Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. A historia żabli była bardzo smutna, że nie powiem wręcz tragiczna. To było zwierzatko o tłustym, okragłym brzuszku, o pieknych, kulistych stópkach [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3160512.jpg[/IMG] Żabkę się przytulało [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3160515.jpg[/IMG] Ale do czasu,do czasu Potem żabkę sie podgryzało, wyrywało z rak [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260590.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260586.jpg[/IMG] I oto jak skończyła zabka :-( [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260565.jpg[/IMG]
  2. Piękny jestem? [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260620.jpg[/IMG] A piękne mam podwójne kiełki? [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3260604.jpg[/IMG] Super pozycja do spania [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3170530.jpg[/IMG] Na ręce też się super śpi [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3170524.jpg[/IMG] A tu ja wcale nie śpię. Ja tylko pilnuję swojej żabki [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_P3160493.jpg[/IMG]
  3. [quote name='DoPi']Mówiłam, mówiłam, że Franek to szkodnik jest!:mad: Biedna Amiga:shake:. Jak to na kastrację, jak to przeciez to niehumanitarne jest , żeby dzieciaka na kastracje:cool3::razz::eviltong:[/QUOTE] Jakiego dzieciaka? Toż to już podrostek. Ma już prawie ok. 7 miesięcy! Ma wszystkie stałe ząbki, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Tym bardziej, że trzeba mu usunąć te nieszczęsne podwójne kiełki
  4. Sory, że tyle nie pisałam, ale jestem ostatnio tak zakręcona, że nawet nie miałam czasu wchodzić na dogo. Franiolo w sobote został zaszczepiony p-ko wściekliźnie, więc już nie ma obawy jak kogoś pogryzie :evil_lol: No ewentualnie pogryziony będzie sobie mógł zabrac Franiola do swojego domu "na obserwację", ale z założeniem, że to będzie nigdy niekończąca się obserwacja.;) Na najbliższą sobotę mały jest zapisany na kastrację (bedą swiąteczne wydmuszki :evil_lol:) Przy okazji będzie miał usunięty wilczy pazur (mały jest w posiadaniu jednego egzemplarza) no i usuwanie górnych mlecznych kiełków, które twardo siedzą razem ze stałymi. Telefonów nadal zero. Sama nie wiem, czy nie powinno się odnowić ogłoszenia, bo tamte pewnie spadły już gdzieś na samo dno. Mam w aparacie trochę nowych zdjęć, tylko nie miałam czasu ich wrzucić na kompa. Ale dziś postaram się je powstawiać (pal sześć porządki swiateczne) Odwiedzil nas niedawno moj poprzedni tymczasowicz Shogunek :loveu: Psiaki poszalaly okrutnie, troche ydjec popstrykalysmz, ale czy cos z tego wyszlo, to sie okaze. Bylam z moja Amiga u fryzjera. Po wygoleniu uszkow okazalo sie, ze biedaczka ma podziurkowane uszka. Ciekawe przez kogo
  5. Nie została, nie została, bo nadal tam nie ma wody. Ale jestem kompletnie zdołowana brakiem telefonów o wyrostka. On coraz bardziej zakochany we mnie, coraz bardziej w synu, syn w nim też, już nie mówiąc o mnie :-( Żebyscie widziały jak on się cudownie przytula do mnie w nocy, a jak się super wykłada na moim ramieniu. Jest przekochany. Choc nadal Amidze nie daje spokoju. Ona biedaczka już schudła z 15,5 kg do 14 kg. Sama z własnej woli chowa się w łaziwnce jak ma już go serdecznie dość. Ale tez i częściej już podejmuje z nim zabawę. LUDZIEEEEEEE nikt nie chce takiego skarbeczka?????
