Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. swan, cudne z tą sąsiadką :lol: u mnie ten numer nie przeszedł, bo moje 3 psy są kompletnie różne, i jak na dłoni bylo widać, że nic innego nie robię, tylko jak kretynka wyprowadzam psy na okrągło - a mieszkaliśmy w szeregówce, więc sąsiadów było dużo ...przy trzecim psie zmieniałam kurtkę:evil_lol: -a i tak kiedyś sąsiadka zwierzyła mi się, ze w okolicy zaczęli podejrzewac, iż założyliśmy firmę wyprowadzającą psy:oops:
  2. no widzisz swan, a mogłaś mieć takie nudne, monotonne życie... Mała jest cudna :loveu: - co mi tam szkodzi się nią na odległośc pozachwycać, nie slyszac żadnego szczekania:lol: -a ty się męcz z tym cudem, męcz :evil_lol:
  3. cha cha cha :lol: Zuza nie utknęła w niczym:shake: ;) , ale ma taką pocztę mailową, co to jej ostatnio maila przysłała z roku 2003:lol: :evil_lol: i dlatego nie mogłam się z nią skontaktować w sposób nowoczesny:p -jak się okazało, możemy się kontaktować jedynie metodami tradycyjnymi - telefonicznie:lol: i pięknie proszę o trzymanie kciuków za Hańczę przez najbliższe dwa tygodnie - bo tyle nam zostało odsiadki w schronie ;)
  4. [quote name='supergoga']Kinga - jesteś cudem. Wielkie dzięki. :klacz: :cool2: :Rose:[/quote] no proszę, jak mało wystarczy, zeby zebrac takie komplementy:lol: - po prostu miec zapisany telefon w komórce :p :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  5. Koszalin na posterunku zaprezentował gotowość bojową:lol: telefon podany - ludziska - spokojnie ;)
  6. [quote name='Camara']NARESZCIE :loveu: cudownie rozpoczęty dzień :loveu: Przytuptałam do pracy, bo terminy mnie gonią (póki co, dzielnie im umykam :evil_lol: ) i jakoś mi nie żal, że zamiast odpoczywac...khmmm... pracuję ;) no, ale skoro na dzień dobry nowy odcinek Gareta, to jak tu narzekać???[/quote] i jak ma się nam dźwigać polska gospodarka, skoro wszyscy do pracy przyszli [B]tylko[/B] w celu poczytania o Garecie?:mad: ( ja też... ja też...:oops: :oops: :oops: ) Joanno - to jest sabotaż i dywersja :angryy:
  7. [quote name='mar.gajko']No właśnie, jak tylko cisza zalega, to mnie czarne myśli chadzają po głowie. Ileż to szczęście już waży????[/quote] - na pewno wystarczająco, aby : - powalić - przydusić do ziemi - i wbić ostre zęby dokładnie tam, gdzie trzeba - :hmmmm: hmmm... np. w tętnicę szyjną
  8. [B]Zuzaaa, Zuuuuzaaaaa hop hoooop[/B] !.....:lol: - Zuza, czy Ty aby nie utknęłaś gdzieś w rozlicznych dołach na swojej rozkopanej działce?:shake: - ba! pytanie, w którym dole Cię szukać - tym od wody, czy od kabla elektrycznego, czy od gazu - nic nie wiemy :shake: ... jak juz się wygrzebiesz z tych dołów i z rozlicznych kartonów, nieodzownych przy przeprowadzce:p - to daj znać - na forum, bądź mailem,bądź telefonicznie ;) ...czekam :lol: ( i Hanka, i wyżlica Kora tez;) )
  9. [quote name='Camara']ja bym z tymi wygodami nie przesadzała :cool1: jak Kinga usłyszy o takich luksusach to przyjedzie z całą czeredą domową... i 30 ulubieńcami schroniskowymi :evil_lol: Zuza - albo daszek albo karimaty :eviltong:[/quote] :placz: :placz: :placz: oj bo ja ostatnio zaproponowałam Camarze, ze do niej pod Kraków przyjadę:lol: z połową schroniska:p i juz-już byłam chętna, już się pakowałam:multi: ...a Camara nagle ograniczyła ze mną kontakty do minimum...:placz:
  10. [quote name='Zuza35']O rany, no pewnie, że z dziką rozkoszą zabiorę i 10 piesiaków, jeżeli mi się zmieszczą! Tylko, że ja mam tyci autko - Fiestę, ten model ze ściętym tyłem... (już nawet nie wspominam o jasno-szarym pluszu na siedzeniach, bo to mi już moje brytany przetrenowały :cool3: ). Kinga, ja wiem, żeś zajęta okrutnie, ale może rozważyłabyś w takim razie (jako posiadaczka pojazdu dużego) spędzenie z hasbendem weekendu we wsi pod Wawą? :-) Zwracam za paliwo w tę i nazad i zapewniam wikt i nocleg :-) I dzieciaki możesz zabrać, bo takowe zdaje się posiadasz :-) Basen będzie, ale nie taki śmieszny 1,5 m średnicy, tylko taki solidny - 5 m :-)[/quote] basen powiadasz?:hmmmm: basen... -rozumiem, ze chcesz w tym solidnym basenie o dużej średnicy umieścić mnie i całą moją rodzinę na czas weekendu? :diabloti: ...no, to rozważę ten hotel ***** ( pięciogwiazdkowy) o średnicy 5 m...:cool3: :angryy: ( napiszę albo zadzwonię:lol: )
  11. swan, ja tylko mogę dodać, ze trzymam :kciuki: za Ciebie - a z luśkami to tak juz bywa, ze czasem lubią jednak robić po swojemu...choćby to miało trwać całe życie :mad:
  12. [quote name='joannasz']I jeden dla Gareta. Niedługo będzie czytał.[/quote] Joanno, nieee:shake: , dla Gareta się nie zgadzamy. Przecież on i tak przerabia ostatnimi czasy klasykę światową, więc na brak bodźców intelektualnych nie narzeka, a jak się naczyta o sobie za młodu, to mu woda sodowa uderzy do głowy, i zmanieruje się nam psisko, oj, zmanieruje...:shake:
  13. [B]Zuzaaa Zuuuzaaa halo halooo !!![/B] ja w sprawie owej logistyki:lol: : - jak juz usiądziesz i uznasz, ze się wprowadziłaś - - pomyśl, czy Hańcza mogłaby się okazać dobrą koleżanką i zabrać na stopa sąsiadkę ze schronu - starszą wyżlicę w wielkiej potrzebie, przemiłą, która budę w schronie zamieniłaby na hotel pod Warszawą... aczkolwiek wiem, ze samochody nie są z gumy :shake: :oops: , ale oba suczydła kochane:loveu: - a dla wyżlicy Kory byłaby to wyjątkowa okazja;)
  14. [quote name='mar.gajko']Ja jednak "wydam" to drukiem chałupniczym z ilustracjami. 12 sztuk. Jeden dla Joanny, jeden dla nas i 10 rzucę na rynek!!!! Zaprzęgam Luizę do roboty, jako zawodowy i pasjonacki plastyk niech się męczy i robi skład. A Joanna - każdziutki egzeplarz osobiście podpisze i naniesie dedykację dla nabywcy. Co Joanno?????[/quote] ja trzymam za słowo - jeden egz. do Koszalina, bo :mad:
  15. a teraz małe migawki z wczorajszej inspekcji;) w schronie - słabe, bo słabe, ale Hanka cała i żywa na nich - najwazniejsze:lol: - dla niewtajemniczonych - kto tak pieknie stoi słupka jak świstak? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: odp.: Hańcza! - ciocia kinga nauczyła :p - a te pozostałe psy w boksie dlatego takie małe, bo udeptane przez Hańczę:evil_lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/161/hacza1f6oq.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img115.imageshack.us/img115/9253/hacza2f2qw.jpg[/IMG][/URL]
