dcz
Members-
Posts
478 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dcz
-
Tak w pierwszym tygodniu po odejściu, byłam w pokoju na górze i jak zawsze głowę przepełnioną miałam myślami o psiaku, dlaczego akurat on i że niesprawiedliwe, nagle słyszę skrobanie pazurami o parkiet na dole, wiadomo golden miał czym skrobać, nawet przez głowę mi nie przeszła myśl, że jego już nie ma, w tamtej chwili cieszyłam się tym odgłosem zeszłam na dół i nic, ból, oprzytomnienie przyszło po dłuższej chwili, przecież jego już tu nie ma wśród nas, tak bardzo chciałam go mieć przy sobie. Druga sytuacja, Goldi był dużym psem i latem większość czasu spędzał na ogrodzie , tak lubił, szczekał, ganiał wróble, polował na kury za ogrodzeniem u sąsiada, wiódł bardzo dobre psie życie, miał swoje ulubione miejsca w których odpoczywał, jednym z nich była duża wycieraczka przy drzwiach wejściowych do domu, kładł się na nią z takim łoskotem jakby stado słoni się kładło nie jeden pies. Siedziałam w domu, już nawet nie pamiętam co robiłam i słyszę charakterystyczny hałas, czyli moja psina układa się przy drzwiach jak zawsze po swojemu, przecież nie zwariowałam, słyszę mojego ukochanego psa, jest i zaraz go przytulę - najgorsze jest potem ...... ta pustka ...... nie da się tego opisać...... nie istnieją słowa, to tkwi w nas i zdecydowanie nie każdy potrafi to uszanować, a nawet nie stara się zrozumieć, dla innych jesteśmy dziwni, bo jak można kochać zwierzę tak jak najbliższą osobę, TAK właśnie, że można tak bardzo, że nie zapomnimy nigdy. Selcouth, to jest miejsce gdzie można się wyżalić, nie ma za co przepraszać, właśnie obawiałam się takiej sytuacji jak piszesz, pośpiechu, niepewności w działaniu, czy aby na pewno to już............. . jednak my możemy pomóc psu przestać cierpieć, choć potem człowiek czuje się jak morderca. Byłam ze swoim do końca, nie umierał sam, możliwe, że odszedł by w tym samym dniu lub nocą ale jaki sens było dalej przedłużać agonię.
-
Rozumiem Cię doskonale, ja codziennie chodzę w miejsce gdzie odpoczywa mój kochany Goldi i rozmawiam sobie z nim, zasadziłam mu jarzębinę i aksamitki i .... brak mi słów, trzeciego września minie dwa lata jak wybrał się w samotną wędrówkę i czeka tam na mnie.
-
Dreptanie o którym piszesz jest w Twoim sercu i na zawsze pozostanie w pamięci, tak to już jest na tym świecie, że nasze kochane futerka również muszą odejść aby odpocząć od trudu życia i chorób i zawsze to będzie za wcześnie,. Będziesz tęsknić i płakać, pomaleńku wyciszaj się nie pozostawaj w bólu i rozpaczy, pamiętaj o wszystkich dobrych dniach spędzonych z Korą o pierwszych pogryzionych butach, zasikanym dywanie, zmianie szpileczkowych zębów które zostawiały ślady na nogach i poszarpane getry. Kora jest już za Tęczowym mostem, a i my kiedy będzie odpowiedni czas dołączymy do naszych milusińskich. Nie zagłębiaj się w rozpaczy, we wspomnieniach tak. Kora zawsze będzie częścią Twojego serduszka
-
Próbować zawsze można ;) myślę, że niewiele zmieni dopasowanie obroży, powinna być założona tak aby wsunąć pod nią palec, ma być lekki luz, obroże podczas noszenia się luzują więc co wieczór a lepiej rano popatrz jak jest założona, na spacerze również warto zwrócić uwagę. Przerabiałam już Kiltix, Foresto, Sabunol, Scalibor przy Foresto w zeszłym roku pies złapał babesziozę. Teraz używam tabletki Bravecto pies nadal łapie kleszcze ale różnica jest w tym, że za każdym razem bardzo szybko kleszcz zdycha i odpada, właśnie kupiłam drugą tabletkę starcza na trzy miesiące.
-
Z jaką reklamacją ??? nie ma czegoś takiego jak reklamacja obroży przeciwkleszczowej u veta , owszem w przypadku zachorowania psa na babeszkę można by się pokusić o wysłanie do producenta obroży lub też podać numer serii z pudełka i termin przydatności i okazać paragon zakupu, odsyłałam tak Kiltix i dostałam nową obrożę, a pies jak łapał kleszcze tak i dalej je łapał, nie ma 100 % zabezpieczenia i nie na wszystkie kleszcze dany produkt działa.
