Jump to content
Dogomania

zebra12

Members
  • Posts

    624
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zebra12

  1. Ale co z chrostami na brzuszkach? To czerniejąca wysypka. To powinien zobaczyć wet. Nie można sprzedawać chorych psów! Czyli od tygodnia sprzedali 3 szczeniaczki...
  2. Zadzwoniłam przed 9 do KTOZu. Obiecali to sprawdzić i oddzwonić. Pani jednak na koniec stwierdziła, że nie wie, kiedy im się uda tam pojechać... W każdym razie cynk dostali. Teraz czekam na informacje, co stwierdzili na miejscu.
  3. A co z tymi chrostami? Te psy potrzebują weta. czy sklep im go zapewni? To kosztuje, a dla nich liczy się zysk, nie wydatki. Ale i tak zadzwonię do KTOZu.
  4. Od kojca okropnie śmierdzi. A szczeniaczki śpią we własnym moczu. Na brzuchach mają gęstą wysypkę, chrosty, które czernieją. [url]http://old.bayer.com.pl/newsedit/pliki/Untitled(4).jpg[/url] - podobną do tej na zdjęciu Są chore i potrzebują pomocy. Dzwoniłam więc do KTOZu, ale mają dziś nieczynne... :shake: Dzwoniłam do schronu, ale oni się tym nie zajmują, choć na stronie KTOZu jest napisane, ze po godzinie 19 i w weekendy należy dzwonić właśnie tam. Kazali rano dzwonić do KTOZu... :mad: Dzwoniłam też na dwa telefony do straży dla zwierząt i policji dla zwierząt. Jedno nie istnieje, drugiemu włącza się poczta głosowa... :shake: Napisałam maila do dwóch zaangażowanych dogomaniaczek i bardzo liczę na ich pomoc. :evil_lol: No, bo gdzie mamy zgłaszać takie sprawy w weekend????????
  5. [quote name='Luzia&Funia']Nie fundacja tylko Stowarzyszenie :) Super że u Agi vel Saby wszystko w porządku :)[/quote] Pomieszałam nazwy. Przepraszam!
  6. Poszło bez problemu. Wczoraj wyciągnęłyśmy szwy. Rana pięknie się goi, jest sucha. A sunia już znowu skacze i biega. Jest tak kochana, wierna, słodka, posłuszna. Kocham ją strrrrrasznie! :loveu: Mordeczka moja. Zaraz po operacji, jeszcze pod wpływem narkozy, wstała upadając co krok i szła do mnie. Leżała mi pod nogami, gdy rozliczałam się z wetem. A jak tylko się ruszyłam, to mimo bólu i narkozy zaraz wstała na rozjeżdżających się łapach i szła do mnie. Ponieważ Sabucha jest taka skoczna, planuję zacząć z nią treningi z freesby :lol: Muszę zaznaczyć, ze za zabieg płaci fundacja z której adoptowałam Sabulę. Stanęli więc na wysokości zadania. :p
  7. Hodowałam przez jakiś czas westy i one tez mają mieć stojące uszy. Zdarza się, gdy pies szybko rośnie, że wapń potrzebny do postawienia się uszu - usztywnienia chrząstki, jest wykorzystywany przez organizm na wzrost kośca. Czasem więc, by uszy stanęły wystarczy podać odpowiedni wapń lub po prostu, jak sugerowali inny gotować wywary z giczy cielęcych, racic świńskich lub kurzych łapek. Ale pies ma już pół roku. Proponowałabym podkleić uszka. Uszka składasz i delikatnie i podklejasz plastrem, ale od środka daj troszkę waty, żeby sierści nie skleić. W każdym razie powinny z tym plastrem stać :) Co do wzorca to się nie wypowiadam. Masz nowe fotki suni? Zrób jej zdjęcie z boku.
  8. Rzecz polega na tym, że ktoś ma kilka suczek i przyprowadza się psy, żeby sobie "użyły". Nie wiem, czy są z tego szczeniaki, czy nie i co się z nimi dzieje. Wiem, że to lukratywny interes. Wiem, ze koło Krakowa jest gdzieś taka agencja. I nie sądzę, żeby była jedyna w Polsce. Sukom podaje się hormony, żeby częściej miały cieczkę. Może i ta kobieta, o której piszecie zajmuje się "przy okazji" takim procederem?
