Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. To ile to trwało zanim Dosia poczuła sie bezpiecznie na kolankach?? Pytam tak dla porównania, bo "mój" Bono jest u nas od 5 maja a do dzisiaj nawet nie ma szansy, żeby go podnieść. On nawet nie tylko sztywnieje i ma czujne oczka, ale wręcz ostrzega ząbkami i warczeniem. Już ćwiczyłam różne rzeczy - smakołyki w takiej odległości od jego pychola, żeby chociaż przednimi łapkami musiał wejść sam na moje kolana jak siedzę przy nim na podłodze. Ale podczas gdy za smakołykami dałby się pokroić, to na kolanka nie wejdzie za nic na świecie po dropsika czy po kawałek kabanosika. Dosia pojedzie na wakacje!! No proszę, proszę :loveu: A bikini stosowne już ma? Pozdrawiam i miziam całą sforkę od mojich dwóch zołzeczek no i od siebie przede wszystkim Was :loveu:
  2. Hahahaaaa ja byłam tuż przed deszczem i pewnie tuż po deszczu. Na mnie spadło tylko kilka kropelek :multi:
  3. Już sama nie wiem, co tu jeszcze wymyśleć. Już się tu kiedyś pytałam, czy nie ma na Waszym terenie jakiejś lokalnej gazety, gdzie można by umieścić ogłoszenie o Tijusi. Ja bym pokryła koszty. Tylko już w piątek niestety wyjeżdzam na wakacje i do końca lipca będę odcięta od internetu :-(
  4. Pychol zupełnie sznaucerkowy wyszedł spod kołtunków. Żuraw, czy możesz jej wytłumaczyc, że niektóre nawet rodowodowe sznaucie tak teraz mają, że nosza ogonki zakręcone jak prosiaczki (np - moja Amiga) i te spiralki opierają się na pleckach i nie ma co ich odgryzać :p A tak w ogóle to cieszę się, że jako tako dochodzicie do siebie po inwazji Diablicy. Miejmy nadzieję, że kicia też sie jakoś przyzwyczai. Wielkie mizianka dla wszystkich
  5. Oooooooooo wyszło słoneczko - Bianko dzięki, że mi go przysłałas:p
  6. Oni tam pewnie wszyscy mają kapoki, albo pontony.:evil_lol:
  7. U mnie wygląda tak, jakby miało cały dzień już być tak szaro i mokro. Bono to tak jak mówiłam wieeeelki brytan i obrońca! Amiga na spacerku jak zwykle obszczekała pudelkę - naszą sąsiadkę. A biedny Bono jeszcze nie zdążył się zorientować na kogo Amia tak szczeka, a on też zaczął! Jak się rozjazgotał! I tłumaczę mu jak dziecku, że przecież nie wypada, żeby on - gentelmantel szczekał na dziewczyny! Skądże! Jazgotał na nią nawet jak Amiga już przestała :cool1:
  8. Cioteczko Danusiu - na tym etapie chyba nawet u Siebie by dziewczynki nie mogły poszaleć, bo chyba je jeszcze ze smyczy nie mozna spuścić? Ja bym się w każdym razie obawiała. Czy ta piękna orkiestra w brzuchu Carmen pozostała tylko orkiestrą, czy w nocy znalazła ujście na zewnątrz? ;)
