-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Sluchajcie ale to chyba nie w porzadku tak psu robic ,co? Ja rozumiem ,ze sie troche trymuje sznaucera,dla zdrowia ,dla wygladu, na tyle na ile siersc pozwala no i pies.Ale trymowac psa do krwi ,zeby zaspokoich jakies chore ambicje wystawcow to idiotyczne. Myslalam ,ze to tylko zoltki takie zboki ale widze ,ze angole tez nie lepsi. To czywiscie jest sprawa ,ktora ma drugie dno ,bo obcinanie uszu i ogonow tez nie jest O.K ....a z drugiej strony wiekszosc z nas ma kopiowane psu ( ja przeciez tez).Gdzie jest ta granica od ktorej pies przestaje byc naszym przyjacielem ,naszym towarzyszem a zaczyna byc tylko srodkiem do celu ,pomostem ,przedmiotem.... Moze i dobrze obejrzec takie zdjecia zeby wiedziecna pewno czego sie , psu nie zrobi ,ja nawet za cene wszystkich zwyciestw swiata nie umeczylabym tak swojego jak na tych zdjeciach. Dobra ,przerzucam sie na Grzywacze Chinskie :D
-
Bylam w galerii i obejrzalam poprzednio przeoczone bialaski Jostry.Jakie smieszne,jak pluszaczki ,miodzio!!!!No bardzo sliczne . I fajnie Agnieszka ,ze wstawilas zdjecie suczki od siebie,przypomina mi mala Zuzie :D A wogole wszystkie wstawione foteczki sa piekne :-)
-
Ola , pozwol ,ze pomine poprzednie tematy :lol: a odpiwiem Ci na to co w galeri pisalas .Fajnie ,ze Ci sie Bianeczka podoba ,chcesz ja :lol: :lol: Jak mi dzis chyba z dziesiaty raz zsikala sie w domu choc otwarte drzwi na ogrod to juz jej nie chce :lol:
-
O matko ,a toscie mnie pocieszyli.Ja myslalam ,ze jestem poprostu takim fotografem do bani,ze z 4 zdjec jedno wyszlo dobre. Czyli kontrasty precz i lampa blyskowa tylko jesli z bliska.Tak myslalam ,ze w swietle dziennym najlepiej bedzie fotografowac. Wogole :-) to niemoznosc zrobienia dobrej fotki jest powaznym argumentem przemawiajacym za posiadaniem sznaucera p/s :lol: To wklejam tylko po to zeby pokazac moja porazke,a miala wyjatkowo smieszna mine, i co , nic na zdjeciu nie wyszlo [URL=http://imageshack.us][img]http://img120.imageshack.us/img120/3138/imgp31985lk.png[/img][/URL]
-
Oto moja Bianeczka ciutek podrosnieta.Ma taki zwyczaj ,ze nigdy nie spi porzadnie w swoim poslanku tylko zawsze jakas czesc sie " wylewa " :D [URL=http://imageshack.us][img]http://img192.imageshack.us/img192/1497/imgp32003lr.jpg[/img][/URL] Czy ktos bylby tak mily i napisal mi jakich zasad trzeba przestrzegac fotografujac czarnego psa?Moze specjalne swiatlo ,rozdzielczosc czy nie wiem co .Wiekszosc zdjec z Bianka sie nie nadaje ,nie widac jej tylko czarna plame,jak moge temu zaradzic ??
-
[quote]ale sam tyłeczek nie koniecznie :p[/quote] Hm..."tyleczki" to nie sa ogolnie mowiac takie zle :lol: ale zadziska to ja wole u koni :lol:
-
[quote]Na psy to ja już daaawwwnnnnnnnoooooooooo zeszłam. To też przyjemny temat [/quote] Psi ?? :lol: Bardzo przyjemny :D a ten drugi o tyleczkach to jakis taki bleee.Rumunskie tyleczki !Łeee :lol:
-
Świat sie konczy ,w pracy kolezanka mi powiedziala ,ze 20 lat temu jak bylam mloda !!!! (Jak bylam mloda ,no cos takiego !!!) to ludzie inni byli ! A teraz to zyje sie inaczej ! No zamurowalo mnie . Wchodze na dgm a tu co , dyskusja o tyleczkach sedziow ! :lol: :lol: Zejdzmy na psy ,co ?