-
Mam problem z psiakiem który był odrobaczony preparatem Optivermin. Pies chudł, miał kupska pokryte grubą warstwą śluzu, sypał sierścią, zaniosłam kał do badania w kierunku pasożytów wyszły lamblie. To już drugi raz w zeszłym roku w listopadzie również je leczyliśmy (nieskutecznie metronizadolem, skutecznie ziołami). W trakcie podawania leku psiak stracił apetyt, pojawiła się również biegunka bardzo duża, do kilku kup lejących wodnistych dziennie. Piąty i czwarty dzień pies odmawiał jedzenia, nic do pyska nie wchodziło. W poniedziałek miał podaną ostatnią dawkę leku (giardię leczy się 5 dni) nie odzyskał apetytu, nadal ma biegunki, pomimo to jest już wesoły i chce się bawić. Przed nami odrobaczenie druga dawka ale chyba mu tego nie podam, może ktoś miał podobny przypadek podczas podawania leku na pasożyty. Vet mi mówi trzeba to przetrzymać, tylko jak ???, dodam, że psiak od zawsze ma problemy z tolerancjami pokarmu, na zmianę jedzenia reaguje luźnymi kupami, jest na domowym gotowanym jedzonku, przewaga mięsa.
-
Cóż, pozostaje mi tylko życzyć Wam Wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia :) pięknie po prostu pięknie się czyta, że kolejny psiak ma nowy dom, opiekę i miłość.
-
Należy obserwować i zwracać szczególną uwagę na: ospałość psa, polegiwanie, niechęć do wyjść, brak ochoty na jedzenie i picie wody, ślinienie się, biegunka,ciemna barwa moczu występuje już pod koniec rozwoju babeszii jak nerki przestają pracować, jeżeli będzie coś Cie niepokoić najlepiej wykonać badanie krwi w kierunku pierwotniaka. Jednak nie każdy kleszcz jest zarażony więc bez paniki jedynie wnikliwa obserwacja.
-
Jakie znowu uśpienie, co ty piszesz za banialuki, mam psa z dysplazją i to typu najcięższego z nawichnięciami obydwu stawów, zoperowany, ponad rok po operacji pies, biega za kotami, skacze ze schodów, prowadzi normalne psie życie z leków bierze tylko preparaty chondro. Psa można zoperować - daroplastyka, odnerwienie, osteotomia głowy kości, osteotomia potrójna miednicy jest w czym wybierać tylko trzeba usiąść z vetem, przedyskutować temat i do dzieła, czasu coraz mniej Wam zostaje im wcześniej tym lepiej, a o uśpieniu to nawet nie myśl
- 1 reply
-
- Wachtellhund
- dysplazja
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Kiedy Szanti miała cieczkę ? czasem zmiany hormonalne dają taki obraz. Sterydy zamaskują objawy jednak nie wyleczą na dodatek osłabią psa. Skórze pomocny będzie olej z łososia super jest ten z firmy Lunderland, jednak on tylko wspomoże działanie skóry, nie załatwi sprawy do końca. Rozejrzyj się zavetem o szerszym spektrum i chętnym do działania. Bidulka Szanti, głaski dla niej.
-
Jak on je tak obtarł, chyba raczej sam sobie tego nie zrobił. Trzeba zabezpieczać ranę przed dojściem z zewnątrz brudu i bakterii, można odkażać a nawet trzeba rywanolem, polewaj te opuszki i pozwól im lekko wyschnąć. W tym przypadku niewiele można zrobić w takim miejscu, jak się będzie robić paskudne to powinno się dołączyć antybiotyk. To vet nie dal nawet maści na gojenie czy czegoś podobnego, obawiam się, że samo się nie zagoi, a jeszcze jak pies zacznie to lizać i rozmaczać to dopiero będzie. Na Twoim miejscu chyba skonsultowałabym to jeszcze u kogoś innego.
-
Potrzebne są leki przeciwbólowe do podawania przez kilka dni. Suka z bólu nie potrafi się załatwić, widocznie ma niski poziom progu bólowego, tak się zdarza, miałam tak u mojego psa po operacji ortopedycznej na biodrach. Jeżeli sunia pije normalnie i nie sika to zadzwoń do lekarza byc może zaistnieje potrzeba założenia cewnika aby nie doszło do uszkodzenia ściany pęcherza moczowego. Nie każdy pies nauczony czystości będzie chciał załatwić się na matę, możesz ją wynieść na ogród i bez chodzenia w miejscu może na trawie da radę. Koniecznie skonsultuj to z vetem, nie można przetrzymywać moczu w pęcherzu.
