-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
eee tam. one, w tym Białymstoku, wszystkie takie wybrakowane, ślepe, głuche, połamane. nie chcem :shake: A taki Buka - sama słodycz. kompletny, [B]całkowicie [/B]kompletny :loveu: ...................... edit: tfu, głuchy to z Koszalina :oops::oops: -
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='karina1002'] Ale ja mam 4, w tym jeden koszaliński.:lol:[/quote] ale to jawna niesprawiedliwość. masz trzy białostockie. i jednego marnego z Koszalina. :diabloti: pomyśl sama, jak temu koszalinskiemu musi być głupio samemu wśród autochtonów :shake: jaki on - ten koszaliński - musi się czuć osamotniony...:placz: -
[quote name='osc']ja robilam ostatnio porzadki w domu i mam troche markowych rzeczy niepotrzebnych (perfumy, nowe martensy, jakies ciuchy jeszcze z metkami). Wystawie je na sprzedaz - tylko nie wiem czy na bazarku czy na allegro (wiadomo na allegro mam szanse wiecej uzbierac) i jeszcze mase pierdółek - postaram sie to wszystko obfotografowac i wystawic na poczet przyszlego kojca dla Borysa osc - najpierw nam pokaż :oops:, nam, nam!!! ;)
-
[quote name='joannasz']Kiciuś na parapecie w kuchni [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/9552/garyud1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img17/garnq5.jpg/1/"][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/garnq5.jpg/1/w240.png[/IMG][/URL][/quote] A czymżeś Ty go tak umęczyła, Joanno? ...że wygląda jak stary, sterany ciężkim życiem pies...:shake:
-
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow'] A beda nowe zdjecia Buki? Allegro to on jeszcze ma?[/quote] się zrobią - to będą :eviltong: ...mniemam, ze kol. Camara jest osobą obowiąkową i poukładaną - i pilnuje solennie tego allegro :roll:... nawet, jeśli pies z kulawa nogą o niego nie zapyta chociaż, nie wiem, z tą Camarą :niewiem: dzwonię do niej zupełnie niedawno, zapytuję towarzysko i przypominająco: - czy Ty pamiętasz w ogole, że mnie masz? i moje koszalinskie psy? na co pada zdecydowane i wykluczające dalsze rozmowy: - Nie. W OGÓLE nie pamiętam :p. :placz::placz: -
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='karina1002'] Ale ja go nie wezmę, jednego koszalińśkiego mam :p[/quote] [U]dwa [/U]koszalinskie są dwukrotnie lepsze od [U]jednego[/U] koszalińskiego :loveu: ...jest przepiękny. nabrał ciała, zrobił się dostojny i prawie :oops: masywny - a przy tym ta poczciwa morda... koleżankę Angelikę8, która widziała go w minioną sobotę naocznie - proszę o publiczne potwierdzenie jego przepiękności ;) -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
kinga replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko'] [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/6363/moto0187hu1.jpg[/IMG] Niestety, nei wszyscy doceniaja urok Cassablancki La Belli de la Toro i [B]przez moją ULUBIONĄ koleżankę została nazwana "białą tłustą larwą[/B]":angryy:[/quote] [B]mar.gajko[/B] - Ty to masz jakieś dziwne te koleżanki. niesympatyczne, złośliwe i z dziwnymi skojarzeniami. zmień je, mówię Ci. trzymaj z NAMI :loveu::loveu::loveu: ...MY Ci NIGDY czegos takiego nie powiemy o Twoim psie :loveu::loveu: -
[quote name='mar.gajko']Biafra, ty nigdzie samochodem nei jeździj:p Nie rób tego. Ty masz TRZY kaukazy - weź sanie i niech ciągną darmozjady. . Biafra - Ty nie traktuj poważnie tej całej mar.gajko :shake: moje kaukazy do sań? :eek2::eek2: Igorka ze złośliwym rakiem, za to bez jednego oka? :mad: Grandę, schorowaną tak, że ledwie dycha? :mad: nie po to Ci je podarowałam :p, abyś je teraz eksploatowała w niehumanitarny sposób :shake: ...zostaje Ci jeden niemój kaukaz, bohater tego wątku - ale on na amen przykuty do tej budy - to nic Ci po nim...:shake:
-
[quote name='karina1002']He, he, ja mam dwa hektary ogrodzone, i co? [/quote] koleżanko Karino :loveu: witaj, nawet jako posiadaczka ziemska :loveu: cała? zdrowa? żywa??