-
Ale fajne !!!!
-
[quote]lepiej uwazajcie bo bedzie nie Bianka a ...BECZKA !! [/quote] Chwilowo zgadzam sie na beczke :-) ,bo jak do mnie przyszla to jesc nie chciala i ja juz wpadlam w panike ,ze bedzie chuda i mala :-) A ona poprostu w stresie byla .To teraz raduje mi sie serce jak ona ma apetyt...do czasu az zaczne narzekac ,ze gruba :-)
-
Aga! Dziki za te piekne zdjecia sredniakow.Czy mi sie wydaje czy czarnesa troche inaczej zbudowane niz pieprzaki.Ja u czarnych widze slabe katowanie tylnich nog i troche nisko osadzone ogony ,ale moze to tylko tak na zdjeciu wyglada.W kazdym razie te ogony zmieniaja proporcje ,inaczej sylwetka wyglada.Myle sie czy nie?
-
Dla Waciaka :D i jego Wlascicielek :D Ogromne Gratulacje !!!! Co ja slysze, sa zdjecia sredniaczkow ,to juz lece do Galerii:-) A ja wczoraj bylam w psim przedszkolu i fajowsko bylo :-) ,za wyjatkiem tego co potem stalo sie z zoladkiem Bianki :D :D Oto do czego prowadzi metoda smakolykowa :lol:
-
[quote]Romas klapsy dawane od czasu do czasu szczenietom czy grożenie im gazetka wg to nie jest przemoc, mozesz miec inne zdanie na ten temat sa rozne sposoby wychowywania psow i uwazam ze moj jest dobry - mam 4 normalne , nie sprawiajace klopotu psy i patrzac na inne sredniaki to moje wychodza na jakies aniolki...[/quote] Ech...ja dopiero z pracy wrocilam i nie chce mi sie juz gadac ,ale powiem Ci ,ze tak.... nie zgadzam sie :D Uwazam ,niekoniecznie na podstawie swoich skromnych doswiadczen ze szczeniakami ,ze wywieranie przemocy na male szczenieta moze skonczyc sie utrata zaufania tychze do czlowieka.Zadna ksiazka opisujaca wychowanie psa (nowoczesna) nie poleca kar fizycznych jako panaceum na jakikolwiek problem ze szczeniakami. Jesli ktos liznal chocby powierzchownie teori Skinera i innych badaczy behawioryzmu to wie dlaczego kara jest skuteczna tylko wtedy kiedy jest b.silna i wymierzona dokladnie w momencie zachowania. Gdyby psy dawaly sie zbic z tropu uderzeniem gazety to zaden nigdy by nie polowal ,bo go galaz walnela w nos kiedy lecial za zajacem. Szczenieta doznaja przestrachu kiedy ich wlascicel/zastepcza matka ( bo tak to chyba widza) okazuje im agresje bez powodu. Polaczenie wilokrotnie doznanego przestrachu ,niemoznosci komunikacji z czlowiekiem (bo przeciez wiekszosc z nas nie rozumie i nie respektuje poddanczej postawy psa) oraz cech genetycznych moze dac psa ktory jest pozbawiony inicjatywy,albo lekliwy albo agresywny.I to jest klopot a nie pies ktory wchodzi komus na glowe ,bo tego latwo perzywolac do porzadku ,tylko konsekwencji troche trzeba. Rozmawialam z hodowcami ktorych psy osiagaja sukcesy szkoleniowe szczegolnie wlasnie podkreslali potrzebe wychowania szczeniat tak zeby calkowicie ufaly czlowiekowi.Wiadomo dlaczego .Kazdy ma psa jakiego chce miec. Dla kogos idealem jest pies absolutnie posluszny i pozbawiony wlasnej inicjatywy ,dla kogos wrecz odwrotnie,zalezy na co komu pies ,co sie oczekuje po zyciu ze zwierzeciem. Powiem to jeszcze raz , wychowanie bezstresowe nie ma nic wspolnego z brakiem przemocy w wychowaniu.Jest mase metod pozwalajacych na pokazanie starszemu psu ,ze jego zachowanie nie bedzie tolerowane ,bez uciekania sie do przemocy fizycznej. Co sie tyczy szczeniat to jestem zdania ,ze karcenie ich kiedy maja kilka tyg mija sie z celem i jest to tylko wyraz frustracji hodowcy. Gdyby karcenie wogole bylo skuteczna metoda