dcz
Members-
Posts
478 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dcz
-
Pollynka, założenie diety barf to karmienie koścmi, decydując się na ta dietę karmisz wyliczoną ilością kości, kości powinny byc dostosowane do wielkości psa raczej płaskie i drobne napewno nie rurkowe pękające które mogą się rozwarstwić w jelitach i co gorsze je przebić lub pokaleczyć. Zalecane kości z szyjek indyczych drobiowych, kurzych korpusów. Ja swojemu psu kości nie podaję za dużo się nasłuchałam od veta chirurga ile psów i jak źle skończyło po podawaniu kości. Zresztą czy mają one aż tak dużą i istotną wartość odżywczą aby je psu podawać. Do Ciebie należy decyzja, owszem służą jako smakołyk, czyszczą zęby ale zawsze jest jakieś za i przeciw, znam osoby które skarmiają kośćmi przez wiele lat i jest dobrze ale też znam psa który zmarł na stole operacyjnym, zwapnienie jelit na skutek podawania kości i odkładania się złogów w jelitach, tak powiedział vet operujący psa. Mój pies zadecydował sam w tym temacie podawałam kości ale część z nich widoczna była w psiej kupie w dość sporych kawałkach niestrawione do tego spowodowały stan zapalny jelit i długie leczenie, dlatego nie podaję ale to jest tylko moje stanowisko, decyzję podejmiesz TY sama, możesz porozmawiać z lekarzem vet prowadzącym psiaka. Jeżeli uważasz że będzie brakowało psu wapnia w diecie możesz zastosować mleczan wapnia, cytrynian wapnia lub skorupki z jaj zmielone na pył jako suplement do wyboru.
-
Wymioty , sikanie krwią , brak wydalania u owczarka niemieckiego
dcz replied to Pilar's topic in Weterynaria
Jak się czuje Hera, czy choć odrobinę lepiej. -
Wymioty , sikanie krwią , brak wydalania u owczarka niemieckiego
dcz replied to Pilar's topic in Weterynaria
Dalsze życie pisinki będzie zależne od stopnia uszkodzenia nerek, można próbować płukać nerki, organizm jednak ma pewne ograniczenia przy uszkodzeniu,są stacje dializ dla psów ale to wysiłek zarówno dla psa jak i właściciela. Jeżeli psiak będzie się męczył należy podjąć męską decyzję i mu ulżyć w cierpieniu. Mocznica jest straszna w pysku na śluzówkach robią się rany od moczu, od psa czuć charakterystyczny zapach, nie je nie che pić. Współczuję -
Obwisła powieka klasyfikowana jest jako wada duża, być może któreś z przodków taka powiekę miało, widziałaś rodziców psiaka w hodowli jak wyglądały ich oczy. Nic mu się aż tak nie naciągnie i nie urośnie, hodowca troszkę nagina sytuację. Pójdź z psem do lekarza trzeba zadbać o oczy aby nie wdała się infekcja która już chyba jest, ropa w oczach, obwisłe powieki nie powodują stanu zapalnego w innym przypadku bernardyny były by cały czas chore. Psiak na zdjęciu jest prześliczny.
-
Koniecznie zbadaj kał w kierunku pasożytów, te nawracające biegunki pasują do bytowania lamblii. Kał oddaje się trzykrotnie co trzy dni, teraz jest dość dobry okres na przeprowadzenie badania, faza księzyca powiązana jest z rozmnażaniem się pasożytów. Możesz spróbować zamienić ryż na kaszę gryczaną u mnie pomogło pomimo, że kasza jest ciężej strawna i ma dużo błonnika ale też zawiera sporą ilość wit B12. Pies powinien mieć wykonane badanie trzustki, podstawowy test kliszowy z kału każdy vet to zrobi można też wykonać samodzielnie w domu jeżeli posiadasz prześwietloną kliszę do zdjęć taką z aparatu fotograficznego, potrzebna jest świeżo zrobiona kupa psia w którą się wkłada kliszę i temperetura otoczenia taka jak psiego ciała czyli około 38 stopni. U zdrowego psa klisza się odbarwi. Przy problemach z jelitami słabym wchłanianiem potrzebne jest do oceny wykananie usg jamy brzusznej daje ogólny pogląd. Pomocne są też zastrzyki z witaminy B12 w odstępach co tygodzniowych przez 6 tygodni ale o tym wszystki powinien decydować vet.
-
Mój pies a przy okazji ja sama zostaliśmy dwa razy pogryzieni przez wolno biegające, posiadające właścieli psy, pies który ugryzł biegał spuszczony ze smyczy, włascicel nawet nie próbował go odwołać, mój pies szedł grzecznie przy nodze na smyczy, bez rzucania się na drugiego psa bez warczenia i oznak ataku. Pani skomentowała wydarzenie, że pierwszy raz jej pies potężny azjata kogoś ugryzł, akurat juz ja w to wierzę. Jakim prawem azjata biega bez kagańca luzem po okolicy gdzie chodzą ludzie na spacery ze swoimi pupilami, młodziez w wieku gimnazjalnym z małymi pieseczkami. Przeżyłam chwilę stresujące, mój pies stracił zaufanie do dużych psów, teraz na ich idok cały się jeży i burczy. Czy ja ponoszę winę i przenoszę swoje napięcie na psa podczas spaceru a i owszem a jak mam się czuć na widok luźno biegającego psa wielkości kucyka. Teraz zawsze mam przy sobie gaz pieprzowy, krzywdy nie zrobi a odstraszy i pomoże w ewentualnym rozdzieleniu psów. A tłumaczenie, że mój pies jeszcze nigdy nikogo nie ugryzł można włożyc między wiersze pies zawsze pozostanie psem nawet wyszkolony. W końcu istnieje przepis dotyczący sposobu wyprowadzania psów i tego neleży sie trzymać nie puszczać psy luzem od tego są psie parki.
-
Ugotój szczeniakowi domowe jedzenie, może być kurczak, wołowina, indyk, ryż i warzywa. Mięsa niech bedzie najmniej 50 % dawki jedzenia, zobaczysz co sie będzie działo. RC to zdecydowanie kiepska sucha karma. Tak mały pies musi jeść i to często, rośnie kościec, narzady wewnętrzne. Może polaj jogurtem naturalnym suchą karme lub posmarowac ją żółtkiem jaja kurzego.
-
Psa trzeba zakraplać preparatem przeciwko kleszczom w odstępach miesięcznych a nawet trzy tygodniowych w miesiącach kiedy kleszcze intensywnie atakują. Można również nabyc obroże która ma dłuższe działanie nawet do ponad pół roku. nie istnieje środek w 100 % zabezpieczający przez babesziozą. W tej chwili należy obserwować psa, wymioty, apatia, niechęć do jedzenia i picia, niechętne chodzenie, pies poleguje wygląda na przybitego , ślinotok, pienista biegunka może być podejrzeniem zachorowania na babesziozę zażółcenie białek oczu oraz ciemnobrązowy mocz występuję już pod koniec choroby i wtedy trudno jest odratować psa. Najprościej jest pobrać krew do analizy i w laboratorium poszukają w rozmazie babeszii.
-
Psa trzeba zakraplać preparatem przeciwko kleszczom w odstępach miesięcznych a nawet trzy tygodniowych w miesiącach kiedy kleszcze intensywnie atakują. Można również nabyc obroże która ma dłuższe działanie nawet do ponad pół roku. nie istnieje środek w 100 % zabezpieczający przez babesziozą. W tej chwili należy obserwować psa, wymioty, apatia, niechęć do jedzenia i picia, niechętne chodzenie, pies poleguje wygląda na przybitego , ślinotok, pienista biegunka może być podejrzeniem zachorowania na babesziozę zażółcenie białek oczu oraz ciemnobrązowy mocz występuję już pod koniec choroby i wtedy trudno jest odratować psa. Najprościej jest pobrać krew do analizy i w laboratorium poszukają w rozmazie babeszii.
-
Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....
dcz replied to Manu's topic in Tęczowy Most
Samotnia, pomysł z wolontariatem popieram, jeżeli tylko masz czas i chęci i serce pełne miłości do zwierząt to dobra decyzja a jeszcze masz wsparcie rodziny to super. Do dzieła, pomagaj potrzebującym, w schronisku zwierzaki czekają na każdego człowieka głaskanie, wyprowadzenie na spacer. Powodzenia. -
To jest straszne, powinno się to bydle które przyczyniło się do śmierci psów ukarać w ten sam sposób. Tylko potwór mógł to zrobić, sadysta. :-(
-
Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....
