Jump to content
Dogomania

musia

Members
  • Posts

    1888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by musia

  1. Nie, nie mam niechęci do tej rasy. Właściwie każda dażę sympatią (jako genetycznie zainfekowana psami). Tak napisałam na wszelki wypadek. Bo wielu widzi właśnie takie złe strony tej rasy. Dla podkreślenia, że to nie morderca to jak najwięcej wręcz "sielskich" fotek. O zabawach psic to coś wiem , bo przeżyłam dwa dogi, owczarka niemieckiego, bulterierkę Fazę i kilka wielkich mieszańców. Poza tym początki szkolenia PT1 z moją bassetką to tez był przyczynek do zabaw twardzieli. A tak, ludzi trzeba opatrzeć z "mordercami", które tak jak ten rottek (chyba Dzurdzy) machający ciężkim ciałkiem przed warzywniarką. Kazik@, NIE JESTEM PRZECIW - DMUCHAM NA ZIMNE I NA EWN. REAKCJE "ZŁY".
  2. Witajcie !!!! Wprawdzie wątek o linieniu foksa, ale momentami było o wychowaniu sobie właściciela ( przez basseta). Moge coś dodać od siebie. '88 roku miałam zakupić doga niemieckiego. Mama się niezgodziła po porzednich dwóch w rodzinie. W bloku podrastała wtedy Sora , kilku miesięczna BH. Kiedy , podkradła się do mamy i uprowadziła klapek, mojej rodzicielce zabłysły oczy - ma być basset. O ja nieszczęśliwa, uległam , nie wiedziałam co biorę sobie na głowę. Ponieważ byłam już pół roku bez psa, zgodziłam się. Przez miesiąc wychodziłam swoją suczkę. Przez następne dwa patrzyłam jak rośnie przy swojej mamie. No i była. Mama ją zobaczyła po pracy. Koniec. Mieliśmy już załatwione następne 11 lat. Dodam, że ja byłam studentka, siostra miała kilkanaście lat, a mamie brakowało dziecka. I tak zaczęła rządzić nasza nowa siostrzyczka Tania. Spała z mamą na poduszkach, siedziała na kolanach, siedziała na fotelach. Jadła nasze obiady (tak, prośba mamy - zostawcie coś Tańce - każy po pół kotleta , a sunia zjadała w końcu dwa). Przyszły święta Wielkanocne. Sunia sie podkradła i zwędziła kurczaki z ławy. Dostała w dupę ??- nie, moja mamcia promienna - jaka sprytną ma psice. O bieganiu po mieszkaniu, uciekaniu w żartach przez sunką na stół nie wspomnę. I jeszcze jedno. Sunia rosła , nabierała ciała. Mieliśmy meble , w starym stylu, na nóżkach. I kiedy sunka nie chciała czegoś zrobić lub coś zmajstrowała , wchodziła pod meble. Klinowała się i pokazywała garnitur ząbków. Tego ja nie strzymałam, wydarłam sunię za kark i wtedy po raz pierwszy dostała w skórę. Wtedy też postawiłam się rodzicowi i Tanieczka 7 miesięczna poszła na PT1. I zdała. Wszelkie zakusy na wolność dziwczynki podpierałam zaleceniami tresera. Niestety mogłam ingerować tylko do czasu wyprowadzki. Następne 8 lat Sunieczka królowała niepodzielnie przy boku mojej mamy. Mój pies (właściciel to ja)moim nie był. Obiecałam sobie , że następna psica czy piesiec, będzie wychowany inaczej. Nadal patrzę z sentymentem na bassetki ( chociaż Tańki nie ma już kilka lat), ale w międzyczasię tzn w poczatkach 90 lat znalazłam swoją psią miłość Gończego Polskiego i taki pewnie kiedyś u mnie zamieszka. Przepraszam za ta zbyt długą dygresję a la basset .
  3. Kazik@ Obejrzałam. Jeżeli chcesz przekonać świat, że AST to milusie zwierzę to... -te zdjęcie Kazana z rotkiem nie jest najszczęśliwsze (chociaż pewnie to zabawa) -te w pionie przy drzewie - pierwsza mysl - Czy jest tam kotek? Poza tym tak jak napisane - strona w budowie. Czekam na więcej , szczegolnie o nas.
