Jump to content
Dogomania

Romas

Members
  • Posts

    2509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Romas

  1. Asher ,ja jedynie dopisalam swoje uwagi ,wprost z zycia wziete .Bo mysle ,ze niektorzy zastanowia sie nad tym poznawszy doswiadczenia innych.Rozumiem przeciez ,ze Ty robilas tak ze swoja suczka w staniej najwyzszej koniecznosci i nie polecasz tego tylko opisujesz fakty. To o czym pisze Berek ,to ustepowanie od nasisku ,zostalo mi niedawno objawione i powiem,ze to przydatna sprawa.Szkoda ,ze nie wiedzialam o tym kiedy moje pieski byly male.Bianeczka jako pies uczony bez dotyku jest teraz dosc trudna jesli chodzi o wszelkie naciski.Ma swoja polityke. Jesli od malego nauczyc szczenie ,ze ludzki dotyk/nacisk nie niesie nic zlego napewno potem latwiej takiego psa ,kiedy jest to niezbedne, przytrzymac czy skiertowac gdzies naciskiem .Tyle ,ze tego trzeba uczyc umiejetnie ,z pozytywnym skojarzeniem . Kolejnego psa naucze tego , wiec szykuj Animacjo te Maliniaczki i od malego bedziemy z nimi nad tym pracowac. A Bianeczki to ja bym sie nie osmielila tak mietosic ,no co Ty :-) Najwyzej ja prosze "cofnij sie kochana jak czujesz nacisk obrozy to dostaniesz smaczka" i ona sie cofa.Przekochana dziewczynka. Na marginesie ,Ty wiesz z jakiej szalonej odleglosc ona leci do kwadratu !!musze Ci pokazac ,bo jestem dumna !
  2. To ja sie wtroce ,bo mnie dzis na gadanie naszlo.Na temat chorob.Przegladalam sobie rozne rasy ,szukajac co poza sznaucerami by mi pasowalo. No i moje oko padlo na flat coated retriever .Ale jak zajrzalam na strone o chorabach to sie zalamalam.Na to badane ,na tamto ,na siamto . Wrazenie bardzo zle. Zaglebilam sie w temat.I okazalo sie ,ze procent naprawde chorych flatow jest znikomy . Milosnicy tej rasy pracuja nad tym zeby idea badan sie rozpowszechnila oraz zeby wykluczac bezwzglednie chore jednostki z hodowli. Jestem pelna podziwu dla odwagi tych ludzi i dla tego co robia. Bo jakis laik ,taki jak ja moze odniesc wrazenie ,ze te psy sa chore na te wszystkie choroby poniewaz sa badane .A nic bardziej mylnego . Sa badane zeby nie chorowaly. Tymczasem sznaucery sa tak zdrowe ,tak mega zdrowe ,ze prawde mowiac prawie sie nie slyszy o przypadkach chorob genetycznych , grasujacych przeciez w innych rasach.Co o tym myslec w kontekscie ogolnej wiedzy o genetyce i psich chorobach przekazywanych w hodowlach ...?
  3. Wydaje mi sie ,ze jednak ta metoda przyszpilania ma slabe wlasciwosci wychowawcze i tylko przypadek sprawia ,ze nasz pies zrozumie o co chodzi. Bo jak Asher pisze jak zdejmowala suke z innego psa i przewracala/przygniatala oraz przytrzymywala, to ja zaraz widze swojego DC .Klab miesni o wadze rownej mojej.Nie ma szansy zeby takiego psa kobieta powalila i przytrzymala jesli on jest akurat nakrecony i nabuchany walka. A zdrugiej strony skali moja Bianka ,lekka 16 kg suczka ale bardzo stresowo reagujaca na przymus fizyczny.Gdybym ja tak przygniotla nie wiem czy nie skonczyloby sie pogryzieniem mnie lub jakas totalna wariacja ze strony psa. Reasumujac watpliwa metoda niosaca rozne pulapki. Ja wogole czesto czytajac o takich popularnych metodach typu przydusic ,potrzasnac ,szarpnac widze tego mojego osilka Tora czy wogle psa tej wagi i sily jak on.I mysle sobie ,ze dopiero konfrontacja z takim mega rozrosnietym psem (o miesniach w typie asta ) daje pojecie czy takie dzialania maja sens. Czy tez lepiej nauczyc sie zapobiegac i kierowac uwage psa na siebie . Ale to trudne.