  9. Ooooooooo nikt tu dzisiaj jeszcze nie potupał nogami, żeby towarzystwo dobudzić???
  10. Witam urlopowo i deszczowo. Relacje ponegocjacyjne bedą dopiero wieczorkiem, ponieważ właścicielka to kobieta pracująca i mam ją zgarnąć dopiero po pracy, czyli o 16,30 i dopiero jechać do Dobczyc. Szkoda, żźe pogoda się tak sknociła, bo zdjęcia nie za ładne wychodzą:cool1:
  11. Chyba odpada nie na zawsze. Mamy mu dac odpocząć przez tydzien od tych kropelek
  12. Teraz u ans grzmi i mamy piękną burzę. Bono - Brytan schował się pod moje nogi pod biurkiem :evil_lol:
  13. Jak będzie banerek Gucia, to ja też sobie wkleję do podpisu, bo akurat mi się zwolniły 3 miejsca. Biedak Gucio ma pecha, ze ludzie mają teraz wakacje. Raczej na myślenie o niedoli piesków prawie nikt w czasie wakacji nie ma głowy:shake:
  14. Własnie się zastanawiałam, czy mam je brać na negocjacje, ale w końcu obawiałam się, że obecność dwóch psów może spowodowac wzrost ceny. Postawię sąsiadów przed faktem dokonanym :evil_lol: :evil_lol: Dzwoniłam do gabinetu dr Garncarza. Pani doktor dokładnie mnie o wszystko wypytała. Ponieważ skończyły mi się kropelki pt Cyclosporyna pani była w wielkiej rozterce, czy już ją odstawić, czy jeszcze nadal je stosować. Ale ponieważ oczko nie ma wydzieliny ropnej, to mamy mu dac na tydzień chociażby spokój z tymi kropelkami, a mam pozostać przy drugich kropelkach i przy maści. Kropelki jak będą potrzebne za tydzień, to okazuje się, że oni je przysyłają przez Servisco! Już sobie wyobrażam ile to będzie kosztować!!!Pewnie dostawa będzie sto razy droższa niż same krople:crazyeye: Ale mam cyrk w domu! Myślałam,że Bonusek będzie obojętnym bykiem przechodzil Amigi cieczkę. A tu tragedia! On piszczy, łazi za nią krok w krok, liże ją. A ona tego strasznie nie lubi. Już były solidne starcia przez to! Ale nawet to, że Amiga mu siada na karku nie są w stanie przyhamować jego zapędów! A wydziera się przy tym Bono jakby go ktoś ze skóry obdzierał!!! Sasiedzi pewnie myslą, że tu się krzywdzi psy!!!!
  15. No nie wiem, czy to taki "typowy" średniak. Bo średniaczki mają do 50 cm w kłębie. Dobrze, że biedak jest już osobno a nie z w boksie. Bo taka sytuacja podbramkowa mogłaby się powtórzyć. :shake:
  16. U nas też duchota nieziemska. Niestety straszą jakimiś burzami :cool1:
  17. Super reklama psa! Lepiej go w ogole nie kupować wg faceta, bo nie wiadomo, jak się zachowa ta sznaucerka, ktora biedna musi się dekowac w kącie mieszkania, zeby pobyc trochę z ludźmi!!! :shake: :angryy:
  18. Działkowicze tam się już starają o to, by woda była przez cały rok. Bo z ogrzewaniem to zawsze jakoś można sobie poradzić - są piecyki olejowe, czy jak je tam zwą. Nie wiem tylko co musi się w domku zmienić, żeby mogła być woda przez cały rok. A oczywiście, że negocjować nie potrafię i biorę ze sobą dwie osoby - jedna będzie mi tam robiła wszelkie remonty - on będzie patrzyl okiem technicznym, żeby wypatrzyć jakieś powody do negocjowania cen :evil_lol: . no a druga osoba już jest "naszpuntowana" na jutrzejsze negocjacje :evil_lol:
  19. Trzymamy wszyscy kciuki za to, żeby obie dziewczynki były przegrzeczne i zachowywały się wzorowo. Żeby mogła Cioteczce nauka iśc jak po maśle:p
  20. Ojeeej ja też już się nie moge doczekać metamorfozy :multi:
  21. To jest miejscowość Dobczyce. Tam jest zrobiona zapora. Ale zaraz obok działek płynie Raba. Amiga tam już ze mną jeździła, szalała nad wodą, chociaz przed głęboką wodą czuła respekt. Domek ma na dole salonik, kuchenkę i łazieneczkę, tylko pani mi się przyznała, że już nie zdążyli przed śmiercią męża wstawić brodzika. A na górę prowadzą schody i tam można zrobić 2 sypialenki. Teraz narazie jest tam tylko ocieplenie i mogę sobie robić to, co mi się spodoba. Jedyny mankament jest taki, że woda na zimę jest odcinana, nie można więc np. urządzić tam Wigilii, czy Sylwestra, bo ile można nawieźć wody w kanistrach!!
  22. Eeeeeeee to spokojnie. one zamieniają się w niszczarki drzwi tylko wtedy, gdy są pozostawione biedactwa samotnie.:cool1:
  23. Była kiedyś taka piosenka - "po co martwić się na zapas, po co martwić się w ogóle.." Czy Ciocia Danka będzie chodzić do pracy, czy też będzie cały dzień z tymi niszczarkami do drzwi?
  24. Niestety wiem, o czym piszesz Bianko - mam przyjaciółkę, która od wieków choruje na astmę i wiem, jak się czuje właśnie w taką pogodę jaka jest teraz:glaszcze:
  25. Aż się nie chce wierzyć, że ten roześmiany i szczęśliwy pycholek tęskni za schroniskiem:crazyeye:
×
×
  • Create New...