nauczania nikt nie zawracalby sobie glowy szukaniem innych drog ..... Z zajec z psychologi pamietam ,ze jesli chodzi o przemoc to najbardziej bronia jej osoby ,ktore byly wlasnie bite.Ten mechanizm jest wielokrotnie opisany i zbadany.Trudno wyzwolic sie ze schematow i trudno przyznac sie ,ze caly ten bol byl nadaremno. Nie wiem czy tak wielkim osiagnieciem jest nauczenie dzieciaka pasem ,ze nie moze wchodzic na drzewa.To raczej smutne i wspolczuje takiemu dziecku..... Ale ...temat staje sie za powazny wiec koncze....Pozostanmy przy swoich zdaniach :D a racja i tak jest po mojej stronie :D :D
-
Ja w przelocie :-) , nie moge doczytac waszych argumentow za biciem :-) ,bo juz sie spiesze ,niestety.Z gory oswiadczam ,ze sie nie zgadzam z Wami :D Tam tylko widzialam ,ze Orsini wziela sobie do serca link co podeslalam :-) To chcialam dopisac ,ze nie mialam na mysli slac ten link ,ze odczytasz to jako kpine z Twojej hodowli.Poprostu sledzilam sobie tamto tajemnicze forum i taki zabawny tekst mi wpadl w oczy. Moge sie z Toba klocic na temat wychowania psa ale daleka jestem od rzucania kalumni na tytuly i rodowody Twoich psow ,gwoli wyjasnienia. To Pa ,do nastepnej milej dyskusji :D
-
Ma swoje zdanie i nie kloce sie ,nie moja wina,ze Orsini zaraz z grubej rury wywala zmuszajac dyskutantow do przyjecia podobnej postawy.Ona napisala otwarcie ,ze rozdaje klapsy placzacym szczeniakom,ja,ze byc moze przez to moja suka jest taka a nie inna,choc nie Orsini ja bila.I co kolezanka Orsini odrazu napisala,ze to na pewno ja tak tluklam swoja suke ,bo smieszne zarzucac wine hodowczyni. Faktycznie smieszne ,baba jakas niedouczona co kasiorke chciala na psach robic i chwalila sie ,ze zbiera na samochod . A jesli Orsini pisze ,ze te wszystkie teorie ,o ktorych zapewne co nie co slyszala na studiach sa glupie to w jakim swietle sie stawia.... Ale fajnie bylo sobie pogadac ,bo im wiecej takich rozmow tym wiecej ludziom na niektore sprawy sie oczy otwieraja.Jeszcze pare lat temu powszechnie sie psom mordy tytlalo w narobionej nie tam gdzie trzeba kupie ,twierdzc ,ze piesek rozumie co mu sie tlumaczy tak niemilo.I dzieki ,miedzy innymi takim rozmowom ,nie tylko w necie ale i na zywo ,ta idiotyczna metoda zostala wysmiana.Jako i ze wszystkimi idiotycznymi metodami bedzie ,tylko nie trzeba sie bac trzeba odwaznie mowic Przemocy wobec nieletnich Nie ! Brutalom Nie! Patrzcie co znalazlam na jednym forum ,zreszta adres mam dzieki gadulstwu Orsini :-) [url]http://www.naszepsy.com.pl/anegdoty.asp?Id=1989[/url]
-
Noooo, dziewczyny czuje sei pokonana Waszymi argumentami i odwazna oraz przyjazna ludziom Santinka :D :D :D Te inne psy ,ktorych juz nie udalo sie tak cudnie wychowac dzieki namietnie rozpropagowywanej metodzie kija i marchewki to pryszcz ,do uspienia ,bo na co komu oszolomy takie ..... I te ksiazki Orsini ,co takie glupie sa ...ja bym sie tam zastanowila zanimbym tak napisala,bo te "glupie" ksiazki z ktorych wyczytalam te niepasujace Ci teori to napisali ludzi latami siedzacymi w temacie behawioryzmu.I na pewno sroce z pod ogona nie wyskoczyli (jak niektorzy ) skoro caly cywilizowany swiat uznaje te teori a jakos o Twojej za oceanem cicho :D No ale rozumiem ,ze jesli u Ciebie na wsi o tym nie mowia znaczy nie istnieje. Ha,Ha ,Ha i hi hi hi ale jakos glupio chyba sie zrobilo skoro co poniektorym w mysl zasady "uderz w stol " ,odrazu