  4. Ja z kilkoma pytaniami: 1. Dlaczego protestujesz ty, a nie właściciel psa.? 2. Czy rozmawiał z władzami oddziału, przedstawiłsprawę swoja i tego drugiego psa .? 3. Co mu odpowiedziano (jak uzasadniono).? 4. Czy jesteś pewna , ze ten drugi nieotrzymał juz dyplomu?. No może, nie żeby bardziej bolało ale... Poczekaj do wystawy, sprawdź czy ma dyplom na niej. Potem zwróć się do ZG, albo najlepiej odmówiony pies (tzn właściciel psa).
  5. Beata ,przyjedź do Spodka z mężem obejrzysz całą pracę.
  6. I jeszcze raz, starczy????!!!!!
  7. Beata, masz piva z fragmentem.
  8. Beato!!!! ( bez relamy proszę) Monografia (jw)Jeszcze przed obroną prowadziłam kr ótkie rozmwy z wydawnictwem. Na jakimś etapie się wycofały obie strony. Przyczyn nawet już nie pamiętam (13 lat). Praca z łowiectwa (dotychczas jeszcze u znajomej w czytaniu). Odbiorę w Katowicach na wystawie. Co do wydania , trochę się krepuję. Niestety, teoretyk jestem. (ale jezeli chcesz, mogę fragment ci przesłać na priwa).
  9. Beata, nie gorączkuj się !!!!! Na liście dyskusyjnej GP http:( sorrka, ale tak nie wolno :( ) niestety już mnie znają. Co do pisania to piszę do szuflady: (skopiowałam , bo gubię się w tym pisaniu) Studiowałam bibliotekoznawstwo. *Pierwsza praca semestralna to "Myślistwo z ogary" Jana Ostroroga - porównanie wydań. Tekst przetworzony później ukazał się w "Psie" pod tym tytułem. * Praca magisterska " ( również cenzura)-próba monografii" + bibliografia zawartosci za dwadzieścia kilka lat. * Podyplomowe studia historyczne - praca końcowa "Myślistwo jako przykład rozrywki, obyczajowości i kultury szlacheckiej XVI i XVII wieku " Teraz za mną chodzi zebranie i charakter artykułów dot. ogarów w ( sorrka nie wolno reklamować) od numeru 1 po początek II WŚ. Szczególnie w rękach arystokracji i ziemiaństwa. Chcę przejrzeć relacje z polowań w majatkach. Najprawdopodobniej będzie to znowu praca dla mnie, chociaż "Myślistwo" spodobało się Ewie Danielskiej i Aleksandrze Cieślickiej. Gończarzom nazwiska znane. Qrcze, te GP zalęgły się we mnie przez te 20 lat. A wszystko przez Bieszczady, Baligród, Solinę, Rajskie i Płk. Pawłusiewicza. Sama teraz GP mieć nie mogę , to chociaż tak to rozładowuję. GP i ogary w każdej możliwej do opisania konfiguracji (historycznie) P.S Praca o "Myślistwie..." składa się z : ( odgórnie ograniczona objętoscią) ( tak też nie wolno :( )UFFFFFFFFF, to tyle. Ot, taki niewyżytek. :wink:
  10. No, :cry: nie mam żadnego, niestety. Taki los. Rozpisywać się nie będę. Gończarze z listy wiedzą. Gorzej bo to sprawa na +/- 20 lat , a już 11 jestem bez Gończaka. Ale piszę, piszę, o ogarach i GP :oops:
  11. Widzisz Haniu !!! Okad po blisko roku nauczyłam się pisać na liście Gończaków, teraz mnie wszedzie pełno. OJJJJJJJJJJJJJJJJJJ, ciężko będzie ze mną. O GP,mogę mówić wszystkim tak długo jak długo strzymają.
  12. Witam , witam wszystkie Gończaki. Kochane GP, zaktywizujcie się, proszę. Lista dyskusyjna Gończych to za mało. Dogomania powinna od GP aż pęcznieć. Ilekroć tu zagladam jestem trochę zawiedziona. Tutaj występuję jako musia. Przez 11 lat byłam we władaniu Bassetki Tani. Doczekałam się "nawet" :D 1 miotu. Sytuacja nie pozwoliła na więcej. Mimo to jestem fanatykiem GP, który przyprawia mnie o uwielbienie. No, może odrobinę uczucia pozostało dla Dogów Niemieckich Płaszczowych.
×
×
  • Create New...