-
[quote name='salibinka']Dobrze i niedobrze... Jakby dało się sprawdzić to miejsce jakoś...[/quote] ano, wlaśnie. główna bolączka psów z ogolnodostępnego schroniska. - gdy taki ulubiony zostaje adoptowany - i nic o domu nie wiemy. czasem, nieoczekiwanie, jak bumerang - przychodzą ciepłe i serdeczne listy z nowych domów, ze zdjęciami psów - i łza się w oku kręci - a czasem - nic, nigdy i nigdzie...co martwi zwłaszcza, gdy pies trafia gdzieś "w teren", choć ludzie: dobrzy i źli - są wszędzie, i blisko, i daleko. Jeśli ludzie od Malty pojawią się, jeśli zostawią prawdziwe namiary ( ten telefon zwłaszcza), to pewnie jakoś się sprawdzi ten dom. Tylko, że pies może trafić do takich warunków, do których z litery prawa nie można się przyczepić - a my wiemy, ze o zupełnie inne nam chodziło. ...to taka mała dygresja na marginesie Malty.
-
byłam przed chwilą w schronisku, po raz kolejny zachwyciłam się Maltą, śliczna jest :loveu: otóż, podobno ktoś Maltę zarezerwował. W związku z mega-bałaganem, jaki u nas nastał ( zmiana personelu, kierownika, etc), w żadnych papierach Malty nic nie ma o tej rezerwacji. ale pan, p.o. kierownika -mówił, ze ludzie mają hektar ogrodzony, i ze ponoć ją chcieli. dla mnie "ogrodzony hektar" brzmi zawsze dość podejrzanie ( pytanie, JAK ogrodzony, i czy w całości), poza tym nie wiem, czy ów hektar byłby do Maltowej dyspozycji, czy nie - ? - czy patrzyłaby sobie na ten hektar z pozycji łańcucha... ...ale w tym momencie nic nie mogę zrobić, tylko czekac na rozwój sytuacji. przykazałyśmy, aby koniecznie wzięli od ludzi - o ile się pojawią - namiary. - i zobaczymy.
-
[quote name='mar.gajko'] wracam myślami do tej szczęśliwej psiny. Że się udało. Nie chcę, żeby mi to zabrano. ale popatrz, jaki był priorytet w szukaniu domu dla Ciapka, w tym ostatnim okresie - żeby zdążył odejsć przy swoim człowieku, żeby choć na koniec miał ten swój dom i tego swojego kogoś ...jak się martwiłaś, czy w ogóle dożyje do tego piątku, gdy miała zabrać go p.Ola niezależnie od tego, ile przed Ciapkiem jeszcze czasu, jemu JUŻ się udało. i jemu, i Tobie. - i nawet, jeśli przyjdzie czas, że będziesz musiała zacząć myślec o nim w czasie przeszłym, TEGO nikt Ci nie zabierze
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka']No i jak tam, Samoglow, zużytecznianie przez Kingę? ;))[/quote] niniejszym kinga melduje, ze zarówno: - samoglow - jak i salibinkę będzie NADAL lubiła [U]bezinteresownie[/U] :loveu: i na dzień dzisiejszy nie planuje wcale wykorzystać ich do żadnej koleżeńskiej przysługi :shake:. ale przed nami jest dzień jutrzejszy... dzień pojutrzejszy... :diabloti: dopadnę Was, kochane. Koleżanki starszego kalibru mogą poświadczyć, ze nie przyjaźnię się ot, tak sobie :p, wcześniej czy później... :eviltong: -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']Ach to slodkie oczekiwanie, ten dreszczyk emocji.....jak przed pierwsza randka :diabloti:[/quote] no co Ty. to wcale nie będzie miłe i bezinteresowne, jak zadzwonię :shake: ...ja się w ogóle ostatnio jakaś mało miła robię :niewiem: -