sie uaktywnili przytaczajac wypadki ze swojego mlodego zycia jako poparcie orsinowych teori. Na nic dziewczyny Wasza ironia ,nadal Przemocy wobec nieletnich stanowcze NIE! Orsini ,ale Ty to sie nie kompromituj ,naprawde u Was w tym technikum weterynaryjnym czy gdzie Ty sie tam uczylas nie mowili o oknach socjalizacyjnych !!!!!O etapach dorastania u psowatych!!!Matko ,nic dziwnego ,ze u nas taki niski poziom wiedzy w spoleczenstwie jak nawet ci co powinni wiedziec nie wiedza i tylko jak ta kataraynka "u mnie i u kolezanki pieski sa O.K, u mnie i u kolezanki pieski sa O.K, u mnie i u kolezanki pieski sa O.K"
-
Orsini, ja nie wim czy to smieszne ,ze zrzucam na hodowce .Raczej smutne ,ze hodowca tak jej dopomogl swoimi dzialaniami ,ze nie jest O.K A nawet (choc to brzydkie co sugerujesz) ja ja tak lalam ,to tylko dodatkowy argument na to co dzieje sie z bitym psem.Nie rosnie na normalnego osobnika. I skoro Twoje suki nie potrzasaja za kark ani nie bija gazeta to czy nie sadzisz ,ze argument "bo suka tez tak robi " jest nietrafiony. Nie bede dalej z Toba gadac ,bo wiem ,ze skoro juz sugerujesz ,ze to ja przyczynilam sie do klopotow Zuzi zaraz posuniesz sie dalej,jako ,ze delikatnosc i takt nie sa Twoimi najmocniejszymi stronami. O normalnosci Twoich suk czy miotach po Twoich sukach tez opinie zachowam dla siebie :D Nie pierwszy rok siedze w psach i nie jedna rzecz juz slyszalam. A skoro mowa o hodowczyni mojej Zuzi ,ta "przemila starsza pani " bardzo sie zdziwila jak jej powiedzialam o oknie socjalizacyjnym u psow i stwierdzila,ze nigdy o czyms takim nie slyszala ,ze pieski nalezy socjalizowac .Wymysly jakies ,no! No i nie wiesz tego czy ja nie odchowalam miotu szczeniat.Ale moge Cie zapewnic ,ze wiecej tego nie zrobie :-) ,bo za duzo zdrowia to kosztuje. Przemocy wobec szczeniat stanowcze NIE! :D
-
Etam ,Orsini ,gdzie Ty widzialas zeby suka za kark potrzasala swoje szczeniaki ? Ja tam z niejdna suka i szczeniakami mialam doczynienia i nigdy takiego czegos nie widzialam.Jedyne co to suka uderza szczenie pyskiem/zebami w bok przewracajac go lub prztrzymuje zebami za pysk. Oczywiscie ,ze mam klopoty z psychika Zuzi .Mialam od samego pioczatku .Mozemy sie spierac co na to wplynelo ,choc dla mnie sprawa jest jasna skoro przyszla do mnie taka lekliwa . Bianki jakos nikt nie pouczal silowo zeby nie wyla i nie ma takich problemow ,wogole nie ma problemow z ludzmi z machaniem rakoma w jej obecnosci itd. Kazdy kto fizycznie karci swoje psy bedzie sie upieral ,ze to jedyny sposob i twierdzil ,ze to nieszkodliwe ,bo psy tez sie leja gazeta po lbie wlasnie podpatrzyl to u swojej suki. I wogole co te szczenieta sobie mysla tak wyc !!Siedziec cicho ,jesc ,spac a potem grzecznie do nowych domow .Glupie jakies nie rozumieja ,ze spokoj wlascicielom zaklocaja. U mnie byl miot dogow kanaryjskich i nie bylo problemu z wyciem.Jak zaczynaly plakac to dostawaly jesc ,albo zabawki albo spacerek albo mamuske alebo nic i sobie troche wyly. Oczywiscie rozumiem ,ze to nie jest argument wystarczajacy jako ,ze "porzadek musi byc" . I oczywiscie to przypadek ,ze mioty wychowane bez karcenia za halasowanie oduczaja sie z czasem tego same . Ale dobrze ,ze takie sprawy wyplywaja mozna sobie wyrobic poglad jakie u nas metody wychwawcze sa u hodowcow i potem nie trzeba szukac powodu lekliwosci psa w genetyce tylko odrazu wiadomo w czym rzecz .