  4. Dobra,dobra juz nic nie mowie o pogodzie :-D ide do pracy a tam u mnie zawsze slonecznie :-D
  5. Wezcie przyklad ze mnie i jednak zrezygnujcie z treningu :-D.Ja pelna dobrych checi wyszlam przed dom i...zawrocilam ,no nienawidze takiej pogody ,nie dosc ,ze mokro to jeszcze przenikliwie zimno.Dobrze ,ze mialam dla psow po wedzonym uchu na przekupienie :-) No byc moze ,ze Shadow jest jedyny :-) choc ja mysle ,ze gdzies jeszcze sa tak fajne pieski jak on .To jest moj ideal ONka :-)
  6. No nie ! Nawet sie posadyscic nie mozna ,bleee paskudnie czujna ta rodzinka :-) To ide zameczac moje psy rownaniem w deszczu :-D tez dobry sposob na pozbycie sie ich :-)
  7. A popatrzecie na ta strone i na tego pieska http://www.rewir.strefa.pl/index.php?menu=aktu ,ech jaka piekna glowa .Ciekawe jak wyrosnie .Ale podoba mi sie bardzo .No moz e zreszta sie nie znam ale jakos mnie tak zafascynowala ,bo moz e drugi Shado z niego wyrosnie tyle ,ze dlugowlosy .Ide potopic swoje psy zeby zrobic miejsce dla nastepnego :-D
  8. Strasznei sie wkurzaja jak sie zwroci uwage ,ze gryzacy znagla pies nie jest zadnym obronca.Kiedys czytalam na forum molosow o psie ktory ugryzl faceta ,bo ten wlozyl reke przez kraty ogrodzenia.No bywa.Ale reakcja wlascicieli -dobry pieske,bronil domku ,rosnie obronca itp Bardzo sie wtedy posprzeczalam ,bo sie osmielilam powiedzic ,ze nie wiadomo co z niego wyrosnie ale raczej nic dobrego skoro w wieku kilku miesiecy decyduje sie na gryzienie .Tam ludzi e sie zachwycali ,z e ich 8 tyyg piesek warczy jak slyszy obcego pod drzwiamy w bloku.To tez nie jest reakcja swiadczaca o odwadze i zaufaniu do wlascicieli .Malo mnie nie zlinczowali .Taaa ,kazdy piastuje jakies mity na temat psow ale przeciez mozna sie zmiezyc ze swoim blednym osadem ,sprobowac choc go zweryfikowac. Owszem ja tez bym chciala zeby w kraju hodowcy kladli duzy nacisk na charakter psow ,na ich zrownowazenie ale tez zeby rasy nie przestaly miec swojego odmiennego wizerunku .A nie ze kazdy pies ,obojetnej rasy ,jakby z jednego kojca charakterem,tak jak to ma miejsce w USA.Calkowite zabijanie popedow w imie lagodnosci.
  9. Wlasnie ja tez bylam przekonana o tym ,ze szkolenie obronne i IPO to to samo . Wiedze swoja czerpalam ze szkolen PT ,ktorych kilka zaliczylam i zawsze tam byl watek obrony ,robiony baaaardzo inaczej niz moglam zaobserwowac u Ayshe. Dlatego ja ze swoimi psami ( pomijajac ich rase) balam sie isc na takie szkolenie. Ale...ale czlowiek nie krowa poglady zmienia.Poszlam sobie do fachowca Ayshe i przy okazji tropienia posluchalam ,popatrzylam , poparlam wyjazdem na zawody IPO ( jako widz) i jestem madrzejsza . Co mnie oburza to ,ze osoba zawodowo zajmujac sie psami nic nie wie na temat tego sportu ,nie oddziela pojec i piastuje takie same przesady jak ja rok temu.Tyle ,ze ja laik jestem a ona fachowiec. Postanowilam wkleic Wam ten artykul ,napotkany zreszta na dobkowym forum ,bo mnie zatknelo z oburzenia.Tak wlasnie wyglada popularyzacja sportu .IPO powoduje agresje a agility meczy psy i szybko sie wykanczaja na serce.Najlepiej miec pluszowego misia i wygodna kanape.
  10. Zobaczcie [url]http://www.psyimy.pl/psychoterapia/Inne/120,Czy_uczyc_psa_gryzc_/[/url] odrazu widac ,ze kobieta pojecie ma o szkoleniu ,strach sie bac jak czlowiek poczyta takie rzeczy .Skoro nawet osoby wyksztalcone kynologicznie takie rzeczy pisz a to jakie zdanie moze miec laik ....
  11. Romas