  6. Biedny dziadunio Chyba teraz ludzie myslą głównie o porządkach przedświatecznych, bo straszny zastój jest. O "mojego" Frankensteina nie dzwonił dotąd ani jeden człowiek, a od kiedy już jest ogłaszany, hohoho i trochę
  7. Oj super! Lunka bedzie miala śniadanko wielkanocne już w nowym domku :-)
  8. No i tu caly szkopuł. Ludzie rozczulają się na widok małych, radosnych kulek, a Franiolo już jest młodziankiem. Z dziwnymi proporcjami. No ale wciąz mam nadzieję na jakikolwiek telefon w jego sprawie. Musze tu donieść, że CoPi nie odwazyła się jednak na kontakt z podwójnymi kiełkami łobuza i przysłała do nas Swojego Syna. Dostarczył nam góóóóóóórę gazet "do czytania". DoPi - i Łukaszu - wieeeelkie dzięki :-) A tak bez żartów - biedna DoPi bardzo się źle wczoraj czuła po wizycie i przezyciach u dentysty. Dlatego tym bardziej Franiolo jest jej wdzięczny za pomoc i że o nim nie zapomniała. Franiolo dziekuje tez weszce, która nam wydrukowała trochę plakacików. Łukasz wczoraj zabrał kilka, żeby rozwiesić koło swojej uczelni, a ja chcę je zanieśc do kilku sklepów zoologicznych i do pobliskich lecznic. A nuż.....
  9. [quote name='masza44']Ja mam telefony o wyadoptowaną przeze mnie Milkę- oczywiście podsyłam linki zainteresowanym i do Lunki i do Frankiego, ale jak widać bez efektu...:([/QUOTE] Dzięki wielkie. Pewnie jak ktoś chce suczkę, to po Franiola już nie zadzwoni :-(
  10. Hahaha ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii, własnie jutro ma przyjść Cioteczka DoPi z dostawą gazet do "czytania"
  11. Witamy z rana. Musze się pochwalić, a właściwie pochwalić Franiola - pięknie się załatwiamy na trawniczku. Wprawdzie nie przeszkadza mu to równie pięknie załatwiać się w mieszkaniu, ale zaraz po wyjściu na trawniczek dupencja przysiada i siurka. A wygląda to prześmiesznie, bo mały siusia a cały się aż skręca żeby poniuchać to co z niego leci :lol: No i nie mamy już dolnych mlecznych kiełków. Na górze jeszcze siedzą, ale obok nich rosną juz stałe :multi:
  12. Jest jakiś fatalny zastój z adopcjami. O mojego tymczasika tez nie ma ani jednego telefonu :-(
  13. Ooo czyli dobrze jednak z tych wężyków wyczytałam nazwe leku :-) Dzięki i za wyjasnienia i za kciuki.
  14. Przywiozła mi wczoraj Agamika jakieś tabletki od wetek na te jego siuśki i wyniki.Nie za bardzo moge odczytac nazwe tego leku - jakieś urotine, czy coś w tym rodzaju. Zobaczymy. Za jakieś 2 tygodnie mam mu powtórnie złapać siuśki i dać do zbadania.
  15. Myslę, że wszyscy tak trzymają kciuki, że nic pisac nie mogą? Nie wiem, chyba będę musiała Was zwolnić z tych kciuków, bo jakoś nic się nie dzieje. Państwo zdjęcia dostali ale od niedzieli nie dali znaku zycia. A telefonów o łobuza nadal [B]zero. [SIZE=4]zero, [/SIZE][SIZE=6]zero, [/SIZE][SIZE=7]zeroooooooooooo[/SIZE][/B]
  16. Wyniki badań już są. Wetka mi je przysłała mailem z komentarzem, że sa ok. Ja się na tym kompletnie nie znam, ale widzę, że niektóre rzeczy ma poniżej, a niektóre powyżej normy. Ale skoro to jest ok, to trzeba wierzyć wetce Glukozy ma 126 podczas gdy norma jest 70 - 120, Kreatyniny ma 0,7 - norma 1 - 1,7 Mocznika ma 12,9 - norma 20 - 45 Krwinek białych segmentowanych ma 49 - norma 60 - 77 Limfocytów ma 51 - norma 12 - 30 Byc może, ze powodem takich wyników sa te ciągłe jego kłopoty z jelitkami. Bedę dzisiaj wieczorem u wetki z moją Amigą, to popytam się dokładnie
  17. [quote name='skrzeli']Świetna wiadomość !! A czy oględziny już umówione? ;)[/QUOTE] No właśnie nic nie wiem, bo narazie jest etap wysyłania zdjęć przez moją wetkę. Dlatego nic nie chciałam wcześniej pisac, bo to narazie jest takie "patykiem na wodzie"
