-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eurydyka
-
dzieki, daj znac na PW to bedziemy wiedziec ile juz jest
-
jest hotel, w ktorym go mozemy od poniedzialku umiescic, ale tam tez bedziemy potrzebowali za niego placic wiem o przelewach w piatek i sie tez martwie, ale moze uda sie jakos to z lecznica przenegocjowac, byleby te pieniadze wplynely agat21, asiaf1 dziekuje
-
wiem o pierwszej wplacie 50 zl, dziekuje w imieniu psiaka
-
zadzwonilam sama, bo nie dam rady czekac w niepewnosci do wieczora koszty operacji i pobytu w lecznicy[U] na dzien dzisiejszy[/U] to [B]460 zl[/B] jutro to bedzie juz kwota o 40 zl wyzsza, jesli dzis sie go nie zabierze oni za kazdy dzien pobytu licza 40zl:( pies podobno sam je, ma dostac przy wypisaniu antybiotyk w tabletkach, trzeba mu spokoju i dobre go karmic, na dwor nie moze wrocic przynajmniej na razie. wizyty u weta raczej nie beda konieczne, trzeba tylko obserwowac szew, zeby sie z niego nic nie saczylo. tyle wiem od wetki, z ktora rozmawialam jesli ktos moze pomoc go wykupic z lecznicy to prosze przelewac pieniadze na fundacje Sfora z dopiskiem "pies Kado Ewa Gontarek" [B]Bank PKO BP SA I Oddział Centralny w Warszawie 76 1020 1013 0000 0702 0108 5752[/B] strona fundacji: [URL="http://www.sfora.org.pl/wsparcie.htm"]http://www.sfora.org.pl/wsparcie.htm[/URL] oni ureguluja rachunek, pomagaja p. Gontarek zawsze, ale teraz im sie tez juz kasa kompletnie skonczyla:( na hotel tez bedziemy zbierac na to konto, jesli ktos moze pomoc, a oni oplaca hotel bezposrednio jesli sie hotel znajdzie (p. Elzbieta z Fundacji Sfora mi to obiecala i ze bedzie zglaszac ile wplynelo) nie wiem czy jestesmy w stanie uzbierac tak szybko i na operacje i na hotel, chociaz dzis sie cuda dzieja i mam nadzieje ze sie i to uda prosze przeslijcie apel o pomoc dla tego psa dalej, moze znajda sie ludzie chetni do pomocy, to naprawde bardzo fajny pies i jesli bedziecie wplacac, napiszcie tutaj, zebysmy wiedzieli czy w ogole jakos idzie ta pomoc POMOZCIE
-
okazuje sie, ze nie ma kasy, zeby zaplacic za wykonana operacje p. Ewa nie wie jeszcze ile to kosztowalo, bedzie tam dzwonic powiedziala, ze jesli ktos moze pomoc wykupic psa z lecznicy to ona bardzo prosi bedziemy wiedziec wiecej o kosztach wieczorem, pies jest w lecznicy na ul. Godebskiego (jesli nie myle nazwy), tam pewnie mozna bezposrednio przelac pieniadze ona caly czas placze:(
-
a ktorys hotel w ogole przyjmuje zwierzeta w takim stanie?