-
Wyszło w badaniu kału psa, kocio wychodzący trudno zebrać materiał badawczy ;) juz się obydwaj leczą. Pranie zabawek, legowisk trwa. Leczenie wdrożone w systemie 5 dni leku, przerwa 14 dni i powtórzenie. Metronidazol nie działa, a do tego jest jednym z najgorzej obciążających wątrobę.
-
Znów lamblie :( kurczę ciągle coś to moje nieodporne psisko łapie, strasznie wypadały mu kudły, myślałam, że linienie się przedłuża teraz wiem od czego, dołączyła kupa pokryta otoczką z bardzo gęstego śluzu, jakby kupsko włożyć w jelito wieprzowe, brrr okropne. Szkoda psiska zaczyna chudnąć, nie mam pojęcia jak się zaraża, gdzie nie pije wody z kałuż, nie kąpie się w zbiornikach wodnych, jedynie wylizuje na spacerze siki po innych psach, jak każdy pies zresztą. Dostał leki do podawania przez pięć dni, cztery tabletki, białe, nie pamiętam nazwy, kocio również odrobaczany, aż dziwne, że mam całe palce po podaniu tablety kociowi ;) Może ktoś coś nowego na leczenie tych okropnych, paskudnych, obrzydliwych lamblii, jakieś nowe skuteczne środki. Do tego essentiale forte na osłonę wątroby i probiotyk
-
I zaczęły się WAKACJE :( :( :( - ludzie kiedy wam te Wasze serca zakamieniałe popękają. A na stare lata takiego delikwenta dzieci również powinny wypier ... na stacji CPN, a co przecież stary, nieprzydatny i generuje same straty. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takiego zachowania, o mojego psiak walczyłam jak matka, dwie operacje, jedna trwająca ponad 4 godziny, jest szczęśliwy, biega, żyje, całuje jak się człowiek nachyli, zanim się spostrzeże wylizana cała twarz, kotek zabrany ze śmietnika, teraz "lew" salonowy :) Jakie to wszystko jest straszne, biedna, młoda sunia.
-
Pucz, siły dla Ciebie zdrowia dla córeczki i znalezienia domku dla szczeniora. Pamiętaj nie ma sytuacji bez wyjścia, teraz jest okropnie i trudno, jednak masz dla kogo chcieć żyć. Pozdrawiam z całego serca, nie obrażaj się na dogo, za dużo zwierząt cierpi przez człowieka stąd pewnie taka, a nie inna reakcja niektórych osób. Jak widzisz cierpimy my i cierpią nasi mali bracia. Trzymam za Was kciuki :)
-
Brezyl, zostali sami we dwoje, mężczyzna i maleńkie dziecko, nie dziwię się, że można nie mieć czasu dla szczeniaka, kiedy go brali ze schroniska sytuacja była zupełnie inna. Przykre ale przynajmniej próbuje znaleźć szczeniakowi dobry dom, oby stało się to szybko. Zapytaj w schronisku tam skąd wzięliście psa, może pomogą szukać domu. Powodzenia
-
Na policję, to już znęcanie się nad zwierzęciem, a to podchodzi pod konkretny paragraf, muszę się tym zająć, jeżeli pies jest zamknięty na nasłonecznionym balkonie n ie mogą zlekceważyć zgłoszenia. Co się z tymi ludźmi dzieje, co za znieczulica, każdy pies powinien być zaczipowany, zgłoszony do odpowiednich organów i właściciel powinien z całą świadomością chcieć posiadać zwierzę. Dopóki nie będzie takiego uregulowania i ludzie będą traktować psy, koty jako zabawkę i kaprys tak będzie. Zamknęłabym tego idiotę na tym samym balkonie, niech zobaczy jak się siedzi na słońcu, szkoda szczeniaczka :( :( :(
-
U mnie to samo pół worka Angusa poszło do piesków sąsiadki :( optimanovą kupiłam kotu, je ją trochę gorzej niż Purizona. Zamówiłam TOTW z rybą ale odesłałam do sklepu ze względu na perforację worka ;/ dziwne, fabryczne dziurki w worku i cały czas wymiana dostępu powietrza, a wszędzie się pisze o szczelnym przechowywaniu karmy. Optimanova skład ma niezły jak dla mnie, ilość chondro i gluko ... niewystarczająca aby zaspokoić dawkę dzienną pies ponad 20 kg musiałby zjeść 1 kg karmy dziennie, a to nie jest możliwe, więc dodatkowo należy ją wzbogacić o suplement na stawy.