    doping na zawodach

    Aysha ,madrze gadasz :-) Popieram to co mowisz w 100% . Skoro tyle osob ma takie samo zdanie,skoro tyle osob zauwazylo te manipulacje czpka,kamizelka , gmeraniem po kieszeni to jednak cos jest na rzeczy . Berek , nie odebralam tego jako zlosliwosc tylko jako sluszna uwage ,ze jesli sie nie umie motywowac to jest to widoczne i wylazi nam potem w najmniej sprzyjajacej okazji .Motywacja na poziomie zawodow jest trudna bez wzgledu na rodzaj szkolenia.I fakt ,ze kiedy nagradza sie tylko jednorodnie w przypadku klikera k/s ( s jako zarcie ) to najszybciej spadaj psu emocje.
  12. Romas

    doping na zawodach

    [quote name='BeataG'] Romas, tylko żeby tego problemu nie było, to przewodnik musiałby startować nago, a i tu mógłby paść zarzut, że to właśnie nagością utrzymuje koncentrację psa. :cool3: Nie Beato ,nie zgodze sie z Toba. Moze nie jestem doswiadczonym zawodnikiem czy szkoleniowcem ale pewne rzeczy sa wiadome powszechnie .Wiadomo ,ze pies musi wejsc w tryb pracy . Poczatkowo dla niedoswiadczonego psa tym sygnalem bedzie przewodnik ,jego postawa ,stroj ,nagroda ,komenda , otoczenie i wiele jeszcze innych elementow z ktorych nawet sobie nie zdajemy sprawy. Stopniowo te elementy sie redukuja az zostaje tylko przewodnik i jego postawa/ komendy . Inaczej psy nie moglyby cwiczyc np poza terenem swoich maciezystych cwiczakow ,bo by byly rozproszone. Ludzie ucza swoje psy ale ucza na skroty skoro do cwiczen zawsze potrzeban kamizelka ,nie byle jaka tylko np gappaya. Ktos wybiera sie na zawody zeby pochwalic sie poziomem swojego psa ,swoja praca to co to za praca skoro musi byc tak ,na elementarnym poziomie, podtrzymywana. Mysle ,ze naprawde dobre psy nie potrzebuja takich sztuczek.Tylko trudno jest trafic na takiego super psa.Pracuje sie wiec na tym co jest i mniejsza o koszta .Ale chyba to nie jest w porzadku . Na takim poziomie na jakim podchodzi sie do zawodow my wybieram co damy psu w nagrode.Nie jest to tak ,ze pies decyduje.Nie trzeba wiec nago chodzic po ringu ,bo poprostu nie musimy psu proponowac zabawy nogawka czy noga . Pies pracujacy kocha startowac , kocha sie sprawdzac , kocha poprostu prace jesli nie ,jesli praca mu sprawia przykrosc i musimy niczym szczeniaka motywowac go na tysiace sposobow to nie jest to pies do tej konkurencji . Sa rzeczy ktore poprostu nie powinny miec miejsca wsrod powaznych sportowcow do tago zaliczylabym wlasnie zabawe czapka a potem wlozenie tej czapki na glowe i wyjscie na ring.Gdyby ta czapka lezala za linia mety to nie ma sprawy . Nikt pilki na ringu nie nosi pod broda ,bo to wtedy nie sa zawody tylko cwiczenia . A ja jesli mam okazje byc na zawodach to zawsze podpatruje jak ludzie rozgrzewaja swoje psy ,to pouczajace .Nie widze w tym nic zlego skoro jest to robione publicznie i wystep jest publiczny .
  13. Romas