-
lecznica w Wawie, wiecej wie p. Ewa, plakala mi do sluchawki, bo nie moze mu pomoc i sie wini za to co sie stalo moze cos go przestraszylo i dlatego te lape wsadzil a potem wyrywal? trudno powiedziec, ale nie ma w tym winy p. Ewy, ona cale zycie poswieca dla zwierzat z ulicy, nigdy nie moze jechac nawet na 1 dzien urlopu. znam ja osobiscie i podziwiam na hotel ja nie stac, ona sie karma dzieli z ludzmi w Lomiankach, to taka dobra osoba i takie nieszczescie:(
-
ona sie nadawala tylko do amputacji, lekarze nie mieli wyjscia, sugerowali wrecz uspienie ze wzgledu na stan zdrowia dobrze, ze on w ogole zyje ale bez pomocy nie wiadomo jak dlugo z lecznicy ma byc zabrany gdzies do jakiegos przytuliska, ale p. Ewa rozpacza, ze nie on tam nie przezyje:(
-
stala sie rzecz straszna i potrzebna jest pomoc, dom tymczasowy, dom docelowy, ratunek jak p. Ewy nie bylo w domu, pies wlozyl lape jakims cudem w siatke a potem niewiadomo jak ja wyrywal i znaleziono go juz w takim stanie, ze przednia lapa byla do amputacji on jest teraz w klinice, chyba do jutra p. Ewa placze, bo nie moze go wziac do domu (tam po prostu nie ma miejsca) a na dwor pies nie moze w tym stanie trafic to kochany pies, blagam, pomozmy mu znalezc dom, gdzie wyzdrowieje, nauczy sie chodzic na 3 lapach POMOCY!!! tel do p. Ewy [B][I][SIZE=4][COLOR=black]0-501-147-350 [/COLOR][/SIZE][/I][/B]
-
to go bedziecie miec pod opieka:) i wspolne spacery pewnie gwarantowane nasz Fender tez urosl, wydoroslal, szkoda ze nie wyzdrowial, bo ma tyle ofert:), ale chory nie skorzysta z zadnej jest szczuplutki i uwielbia biegac po lesie
-
tak Bea1, to pewnie nie bedzie jedyny pies, ktory tak odejdzie i to dlatego, ze tam pracuja na miejscu takie zlamasy, ktore potrafia kochac jedne psy, a inne maja w d...e i skazuja na smierc, to sa rzeczy, ktorych sie nie wybacza i ktore podwazaja caly sens pomagania w takich miejscach a podobno mamy 21 wiek, to dlaczego ja sie czuje jakbym zyla w sredniowieczu, wtedy przynajmniej psa zabijalo sie siekiera i umieral po chwili, a tak musiala Nelly umierac w samotnosci, zimnie, glodzie..
-
nie podejrzewam, zeby Marka byla w tej chwili w stanie zagladac na siec to co dzis przezyla to sie nie da tutaj opisac za chwile zdechna male koty, bo nie dostaja jesc tego co powinny jesc 4 tygodniowe kociaki, zdechna z glodu Marka, rozmawialam wlasnie z dyrektorem, sama nie wiem czy to cos da, ale powiedzialam kilka slow prawdy, tej ktora on juz znal. czy cos z tym zrobi, sama nie wiem chcialabym uratowac te kociaki, ale tam nie dojade wczesniej niz w sobote, a do tego czasu one zdechna z glodu, albo na jakas chorobe. nie umiem pisac, ze umra, bo tego sie smiercia w 21 wieku nie da nazwac
-
:) :) :) :)
-
a jak u szczurkow panuje sie nad rozmnazaniem? u mnie w pracy szef ma koszatniczki i sie ciagle rozmnazaja:(, a podobno nie da sie kastrowac
-
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
eurydyka replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
pisalam przed Swietami, tylko tu tyle sie pisze o innych psiakach, ze pewnie nie zauwazylas:) -
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
eurydyka replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
ja mam teraz 2 jamniki i beagla, a beagle rozrabia za 2 jamniki, wiec sie wyrownalo jakby do 4 jamniorow znajomym odradzam beagle, bo sa urocze kochane i potwornie trudne:) my sobie jakos dajemy rade, ale standardowy czlowiek, ktory np nigdy nie mial psa to beagle bedzie porazka. ludziska oczywiscie nie rozumieja, jak mozna takiego slicznego psiaka odradzac, ale nie potrafia tez wyjsc z trojka na spacer. jestem na zwolnieniu i wlasnie moje psiska mi nie daja spac:), tula sie z kazdej strony i w poprzek lozka -
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
eurydyka replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
musicie miec spora dzialke:) widze, ze lobuzy bez obrozek lataja, to pewnie po ogrodku:) jak je rozrozniacie? -
on wciaz nie znalazl domu:(
-
święty Mikołaj zdążył - "ACER" (Białasek) MA DOM!!!!!!!!
eurydyka replied to Marka's topic in Już w nowym domu
na ostatnim zdjeciu znowu jedno oko brazowe jest rozmawialas o tym moze Marka? faktycznie lampa tak zmienia kolor?