-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
A mnie polamamlo i nici z agility w ten weekend.Chyba mi dysk wyskoczyl z kregoslupa.Leze i kwicze. Jak sie cwiczylo ?Napiszcie ,zebym choc pozazdroscic mogla.
-
Zapewniam Cie @Mrzewinska ,ze tu jeszcze nikt nikogo nie opluwa.Masz racje ,ze nie trzeba slepo wierzyc we wszystko co nowoczesna nauka odkryla. Ale przywolywanie takich przykladow w kontekscie tej rozmowy jest hm....bez sensu? Psichol pytal gdzie moze sie udac ze swoim wymagajacym psem. Ludzie radza mu pojsc do behawiorysty lub nowoczesnego szkoleniowca,takiego ktory widzi cos wiecej oprocz kija. Co ma do tego niedoskonalosc lub doskonalosc wspolczesnych odkryc. Jeszcze sto lat temu uczyli niedzwiedzia w cyrku tanca,stawiajac go na rozpalonej blasze.Czy to czegos dowodzi ,ich madrosci?ich glupoty? stosownosci meotdy kija? Nie znamy sie tu w necie ,szczesliwie przyslonieci kazdy swoim monitorem. Mnie osobiscie zloszcza takie opinie jak Sawy ,ktoa niczym diabelek z pudelka wyskakuje ze swoim kijem.Ten pies juz zapewne zna kij ,moze czas na marchewke? A moze poprostu trzeba pomoc psicholowi ,wesprzec go zamiast dowalac mu wizjami nieprzewidywalnych agresywnych psow i wywodami o niedoskonalosci wspolczesnych odkryc nt uczenia zwierzat. Nie wiem dlaczego Ty @ Mrzewinska i Ty Sawo odrazu z gory odbieracie temu czlowiekowi i jego psu szanse na poszukanie pomocy ,dlaczego takie czarnowidztwo.
-
A Ty Sawa na jakiej podstawie to piszesz?O kiju i marchewce i rzeczach praktycznie niemozliwych . Ile psow nie udalo Ci sie wyprowadzic z agresji metoda kija i marchewki ,ze jestes taka pewna ,ze i na tym trzeba postawic krzyzyk?
-
Ja po kastracji mojego DC nie widzialam spektakularnych zmian,nastepujacych same z siebie.Raczej tak bym to okrslila,ze przestal miec parcie /przymus na konfrontacje z psami.Co nie znaczy ,ze nie chcial ich lac :-) ale latwiej odpuszczal jesli dalam mu cos innego do roboty. Ja tez zaczelam z Bianka chodzic na agility,chodzic to szumnie powiedziane ,bo bylysmy raz :-) Z Zuzia chodzilam ,choc nie dalam rady kontynuowac bo.....zabraklo mi kondycji :-) Jednak te sznaucery okropnie szybkie sa :-)
-
Kto chętny na wspólne treningi obedience w Warszawie?
Romas replied to Flaire's topic in Kluby i treningi
Ja myslalam ,ze moznaby sie spotykac gdzies w okolicy Cavano i przy okazji treningu agility. Tyle ,ze dopiero zaczelam te treningi i nie wiem jak to wyjdzie w praniu. Chwilowo wiec nie moge sie umowic ,bo najpierw musze sie zorientowac czy my wogole nadajemy sie do cwiczenia czegokolwiek z pania Bianka :-) -
Baritus szkoli przy pomocy klikera ,z elementami klikierowymi ale nie klikerowo.Wiem ,bo bylam i widzialam jak facet dusil tam na kolczatce doroslego haskiego .Nie mialo to nic wspolnego z ideami klikerowymi. Psicholog poszukaj behawiorysty ,jest ich kilku w Warszawie i wybierz sie na rozmowe.
-
Fajne zdjecia, wippety tu do nas zawitaly ,to milo . A Orsini jak elegancko ubrana,matko czy ja tez musze sie na wystawe w spodnice wbic?!Nienawidze tego .
-
Kto chętny na wspólne treningi obedience w Warszawie?
Romas replied to Flaire's topic in Kluby i treningi
:-) o ile pogoda dopisze :-) -
Mokkka ,moze napisz na moj prywatny adres [EMAIL="romeks@go.pl"]romeks@go.pl[/EMAIL] .To czekam :-)
-
Mokka , nie dostalam od \ciebie priva, moze gdzies sie zagbila.To moze poslij jeszcze raz .
-
Kto chętny na wspólne treningi obedience w Warszawie?
