Bodziulka, podwyzek tak nie daja, a ten maluch dostal kosc, bo przyjezdzal wtedy do Wawy i mial raptem niecale 3 miesiace, a ze wspolnie wybieralysmy z szefowa hodowle bernardynow, to to byl prezent jakby od chrzestnej:)
wracajac do Nero, to pewnie mu chwile zajmie opedzlowanie tej kosci:)