-
Dokładnie, psiak jeszcze młody, można działać w obrębie stawów, do dobrego veta, wykonać rtg i ocenić stan wielkości dysplazji, przy takim ciężkim psie dysplazja to problem i co potem, przeciwbólowe to nie jest wyjście a on już ma okresowe kulawizny. Najlepiej skonsultować u Niedzielskiego we Wrocławiu, można wysłać e-mail z rtg
-
Jeżeli macie w okolicy sklepy z sieci Sokołów można kupić na promocji II wołową, śliczna :) nawet po 9,90 do 12 zł za kg ale jeżeli jest promocja, w normalnej sprzedaży po 16 zł. Udziec z indyka po 12 zł za kg a kawałki od udźca tzw gulaszowe ze skórką po 9,90 zł za kg, wieprzowina to ceny nawet od 8 zł łopatka. Poluję ;) również na super okazje w sieci Makro czasem się coś uda kupić w cenie przystępnej, po mięsie w kostkach kupowanych dla psów mój miła biegunki, było dość tłuste. Kocurkotka, jakie kupujesz to mielone w kostkach, Aspol, Primex czy jeszcze coś innego, dajesz wieprzowe często ?
-
Zdania są jak zawsze podzielone, barfiarze będą pisać, że żadna z kasz nie nadaje się na karmienie psa, karmiący suchym nie wgłębią się w temat, a gotujący, czytają coraz inne informacje. Wypróbowałam na moim psie i czytałam z różnych psich źródeł, że kasza jaglana jest jedną z najzdrowszych kasz, ma najwyższą zawartość witamin z grupy B oraz sporo żelaza i miedzi, w jakim stopniu jest to wchłaniane przez psa ??? gotuję ją i podaje jako wypełniacz do warzyw i mięsa. Kiedyś nie do pomyślenia było karmienie ziemniakami, tylko podstawą był ryż i kasze (przeważnie jęczmienna której nie powinno się psu gotować) a teraz karmy tzw bezzbożowe to ziemniaki i groch. Spróbuj psu podać, dobrze rozgotowaną jak nie będzie rewolucji to można zamiennie włączyć do diety :)
-
Nie da rady zdiagnozować przez neta, trzeba wyłożyć kasę i pognać do mądrego veta. Bez zeskrobin i wymazów się nie obejdzie raczej, bo niby co leczyć jak nie wiadomo co to jest. Może być alergia, atopowe zapalenie skóry, paskudne uczulenie na pchły, choroba autoimmunologiczna, i jeszcze innych miliardy. Co psiak je czym go akrmisz i od kiedy wystąpiła ta zmiana aby złapać punkt odniesienia czasowy i środowiskowy, może nastąpiła zmiana w miejscu zamieszkania, malowanie, kładzenie płytek i fug to wszystko może mieć wpływ, zmiana sposobu karmienia. Co do zapachu, psiak się drapie, powoduje uszkodzenia naskórka, bakterię wnikają i zaczyna się paskudny zapach, pewnie trzeba będzie podać antybiotyk aby wytłuc bakterie i dalej się nie rozniosło. Co za zastrzyki proponował vet i dlaczego odmówiłeś ??? zrób rozeznanie wśród znajomych może ktoś poleci Ci dobrego veta ogólnego lub dermatologa
-
Może to być babeszioza, choroba odkleszczowa, stadium zaawansowane jeżeli pies sika z krwią, tylko, że trochę mi nie pasuje kolor, czy to jest żywa krew czy raczej ciemny odcień moczu taki jakby zaparzyć bardzo mocną herbatę ???. Zdarza się, że przy mocnym zapaleniu pęcherza pies sika z krwią. W obydwu przypadkach należy jak najszybciej pojechać z psem do lekarza w przypadku babesziozy każda godzina działa na niekorzyść psa, JUTRO MOŻE OKAZAĆ SIĘ BYĆ ZA PÓŹNO.
-
Strawi albo i nie, wszystko zależy w którym miejscu gryzak utkwił, jeżeli gdzieś w jelitach może dojść do zatkania i problem ogromny. Nie bagatelizowałabym tej sytuacji, gryzak pod wpływem wilgoci puchnie i klinuje mocniej. Obserwuj psa, wymioty, wzdęty brzuch, utrata apetytu to oznaka początku czegoś niedobrego. Może być również tak jak pisze gryf80, przy odrobinie szczęścia psina strawi tą prasowaną kość