopka do Krakowa
  12. Biedaku - do góry! Niech wszyscy widzą, jak człowiek potarfi być gorszy od zwierzęcia!
  13. Witaj malutka? Pozwól nam się sobą zająć, nie uciekaj przed cioteczkami !
  14. Witamy witamy :loveu: Czy gościom sforka też się nie daje wyspać?? Czy wszystkie ptaszki i kwiatki na łące i pieski mają szansę dzisiaj nie zmoknąć u Was? Bo u nas jakoś dalej szarawo :-(
  15. Wstał już wstał, teraz jesteśmy po spacerku, a ja już się stresuję, bo czeka mnie walka z oczkami. Już dzisiaj mija tydzień odkąd zakraplamy te oczka, a on się jeszcze wcale z tym nie pogodził, ani nie przyzwyczaił :shake:
  16. Ależ ona jest biedactwo zarośnięta!:shake: :shake:
  17. Pewnie Bianka coś pysznego Rodzince przygotowała, a my się mozemy tylko obejść ze smakiem. Prosze pozdrowić całą RODZINKĘ od nas. U nas leje po południu pięknie, więc nie liczyłabym na to, że jutro będzie coś lepiej z ta pogodą. Ale podobno deszcz jest bardzo potrzebny - będzie trawka lepiej rosła i szybciej bedzie można kosić :evil_lol:
  18. Jasne, że to ona - sznaucerka pełną gębą :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  19. Oczywiście pewnie się na koniec dowiemy, że była znikoma szkodliwosć czynu! I kat ewentualnie dostanie parę złotych kary!!! A pies ma wspomnienia na całe życie!:shake:
  20. Ja z Krakowa, ale też zaglądam, sory ;)
  21. O to właśnie chodzi, że dalej się boję. Bo jednak Amiga jest silniejsza od Bono, a on jakby o tym nie mysli i na nią warczy! Ona nie skończy go przytłamszac do ziemi i łapać go za kark, dopóki on nie przestanie się odgryzać Bo jak on dotychczas się jej bał, to po prostu przywierał do podłogi i Amiga postała, postała i odchodziła. A teraz jak on się zrobił odważniejszy, to te starcia są coraz ostrzejsze :shake:
  22. Dzięki aniu. Dzisiaj była znowu walka - o moje siatki z zakupami! I to taka ostra - Amiga siedziała Bono na karku, a żeby ten siedział cicho, to sprawa rozeszłaby się "po kościach". Ale to on zaczął warczeć i nawet jak Amiga już na nim siedziała, to on dalej warczał na nią! Oj jak ja nie lubię takich sytuacji! Zawsze wtey myślę sobie, że może przecież też tak się stać, jak będę poza domem! A Amiga jest dla niego taka dobra! Liże go jak szczeniaczka po siusiaczku, po oczku, po dooopce, a on na nią warczy! On się robi coraz bardziej zazdrosny o mnie, cały czas siedzi bardzo blisko mnie i warczeniem ostrzega Amige, jak się za bardzo do nas zbliży :-(
  23. Nie wiem, czy to też nie zależy od charakteru psa?
×
×
  • Create New...