Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='tuxman']No jakto CO ?? PIECZEŃ !! (*!#^$&^@$#&%*@# <- to bynajmniej nie przekleństwa... Uczę się chińskiego bo kupiłem już chińską książkę kucharską... :bad-word: :facelick:[/quote] tuxman :crazyeye: czy wy chcecie... moją ... Hoskę... :eating: ?!!! :eek2: ... ależ to by zabrzmiało w schronie: Hossa z boksu nr 12 - zjedzona przez właścicieli :placz: :placz: :placz:
  2. o matko boska :mad: niedobra Hoska :oops: wiersz wyszedł mi z wrazenia - ... no ale w schronie nie zżerała tymbalików z drobiu - gdyby zżerała, w życiu bym Ci jej nie wyadoptowala:oops: :oops: :oops: ... a tu jeszcze popsute układy rodzinne... :-( flądra jedna, no flądra :mad:
  3. ależ z przyjemnoscią - tylko coś kamera tej artystki nie kocha :shake: - bo raz aparat padł mi własnie na niej - a za drugim razem nie miała ochoty na casting, a przez kraty... to wyszły na zdjeciu głównie kraty :razz: ale uwzględnię zapotrzebowanie publicznosci - tylko zbiorę niezbędny materiał...
  4. ... kunia kupili :crazyeye: ... i teraz kuń będzie gwiazdą :-( nie Hoska:placz:
  5. [quote name='supergoga']Ja jestem gotowa - mam nadzieję, że do 13-tego znajdę dom dla DJ, małej kluski. Paulino, jesli mnie zabierzesz - moge jechac w bagażniku - będzie super. I na pewno wesoło. Brązowa - gordona pod pachę i jazda z Wiewiórą. Kinga, mam nadz\ieję, że bęziesz - musimy obgadac psie tematy. Swan - nie moge sie doczekac tego spotkania. Czekam więc na potwierdzenie - ludziska, brać się w garść, szansa na dogo-spotkanko.;)[/quote] oooooooooooo supergoga, jak mi się podoba Twój ton :multi: No. I tak ma być. :lol: dobra, to proszę sobie jakiegoś psa z koszalinskiego schronu wybrac i zażyczyc transport - tym razem nie będę potajemnie gromów ciskała i dowiozę każdego:p nawet megawielkiego Lorda :evil_lol:
  6. Hańcza robi się dzielna... :multi: wczoraj byłam w schronisku i nie mogłam sobie odmówić przemarszu przed trybuną honorową w ilości 16 boksów ach, z jakim aplauzem jestem witana... niczym jakaś gwiazda filmowa...:loveu: ( no, a że to poparte jest drobnym łapówkarstwem, wtykanym do pysków, to już inna sprawa :oops: ) ...no i Hańcza już nie siedziała zaszczuta w chlewie, tylko pchała się do mnie po te smakołyki z ogromną werwą... nie zważając na małego skurczybyka, który z wrażenia nawet jej nie napadł - za co został przeze mnie - łaskawie, acz bez entuzjazmu - wynagrodzony :p
  7. [quote name='Kasie']Ależ oczywiście, że Aszot sam sie rozpuścił:evil_lol: To jest psiak z którym właściwie sie nie pracuje, ma swoje pomysły a my mu po prostu nie przeszkadzamy i chcemy zeby sie czuł dobrze i pewnie. Ale mam nadzieję, że w razie czego rzeczywiscie łatwo byłoby go znaleźć, bo chyba każdy zwróci uwagę na takie monstrum. Nowy pomysł Aszota, to kopanie dołków. Najlepiej tam, gdzie są kwaitki bo ziemia jest miekka i dołek szybko sie wykopie. Niestety, jest to przy rozpaczy mojej mamy, odgraża sie mu, za zamknie go w ogródku. I Aszot zaczął biegać, ta sierść była mu absolutnie nie potrzebna. Nie zawsze go widać, jak biegnie w nocy ale go słychać w domu: łup łup, łup łup. Jakby conajmniej koń. Moze to mu pozwoli troszke schudnąć? Kasie , to z czego Ty masz nawierzchnię w tym ogródku?:crazyeye: i co on ma od spodu łap?:-o
  8. [quote name='tanitka']Panciu, nie masz więcej miłych znajomych co by chcieli wyżełki - znowu nam się na dogo sypnęło: Wrocław, Zielona Góra, Ruda Śląska i Tarnow *tam jest taki w podeszlzm wieku kochanz:loveu: i Koszalin:-( też: jest szorstka wyżlica - emerytka :-(
  9. kochana Camara:loveu: - zamiast chorować, to mi psy promuje...:p ...rozczuliłam się :oops:
  10. jak na razie to Hańcza w ogóle nie wychodzi z boksu, nawet na specjalne okazje :shake: - patrz: zdjęcia ...myślę, ze nie ucieka - suki bardziej się trzymają ludzi Dorota, ale Ty już chyba masz dużo ogonów, co?... - chyba bym miała wyrzuty sumienia, gdybym Ci ją wcisnęła :oops: chyba niestety nie będę Ci jej wciskać:shake: - bo by mnie później to sumienie zżerało...