  9. Wtedy Dzikuska szybciej i na bank trafi do DT :) Brać te szczurki!
  10. Szukam faceta lub kobiety złotej rączki do naprawienia wylatujących mi stale ze ścian kontaktów -w sumie 3. Oraz do przywiercenia do sufitu suszarki na pranie. Szukam także jakiejś uzdolnionej osoby, która wykona pompony dla chearliderek. Moje gg: 10107397 albo adres: zebra12@poczta.onet.pl
  11. Ja wiem, ze czasem kundelek zachwyci nas urodą. Chodzi mi tylko oto, że często psy bez rodowodu są kupowane chętnie, bo są ponoć tańsze... Tymczasem nie zawsze tak bywa. Ot, taka refleksja dla zamierzających kupić psa. Czasem się lepiej rozejrzeć, zanim się pójdzie do pseudohodowli, wywali grubą kasę na psa tym samym napach kiesę nieuczciwym ludziom masowo hodującym psy w traszliwych warunkach. Lub zmuszajacym do rodzenia kilogramowe suczki...
  12. Ludzie się dają nabrać. Jeszcze można zrozumieć, że ktoś kupuje psa za 300 zł (choć ja i tego nie pojmuję, skoro w schronach są za kilka złotych pieski w typie rasy) zamiast za 1700, ale żeby kupić kundelka za 1900?????????? [B][FONT=Courier New][COLOR=Red]link usunięty [/COLOR][/FONT][/B] A na Allegro roi się od takich drogich ofert. Tymczasem pieska z rodowodem można kupić taniej. Oczywiście piszę o piesku do kochania, bo często wybitne szczenięta mają podobną cenę jak te z w/w. Ale skoro ktoś kupuje bez papierów, bo... w sumie nie wiem, bo co, skoro cena jest wysoka jak diabli, to nie lepiej kupić taniej, a z papierami???? Wytłumaczcie mi logikę kupujących?
  13. Ma rację, że pies do kochania nie potrzebuje papierów. Ma rację, że paier nie daje 100% pewnosci, że pies nie zachoruje. Niestety jego brak też nie daje takiej pewności... Ale uważam, że [B][COLOR=magenta]pies do kochania może a nawet powinien być za free. [/COLOR][/B] [COLOR=black]Schroniska są pełne. A Justi dała się zrobić w bambuko i zapłaciła za kundelka kilka stów napędzając biznes.[/COLOR] Powiedz mi więc dziewczyno: jaki tutaj Twój spryt i oszczędność, skoro dałaś 800 zł za psa, jakiego można mieć za 30 zł? Żal Ci było dać 1500 zł za psa z papierami - ja to rozumiem. Nie każdy che mieć psa rasowego. Tylko czemu płacić taką kasę za kundelka? Tego NIE ROZUMIEM. Miałam w moim życiu psa z rodowodem, miałam i bez. Za psa bez jednak nie płaciłam zbyt dużo. Teraz mam sunię bez papierów. Nie jest nawet w typie żadnej rasy, no może trochę podengo :) Jak już się płaci, to trzeba wiedzieć za co. To tak jakbyś nie kupiła złotego pierścionka za 2000 zł, bo jest za drogi, ale na odpuście dałabyś za taki podobny 900 zł...
  14. Podmianę dokonuje się w swojej hodowli, nie między hodowlami. Choć w sumie i tak by można było. A o takim przykładzie, jak piszesz nie słyszałam. Ale może masz rację? Jeśli powiadaomiłaś hodowcę, to może się dowiesz jak jest naprawdę. Koniecznie daj znać.
  15. Dzień się zgadza, tylko miesiac pomylony. Mozliwe, ze ktoś błędnie wpisał. Jeszcze o takiej kradzieży nie słyszałam. Zresztą byłaby bez sensu, bo przecież szczenięta i tak byłyby bez rodowodu... Więc po co mydlić oczy ludziom. I tak spytają o ten obiecany rodowód. Słyszałam natomiast o dość częstym procederze w dużych hodowlach, mianowcie o podkładaniu szczeniąt suk bez rodowodu, sukom rodowodowym, zeby maluchy otrzymały metrykę. W ten sposób więcej szczeniąt sprzeda się drożej... A z sukami nie trzeba jeździć na wystawy.
  16. Psy są różne. Są szczeniaki, które NIGDY nie nauczą się czystości. Albo takie, które będą sikać w domu, jak się z nimi nie wyjdzie co 3 godziny. Dorosły pies jest już sprawdzony pod tym względem. Na dodatek, jako dorosły, nie brudzi od momentu pojawienia się w domu. Szczeniaka trzeba uczyć kilka miesięcy. Szczenię gryzie i niszczy, dorosły pies już nie. Sama wzięłam w lutym sunię ze schronu. Sprawdzoną-od wolontariuszy. ANI RAZU nie załatwiła się w domu. A czasem zostawała 8 godzin. Nie żałuję. Jest przekochana, posłuszna, grzeczna, czysta. Ma 2 lata.
