dcz
Members-
Posts
478 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dcz
-
To może być Hot-spot lub łojotokowe zapalenie skóry, bardzo dobrze działa jodyna w rozcieńczeniu 1 część jodyny, trzy części wody na przemian z otiseptem. Należy wystrzyc dokładnie miejsca objęte plamami i ropą i pryskać oraz przemywać jodyną. Fajnie jest nabrać roztwór w strzykawkę i kropelkowo nanosić na zmienione miejsca. Po kilku dniach zaczyna obsychać. jak skóra swędzi i psina się drapie można podać hydroksizinę w syropie i należy unikać przebywania w pełnym słońcu. Przerabiałam to z moim psiakiem już trzy razy w tym roku.
-
Jeżeli już karmicie suchą karmą, to niech to będzie na bazie mięsa nie mączek, są one dużo gorszej jakości, białko z takiej karmy wchłania się w niewielkiej ilości i dodatkowo napakowana jest węglowodanami aby się to wszystko trzymało. przykładowy skład z Hillsa kukurydza, zboża, jagnięca mączka mięsna, śruta sojowa, tłuszcze zwierzęcy, gluten kukurydziany, ryż, hydrolizat białka, olej roślinny, siemię lniane, składniki mineralne na pierwszym planie wiadomo co, potem jagnięca mączka - czyli wszystko to co pozostało z jagnięciny czego nie przetworzono na jedzenie dla ludzi, prawdopodobnie będą to odpady poubojowe jelita, żołądek,, skóra, tłuszcz, i może podkrwawione resztki mięsa, toi wszystko poddawane wysokiej temperaturze, słabo przyswajalne przez psa. A cena to kosmos za zboża i mączkę :(
-
U mojego psiaka takie gule wystąpiły po podaniu podskórnym zastrzyku, najpierw były galaretowate, pływające w miarę upływu czasu stały się twarde i pomaleńku zmniejszały się, wygoliliśmy w tym miejscu sierść i smarowałam to aescinem. Najlepiej niech zbada to vet w razie czego można zrobić biopsję i przekonać się z czym masz do czynienie. Możliwe, że to stan zapalny.
-
Czy moglibyście wkleić rtg Luny to z bioderek, jak poważna jest dysplazja, gdyby była mniejsza i lżejsza można by się było pokusić o osteotomię głów kości ale ona jest bardzo duża, szkoda, że nie jest przed rokiem to w grę wchodziła by daroplastyka. Mimo wszystko skontaktowałabym się z dr Niedzielskim z Wrocławia, tyle, że każdy dzień się liczy nie wiem czy już nie jest za późno na ten zabieg. W innym przypadku opiekun Luny będzie się musiał liczyć z konkretnym leczeniem do końca życia i niemałymi wydatkami na leki. Oczywiście wszystko zależy od stopnia dysplazji, wiecie jaki on jest.
-
Głaski dla malucha, niech nadrabia zaległości i ładnie porośnie sierścią, napisz za jakiś czas co u małego kluska słychać :)
-
india, może podejdź ich sprytem, zapytaj czy może mają już dość problemów z psiakiem i może chcieli by ją oddać, że suce będzie gdzie indziej dobrze, fundacja ja wyleczy, może nie groźbami tylko łagodnością ich trzeba, choć znam takie osoby uparte i mające wszystko gdzieś, że specjalnie nie oddają psiaka żeby tylko udowodnić, że ten zwierzak należy do nich i zrobią z nim co chcą. A może ktoś zgłosi z Twoich znajomych, aby nikt nie mógł skojarzyć tego z Tobą. Nie wiem po co brali sunię do siebie, pewnie była ładna i miła, sama wiesz ile ludzi bierze psa i co potem się dzieje, na tym forum takich przypadków jest dużo :(
-
Jeżeli ta sunia aż tak im wadzi to porozmawiaj z nimi są przecież fundacje które niosą pomoc taki psom, oddadzą ją np. Fundacja pomocy Goldenom Aurea. Możesz zwrócić się do organizacji TOZ, możliwe, że ją zabiorą jeżeli jest źle traktowana i ma złą opiekę, tylko musisz liczyć się z tym, że jak się dowiedzą, że Ty narobiłaś rabanu odbije się na Tobie, niestety. Jednak czasem trzeba ostro bo inaczej nie zrozumieją. Szkoda suni w tym wszystkim, to ją boli, a oni szkoda gadać :( brak słów