Romas replied to Flaire's topic in Kluby i treningi
[quote name='betty_labrador'] slyszalam ze z Bianka biegalyscie juz pierwszy raz w Cavano, kolezanki Was wspominaly milo;)[/quote] Tak ,bylysmy ,biegalysmy :-) -
Ka-ka ja Ci gratuluje wytrwalosci.Sama mialam duzego i potencjalnie groznego psa ,to wiem ile samozaparcia trzeba zeby wytrzymac takie zachowanie naszego kochanego pupilka. Powiem Ci jeszcze tylko ,co wezmiesz sobie do serca albo i nie :-) ,ze moim zdaniem za szybko podeszlas z nim do grupy czy tez za maly dystans dzielil go od innych psow.I za malo byl nagrdzany kiedy zachowywal sie O.K Mysle ,ze dobrze jest roznicowac w czytelny dla psa sposob ,ze to czy tamto jest premiowane.Jesli sie stoi a pies moze robic co chce to on nieraz nie ma innego pomyslu jak rzucic sie z warkotem na kogos. Pisze to nie z powodu ,ze chce sie pomadrzyc tylko mialam dokladnie prawie taki sam problem jak Ty i dlugo ( ale skutecznie) nad tym pracowalam.Poznalam wiec kilka sztuczek pomagajacych opanowac psa. Pomiziaj swojego rozbojnika od nas :-)
-
Kto chętny na wspólne treningi obedience w Warszawie?
Romas replied to Flaire's topic in Kluby i treningi
Dopiero teraz odkrylam ,ze rozmawiacie w tym watku :-) Przez jakis czas spotykalismy sie w kilka osob na takich zajeciach Obediensowych.Poleghalo to na tym ,ze kazdy wyznaczal sobie jakies zadanie np nauczyc psa chodzenia po zetce .I potem pokazywal grupie swoje wysilki ,bardziej doswiadczeni komentowali i mowili co jeszcze poprawic. Czasem przychodzil ktos b. doswiadczony ,startujacy w zawodach i robilismy mini sprawdzian. Dosc dobrze to funkcjonowalo. I ja osobiscie chcialabym wrocic do tego.Jest tylko przeszkoda pogodowa ,przy takich sniegach niewiele sie da zrobic. Osobiscie uwazam ,ze nie jest potrzebny instruktor tylko zapal.Materialow o Obedience jest pelno trzeba tylko zmobilizowac sie do pracy z wlasnym psem.A bardziej doswiadvczone osoby moga podzielic sie swoja wiedza i to wystarczy. W kazdym razie ja dzieki tym spotkaniom moja Zuzie do zerowki przygotowalam. -
Gratulacje Mek !!!! Wyobrazam sobie Twoje zadowolenie :-) !
-
Poniemiecki emeryt dobrze sobie dawal rade :-) A jego spokoj i opanowanie wzbudzalo symapatie :-) Jak dla mnie bomba !
-
Ayshe ,to jestes wspaniala osoba skoro takiego biedaczka 9 letniego przygarnelas dajac mu dom. Macie racje nie ma ras "dla kazdego" ale opinia taka jest :-( ja mialam DC i na kasecie o tej rasie hodowca wypowiada sie ,ze jest to pies dla kazdego i do kazdych warunkow.Macie pojecie ! DC dla kazdego !Taka wizja momony w hodowcy byla ,ze wciskal oczywiste kity spoleczenstwu . Dzieki Ayshe za tyle zdjec i objasnien ,przynajmniej wyedukowalam sie troche jesli chodzi o zwiazek miedzy poszczagolnymi elemantami budowy ONka a efektem koncowym. Choc i dla mnie ta suka z b. wypuklym grzbietem ( w tej pozycji wystawowej ) to juz za duzo :-) ladniejsz mi sie zdaja ONy mniej wyraziscie jesli chodzi o grzbiet zbudowane. Ale opowiem Wam z innej beczki historie.Majac mlodego psa zawsze ide z nim na szkolenie PT lub choc przychodze na plac szkoleniowy.Wiec w ciagu ostatnich 10 lat bylam trzy razy na takim szkoleniu grupowym. I musze oddac sprawiedliwosc , o ile te wwszystkie ONki na ulicy zachowuja sie paskudnie o tyle pracuja na placu tak jak zaden z moich psow. Wiem ,od dawna sa selekcjonowane na wspolprace z czlowiekiem.Ale to piekne jak szybko ucza sie i w jakim stylu podczas gdy moje psy potrzebuja zupelnie innego podejscia.To mnie zawsze zachwycalo ,kiedy patrzylam na ONy ,ze ucza sie wlasciwie nawet wbrew wlascicelom ,nawet kiedy wlasciciel ma dwie lewe rece do szkolenia,nawet kiedy nieslusznie karci i slabo nagradza.Taka potrzeba pracy w nich jest .Fajne i niefajne -myslac tu o tych co przymusowo spedzaja zycie na kanapie.