  18. Bogowieeeeee - wysypu sznupkowego cd ?
  19. Bogowie jaki słodziak:-) Kiedy wreszcie przestaniemy czytac o takich historiach??
  20. Niestety ani wyników jeszcze nie mam, ani wiesci zadnych tez nie mam. Uchylę trochę rąbka tajemnicy, że zdjęcia i filmiki z Franiolem miały zostać przesłane do ludzi, którzy mają już labka i szukają dla niego towarzysza. Widzieli nas kiedyś u moich pań doktorek, jeszcze jak mały był jedną nieszczęśliwą kulką. Rozmawiali ostatnio z panią doktor i wiedza o Franiolowych kłopotach, ale narazie sama moge tylko trzymać kciuki, żeby Franiolo w wersji "niekulkowej" im zapadł w serce
  21. [quote name='scarlett37']Robię co mogę, zaangażowałam już tyle ludzi w poszukiwanie domku dla Lunki, ale niestety nikt szczeniora nie chce. Teraz nie mam na to głowy bo mam problem z moja biglą. W piątek rano poszłam z nią do wetki, ponieważ zaczęła mi strasznie wymiotować, miała 41 stopni gorączki i nie pozwoliła się dotknąć w okolice brzucha bo strasznie piszczała. Po badaniach okazało się, że ma potworne ropomacicze i zapalenie otrzewnej, musiała być szybko operowana. Po operacji Pani doktor powiedziała mi, że parwowiroza bardzo zniszczyła jej jelita i żołądek. Cały czas utrzymuje się tam poważny stan zapalny i niestety czeka ją długie leczenie i specjalna dieta[/QUOTE] To faktycznie masz stres :-( Biedna sunieczka się tyle niacierpiała :-( Nieustająco trzymam za Was kciuki
  22. Tak, tak. W ten wekend ewentualnie się sprawa wyklaruje. A ja wreszcie postaram się rozliczyc pieniążki które wysałam na łobuza. A mianowicie - z [B][COLOR=red]bazarku Nutusi :loveu: Franiolo dostał[/COLOR][COLOR=red] 287,90[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]Wydatki:[/COLOR][/B] [COLOR=black]karma 1stChoise dla szczeniaków - 89,00[/COLOR] karma Proplan Puppy Sensitive - 3 kg - 51,60 karma Proplan Puppy Sensitive - 3 kg - 56,40 Lakcid 2 opakowania - 26,96 Badanie kału - 20,00 badanie moczu i krwi 35,00 siemie lniane 4,60 kwas foliowy 7,38 2 porcje szamponu do skóry wrazliwej 14,00 oliwka 9,75 podkłady TRIXIE 3 opakowania 12,40 podkłady dla dzieci 2 opakowania 20,00 3 opakowania sławnej kozieradki, bądź ile kompresów (już nie wiem za ile zł) i juz nie wiem co tam jeszcze :oops: ___________________________________________________________________ [COLOR=red][B]to daje razem 347,09[/B][/COLOR]
  23. No własnie - byliśmy dzisiaj na badaniu krwi. Mały był wyjątkowo dzielny. Patrzył tylko tymi swoimi ślepkami jakby chciał powiedzieć - no coooooooo mi robicie, czy ja już mało przeszedłem? Strasznie długo się wyczekaliśmyh, bo przepuściłam pania z suczką do uśpienia :shake: Czekaliśmy ponad godzinę, bo sunia biedactwo miała jjuż pozapadane żyłki i wetka nie mogła się jej wkłuć. Franki jakby coś czuł, bo nie chciał sam chodzić po poczekalni, tylko wciąż mi siedział na ramieniu i na "memłonie" :-( Wyniki mam dostac dzisiaj wieczorem na maila.
×
×
  • Create New...