  11. [quote name='mar.gajko']KINGA!! Ty mi nie wyskakuj z tym Lordem :cool3: bo jak Joanna doczyta, to wrócę z Garecikiem :evil_lol: po wizycie. (Też mi się natychmiast skojarzył, ale wolałam może nie prorokować, aż takich przeżyć dla Joanny)[/quote] czyli będzie taki sam! :evil_lol: czyli będzie :evil_lol: !!!! i bedzie wskakiwał Joannie na ręce:lol: -ach, jak cudnie ...no, bo podkopy w ogródku już robi, jak Lord :loveu:
  12. odwiedziłam Czarną Hańczę w schronie, gdy wpadłam na króciutko już do mnie biegnie po smakołyk ( a dotychczas nie wychodziła z chlewika), ale jest tak bardzo przejęta, ze z wrażenia nie może sobie z nim poradzić:lol: - sierota jedna:lol: acha, to jest taka Hoska w [B]wersji midi[/B] :oops: :lol:
  13. [quote name='mar.gajko']Jedziemy jednak do Joanny i Gareta.Joana dzwoliła i obiecała nie bić i nie krzyczeć na nas. Nie wiem czy wrócimy i w jakim stanie. Udokumentuje wszytskie szkody, aby roszczenia finansowe były zasadne. No i oczywiście największą ilość fot. zbierze Garet. Az ciekawa jestm jak urósł.[/quote] no mówię, ze jak Lord z Koszalina :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  14. kunia kupiła...:crazyeye: no no no no, to dziś był konski dzień - jutro będzie psi :lol:
  15. [quote name='PaulinaT']:evil_lol: wiem wiem - duży, ale znam większe psy które szczęśliwe życie w centrum miatsa prowadzą - wystarczy odrobina dobrych chęci i motywacji[/quote] popieram, ale - Paulina - większych psów już chyba nie ma...:shake: :evil_lol: o kurczę, ale to jest wątek Hańczy, nie Lorda!:mad:
  16. Dorota jest poza netem ale ma temat zadany do myślenia :lol:
  17. ...a ja tak się zastanawiam hi hi hi czy aby Garet nie urośnie taki, jak Lord z Koszalina? ( na psach w potrzebie) - bo taki cóś podobny mi się wydaje...:p aaaależ będzie Joanna miałą zabawę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: -a my z nią :lol:
  18. [quote name='swan']ja na razie na tymczas się tylko kwalifikuję:mad: Lusia mnie r*****a psychicznie, coś mnie trafia jak widzę, że się mnie jakiś pies tak straszliwie boi, że ucieka z piskiem i skomleniem na mój widok... Poza tym po Baronie chyba wyjdzie na to,że przejmę psa mieszańca ONka z husky (podobno) od Teściów, którzy sobie z młodym ruchliwym psiakiem nie radzą, więc drugi pies na razie pod znakiem zapytania. Pytam o termin przechowywania, bo właśnie chcę wszystko zgrać. Z Baronem już rozważałam opcję na łańcuchu na tymczas, a pobieganie tylko pod okiem opiekuna, z Lordem mogłoby być to samo. Ale jak pastuch nie działa, to jak sobie ma nowy potencjalny właściciel poradzić?? Bo na takiego nawet drut kolczasty nie pomoże, takie futro to bardzo dobra ochrona:shake: i jeszcze podkopy to jaka jest alternatywa od łańcucha przy ciężkiej budzie albo kojca/klatki z dachem i betonową podłogą??:crazyeye: :shake: :cool1: jakieś pomysły?:cool3:[/quote] wiesz swan ja włąściwie nie wiem, czy on tak zawsze te próby wydostania sie z klatki uskuteczniał, czy tu po prostu nie radzi sobie w małym boksie - dziś jadąc do pracy widziałam na obrzeżach mojej wsi taki fajny kojec dla pięknego ONka - z budą w środku, kraty, zadaszony, nawet miał drewniany podest - a myślę, ze spacery pod okiem opiekuna załatwiałyby sprawę - on i tak nie ma za duzej alternatywy - a w miarę poznania psa można by o nim na pewno więcej szczegółów powiedzieć tylko to jest tymczas - a nie mozemy CIę uszczęśliwiać tymczasem, jeśli nie bęzdie domu docelowego na horyzoncie :placz: :placz: :placz:
  19. [quote name='swan']a ja tu sobie rano wstałam, włączam dogo i tu takie cuda po nocach wyprawiacie:crazyeye: człowiek raz w roku idzie spać przed północą i zaraz takie tam.... mam kilka pytań: [LIST=1] [*]czy to wszystko o braniu Lorda i Hańczy na serio? [*]kiedy Dorothy by je wzięła? [*]czy Lorda zatrzyma elektryczny pastuch, czy faktycznie trzeba klatkę na niego? [*]czy wiadomo czy Lord i Hańcza sie dogadują? czy mogą być razem? [*]czy jakiś cień wiadomości co z ich kotożernością???:oops:[/LIST]No to czekam na odzew:cool3:[/quote] 1. nooo. Dorota nie potwierdziła tych wczorajszych rewelacji - ale mozemy tez pod Twoim kątem ( niezależnie, czy tymczas, czy stały :evil_lol: ) rozpatrzeć 2. jw 3. choroba, nie wiem, czy pastuch zadziała - on ma strasznie grube futro - np. bernardyn w schronie radził sobie z pastuchem 4. Lord i Hańcza myślę, ze w kontaktach bedą ok - on jest z dwiema sporymi sukami w boksie, ona wygląda nia dziumdzię 5. Koty - ??? ale wiesz swan, jakbyście się z Dorotą tak podzieliły pół na pół...:p
  20. ... to ja proponuję, żeby spółka wypoczęła przed jutrzejszym bardzo ważnym dniem i dwoma odpowiedzialnymi zadaniami do wykonania i udała się spać :scared: :sleep2: :bye:
  21. [B]Dorothy,[/B] ja tak sobie myślę, że my tu z Pauliną jako spółka po północy: 1. załatwimy tymczas u swan 2. załatwimy stały u tuxmana co Ty na to? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  22. [quote name='Dorothy']:evil_lol: przestan, w tych zasmolonych dojczlandach naprawde ich nie mam gdzie trzymac. Ty, a moze swan przechowa???:cool3:[/quote] jeezu, to jest myśl!!! :multi: :multi: :multi: - to już wiem, zcemu tak długo tu siedzę, zamiast spać - kobieca intuicja :p to co, mam teraz do niej dzwonić? :evil_lol:
  23. [quote name='Dorothy']Hosi po sterylce gotujem kurczaczki ;) a poza tym jak bede opiekowac te osiem psow to w nagrode chyba WOLNO MI miec lazienke i brac czasem prysznic???:mad: i ugotowac sobie owsianki??? *bo na nic innego nie bedzie*:evil_lol:[/quote] he he i tak jej będziesz do konca życia gotowała te kurczaczki? :evil_lol: łazienka...:crazyeye: ... no nie przesadzaj... :shake: my we wrześniu przeprowadziliśmy się : - z domu wykonczonego kompletnie z dwiema łazienkami - do domu gdzie w salonie stała betoniarka, cała reszta była w stanie surowym, a łazienka polegała na ustawianiu sedesu przy rurze kanalizacyjnej w pomieszczeniu bez drzwi i krzyczeniu: proszę nie wchodzić! robię kupkę! ( przepraszam co wrazliwszych) - a woda była w studni :p - a o kuchni musiałam zapomnieć na 5 m-cy :p - mozna jeść chrupeczki :evil_lol:
  24. [B]Dorothy[/B], hm...hm...a my się czasem nie mamy spotkać u swan, hę? ...tak tylko sobie pytam, w ramach wątku transportowego... to już spory kawał drogi... :eviltong:
  25. [quote name='Dorothy']no pewnie ze tak, ale przydalaby sie lazienka (kapanie psow) kuchnia (gotowanie psom) i dokupienie gruntu (by psy mialy gdzie w ogodzie duzym biegac).[/quote] e, nie bądz maksymalistą :shake: :p 1. przecież Hoska wciaż się skarży, ze musi wtryniać suche chrupeczki - jakie gotowanie?:crazyeye: 2. moje do łazienki nie dochodzą - dopiero by było! jeszcze gościnna łazienka do sprzątania!:mad: - w wiatrołapie wiadro z wodą i sciery - i broń BOże na parterze nie dawać drewna na podłogi:shake: - ja byłam wściekła na mojego męża za to jego veto - a teraz błogosławię, bo mamy na parterze nieścieralny gres...:p ... któremu nie zaszkodzi 12 łap i 8 nóg, które właśnie wpadły z podwórka
×
×
  • Create New...