-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eurydyka
-
pewnie jutro bedzie jakis antybiotyk zamiast chemii... ja tez jutro w koncu zaliczam ludzkich lekarzy, a przynajmniej takie sa plany i chcialabym, zeby Fender ich nie zmienil za bardzo, bo juz je zmienialam w tym tygodniu
-
no i znowu mam wieczor z glowy:( Fender godzine temu mial temperature 40,3 , nigdy tak szybko termometr nie wchodzil na kolejne slupki:(((, dalam pol czopka Pyralginy i teraz po godzinie jest 39,3 ale widac ze sie zle czuje nie rozumiem dlaczego taka goraczka:(, a maz znowu gdzies daleko :( nie podejrzewam jutro chemii raczej jakis antybiotyk, tylko co mojemu maluchowi jest? :(
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
eurydyka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Stefunia teraz moze pocieszyc, przytulic sie do tanitki. Mi wczoraj jak plakalam po stracie znajomej z lecznicy suni, NIkusia wylizywala lzy i sie przytulala. Jamniki potrafia ukoic bol -
Fendera kupol ok wlasnie sie dowiedzialam, ze wczoraj odeszla jedna z suniek ratowanych na Bialobrzeskiej, piekna rotweilerka, ktora jej pancia z duzym poswieceniem probowala ratowac znalysmy sie i podtrzymywalysmy nawzajem na duchu, Czika ['] siedzialysmy w ostatnim tygodniu obok siebie pod kroplowkami i lekarze wierzyli, ze jeszcze sie uda, niestety Cziki watroba po podaniu jednej chemii nie dala rady [IMG]http://www.e-beagle.pl/forum/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] zle i smutno nam bo wiemy co Kasia czuje
-
nie bylo chemii, znow za malo leukocytow 4,5, kolejna proba w piatek
-
dla fanow buldozkow: [URL]http://pies.onet.pl/64,1,1,buldog_francuski,galeria.html[/URL] dzis przypadkiem wpadlam na te zdjecia i taki opis: [QUOTE]Buldog francuski to niezwykle uczuciowy pies, który uwielbia pieszczoty. Potrafi być zazdrosny o swojego opiekuna. Jest dobrze umięśniony i bardzo zwinny. Czujny stróż, który nie przepuści żadnemu intruzowi. Skrócona kufa może powodować problemy z oddychaniem.[/QUOTE]
-
Iza miala dobre zamiary piszac, wiem o co jej chodzi, nie denerwuj sie Osiolku czasem jezyk forumowy kazdy z nas rozumie roznie, stad masa nieporozumien, znam to z pracy, gdzie maile wprowadzaja czasem niepotrzebne zamieszanie a zwykly telefon po tym wyjasnia wszystko dzis kolejna chemia, tj chemia jest w planach w zaleznosci jak zwykle od morfologii i stanu ogolnego, poprosze o kciuki dalej (wg informacji od lekarzy to przedostatnia), nie wiem co po zakonczeniu chemii sie robi, pewnie sie dowiem za tydzien
-
w nocy i rano jak sie pakowalam to nadal smierdzaca biegunka, a maz doniosl tez o biegunce troche pozniej ze sladami krwi:( jedzie na ulgastranie, jutro lecznica bo ma byc chemia, zobaczymy co pani doktor powie ale humor lepszy, podobno sie bawil (my rodzinnie sie smsujemy duzo z racji ciaglych podrozy), lepiej je jutro wieczorem juz bede home to dopieszcze te moja dzielna istotke
-
tak podejrzewam, jakies paskudztwo musial sobie wynalezc gdzies
-
jest lepiej, tylko biegunka jeszcze nie minela
-
wrocilismy niedawno z lecznicy, w nocy i rano biegunka, dostaje ulgastran w tabletkach w brzuchu jezdzi, morfologia prawie ok, wiec chyba sie czyms przytrul ale na szczescie apetyt wraca, wiec chyba to chwilowy spadek formy
-
znowu Fender wymiotowal, teraz spi, glosno oddycha jutro nasza pani doktor kazala sprawdzic leukocyty, ale ona ma wolne, wiec pewnie bedziemy sie smsowac (a nie chcialam jej glowy zawracac w jej pierwszy w tym miesiacu wolny weekend)
-
chyba za dlugo bylo fajnie Fender nie chce jesc :(, wymiotowal na dzialce, duzo lezal
-
dzis dzien minal spokojnie, tj ja glownie w pracy a psiaki pewnie sobie po prostu pospaly jak wrocilam to spacerki 2 sie male odbyly, troche gonitw po ogrodzie jamniczka dolna z avatara czyli Ciri konczy jutro 7 lat, to nasza pierworodna:) dzis byly zabawki, misie pluszowe i udko piszczace:) Fender po spacerkach padal sie chlodzic na bok na podlodze, a zaraz spanko nocne i cale to towarzystwo sie bedzie do mnie tulic, bo pancio za duza woda i jutro rano wraca
-
a ja sie podpytam jak sie "wola" gluche psiaki? gestami? jak sobie z tym radzisz? dobrze zebys "popelnila" jakis artykul do prasy zwierzecej jak sie wychowuje psiaki gluche, psiaki niewidome, jakie sa zagrozenia, jak sie z nimi na codzien obchodzic, na co uwazac, czego nauczyc o tym podawaniu tlenu w domu tez fajnie byloby gdzies napisac, moze ktos ma jakies wejscia do prasy zwierzecej?
-
ona moze nie byc przyzwyczajona do takich rarytasow dobrze, zeby w koncu zaczela Ci ufac
-
to juz wiem, dzieki:) ale zastanawiam sie co wszyscy rozumieja przez okreslenie spokojny pies, beagle z natury to male szalone psiaki :), zreszta wiele zalezy od lekarza czy sobie radzi z psem
-
jak przekupywalam bezdomna sunie 2 lata temu na ulicy to kaszanka lepiej wchodzila niz kielbasa, poszla cala przeznaczona na grilla, ale jakos nie zalowalismy nie uprzedzaj sie luka do kaszanki:)
-
na SGGW nie maja zadnego wolnego terminu, a pan doktor nowych nie podal, mam przedzwonic pod koniec maja co oznacza SPOKOJNY PIES? moj Fender tylko pod chemia lezy spokojnie ale przy wenflonie chce byc na raczkach, on tak czesto bywa w lecznicy ze nie lubi badan, poddaje sie tylko pod kroplowka
-
[quote name='luka1']nie lubię kaszanki :evil_lol:[/quote] ona nie dla Ciebie do jedzenia :), wazne zeby suni sie spodobalo :diabloti: