-
Posts
1888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by musia
-
Saskja!! Pierwsze posty w twoim temacie pisała właśnie Hania. Hodowczyni z Olfactus'a
-
Aronia nie była ogarem lecz gończym polskim. O umaszczeniu rudym. Podstawowe to czarny - podpalany , częściej też bywają czekoladowe - podpalane . Rude to rzadkość w GP. Wszystkie trzy umaszczenia gończych jak i ogary posiadała Hania , o której wspomina Bea.
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
musia replied to bea100's topic in Ogar polski
I jeszcze moje ukochane -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
musia replied to bea100's topic in Ogar polski
No to jeszcze jedno -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
musia replied to bea100's topic in Ogar polski
no i udało się :multi: to są gończe maluchy -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
musia replied to bea100's topic in Ogar polski
Mala.... Próbowałam wpisać ogromniasty adres połączony Img z obu stron wyglądało to tak no i co dalej?? Wcześniej nic mi nie wyszło Zaraz , zaraz w instrukcji twojej pisało to co robić?? -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
musia replied to bea100's topic in Ogar polski
http://photos.groups.yahoo.com/group/gonczy/vwp?.dir=/Go%f1cze++Musi&.src=gr&.dnm=ssiem+!!!+mam%ea.jpg -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
musia replied to bea100's topic in Ogar polski
a ja mam fotki gończego przy cycu. Mówię wam ... mniammm, mniammm Jeśli się uda to wstawię (nie udało się) :evil: niech mi ktoś pomoże, fotki mam na yahoo gończych. -
Dziękuję za odpowiedzi. Liczę na dalsze doświadczenia. Psa własnego w domu nie ma już 11 lat. Nie wiem czy będzie. Ale jeżeli już to szczenię, pies, gończy polski. W tej kwestii nie wacham się. Łapię się natomiast na tym, że pragnienie psa to jedno, z drugiej strony to zburzenie przyzwyczajeń. Wprawdzie gdy jest u nas ON teściów - to ja wychodzę wczesnym rankiem, o 6 godzinie. Ja wyprowadzam go po kilka razy za dnia i późnym wieczorem. Karmię, zabawiam. Nie boję się pracy przy nim. Bardziej przeraża mnie myśl, że nic nie pamiętam, szczególnie gdy czytam teraz różne posty. Suche karmy :o , witaminki, jakieś BARF-y. Przedszkola dla psów, chodzenie na smyczy. Wiem , że zwyczaje się zmieniają, wymagania również, ale przekonuję siebie, że dałabym radę. Dopóki jednak sytuacja w moim życiu nie zmieni się, to tylko teoria. Obecność od 20 lat na wystawach, a i teraz na konkursach myśliwskich, utwierdzają mnie w tym, że moje wymagania co do psa są normalne i słuszne. O Boże, jakże chciałabym mieć już małego GP. Słodkiego :lilangel: Czy ktoś jeszcze przeżył troch lat samotnie między kolejnymi psami.?
-
Uogólniać nie będę. Moja bassetka kryta doświadczonym psem poradziła sobie znakomicie. Wyjątkowo chętna :oops: prawie zamęczyła psa. Poradzili sobie bez pomocy. Przyznaję, że przy porodzie pilnowałam, bo pierwszy raz i bałam się przygniecenia. Tu też wszystko się udało.
-
Być może to dziwny temat , tym bardziej , że teoretyczny. Czy jest tu ktoś kto po kilku , kilkunastu latach ma kolejnego psa?? czy te lata przerwy nie budzą w was lęku. Tak myślę sobie niekiedy , co by było gdyby pojawił się teraz szczeniak. Kusi , a z drugiej strony strach Wychowałam kilka psów od malucha, dochowałam się szczeniąt, ale to było tak dawno. Teraz nachodzą mnie czarne myśli. Czy potrafiłbym wybrać odpowiednie szczenię, czy umiałabym dostarczyć wszystkie potrzebne rzeczy: karma, minerały, witaminy itp. ? Co z wychowaniem. Kiedyś moje psiaki można było zaliczyć do opanowanych ( z wyjatkiem mojej "trzeciej siostrzyczki" bassetki), teraz boję się czy wychowałabym na spokojnego zwierzaka. Wszystkie chodziły spuszczone ze smyczy, nie bywało starć. Obecnie taki widok to święto. Wydaje mi się , ze posiadanie psa jednego po drugim ma sens. Tyle lat przerwy rodzi stres. To chyba jak z dzieckiem. Wit ma 10, 5 roku. Przeraziłoby mnie nieziemsko dziecię teraz. Ludzie czy to normalne.? Czy ktoś był już w podobnej sytuacji. U mnie to tymczasem teoria, ale tak drąży coś w środku
-
Qrcze Jenn, ja to chyba zaćmienie miałam, żeby nie zrobić wam fotek w tramwaju czy już przy ringu.Tak się spieszyłam na gończaki, że komórki szare za mną nie nadążały :oops: :D Przepraszam Jenn. Będzie jeszcze okazja.
-
Wracając do tematu przewodniego, czyli... Przegląd hodowlany. Nie wiem czy dotarła do ogarusów informacja , którą mam na kompie. W Krakowie będzie zarząd klubu, będzie możliwość porozmawiania (mam nadzieję) , wyjaśnienia kilku spraw (może i hodowlanych) jak i obecności GP na wystawach. p.s. czy ktoś wie o której op i gp wystawiane są w niedzielę.
-
Zajrzyj na forum łowieckie. Jest tam m.in. D.W. , który ma wspaniale wyszkolonego i polującego posokowca. Poza tym myśliwi, menerzy i szkoleniowcy. http://www.lowiecki.pl/forum/list.php?f=13
-
No, to mam wyraźne braki w informacjach. Karen pamiętam jeszcze szczenięciem, gdy z Gabrysią i Basią Czasławską mieliśmy sekcje w tym samym dniu. Potem śledziłam losy suki i ogromnie żal mi było tak małego potomstwa po niej. A co do Jakubowskiego - to autorytet niezaprzeczalny.
-
W Katowicach jest jeszcze właścicielka KAREN Nan-Czang interczempionki-Gabriela Łakomik-Kaszuba. Napisała książkę o chowach i teraz jest też sędzią (o ile mnie wzrok nie myli).
-
No ja mam fotki Cerka z panią mniej artystyczne. Jak przystało na wilczarza , duży. Jak przystało na maleństwo, niepokorny.
-
Moi drodzy!!!! Po wyczerpującym piątku na Gończych Polskich przeszłam się antresolą Spodka. Pstryknęłam kilka fotek terierków szkockich i jednego parsona. Czy komuś podrzucić i dałby je tutaj???
-
Fotki Rottków ogoniastych ( :evil: tylko2) i Boksiów ogoniastych wysłałam do Agi . Jeżeli uzna, że warto wrzuci. Rottki przyuważyłam schodząc z CC-tów.
-
Aga!!!! Przez twoje "szczeniątka" po prostu nie mogłam przejść dzisiaj obojętnie obok ogoniastych rottków. Było ich kilka na wystawie w Spodku. Dwa nawet uwieczniłam. Za to nie było "ogoniastych" dobermanów. Kilka Bokserków z dodatkiem też zasłużyło na fotki. Co raz bardziej podobają mi się ogoniaste.
-
Amster, a którą pannę wydajesz i za kogo (o ile to nie tajemnica :hmmmm: ). No, bo jeżeli mogą się urodzić czarne!!!!!!!!!
-
Aga, no opowiadaj !!!!!!! Jacy są, czy to ich pierwszy psiak, co mówili jak go zobaczyli, co gadali na Baśkę, opowiadaj wszystko i dużo. Będą wystawiać? Pisz, dziewczyno, pisz!!!!!!
-
nO CO TY aGA !!!!!! 1. Obejrzyj ludzi, Niemcy też różniści są - jako co odmów, zrobią wycieczkę nad polską część Bałtyku. 2. Jak w porządku i będą wystawiać, rozsławią twoja hodowlę i przywiozą jeszcze jedno drzewko do lasu (w końcu to ich rodzima rasa). 3. A poza tym najważniejsze , zostaje przecież Baśka. No czas by Bronek rozpoczął własne życie i męczył własnych ludzi.
-
Aga, a co z Bronkiem?. ZnalAzł się jakiś rozsądny facet?. Bo przecież twoja mama się odgrażaŁa , że Bronx'a już lepiej zostawić w domu.
-
Agrado!!!!! Na tej trzeciej fotce, co o krówce piszesz to ona siedzi w klatce ?? Jeżeli tak , to jak dużej?