dcz replied to Manu's topic in Tęczowy Most
Samotnia, rozumiem doskonale przez co przechodzisz, po śmierci mojego psiego przyjaciela byłam tydzień na urlopie nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Nikt nawet nie próbował zrozumieć, dlaczego aż tak bardzo boli jak odchodzi pies. Dwa tygodnie po śmierci psa wracaliśmy z mężem późnym wieczorem od znajomych w czasie jazdy zwróciłam mu uwagę aby się pospieszył ponieważ w domu pies nie wysikany i głodny, on na to jaki pies przecież nie mamy już psa. Mój też witał mnie jako pierwszą. Brak mi było jego stukotu pazurków o parkiet, szturchania nosem, wykopanych na ogrodzie dołów, jeszcze długo znajdowałam sierść na kanapie, dywanie i nad każdym kosmykiem wyłam, jak nikogo nie było w domu. Ale nie można się zatracić w żałobie, pamiętaj, że jeszcze wiele jest do zrobienia dla innych psiaków które czekają na kochający dom, miłość, ciepły kącik i pełny brzuszek. Nie zamykaj się na życie, ja się nie zamknęłam i jest ze mną tupot pazurów, kudły wszędzie wielki czarny nochal i mnóstwo kłopotów. :calus: -
Tęczowy Most wirtualnie - Dla niepogodzonych ze śmiercią przyjaciela....
dcz replied to Manu's topic in Tęczowy Most
Samotnia, jedno jest pewne skróciłaś psu cierpienie, to najsłuszniejszy wybór będziesz o tym przekonana ale jeszcze nie teraz za wcześnie na to. Nikt nie powie Ci jak masz przez to przejść, łatwo nie jest, traktujemy nasze psy jak najbliższą rodzinę, nic w tym złego. Nie poradzisz nic na rozpacz, przemyślenia, analizowanie co by było gdybym zrobiła .... . Nie katuj się jednak to nie jest potrzebne ani Tobie ani bliskim. Nikogo nie zabiłaś, pomogłaś odejść za tęczowy most, tam już nie ma cierpienia, trzeba naprawdę kochać psa aby się na to zdobyć, nie patrzeć jak tylko kona i cierpi, my ludzie nie mamy takiego wyboru nas będą do końca podłączać pod respirator i trzymać w bólu. Za jakiś czas ten ból się zmniejszy stanie się do przeżycia, staraj się pamiętać dobre dni spędzone z Pestusią, spacery, przytulania, to niech pozostanie w Twoim sercu i pamięci. Bądź silna a może kiedyś w Twoim sercu na nowo zakiełkuje miłość do inne psiej istotki skrzywdzonej przez los. Byłam w takiej samej sytuacji mój pies odszedł 3 września 2013 roku przy okazji znalazłam jego książeczkę zdrowia i łzom na nowo nie było końca i zawsze mam go w pamięci i wciąż boli. Wiem jednak, że tamta podjęta decyzja była konieczna, trudna ale nie było wyjścia. -
Sprytny sposób na złapanie psiaka, jak już będziesz znać płeć pomyślimy o imieniu. Teraz małymi krokami oswajaj psiaka ze sobą i z terenem. Powodzenia :kciuki:
-
ankael, dlaczego chcesz zmieniać jadłospis ten co masz jest dobry lekka modyfikacja mniej podrobów i kości więcej mięsa. Co do deka nie musisz uważać trzeba obserwować psa czy tyje lub chudnie i jak się wypróżnia. Napisz jakie dajesz suplementy witaminy.
-
Mareko, to maniunie jest bardzo podobne do jagd teriera, czyli będzie z niej niezły numer. Ładna jest
-
100 gram wątróbki na jeden raz to za dużo, piesek ma chyba żołądek ze stali, że nie miał biegunek, rozdziel to na drobniejsze kawałki i dodawaj do posiłków np. do trzech w tygodniu, żółtka lepiej dodawać jako smaczek, papka warzywno owocowa podana ilość wystarczy, najważniejsze w diecie jest mięsko. Witaminy jakieś podajesz, w psiej diecie na barfie potrzebne są drożdże, krew wołowa suszona, algi, olej z łososia naturalna witamina E- tokowit, przydałby się cynk, skorupki z jaj jako żródło wapnia lub cytrydnian wapnia, chyba, że podajesz jakiś kompleks witamin, w surowej diecie brakuje witamin z grupy B oraz żelaza.
