-
Posts
2819 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sonya-Nero
-
Ja wiem co się BiBi marzy... taki mały zgrabny busik :D , a naszym wspólnym marzeniem, niestety na razie nierealnym, jest ... mobil home :lol: :D :roll: Ludzie przeważnie wyglądają tak :o :eek: :eek2: widząc jak z osobówki wychodzą trzy dziewczyny :D i stado 8-9 psów: pudli i lewków :D :lol:
-
Jezeli będzisz zainteresowana mogę ci pokazać czym i jak się strzyże pudelka na wystawie w Katowicach (Spodek, 20 marzec). :D
-
No to wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, aby nam się wiodło, aby się marzenia spełniały plany powodziły... :D :D :D
-
Ale to akurat był łut szczęścia :D
-
No, no to już porządny sprzęcik :D
-
I znów będziemy starsze o kolejny rok, ale czy mądrzejsze :hmmmm: :D
-
U mnie też nie pada :D , ale jest taka kanonada, jak na wojnie :evil: . A jakiego Soniaczka? Ja jeszcze długo zostanę przy mojej Camedii, jestem z niej strasznie zadowolona :D, a jaki z niej obieżyświat, zdążyła nawet pojechać z Goprowcami na pielgrzymkę do Włoch i audiencję u papieża :D
-
Velvia a jak tam małe morelkowe kluseczki?
-
Odkąd mam Sheilę, to każdy Sylwester to mały koszmar :( , na szczęście pozostała czwórka ma wszelkie błyski i huki głęboko w .... :wink: i w tej chwili śpią.
-
No ja od czasu do czasu tu kukam :D
-
Co powinnam otrzymać przy odbieraniu szczeniaczka od hodowcy
Sonya-Nero replied to Frosh's topic in Zakup psa rasowego
Dużo - nie dużo to pojęcią względne :D , ale nie wyobrażam sobie wypuszczenie "gołego" szczenięcia od siebie. Oczywiście znam hodowlę "Szemrowicki Dworek" ale tylko od strony psów pokazywanych na wystawach. -
Co powinnam otrzymać przy odbieraniu szczeniaczka od hodowcy
Sonya-Nero replied to Frosh's topic in Zakup psa rasowego
Moje szczeniaki wyposażyłam w następującą wyprawkę: 1. Posłanie używane w kojcu szczeniąt (dostosowane do wielkości szczenięcia), w moim przypadku były to posłania z gąbki z bokami - znajome i stanowiące azyl dla szczenięcia 2. Ręcznik/ kocyk do wyłożenia posłanka 3. Szmatka "pobrudzona" moczem szczeniaka: aby wiedział gdzie się załatwić w nowym domu 4. Małe miseczki na ramce przystosowane do wielkości szczeniaka 5. Karma którą był żywiony u mnie: zapas na około miesiąca (żadne "puppy box") 6. Mleko w proszku dla szczeniąt które piły u mnie 7.Przegotowana woda do picia 8. Gumowe i futrzaste zabawki, którymi bawiły się szczeniaki 9. Smyczka i szelki dla szczeniaka (czyli szelki dla kota) 10. „Instrukcja obsługi szczenięcia rasy pudel oraz dorosłego psa, opis fryzur" 11. Metryczka, książeczka zdrowia, kserokopie rodowodów i tytułów rodziców, zdjęcia rodziców i przodków, itp. oraz dodatkowo pisemna umowa sprzedaży. -
Hmm... a Heidi Kirschbichler to również sędzina V grupy, choć miła to niestety bardzo układowa dla znajomych... :(
-
:o I jaki był wynik tego łapania? Oczywiście wgrała suczka czeska :D :D :D było to jednak bardzo żenujące :evil: W Czechach (i na Słowacji) to poszczególne kluby pudla wyznaczają/zapraszają sędziego do oceny pudla na danej wystawie, obojętnie czy klubowa, krajowa czy międzynarodowa. Zawsze na ringu jest "satelita z danego klubu , którego zadaniem jest pilnowanie, aby wygrywały odpowiednie psy :evil: , obcy pudel załapie się na jakiś tytuł pod warunkiem... że nie ma konkurencji czeskiej :lol: .... Efekt: bardzo mało pudli zagranicznych ma tytuł championa Czech, bo jest jednym z najtrudnieszych do zdobycia :lol: . na dzień dzisiejszy nie mamy w Polsce ani jednego pudla z takim tytułem...ale... jest szansa, że w przyszłym roku po wielu latach... będzie taki :D Trzymajcie więc kciuki :D
-
...ja go ....ukradłam :oops: :oops: :oops: ale strasznie mi się spodobał i nie mogłam się oprzeć....
-
Jakie śliczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Super się spisali i Melasia i Lucky :D I oczywiście czekam na kolejne :lilangel:
-
Tak, tak nadchodzi Nowyroczek :D :wink:
-
:sweetCyb:
-
obiecanki-cacanki... :wink:
-
:o :confused: :agrue: jutro
-
Podnoszę temat, też jestem zainteresowana :D
-
Tak, :D siedzi na grzbiecie wilczura, roztaczał się z niego wspaniały widok na całą kuchnię, a poza tym było na nim miękko :wink: . W takim poważaniu miały te gówniarze moją Sonię.
-
Sonia jak lizła szczeniaka, to ten zazwyczaj się przeturlał z jednego końca kojca na drugi, ale była bardzo zafascynowana szczeniakami i chętna do pomocy tak więc trzeba było uważać żeby się nie zakradła do kojca, bo bym miała ładne naleśniczki :lol: Potem Sonia, a szczególnie jej ogon, a zwłaszcza jego koniec stał się obiektem zabaw szczeniaków :lol: Scheila, babka, udawała że ich nie ma.... :lol: i przesiadywała na wersalce lub fotelach. Lucky: to już wiecie A zgadnijcie na czym leży ten rozwydrzony psi bachor :lol:
-
A ja siedzę nad dwoma analizami i zupełnie mi robota nie idzie :x , mam nadzieję, ze jutro dostanę jakiegoś "powera" czy coś w tym stylu. Natalka nie siedziała cały czas ze szczeniętami, bo... miały swoją kołyskę :wink: i miała przecież swoją bonę do dziecek. Wolała ten czas spędzać w kuchni.... oczywiście nie na darmo... :D Velvia faktycznie coś dużo tych kocyków. Natalka miała zupełnie płasko (pod głowę miała tylko małą poduszkę :D , bo ona lubi leżeć z głową na poduszce :oops: ), podłogę miałam zrobioną z trzech warstw: ortalionu, kocyka i spranych flanelowych prześcieradeł/poszewek (spraną flanelę polecił mi wet jako najlepsze podłoże dla szczeniaków - nie ślizgają się i nie pyli). Prześcieradła wystawały na zewnątrz kojca, więc szczeniaki się w nie nie plątały.
-
A ja widzę, ze na "84" :o