-
Miałam goldenka żył 6,5 roku, teraz drugi goldenek ma dwa lata i fakt przynajmniej w moim przypadku, mogę potwierdzić, że to delikatne psy do karmienia. Psiak o którym piszesz powinien być zbadany przez veta jak najszybciej, kłaniają się badania z krwi i profil trzustkowy, pomocny będzie test kliszowy, do wykonania u każdego veta koszt około 25 zł, usg narządów wewnętrznych, nie można oszczędzać na badaniach. Jeżeli biegunka trwa tak długo to pewnie dojdzie do uszkodzenia kosmków jelitowych i wchłanianie pokarmów będzie mocno ograniczone a co za tym idzie składników odżywczych, witamin i psina zagłodzi się na śmierć pomimo podawania pokarmu. Częste zmiany karm również źle wpływają, kolejny próbowany pokarm podrażnia jelita. Przy biegunkach podaje się lekkostrawny ryż z dużą ilością bardzo rozgotowanej marchwi która utarta jest na drobniutko oraz dodatkiem mięska może być wołowina, kurczak, ryba. Nie wolno przesadzać z dużą ilością tłuszczu. Najgorszy system to zmiana karmy co troche i mieszanie, powinni pozostać przy gotowanym choć tydzień i obserwować. Na noc należy podać bakterie kwasu mlekowego np. Multilac do kupienia w aptece, podany przed snem psa na pusty żołądek, bakterie te będą zasiedlać kolonią jelita. Przez neta nic nie można tak naprawdę zrobić, to może być zupełnie coś innego niż piszę, trzeba szybciutko do veta, kurczę szkoda psiaka, jak się go ma to trzeba o niego zadbać, no nie ma możliwości innej, krwiste biegunki :( zapytaj jak dawno psina była odrobaczana i czym to mogą być pasożyty wewnętrzne. Mój podczas leczenia lamblii miał taki incydent podkrwawiania z jelit, minęło po leczeniu. Nie wiem jak to jest w przypadku alergii ale chyba najlepiej by było kupić karmę dla alergików i przestać mieszać, nie wierzę, że Ci ludzie zrobią jej wszystkie kosztowne badania wykluczające lub potwierdzające alergię, to koszt dochodzący nawet do 1000 zł włącznie z testami. Szkoda mi suni, wiem jak wygląda golden z biegunką i obtarty, odparzony tyłek :( a i koniecznie niech jej przemywają pupę, letnia woda z płynem do higieny intymnej i można posmarować kremem na hemoroidy, tak bardzo mi jej szkoda.
-
Nie spotkałam się z takim przypadkiem. Normalne to nie jest, widocznie jest to wada genetyczna i nie wiadomo czy jedyna, jeżeli szczeniak ma taką wadę można podejrzewać, że będzie to zespół wad czyli może być więcej ale oczywiście nie musi. Chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć co z nim dalej będzie i jak się rozwinie. Psa na kolanka to ludzie owszem chcą ale z niewielką wadą czasem nawet niewidoczną dla niewprawnego oka ale jeżeli szczeniak będzie z taką ilością sierści w dorosłym życiu jak na zdjęciu to już nie będzie aż tak proste nawet dla pasjonata rasy, latem ochrona od promieniowania słonecznego, zimą od zimna, utrzymywanie skóry w prawidłowej kondycji, cało rocznie to wszystko to będą wydatki które ktoś będzie musiał i chciał ponieść. Chyba, że Wy zdecydujecie się, że szczeniaczek zostanie w domu i roztoczycie nad nim opiekę nad takim jaki się urodził. To byłoby najlepsze rozwiązanie. Najgorsze jakby ktoś go wziął, a potem wyrzucił ze względu na ponoszone koszty, psów bez domu i tak jest za dużo. Gdyby to był mój psiak został by ze mną.
-
Koniecznie rtg, usg, mogło dojść do przytkania jelita i jak dojdzie do zamartwicy to koniec. Zmień veta, zamiast lewatywy z mydlin załóż jej czopek glicerynowy, można podać syrop Lactulozum taki z apteki.