-
ankael, proporcje nie są złe jednak sposób podania nie do końca własciwy poniedziałek za dużo podrobów zmień zamiast jednej dawki podrobów niech będzie mięso a podroby pójdą w inny dzień, korpus z kuraka to sama kość ze skórą aż się prosi aby dodać do tego trochę mięsa psu będzie łatwiej strawić dany posiłek sama porcja wątróbki +papka to dobry przepsi na biegunkę, wątróbka w niewielkiej ilości jak na 10 kg psa to jeden mały kawałek na tydzień wystarczy, ile tej wątróbki wagowo wychodzi w niu podania ? Według mnie za dużo kości, kości to fosfor i wapń, nie są aż tak ważne dla psiego organizmu, im pies starszy tym trudniej mu będzie je trawić, zmniejsz kości na rzecz mięsa, w to miejsce możesz uzupełnić dietę w wapń poprzez podanie zmielonych skorup jaj. Podaj ze trzy żółtka na tydzien jedno to za mało. Czym suplementujesz widzę tylko olej i gdzie są owoce ? nie podajesz.
-
ankael, aby przyjąć prawidłowa ilość podanego pokarmu dla psiaka przyjmij schemat waga x 2,0% wychodzi Ci waga całościowa pokarmu na jeden dzień: ( uTwojego powinno byc 1,5% ale przyjmij na początej ten wyższy wskaźnik zobaczysz czy pies będzie tył czy też nie) z czego: 80% to produkty zwierzęce - 50 % mięso - 20% żołądki z zawartością (żwacze) 15% kosci (widzisz teraz jak mało jest tych kości) 15% podroby Posostałe 20% z człości to warzywa i owoce - 75% warzywa różne - reszta to owoce sezonowe zimą mogą byc banany, jabłka, wszystko utarte na drobniutko Z podrobów wołowych mozna kupić serca na zamowienia w sklepach z Łukowa lub hali makro. Jeżeli nie podajesz zwaczy a nie sa one konieczne zwiększasz ilość mięsa o te 20 % jezeli bedziesz podawac za dużo kosci psi kał bedzi zbity, biały i pies bedzie miał kłopoty z wypróżnieniem które moga doprowadzic do problemów z drożnością jelita. nie podawaj psu kosci długich drobiowych sa puste w srodku i podczas gryzienia mogą się rozwarstwic na drzazgi i pokaleczyc psie jelita lub tez wbic się w przełyk jezeli już musisz je podawać to tylko miękkie, płaskie. Niewielka ilość jogurtu naturalnego do warzyw morze byc ale nie za duzo, surowe żółtko jak najbardziej wskazane, skarbnica biotyny oraz żelaza.
-
Pies może Ci się zatykać jeżeli podajesz za dużą ilość kości, ile ich dajesz z % wyliczenia dawki dziennej, podajesz co dzinnie czy określone dni. Możesz podać więcej utartych drobniotko warzyw polanych olejem z łososia, powinno pomóc,
-
Sposób na przygotowanie skorup jaj jako dodatku naturalnego wapnia w diecie psa. Po rozbiciu jaj dokładnie je umyć pod bierząca wodą zarówno z zewnątrz jak i od środka można spróbować zrolować palcami błonkę w srodku i ją usunąć ale nie jest to konieczne. Jeżeli jajka są ze sklepu należy wyłupać numer i wyrzucic skorupkę. Umyte skorupy wyozyc na tackę, talerz do wyschnięcia może tak schnąć kilka dni lub tygodni, przygotowana t ten sposób po dobrym wysuszeniu nie zepsuje się. Potem zmielic na pył w młynku do kawy lub utłuc w moździerzu, ma byc bardzo drobna mączka aby nie podrażniała jelit psa. Uwaga nie nalezy skorup wyprażac w piekarniku, zalewac wrzątkiem pozyskiwac z gotowanych jajek takie skorupy ulegaja denaturacji i wapń z nich nie jest wchłaniany przez psa.
-
[quote name='Dardamell']Cielęcina to młoda wołowina, więc tak naprawdę nie jest innym rodzajem mięsa. Bazowanie na tylko dwóch rodzajach mięsa, nie jest dobrym pomysłem.[/QUOTE] MY z goldenem zaczynamy barfowanie: wołowina, indyk, kurczak, dwa razy w tygodniu wieprzowina lub zamiennie kości wieprzowe, surowe jajka ze skorupą, warzywa. To dopiero początek, psiul ma ładniejsze kupy i zdecydowanie mniejsza ilość tego co pozostaje na trawniku w stosunku do tego co zostawała po suchej karmie. Trochę pracy z porcjowaniem. Plany na przyszłość zakup zamrażarki oraz poszukanie źródeł tańszego mięsa. W tej chwili cenowa masakra (przynajmniej w moim przypadku):shake:.