  17. To co zrobić jak psy się tak złączą? Przecież nie można tak stać parę godzin i czekać. Jest na to jakiś sposób?
  18. Dzwoniła do mnie wczoraj pani ze Stowarzyszenia. Jajnik jej zostawiono, bo podczas operacji dostała krwotoku. Musieli ją szybko zszywać. Ogólnie źle zniosła ten zabieg. Tymczasem wynika z tego, ze trzeba będzie go powtórzyć... Teraz, po tej rozmowie, boję się. A jak jej się coś stanie? Z drugiej strony, to konieczne, bo młoda szaleje i nawet ze smyczy jej nie można spuścić. Zrobimy USG i zobaczymy. I tak można ją operować dopiero za 3 miesiące. Zabieg sfinansuje Towarzystwo.
  19. Wzięłam ją już po sterylce. Wczoraj dzwoniła pani z Towarzystwa do mnie. Saba ma pozostawiony jeden jajnik i to daje takie efekty... Musi przejść ponowny zabieg. Ale to na jesień. Upewniono mnie, że w ciążę nie zajdzie. Macica wycięta.
  20. Nie wiem jak to możliwe, ale Saba ma cieczkę. Najpierw myślałam, ze to tylko taka szczątkowa. Ale od kilku dni psy za nią biegały. Aż wczoraj jeden ją dopadł :( Była na smyczy! On podbiegł zrobił jeden skok i celny traf. Zakleszczyły się w kilka sekund. Dobre 20 minut nie mogłam ich rozczepić. W końcu poszłam z właścicielka tego psa nad potok i polałam psy zimną wodą. Wtedy dopiero się udało je rozdzielić. Czy to możliwe po sterylce? Aż się boję co teraz będzie. Przede mną spacer wieczorny i boję się ja puścić ze smyczy. A tak pięknie już się pilnuje i biega wokół. No poradźcie coś, pocieszcie, że ciąży z tego nie będzie. Dodam, ze byłam dziś z tym problemem u weta. Powiedziano mi, że nie da się teraz sprawdzić czy jest po sterylce czy nie. Mam czekać na efekty tego zdarzenia... :shake:
  21. Saba jest szalona, ale bardzo wierna i zapatrzona we mnie jak w obrazek. Marlena wklei zdjątka, bo jej wysłałam. Dzieci uwielbiają trzpiotkę. Je wszystko i zachowuje się grzecznie. Chodzi sobie w tym kantarku, czasem w kagańczyku i powoli przywyka. Lubi biegać, az jej uszy klapią. W domku głównie śpi, albo nam podgryza stopy :) Basia śpi z Sabą w legowisku i jak mówię "do budy" to oibie biegną i razem padają na materac :p Na jednej fotce widać jak Baśka włazi Sabie do budy :) Sabucha pozdrawia Was! Mokre cmoki :loveu:
  22. Wyjaśnię co do czego. Kotek to piórnik. Trymer to niemiecki produkt zakupiony na wystawie psów, bardzo porządny. Reszty to chyba nie trzeba opisywać.
  23. Szybciutko dajcie mi adres mail, na który moge wysłać fotki na bazarek.
  24. Klatkę można zapakować w karton. Nie jest wielka ani ciężka, a bardzo fajna. Chomiczek nam zdechł i stoi pusta. Dam też nowy termometr elektroniczny - można zmierzyć psu temperaturę :) Jest w oryginalnym opakowaniu, nie wyciągny nawet. A jak jesteście bardzo w potrzebie to oddam niemiecki trymer po mojej westiczce... Już westa raczej mieć nie będę a ni żadnego innego terierka :p Bardzo żałuję, że sama nie mogę wziąć suni, bo to cudo... Ale moja Saba - bo tak Aga ma teraz na imię, też jest słodka :)
  25. O fotki poproszę koleżankę, bo ja nie mam jak tego rzucić na kompa. Chyba, że przyjedziesz i weźmiesz rzeczy i sama porobisz fotki. Jak wolisz. Ja jeszcze pomyślę nad różnościami na ten bazarek. Mieszkam na Kozłówku.
×
×
  • Create New...