-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
[quote name='AniaGucio']Oczywiście bardzo chętnie bym pomogła, ale jest kilka "ale" niestety... Miałam w planach jechać 15go lutego (to niestety jeszcze 2 tyg.) pociągiem z Wwy wraz ze swoim Gustawem. Nie mogę powiedzieć, że na 100% pojadę, bo sama czekam aż zwolni się miejsce dla mojego podopieczny u Jamora. Jeżeli do tego czasu nie znajdziecie innego sposobu i transportu to będziemy kombinować. Chciałabym wpaść do mamy chociaż na kilka dni - mamy w planach złapanie kotki i jej sterylizację, ale nie mogę na 100% powiedzieć kiedy to będzie!! Na 90% będę jechać w lutym w tamte strony. Gustawa mogłabym podrzucić teściom... potem by go przywieźli...[/QUOTE] dziękuję! czyli wstępnie będziesz naszym Planem Awaryjnym - Planem Be :-)
-
[B]AniaGucio[/B] - kiedy będziesz jechała do Koszalina? I czy ew. opcja pociągowa wchodziłaby w rachubę? bardzo, bardzo proszę o szybką odpowiedź :oops:, bo musze montować wszytkie ogniwa. Ja dziś pół dnia spędziłam na transportowym, kombinując, ile wlezie. Niestety, mój samochód od 3 dni zaczął przy używaniu kierownicy skrzypieć, jak stara, zardzewiała korba od wiejskiej studni :crazyeye:. Można zdechnąć ze śmiechu, jak się jedzie :evil_lol:. Ale podobno to niebezpieczne? :-o, i przykazano mi w domu w te pędy odwiedzić mechanika :-(, więc będę miała kłopoty w najbliższych dniach z dłuższymi trasami.
-
[quote name='malawaszka'] a tak naprawdę to oni w piwnicy mieszkają :errrr:[/QUOTE] to tym bardziej ja bym go nie wydawała do adopcji. :shake: wyobrażacie sobie, CO on zrobi, gdy wreszcie trafi do domu z tej malutkiej, ciemnej piwnicy bez okna? :stupid: - zdemoluje - zasika na amen - a na koniec zagryzie pewnie domowników malawaszka - ty sie dobrze zastanów.
-
[quote name='malawaszka'] a ten arystokrata kołami do góry i rozciągnięty w poprzek!!!! :shock:[/QUOTE] po tygodniu :crazyeye: cham jeden, niedługo w ogóle Cię do niego nie wpuści, wychodząc z załozenia,że mu miejsce zabierasz. nie, to zdecydowanie nie jest pies do adopcji - bo co będzie po roku ?!!! :eek2:
-
swan - ciagle zyjesz :crazyeye::crazyeye: :bigcool::bigcool:
-
Paulina - zajedź kiedyś do mnie na weekend chociaz - powyprowadzasz moje psy :painting: Nie musi być jogging - wystarczy zwykły spacer...:megagrin: BTW - masz jakiś kontakt ze swanową?
-
7 krasnoludków XL - już nie ma ale mama czeka nadal w schronisku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='Angelika8'] ogarnął mnie lekki niepokój,obejrzałam moją czy przypadkiem nie zmalała,bo MOJA MUSI BYC NAJ,NAJ :eviltong::[/QUOTE] ale co, nie zmalała? :eek2: bo wiesz, ona broni honoru wszystkich psów koszalińskich, które muszą, muszą być NAJ - i nie możemy pozwolić, aby jakiś-tam-Fox ją przebił :diabloti: [quote name='Angelika8'] Mieliśmy pierwsze,poważne "najście" obcych i Gansa obcując tylko ze swoją rodziną wykazała postawę w 100% obronną,a nawet bardzo agresywną:[/QUOTE] czyli jednak amstaff :roflt: -
[quote name='malawaszka']Kinga czemu impas?[/QUOTE] Bo o ile psychicznie Goofiak ma się świetnie - o tyle nie bardzo :shake: widać efektów 1,5 - miesięcznej terapii. Kolega Calvados - który wyglądał znacznie gorzej, niż Goofy (łysy pysk, ogon, łapy i uszy całe) - ładnie porasta, natomiast szczotek nie za bardzo. Może taka jego uroda, że każdy włos w inną stronę? Ale chyba powtórzymy zeskrobiny, wet mi mówił wczoraj, że psy mogą mieć rózny stopień wrażliwości na ketokenazol, jeden będzie reagował świetnie, po drugim spłynie, jak po kaczce - i trzeba dobierać inny. Postaram się w tym tygodniu podjechać z kolegą G. do lecznicy - niech go obejrzą fachowym okiem, może to ja jestem już przewrażliwiona? - i chciałabym, żeby on jak PON wyglądał? :oops: Jedno, co mnie zachwyca - to jego stan psychiczny ;). Goofy z Calvadosem są czasem puszczane luzem z tej swojej nory, aby rozprostowały kości (tj. podobno same "pryskają" przy każdej nadarzającej się okazji, a że są psami przyjaznymi - nikt im tego nie broni). Strasznie miło zobaczyć dwa młode, rozbrykane psy, szalejące wspólnie, które na mój widok włączają czwarty bieg i lecą się przywitać :loveu:. A ponieważ mam na tymczasie w domu kotka z tymże samym grzybkiem :diabloti: - więc już mi i tak wszystko jedno :p - witamy się baardzo serdecznie. No i jest grubas :oops:, nie taki straszny - ale jest.
-
7 krasnoludków XL - już nie ma ale mama czeka nadal w schronisku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='margaret']oj jak to znów młode?? jak to schron jej nie zabrał, nic chyba nie rozumiem.....:([/QUOTE] bo matka szczeniaków nie została złapana :shake: -
[quote name='malawaszka'] w tej chwili właśnie dzwonił pan z Poznania - ma się jeszcze odezwać jak porozmawia z żoną, ale i tak nie oddam zanim nie wyleczę i nie wykastruję bo pan chciał omijać kastrację - NO WAY!!!![/QUOTE] ...a bo do mnie zadzwonił, i przekierowałam go na Ciebie - i ZAPEWNIŁAM, że koleżanka nie wyda na pewno bez kastracji, jak znam koleżankę :evil_lol:. a ta poprzednia Pani, która miała być na Śląsku na początku lutego - dzwoniła?mailowała?
-
7 krasnoludków XL - już nie ma ale mama czeka nadal w schronisku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[B]farmerko[/B] - a jak ma ostatecznie na imię? został Foxem? ps: [B]margaret[/B] - z tą godziną to już chyba przesadziłaś :crazyeye: -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
kinga replied to Ati's topic in Już w nowym domu
[quote name='farmerka63'] Zero tęsknoty za domem tymczasowym... no i dobrze :-([/QUOTE] farmerka-jakby tęskniła za domem tymczasowym - to byś dopiero wstawiała hurtem smutne emotki...