-
[quote]Romas nie zauwazylam, zeby te szczeniaki stracily zaufanie do ludzi obrywajac za zle rzeczy ja jestem zwolennikiem karania za zle , a nagradzania za dobre i w psach i w dzieciach, a teraz jakas moda na to bezstresowe wychowanie [/quote] A kto mowi o bezstresowym wychowaniu ?? Najpierw to trzeba wiedziec za co sie karze a jesli sie karze za to ,ze pies (istota stadna) nie umie wytrzymac izolacji to jakos chyba nie O.K jest ,co? Ludzie sobie jakies teorie dziwne tworza na temat tego co jest dobre a co zle ,ktore nijak sie maja do psychiki psa i do jego instynktow.I potem z uporem godnym lepszej sprawy tresuja i karca swojego psa np ,ze tropi w lesie ,jak on psem mysliwskim jest. Czego wlasciwie uczy karcenie psa jak placze z powodu braku kontaktu ze stadem to nie wiem. Moze trzeba hodowac rybki one ani nie placza za hodowca ani wogole zadnych zrozumialych uczuc dla nas nie przejawiaja i nie ma problemu. Sorry ,ale mnie oburzaja takie publiczne zachety do uzywania przemocy fizycznej wobec szczeniat z tego tylko powodu ,ze osmielily sie zaklocic spokoj domowy.Konsekwencja w wychowaniu psow to jedno a bezsensowne kary to drugie. Nie bede dalej o tym dyskutowac ,bo wiem ,ze kazdy ma swoje poglady . Ale moze jak ktos przeczyta i zachwyci sie sposobem na uciszenie niesfornego szczeniaka , polecanym przez hodowczynie , to potem przeczyta inne opinie i zastanowi sie czy warto .
-
Tak sobie czytam jak Wam biedaczki te szczeniorki wyjace dokuczaly i jak to klapsy im rozdawalyscie albo gazeta po lbie .I tak sobie mysle jak to czlowiek nigdy nie wie co bierze z tej czy innej hodowli. Byc moze przez takie nieszkodliwe bicie gazeta po lbie moja Zuzia wyszla od hodowcy jako totalny oszolom i juz do konca zycia bedzie sie bala starych machajacych lapami bab.Jej hodowczyni tez nie znosila wyjacych pieskow , bo nawet skarzyla mi sie na to przez telefon. Tu klapsik tam klapsik i rosnal sobie sznaucerki juz na wstpeie zycia przekonane ,ze czlowiekowi nie mozna zaufac ,bo sprawia bol bez przyczyny.A potem te pieski sa glupio szczekliwe w obliczu obcych ludzi czy strasznych rzeczy i wogole malo maja zaufania do swiata . Skoro juz nie potraficie inaczej tylko sila to moze nie chwalcie sie tym publicznie ,bo forum rozni ludzie czytaja i dla niektorych jest to zacheta do nie najciekawszych praktyk i teori .