    doping na zawodach

    Bardzo ciekawy temat :-) Szerzej gdyby sie nad tym zastanowic dochodzimy do rozwazan nad moralnoscia zawodnikow .Do jakich rzeczy sa wstanie sie posunac zeby zapewnic sobie sukces.Niektorym nikt nie wmowi ,ze "białe jest białe " :-) Mysle ,ze nie chodzi o to kto czym sie bawi przed startem tylko o to kto czym utzrymuje koncentracje psa w trakcie startu .Tu jest pies pogrzebany. Bo jesli ktos zeby podtrzymac kontakt z psem musi miec specjalna kamizelke ,musi grzebac sobie w kieszeni ( widzialam na IPO w Zyrardowie) lub musi miec na glowie czapke ,bo bez tego ani rusz ...to powinien sie zastanowic nad soba i swoja praca. Fakt ,ze psy klikerowe tzw swiezonki ( o czym wspominala Berek ) nie potrafia dlugo utrzymac skupienia ,podobnie jak psy swiezonki lupowe.Tego trzeba dopiero mozolnie nauczyc.Wychodzi na to ,ze niektorym nauka zatrzymala sie w polowie i dlatego musza wparowywac na ring z "czapka" .Głupio ,nie ?
  14. Na jednym zdjeciu widac jak mojej Biance ogon sie miota kiedy czeka na nagrode :-) he ,he ale smiesznie . Tak spacer byl swietny ,tyle ,ze slonca jak na lekarstwo .
  15. [quote name='ayshe']moze byc u gemmow ale dopiero o 13.:roll: potem slady beda w warszawie-pola wilanowskie itp.w niedizele bo musza dziewczyny niezmotoryzowane dojechac. w sobote bedizemy jezdzic dalej. eddiii-grafik wchodzi powoli bo np w tym tygodniu slady byly jeszcze rano na polach m.[/quote] Rozumiem.Strasznie szkoda ,ze na polach wilanowskich,widze ,ze moja krotka przygoda z tropieniem sie konczy.No nic.Przyjade w niedziele do Gemmow na 13sta .Gdyby cos sie zmieniło prosz e dajcie znac,najlepiej na komorke.
  16. Ayshe, gdzie planujesz tropienie w niedziele ?? Prosze, prosze moze nie za Kołbiela ...co ? Daj znac szybciutkoe bo zaraz znow mi net wysiadzie.
  17. Nie mam dostepu do netu.Pozyczyłam laptopa i wpadłam tu na chwile zobaczyc co słychac.Jakos mi tak smutno bez codziennego czytania co u Was nowego na treningach. Moja Zuzia chudnie i marnieje w oczach,Bianka za to ma sie swietnie.Pare dni temu byłam z nia na placu treningowym i zbieram sie do domu ,ide ale gdzie Bianka??A ona stoi jak wmurowana i wyraznie zostaje tam...to mnie bardzo ucieszyło :-) Choc moj piesek nie jest moze tytanem pracy ale takie scenki przekonuja ,ze jednak warto z nia cos robic. No to pozdrawiam Was ,do nastepego porzczenia laptopa :-) Dorotak,jesli mnie czytasz to wiedz,ze patyczki juz przygotowane :-)
  18. nie bede ludziom głowy zawracac ,moze uda mi sie przyłaczyc do Doroty ,no zobaczymy ,bo mi akurat i komputer siadl i samochod ,pech na całej lini.
  19. oooo, no to klops ,no trudno moze za dwa tyg bede miala wiecej szczescia :-(
  20. Dorwałam sie do komputera dziecka , wiec powiedzcie szybko gdzie i o której tropienie jutro ??
  21. Dobry wieczor :-) A jutro to tropienie u Gemmow o 11.00 czy gdzie ? Bo moze bym sie dowlokła ,jakos....
  22. No to czekamy na relacje jesli wyjaz bedzie rowerowo - psi :-)