ja aż przeczytałam kilkakrotnie, że to Granda, bo myślałam, ze mi sie przewidziało :crazyeye::crazyeye: Biafra :loveu::loveu::loveu: mareksy - a przy tym uważam, ze określenia: "dać psu szansę" tudzież: "spisywać na straty" - są wywieraniem presji etycznej na osobę, która psem się zajmuje taka niefrasobliwość jest tu trochę nie na miejscu... choć przypuszczam, ze chciałeś dobrze ;)
-
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='samoglow']No tak, wszystko jasne! Nie wiem tylko jak to sie ksztaltuje w swietle transformacji galezi pasywnych. Trzeba to opracowac :diabloti:[/quote] [B]samoglow[/B] - Ty się tak nie ciesz wespół z salibinką. :mad: Planuję zrobić Cię Użyteczną :diabloti:, żeby głupoty nie trzymały się Ciebie. (salibinki nie mogę zrobić, bo ona daleko ode mnie :shake:). oczekuj na mój telefon lub na moje pw :diabloti:, oczekuj...:p -
KRĘŻLOWSKA TULA - nie każde piekło trwa wiecznie - już w domu :)
kinga replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='salibinka'] Tulinka spremedykowana i rozcięta :shake:. Lekarz zdziwiona, że sunia wysterylizowana i brak macicy:-o. :roll:.[/quote] :mdleje::mdleje::mdleje: "mój" schroniskowy pies miał kiedyś analogiczną sytuację. zaznaczam, ze pies duży i gładkowłosy. pojechał do szczecina na tymczas, przed wydaniem dalej miał być wykastrowany. pies spremedykowany, leży na stole, wetka pochyla się nad nim, i: :crazyeye::crazyeye::crazyeye: - on NIE MA jąder!! :evil_lol: -
[quote name='mar.gajko'] Potem wszytskie psy i koty Amicusowe będa moje prywatne:diabloti:[/quote] ...i wszystkie Ulubione Domy, które sprawdziły się przy adopcji choć jednego zwierzaka - dostaną od mar.gajko małe gratiski :diabloti: ...a te, które na dodatek pisują o losach pupili na forum - gratiski w większych ilościach... ( Kraków i okolice :p)
-
Malta umie już komendę: siad. :loveu: tak mi powiedziała z dumą Karolina, która w schronisku pracuje. Nikomu niepotrzebny pies. nikomu niepotrzebna komenda...
-
[quote name='mar.gajko']Wiesz Joasiu... Ty to masz do niego cierpliwość:p Anielską:evil_lol: :eviltong:[/quote] no co Ty. to ON ma cierpliwość do Joanny. ...chciałabyś być tak bezpardonowo opisywana na forum publicznym? :crazyeye: i fotografowana podstępnie w zaciszu domowej kuchni, gdy błogo oddajesz się konsumpcji trofiejnego obiadu? :-o - toż to się mozna kompleksów ani chybi nabawić :shake:
-
KOSZALIN - stary szkielet BUKA. Zdarzył mu się na stare lata cud...:-)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
zaskoczyła mnie "psia" znajoma, której pokazałam w necie Bukę. Ona wykrzyknęła: - ojej, owczarek zmieszany z dogiem! ja najpierw :crazyeye::crazyeye:, potem przyjrzałam mu się, i: :loveu:, rzeczywiście, on ma w sobie dużo z doga ;). w sobotę go widziałam ( uczciwie przyznaję, zdjeć nie zrobiłam :oops:), piękny jest ten Buka, mimo, ze nie rzuca się w oczy od razu. duży, duuuży :loveu: - jak ktoś lubi duże psy, masywny ( już nie szkielet, choć nadal mógłby przytyc jeszcze trochę), i te oczy cielaka, i ta mina poczciwca... miałby ktoś z niego wielką radość. gdyby tylko go chciał.