-
Noo forsiaste , bardzo widac bylo :-)...ale zawszec to jakas odmiana :-).Nas tez na konika nie stac ,to sobie sznaucerka na pocieszenie kupilam ,radocha taka sama a pracy dwa razy tyle :-)
-
Aaaa, faktycznie za rok Swiatowa Wystawa w Poznaniu.o ja bede mogla juz Bianke wystawic ,Ha ! Pare lat temu jak byla poprzednia taka wielke impreza w Poznianiu to tez bylam ,jeszcze z Torem .Co ja sie tam naogladalam cudownych psow to moje.A juz sznaucery to mnie tak zauroczyly ,ze wprost nie moglam odejsc od ringu. Moze to racja ,ze juz trzeba o hotelu pomyslec albo pojechac i wrocic tego samego dnia.Nooo jest jeszcze czas na przemyslenie sprawy :-))) Kochani ,Gratuluje Tym co maja powody do odbierania Gartulacji :-) Madziorka ! Fajnie Ci ! Ciesze sie razem z Toba.Ja wczoraj bylam u nas w Warszawie na Mistrzostwach Polski w skokach.Niesamowite,jakie ogromne przeszkody a jakie konie wielgachne,tego jeszcze nie widzialam,a jakie forsiaste towarzystwo ...poszlam tam z Bianka w ramach socjalizacji i z moja corka w ramach hobby :-) Sloneczko swieci ,Milego dzionka !
-
Gonia w pelni sie z Toba zgadzam ,ze nazwa tego forum sznauceromaniacy jest trafiona :-)) Ja jak najbardziej trzymam kciuki za szczeniatka po Twoim piesku i mam nadzieje,ze sprawa sie ulozy ,szczegolnie ,ze doczytalam sie ,ze ta suczka juz zaczela lizac psiaki.No to gut :-)) Orsini ,Gratki :-) teraz bez obrazy mozna Cie od psycholi wyzywac :-)) Twoje zdrowko :drinking:
-
Ja to pieskow nie mialam okazji odchowywac ,na szczescie .Ale za to kotki pomagalam mojej perskiej koteczce karmic. Pierwsze krycie i moja persica urodzila 8 kociat.I bylo wiadomo ,ze sobie nie poradzi ,bo u persow to rzadko takie duze mioty. A bylo to z 15lat temu to na rynku mleka zastepczego nie bylo albo b.drogie. Butelke to mialam od lalek moich dzieci ,nawet smoka miala.No i mieszanke sama robilam wedlug b.dziwnych przepisow uzyskanych od starcyh hodowczyn,czego tam nie bylo w tej mieszance. Masowac nie musialam ,bo wpadlam na patent i smarowalam kociakom pupke i brzuch maslem ,to kotka lizala az milo. Co dwie godziny ich dokarmialam i pzekladalam przy sutkach .Horror. Wychowaly sie wszystkie choc mialty jakas dziwna chorobe w 4 tyg . i kolejno kulaly na lapki .Najpierw myslalam ,ze to jakis uraz ale jak zaczely kulec prawie wszystkie to zabralam miot i do wet. I wyciagnal ich z tego choc byl zmartwiony i nie dawal duzych szans.Dzis juz nie pamietam co to bylo.... Ale potym odechcialo mi sie kolejnych miotow kociatek i wogole malentasow w domu :-)
-
Oj widze ,ze same przykre wiadomosci ....nic nie poradze w tych tematach ale moze choc kciuki potrzymam za tego poturbowanego konisia i za te biedne psiaczki sierotki.Wlasnie chcialam na pisac ,ze schronisko to dobry pomysl . I jeszcze przyszlo mi do glowy ,ze mozna obdzwonic lecznice ,moze jest jakas suka co stracila mlode i ma za duzo mleka. Oby sie udalo. Ja chcialabym pojechac do Legionowa na wystawe posocjalizowac Bianke ale po pierwsze to nie wiem czy mnie wpuszcza jak pies nie zgloszony a po drugie to nie wiem czy to dobry pomysl .Co myslicie o tym?