-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AMIGA
-
Kamelii dzisiaj "brygada klatkowa" nie widziala. Bardzo dziękuję Topi:loveu: i Irenaka:loveu: za pomoc. Obe przeszly sie po parku i podeszly do tego ogrodu doświadczalnego gdzie sunia byla widziana. Mają taki pomysł, zeby tam zainstalować tę klatkę na stałe i tylko dojeżdżać dowozić jedzenie. Ale obawiam się, czy Kamelia, nie przyzwyczajona do tego, że tam dostaje jedzenie, wejdzie do tej klatki ?
-
[quote name='lilo']ha a jaka będzie satysfakcja jak szef sztabu w końcu pojmie jeńca :)[/QUOTE] Jak szef sztabu pojmie jeńca, to chyba na całą noc i dzień się zamknie w domku na dzialce i bedzie odsypiać te nocne czuwania i jazdy o 5 rano. Nie mówiąc o tym, że chyba się pierwszy raz w życiu ululam z radości - z całym sztabem oczywiście
-
Topi, czy moglabyś mi podać na pw Twój nr tel?
-
Rudzik - pies na 1m łańcuchu za karę! już w DS! trzymajcie kciuki! :)
AMIGA replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
To mi kamień z serca spadł, bo ja w wyobraźni już widzialam opcję Rudzika zaplątenego gdzieś smyczą w jakichś krzakach -
[quote name='Topi']Mam czas od godz 17, samochód osobowy i dobre chęci. Żadnego innego doświadczenia na temat rozstawiania klatek ;).[/QUOTE] Czy do tego samochodu zmieści się złożona klatka?
-
Poszukuję kogoś, kto bylby w stanie odebrać ode mnie klatkę łapkę i mógłby ją dowieźć kolo godz. 18-19 do Parku koło AWF i rozłożyć ją w opuszczonym domku
-
Wczoraj weszka sprawdzala klatkę i późno w nocy jeszcze raz DoPi. Niestety - malej ani śladu. Ale też prawda, że ruch tam panowal w te wolne dni jak na Rynku w Krakowie. Czarno niestety widzę najbliższy tydzień, bo my same z agamiką nie damy rady "obsłużyć" klatki. Agamika od 7 rano pracuje. Dziś byłam po nią o godz. 5,30 podjechalyśmy po klatkę. Teraz klatka jest u mnie w samochodzie. Nie dam rady ją tam dowieźć i rozłożyć dzisiaj kolo godz 18. Ofiarowala sie z pomocą Lucyja, ale ona dzisiaj też jest unieruchomiona. Dopi tez moglaby dopiero później, gdzieś koło godz. 20. Ale mala - jak ją widzialyśmy - bywała na miejscu koło godz 19. Nie chcemy jej wystraszyć kręceniem się koło domku. A żeby bylo wedselej, to nam postawili tam znak "zakaz wjazdu" i tylko czekam, jak przy moim szczęsciu pojawi sie Straż albo Policja :-( No i co zrobić????? A tak na logikę to właśnie w tygodniu tam jest większy spokój i mała może być odważniejsza niż przy tych wszystkich biegaczach, rowerzystach, wrotkarzach no u tabunach psów.
-
Rudzik - pies na 1m łańcuchu za karę! już w DS! trzymajcie kciuki! :)
AMIGA replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
A nie jest bardziej prawdopodobne, że on się wystraszył czegoś i zerwał się ze smyczą i pognał gdzieś w nieznane? Może trzeba by bardziej szukać po jakichś mało ruchliwych łąkach niż po domach? Raczej każdemu sie to nie może zdarzyć, bo ja np w życiu nie zostawiam swoich psów przed sklepem. Tyle się nasłuchalam jaki to dla psa jest stres, że pies nie rozumie, że zostal tu pozostawiony na chwilkę. -
Wróciłam właśnie "z frontu" Znów byla sytucja, że klatka byla zamknięta, a żadnego jeńca w środku. Nie wiem nadal, czy to koty, czy to może ona jest tak ostrożna, ze probuje noskiem i zamyka klatkę zanim cala wejdzie. Ugotowalam żołądki z makaronem, pachnialo na pół dzialki ale albo ona nie jest głodna, albo za bardzo ostrożna. Teraz bylyśmy i klatka byla otwarta, a jedzonko nie ruszone :-(
-
[quote name='malawaszka']o boże :( może dlatego, że ciepła sobota? pewnie więcej ludzi w parku było? :([/QUOTE] Byl bardzo duży ruch dzisiaj. Obeszlyśmy dookola ten ogrod doświadczalny, o ktorym ludzie zglaszali. Po oględzinach wiemy, że jest tam sporo dziur, przez które mala może przejść na drugą strone ogrodzenia
-
[quote name='Florentynka']Amiga - przypominam, że u mojej mamy jest jeszcze budka łapka - ta zrobiona przez Wojtusia dla Żabki spod balkonu. Można ją w każdej chwili odebrać, może się przyda?[/QUOTE] Teraz dopiero do mne dotarło, co napisałaś Czy ja dobrze pamiętam, że ta buda łapka to nie jest automatyczna, tylko trzaba spuszczać "klapkę" w momencie jak pies jest w srodku? Taka chyba byla dla Chanelki ? Czy ja coś źle kojarzę?
-
Malawaszko, nie mamy pewności, ze ona sie tam bunkrowala. Z tego co mówila pani karmicielka - Kamelia na nocleg idzie gdzieś w kierunku drugich dzialek. Karolinko, niestety 100% pewności nie mamy. Ja ocenialam moją pewność na 80%, Agamika wczoraj po pewnych wahaniach oceniła swoją pewność na 90% . Wydawalo się, że ta sunia jest trochę dłuższa niż Kamelia, ale nie zapominajmy, że ona jest teraz bardziej zarośnięta. Ta sunia ma klapnięte uszka, ale na zdjęciach u Sylwii Kamelia też miala je klapnięte. Z zachowania raczej przypomina Kamelię. Zresztą ona nie ona, jest to bezdomne od lutego psiątko
-
Na poprawę humoru opiszę sytuację jaka mnie spotkała jak wracalam do domu. Zrownala się ze mną policja i nagle włączyli koguta. Zjechalam na bok i zestresowana myślę - co ja takiego zrobilam??? Oni mi pokazują, zebym odkręcila szybę, a ja mam tylko jedną myśl - przecież Amiga siedzi z tyłu. Nie wiem jak się zachowa jak ktoś mi wsadzi głowę do auta. Ale ona tylko poszczekała, a gosć mi mówi - ciągnie pani za sobą krzak. No i faktycznie - wydarłam tylnym zderzakiem wielką galąź jak wyjeżdżałam z tych chaszczorów i ciągnęłam go przez całe miasto, bo już zdążylam odwieźć agamikę do domu i wracalam do siebie :evil_lol::evil_lol::lol::evil_lol::evil_lol: A no i nie napisałam, że domek, w ktorym była ta wymoszczona beczka i miseczki zostal już "zagospodarowny przez kogoś. Znikla beczka, drzwi do domku zostały zamkniete, a dziura w siatce zostala załatana