  23. Hej , zaraz wybywam na tygodniowy wyjazd ale chciałam Wam najpierw opowiedzic o moich wrazeniach z wczorajszych Mistrzostw IPO. Oczywiscie ja widziałam tylko niewielki wycinek ,jednak jakas opinie mozna na tym sobie zbudowac. Kilka razy bylam na powaznych zawodach PT ,Mistrzostwach Mazowsza itd.I wracałam nie przekonana do tego sportu. Ale to zobaczyłam wczoraj, mnie naprawde zachwyciło -choc to moze złe słowo .Poprostu zobaczyłam jaki poziom trudnosci jest w tym sporcie .Jak trudno zapanowac nad psem .Ile pracy to musiało kosztowac .Emocje ,adrenalina ,naprawde sport przez duze S a nie zabawa. Psy były rozne lepsze i gorsze.Moja uwage zwrociła czarna suka ONka z p.Krolikowaska.One chyba zajeły drugie miejsce w IPO3, o ile sie nie myle.Piekna praca tego psa,skupienie na przewodniku,pozazdroscic. Wyobrazałam sobie co by było jakbym ja tam weszła na ring np z takim pieskiem jak Bianka :-) To dopiero byłby smiech :-) Szkoda ,ze były same owczarki .No potem chyba miał byc amstaf ale ja nie dotrwałam.Dlaczego inne rasy nie moga sie pokusic o start w tym sporcie .Ciutek monotematycznie było . Przy pokazach niektorych trybuny zamierały i w milczeniu wszyscy patrzyli i trzymali kciuki .A skuchy były nawet u najlepszych :-) , jak to w zyciu bywa :-) Ale atmosfera niezła i chyba dosc zyczliwe nastawienie widowni .Podobały mi sie spontaniczne oklaski po b.dobrze wykonanym cwiczeniu.Mam nadzieje ,ze to nie rozprasza psow . Moje pieski pojechały ze mna i pod koniec Bianka tak sie przejeła atmosfera zawodo jak by nie było obronnych ,ze zaczeła aktywnie przejmowac władze nad naszym kawałkiem ziemi pod fotelami :-) No to musiałam sie zabierac zeby nie nastrzelac sobie obciachu kiedy to male cos wypada spod fotela i usiłuje uzrec w noge przechodzacych widzow :-) Gdybym miała odpowiedniego psa do tego sportu ,do IPO , to bym sie skusiła pocwiczyc.Moze to przez Ayshe ,bo ona tak ciagle zachwala ten sport.A moze przez to ,ze naprawde stopien trudnosci jest duzy i satysfakcja tez musi byc do tego odpowiednia.Patrzac na to jak fantastycznie te psy sie bawiły ,jak wogole to było ciekawe i zajmujace ,dziwie sie ,ze ten sport u nas umiera.Takie emocje ,taka mozliwosc sprawdzenia sie i co ,tak mało osob chce i moze-biorac pod uwage liczbe ONow ktore u nas sa i wogole liczbe psow . Wielka szkoda .
  24. Ale zauwazyliscie jak potem w tej sali w obecnosci dzicka cwicza.I moim zdaniem klada wiekszy nacisk na zrozumienie komendy niz na precyzje.To mi sie bardzo podobalo ,ze psy słuchały co sie do nich mowiło nie bedac jednoczesnie automatami.Bardzo fajny trening. W pierwszej chwili to myslałam ,ze to moze faktycznie Inka :-) Widzieliscie to http://www.youtube.com/watch?v=XgNEQ5t7CNY ach ,ech ,matko , nic wiecej nie da sie powiedziec.
  25. O.K znalazłam wiec ten tekst zeby sie upewnic.Faktycznie dokonałam nadinterpretacji . W Angorze nr 8 z 25lutego 2007 napisano na podstawie "Dziennika Łodzkiego " cyt "Przegrywanie płyt z filmami znajomych lub tworzenie własnych kopi do domowego uzytku bez zezwolenia tworcy lub dystrybutora ,jest legalne - poinformował Urzad Ochrony Konkurencji i Konsumentow.Pozwala na to obowiazujaca ( od lutego ) ustawa o prawie autorskim." Tyle wyczytałam i przeniosłam to na kopiowanie z sieci muzyki na swoj uzytek .Widze ,ze sie myliłam.
×
×
  • Create New...