-
O tak , ten Zamb to ladny pies ,nawet dla mojego laickiego oka .A z poprzedniej strony pies ,chyba uzytkowy ,Derrik .Tez piekny . Tak ,mysle ,ze puenta tej dyskusji jest taka wlasnie ,ze ON to pies nie dla kazdego ,o czym sie zapomina ,bo skoro wszechstronny to powinien "wszechstronnie " nadawac sie na kanape :-) I nie kazdy moze hodowac ONki ,choc pozornie to taka latwa i przystosowujaca sie rasa. A jakbym ja siedziala 8lat na lancuchu przy budzie albo beczce po ropie , jak to na wsach bywa, to tez by mnie musieli uspic z powodu agresji.Ech....
-
[quote name='Szira/Gosia']Ja mogę powiedzieć że mój Onek uwielbia się bawić z takim "pukniętym" sznaucerkiem :eviltong:[/quote] To fajnie masz ,bo moje sznaucerki boja sie ONow i nie mam tu w okolicy takiego do ktorego podejsc byloby mozna.Nad czymm boleje ,bo psom silnie zapisuja sie nawyki niepozadane i widze juz ,ze moje reaguja agresywnie na widok okolicznych ONow . Bo zaden z nich ,jak pisalam ,nie idzie normalnie po ulicy ,tylko ciagniety na maksa ,najezony ,poszczekujacy i chetnie atakujacy jak moze dosiegnac zebami.Szlag by tych wlasciceli ...itd Natomias mieszkajacy nieopodal ONo podobny pies jest b.fajny i z tym nie raz spacerujemy bez problemu.
-
[quote name='ayshe']romas-no zaczynamy sie zdaje sie zgadzac:cool3: .[/quote] :-) TO dobrze ,bo wydaje mi sie ,ze w gruncie rzeczy myslisz podobnie jak Twoi adwersarze i tez Cie szlag trafia na widok tych ONkowych kalek ,ktorych pelno .Nie wierze ,ze Ty jako milosnik rasy nie widzisz tego co hodffcy wyprawiaja, wmawiajac kupujacym ,ze dzisiejsze ONki tak maja ( maksymalny karp na grzbiecie i spetane tylnie konczyny).Na pewno to widzisz . O ile moge zrozumiec ,ze ONek rozni sie budowa od innych psow i szanuje ludzi ,ktorzy znaja historie rasy i wiedza czemu sluza te zmiany.O tyle nie rozumiem po co wogole tak drastycznie zmieniac ta rase.No ale to juz inna para kaloszy i zostawiam to ,bo faktycznie nie moja dzialka. Ja bym chciala poprostu zeby ONki byly zdrowymi ,wszechstronnymi psami tak jak kiedys. A moze zreszta idealizuje sie troche psy dziecinstwa :-)
-
[quote name='marisia'] Podstawą hodowli są wyrównane zdrowe mioty, gdzie pety zdarzają się rzadko. Natomiast gwiazdy, tak jak to z gwiazdami bywa, pojawiają się również nie często i to czasem wcale nie w rękach hodowcy :(.(...) No a taką wyrównaną hodowlę, może poprowadzić tylko doświadczony hodowca, siedzący mocno w danej rasie. Bez sensu jest zakładanie hodowli z rejestracją przydomka na jedną suczkę. .[/quote] Zasadniczo sie z Toba zgadzam ,choc bede sie upirac ,ze miotow naprawde wyrownanych ,takich gdzie wszystkie szczenieta rokuja wystawowo jest malo.Wiecej jest miotow z rozrzutem i hodowca powinien umiec ocenic i sprzedac nabywcy szczenie na "wymiar".A juz napewno szkoda jak hodowca nie umie roznicowac i puszcza na kanape ew. show doga.Gwiazdy sa moim zdaniem potrzebne w hodowli ,bo zblizaja rase do idealu.Jasne ,ze nie wszystkie psy moga byc idealne ale trzeba przeciez ciagle isc do przodu . Co do hodowli jedno suczkowych ( jedno miotowych) raczej zgadzam sie z Twoja opinia.Mysle ,ze aby byc hodowca trzeba kilku lat na ringach i kilku lat obserwacji.Hodowla to powazna sprawa i tylko taka hodowla( mam na mysli psy rasowe) ktora poprawia rase lub cos wnosi mam moim zdaniem sens. Mnozenie dla kasy nie ma sensu bo zwieksza tylko poglowie . Choc moze nie tak, bo przeciez ludziom nie sa potrzebne same show dogi ale rozmnazanie psow bez zadnego planu i wizji wydaje mi sie nie O.K
-
[quote name='ayshe']trudno jest kupic dobrego onka w kraju w ktorym jest taka wolnaamerykanka hodowlana,i to jeszcze rasy popularnej.[/quote] O! I o tym wlasnie mowimy ,ze malo jest dobrych ONkow ,pomimo tak licznego poglowia. O tym ,dlaczego hodowcy godza sie na produkcje chorych osobnikow w takiej liczbie ,ze zaczyna byc to widoczne na ulicach ( psychika,budowa). A moze mniej dyskusja dotyczy tego czy wogole ONki powinny byc tak zbudowane choc mnie tez to zastanawia dlaczego ten stary typ nie byl dobry . Fakt ,ze o gustach sie nie dyskutuje i ja naprzyklad nikomu nie chce udowodni ,ze powinien pokochac inna rase. Rozumiem pasje i milosc do rasy .Naprawde.W koncu sama pasjonuje sie tez niezbyt popularna i lubiana ras :-) A ile uwag typu "pani te psy to nienormalne sa " uslyszalam, to glowa mala . Grunt to jednak odrozniac ziarno od plew i nie twierdzic ,ze wszystkie psy danej rasy sa wspaniale ,bo akurat kocha sie ta rase. Wspaniale sa nieliczne .I ja naprzyklad wiem ,ze faktycznie sporo sznuacerow srednich jest puknieta lub inaczej maja nieszczescie byc w rekach ludzi nieprzygotowanych do obcowania z psychika sznaucera. Podobnie jak zapewne biedne ,popularne ONki .