-
Przykre ale dobrze, że odszedł, już nie boli ..... :(
-
Stosuję u mojego psa Bravecto, nie było żadnych sensacji w obydwu podaniach (ogólnie ma problemy z jelitami i nietolerancjami pokarmowymi). Wiadomo jednak, że każdy pies jest inny i różnie reaguje na podany lek. Szkoda, że zwrócił, ochrona po Bravecto jest na bardzo wysokim poziomie. Wydaję mi się, że przez ten upał i suszę kleszczy na ten moment brak przynajmniej w regionie lubelszczyzny :)
-
To musisz im przetłumaczyć, że najlepiej będzie dla psa jak pomogą mu odejść, to będzie akt łaski wobec ciepiącego zwierzęcia, podziękowanie za wspólne lata. Wpłyń na ich psychikę, powiedź, że pies jest bardziej odporny na ból niż my ludzie i nie widać aż tak jego cierpienia ale ono jest i towarzyszy psu w każdej sekundzie, nie warto czekać aż psina sama odejdzie w bólu :(
-
Dokładnie tak jak pisze Akirka86, dzwoń na policję to wygląda jak znęcanie się nad zwierzęciem, tak bardzo chory pies, leżący w upale bez podanych leków przeciwbólowych, taka mentalność, dzwoń szybko, trzeba pomóc odejść psu za TM jak najszybciej. Ludzie co się z nimi dzieje :( :( :( że tak myślą
-
O jednak nie doszło, a u mnie jako wysłane, trudno, możesz zejść z dawki wapnia na zaproponowaną przez veta do którego chodzicie jednak jeszcze ze wcześnie na rezygnowanie całkiem, przecież po części i tak wapń jest dostarczany w pożywieniu. To już trzeci miesiąc idzie powolnym kroczkiem i jak cienie ukostnień są ładne to nie ma co przesadzać z suplementacją. Oliwę z oliwek zastąp koniecznie olejem z łososia, będzie się lepiej wchłaniał niż ten z roślinek z firmy Lunderland jest super smaczny i nie śmierdzi tak jak inne np Dibo, ten to jedzie rybą :) Nie powiązałabym wypadania sierści z nadmiarem wapnia we krwi, to raczej zasługa upalnego lata, nawet psy mają dość tej pogody, dopiero co narzekałam u mojego goldena na wypadanie sierści, wyczesuję dzień w dzień wiadro kudłów, wygląda bardziej jak labek niż goldenek. całe portki z tyłu wyszły nawet ogon przełysiał. włączyłam do diety biotynę forte z Dolvity olej z łososia i koniecznie żółtko surowe 3- 4 sztuki w tygodniu. Tylko na efekt trzeba poczekać ze dwa miesiące. Jak miałam jakieś wątpliwości to zrobiłam badania psu podstawa z krwi oraz poziomy wapnia, fosforu i białko całkowite i rozwiałam wszelki strachy, że za mało czy za dużo, to nie są duże pieniądze. Jak będziesz miała wiadomości z Wrocławia daj znać proszę, jestem bardzo ciekawa, mam kontakt z owczarkiem, a właściwie to z jego właścicielką , he, he po daro już trzeci rok i jest super, u nas również swietnie, tylko z naprawionych łap nie można skorzystać przez ten upał, łapy tylko śpią na płytkach :), kopią doły na ogrodzie w poszukiwaniu odrobiny wilgoci i biegają za kotem ale dobre i to. Aha i jeszcze raz ponowiłam wysyłkę na pw, wkleiłam wysłana wiadomość w inny sposób może doszło, najwyżej przeczytasz dwa razy :)
-
Mój to chyba jakiś kosmita, zero spacerów, bardzo źle znosi upału, dyszy, leży i wypija litrami wodę. Jak wracam z pracy to pierwszy wbiega domu i nie chce wyjść na dwór. Zabrałam go o 21 na spacer krótki i myślałam, że zdechnie z wyczerpania, a nie ma problemów kardiologicznych, jedzenie jest wstrętne i gryzie w pysk, dopiero wieczorem zjadł gotowane udka z warzywami i wypił maslankę zimna taka z lodówki, niech juz się skończą te upały, a i jeszcze z goraca zrobiły mu się hot-spoty, jak ja nie cierpię tej pogody, lato, wakacje a pospacerować nie można.