-
:-) :-) :-) Mek! Dobre!
-
O.K stawiam sie o 10tej w niedziele razem z Bianka :-)
-
"szanujcie prosze odmiennosc onka tak jak ja jestem w stanie szanowac budowe np.belga.nie bede nikogo przekonywac dlaczego onki sa tak zbudowane a nie inaczej i dlaczego wszystko z nimi jest ok.bo to jak walenie sciana w mur.moze wezcie sie np.za mastify albo co?:roll: .bo to nudne" Ayshe ale to lista dyskusyjna wiec mozna wymieniac sie pogladami ,tak? Poglad powszechny ,jak widac jest taki ,ze ONki zostaly przerysowane i wcale nie jest z nimi dobrze. Szczegolnie ,mysle ,ze nie zgodza sie z Toba ,ci co musieli uspic swojego ONka z powodu dysplazji czy dyskopatii.I nie sa to odosobnione przypadki. Podobnie jak u labkow,mastifow ,goldenow itd Ile widuje sie tych wspanialych klusakow ONkow ,faktycznie klusujacych np przy rowerze ? Mieszkam kolo ogromnych kompleksow lesnych,na tyle lat jak tu chodze na spacer ,spotykam tylko jednego pana z ONkiem przy rowerze.Reszta to labki ,setery,kundelki i co chcesz ale nie ONki Ciekawe dlaczego skoro sa predysponowane do klusu? Nie chce niczego nikomu udowadniac ale skoro mozna tu na dgm wymieniac sie opiniami to dlaczego mamy milczec i szanowac te niezbyt fajne i daleko idace zmiany w wygldzie ONkow kiedy mozemy dac wyraz naszym obawom o ta piekna rase. To ,ze grono hodowcow i sedziow sie zbiera i radzi ,zeby rasa byola taka czy taka to nie znaczy ,ze maja monopol na jedyna sluszna prawde.Wystarczy popatrzec na rozne rasy ,ktore poprzez decyzje sedziow zostaly zbrzydzone publicznosci lub wynaturzoine tak ,ze nie sa juz psami a karykaturami. Podsumowujac mysle ,ze cos w tym jest skoro tylu ludzi mowi o tym ,ze dzisiejsze ONy nie sa zdrowe i nie sa zachwycajaco zbudowane.
-
Ja mysle ,ze to bylaby droga do sukcesu ,powszechne/obowiazkowe czipowanie przy szczepienieu na wscieklizne. Prawie nie znam psow nie zaszczepionych wiec zaczipowanych tez byloby przewazajaca wiekszosc. Nie trzeba do tego specjalnych organow scigania tak jak nie ma specjalnych organow scigania do sprawdzenia czy pies jest szczepiony.Poprostu odpowiedni paragraf o konsekwencjach nieszczepienia/nieczipowania i mysle ,ze to by wystarczylo. Zawsze znadzie sie cwaniak ,co jak jest przepis jazdy w pasach to on bez pasow ,a co mu tam !, ale przewazajaca wiekszosc by sie poddala -psioczac :-) A druga sprawa to edukacja,edukacja,edukacja. Gdyby uruchomic program dla dzieci ,na lekcje przyrody o zwierzetach domowych ,korzysci bylby wymierne a koszty niewielkie. Tymczasem nasze dzieci ucza sie jakichs glupot o porostach i stulbiach .A jak zaproponowalam pani ,ze na lekcji wychowawczej zrobimy pogadanke pt"Jak chronic sie przed pogryzieniem ,jak postepowac z psem " to zrobila wielkie oczy i dzieci mialy lekcje pt"Zwierzeta Afryki "!!!!! Wiec dlatego edukcja i chipowanie i juz bylby postep. A swoja droga daleko odeszlismy od tematu Petow:-)