-
kalwap12 doszło pw bo juz sama nie wiem czy dobrze wysłałam, jeżeli nie to napiszę raz jeszcze, a jak doszło to fajnie :) Ale ten czas szybko biegnie, jak na zdjęciu rtg ładne ukostnienie, napisz co powiedział dr. Niedzielski ciekawość mnie zżera.
-
Trochę nie w temacie ale jak z jedzeniem u Waszych psów w takie upały, apetyt normalny czy miska pełna jedzenia to wróg nr jeden ???
-
U nas regularne moczenie sierści odpada od razu hot-spoty się robią, dołek wykopany również niewiele daje trzeba by wykopać dół na metr żeby było chłodniej, sucho jak na pustyni już teraz jest 36 stopni w cieniu :(
-
Co prawda mój olbrzymi to nie jest ale do dużych już można go zaliczyć ;) golden tylko szczuplutki. Nie radzi sobie wcale, on ogólnie nie cierpi słońca i upałów, już drugi tydzień siedzimy w domu, brak spacerów przedkłada się na głupawkę, leży przeważnie w domu na płytkach. Wieczorne wyjście na 5 min ut tylko za potrzebą. jak troszkę pobiega z piłką to potem dyszy i ma taki szybki rytm serca, że mnie to martwi. Wczoraj go wykąpałam, celowo aby trochę ochłodzić, to była ulga, biegi podziałce, dodatkowa porcja jedzenie pożarta w trzy sekundy, a potem na nowo, jęzor do ziemi i ten smutek w oczach. Wczorajsza temperatura o 19 -stej to dwór - 34 stopnie, dom - 28 stopni. masakra. Zaczynam się zastanawiać nad zakupem maty chłodzącej. Na ochłodę podaję psiakowi kefir lub maślankę, niewielka ilość dla urozmaicenia diety, lubi bardzo.
-
Trzeba z nią częściej wychodzić na dwór na siku, jak pęcherz będzie opróżniony to nie będzie miała czym sikać w domu. 5 miesięczna sunia to jeszcze młody psiak może się zdarzać wpadka, choć powinna już sygnalizować wyjście za potrzebą. Ona sika pełną porcję czy tylko posikuje, może ma zapalenie pęcherza lub cewki moczowej ?.
-
Z wyglądu przypomina z głowy wilka szarego z reszty coś na wzór haski
-
U mnie się Lukullus nie sprawdził, pies nie chciał jeść i kupska był fatalne i zielone i ogólnie na nie, dobrze, że miałam te małe 1,5 kg opakowania. Natomiast Black Angus podobny wyrób kupska super ale co z tego jak nie chce jeść. Zresztą on nic suchego nie chce oprócz kociego Purizona, taki sam tylko dla psa jest również nie jadalny, to pozostaje mi tylko gotowane i to zjada nawet w te upały. Czy ktoś miał problem po puszkowanym jedzeniu dla psa - Rocco, Animonda, kupa jest bardzo luźna wygląda jak krowi placek na dodatek widać niestrawione resztki pokarmu, chyba za dużo podrobów pakują w to żarcie, to pewnie te płuca i wymiona :( Kasa niemała i kolejne rozczarowanie przekonuje mnie do zakupu mięcha, warzyw i wypełniacz i przynajmniej wiem co to.
-
Znam psy które wytrzymują i dłużej w jej wieku, widocznie dla niej jednak jest to nie do wytrzymania. Zrób suni podstawową analizę moczu, złap mocz i zanieś do analizy do ludzkiego labu, koszt 10 zła, będzie wiadomo, że ma lub nie ma problemów z pęcherzem, a co za tym idzie sikaniem w domu. Z tą kupą w legowisku to normalne to nie jest, sąsiedzi mieli psiaka który jak coś mu nie pozwolili to wychodził na stół i tam zostawiał im wiadomość kupową z przesłaniem gdzie ich ma. Może masz kogoś kto wyprowadzi ją na dwór w połowie tych 6 godzin samotności, gdzie mieszkasz w bloku w domku ? latem psina doskonale poradzi sobie na dworze.
-
Wilczocha, kupa pokryta śluzem dosłownie obleczona tak jak np. jelito na parówce, to jeden z objawów robali lub stanu zapalnego jelit. Nie wszystkie preparaty mają szerokie spektrum działania i nie wszystko wybijają, zresztą poczekajmy do wyniku z badań.