  16. Zuza, pozakopuj sobie te wszystkie wykopy na działce: po co Ci one? - i tak nie zapanujesz nad tym, która rura czy kabel gdzie leży...:evil_lol: czekamy z Hanką na ciebie , oj, czekamy...:lol: - ja myślę, ze zawału nie dostanie na widok panów od tarasu - najwyżej nie wyjdzie z budy przez tydzień:oops: - ale przynajmniej panowie będą musieli się pospieszyć, jak im wytłumaczysz,ze ten brytan w budzie jest bardzo groźny i tylko czeka... tylko czeka...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  17. [quote name='joannal']Ja sie chyba zgubiłam, co u Hańczy???[/quote] nooo, Hańcza cały czas wytrwale czeka na połowę czerwca, kiedy to Zuza wykonczy dom, przeprowadzi się doń i przyjmie Hańczę a ja za każdym razem struchlała sprawdzam, czy Hańcza cała i zdrowa jest w swoim boksie.. jeesu, ile to mnie nerwów kosztuje:shake: tak pisałam parę dni temu, po weekendzie:lol: chyba nic się nie zmieniło - dzielna suczka sie robi, nauczyłam ją dbania o własne interesy - asertywności:p innymi słowy - co na warunki schroniska należy przetłumaczyć: - skakania po smakołyczek po tzw. trupach, czyli po innych psach:lol: jak ona skacze po tych innych psach, ze hej!:evil_lol:
  18. [quote name='Dorothy']no cos podobnego???:angryy: :angryy: :angryy: A nie cioci Kindze przypadkiem ukradla Hoska chlebek z kredensu????? HE??? mile zlego poczatki....:mad: dzis Hoske zastalam na kanapie!!!!!!!!!! Przypomne ze u nas jest zakaz kanapowania duzych psow!:angryy: Ciotka Kinga wszystkie oskarzenia o ktorych mowilas sa jak najbardziej prawdopodobne...:diabloti: Poza tym JAK TO, NIE WIDZIALAS??????? Ciocia camara ma taaaakiego sliiiicznego LASSIE u siebie....:loveu: :loveu: :loveu: Ach mowie Ci. Gdyby tak zamienic Hoske na Lassie.... :roll:[/quote] chlebek?:crazyeye: - sam jej wpadł w pysk...kredens stuletni i się pewnie nie domykał... pluła i pluła, a chlebek utknął w pysku - jedynie folię udało się biedaczce wypluć:-( ...a Camarze to ja też NIC ALE TO NIC NIE BĘDĘ MÓWIŁA:angryy: - nawet jak do mnie zadzwoni - choćbym miała ze 150 nowych psów na tymczasie - NIC NIE POWIEM:shake:
  19. [quote name='Dorothy']POZYCZYC CI JA NA TROCHE????:mad: :mad: "Pozycze Hosse. Szukasz pretekstu do rozwodu? Sasiedzi Cie za bardzo lubia?? Masz nowy sprzet kuchenny?? A moze za duzo jesz lub zostawiasz balagan w kuchni?? :cool3: Lub moze.... Sasiad w podeszlym wieku z ratlerkiem wciaz trzyma sie ZBYT dobrze??? POZYCZ OD NAS HOSKE. nieodplatnie. Reklamacji nie przjmujemy. Za szkody wyrzadzone... etc... nie odpowiadamy" :evil_lol:[/quote] oj, tam zaraz Hoska... wszystko na Hoskę, malutką :mad: [B]Camara[/B], Dorothy tak nas wstępnie uprzedza: ze niedługo mozemy być oskarzone o współuczestniczenie w: - rozwodzie - morderstwie - nabytej anoreksji - itd my?.... :crazyeye: w okresie promowania Hoska była jak anioł:loveu: [B]Wy[/B] ją tak zepsuliście:angryy:
  20. [quote name='Camara']aż wam zazdraszczam dziewczyny :roll: moje burki takie samodzielne :cool1: owszem, na pieszczotki przyjdą... ale cienia ni ma :lookarou: za to mój lokator - ma ku temu świetne zadatki, jak znajdzie dom to jakaś biedna dusza będzie się skarżyć, że ją ktoś śledzi, obserwuje a nawet podsłu****e :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] jaki lokator?:placz: czemu ja NIC nie wiem?:placz: ja w ogóle ostatnio NIC nie wiem:placz: Paulina też jakimiś szyframi operuje:placz: - albo ja juz przestaję czytać ze zrozumieniem ( to taka kategoria sprawdzania wiedzy u dzieci: czytanie ze zrozumieniem:p ), albo wy coś wszyscy przede mną złosliwie ukrywacie:placz: no nic ale to nic nie mogę sie połapać:placz:
  21. irma, a nie mógłby Ci ktoś zrobić sesji zdjeciowej, jak łapiesz świeżutką kupkę? -no baaaardzo proooszę :lol:
  22. [quote name='PaulinaT']Ty to ale masz wesoło.... :roll: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: (śmieję się na zapas na wypadek jakbym za jakiś cza sjuż nie mogła :p)[/quote] a czemuż to za jakiś czas masz nie móc, a? :crazyeye: planujesz zapsić się jak Dorothy czy kupić witrynę na książki? :p
  23. [quote name='Camara'][LEFT]Kinga, ech żebys ty bliżej z tym Koszalinem się przeprowadziła :roll: a tak... :cool1: Ale wiesz, że myślę o was? codzienne!!![/LEFT] [/quote] Camara, dziękuję pięknie za zaproszenie:lol: ...jak zostanę wywalona z domu na tzw. zbity pysk - za brak zachowania proporcji pomiędzy pracą, przynoszącą zysk, a hobby, przynoszacym jedynie starty ( ostatnio kosztowne hobby wzięło niestety górę:oops: ... stad nieustanna zapaść finansowa:oops: i tzw. ciche dni w domu) - to obiecuję - załaduję pół schronu w wagony towarowe, przejedziemy jakoś tę Polskę, i rozbijemy się na malowniczych pagórkach podkrakowskiej wsi, opodal cioci Camary :lol: - i będziemy sobie wesolutko koczować, zdani na Twoją łaskę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  24. [B]Dorothy,[/B] Morus - brat mojej Tajgi - jest zresztą w linku (pod moimi postami ) "schronisko w Koszalinie" - w galerii 3 - to nasza rodzinna zagwozdka od ponad dwóch lat. Gdy szukaliśmy dla siebie psa nr 2 - prawie 2,5 roku temu, ujęły nas dwa identyczne, nierozłączne kudłacze w jednym boksie. Półtora roku wczesniej szczeniaki - cały miot ok. 5 tyg.- były przywiezione z interwencji w mroźnym styczniu. Jeden z dwóch okazał się suczką - a suczki szukaliśmy - i tak nastała u nas Tajga, (która zresztą swym zachowaniem wywróciła wszystko, co na temat psów wiedziałam, do góry nogami.) Kierowniczka pocieszała nas, ze ten drugi jest młody ( 1,5 roku) i na pewno szybko pójdzie. Ale czas mijał i mijał, Morus ciagle był w tym samym boksie - z coraz mniejszymi szansami na adopcje. My ciagle biliśmy się z myślami, czy go nie dokoptować do naszej rodziny... ale ponad rok temu nieoczekiwanie nastał Lipton - i temat upadł. Teraz Morus ma 3,5 roku, i jest właściwie nieadoptowalny. Nie umie NIC. Człowiek nie kojarzy mu się z niczym innym, jak tylko z wrzucaniem jedzenia do mich i myciem boksu szlauchem. Ze mną buduje już inne relacje, ale prawdopodobnie nigdy nie zbuduje normalnych. On musiałby trafic na kogoś w stylu swan i jej walniętej Luśki, kto podjałby się pracy od podstaw. Tyle, ze ten pies, w przeciwienstwie do prawie wszystkich innych w schronie, NIE TĘSKNI. Nie ma za czym. I dlatego ciągle zastanawiam się, czy marnować czas - z całym cynizmem uzywam tu tego słowa - na niego, czy nie zająć się tyloma innymi, wywalonymi na zbity pysk z domów
  25. [quote name='Tundra']Bywaja dni smutne i chwile radosne. Te chyba tylko dla nas dzisiaj wesole. Ja kiedys dawno temu pokazywalam mlodym kotom po raz pierwszy trawe, zmykaly jakby je pazylo, gluptolki=bidulki. Ale widok byl pocieszny.[/quote] skądś to znam... ja właśnie dziś miałam też na spacerze brata mojej Tajgi, który w schronie siedzi od urodzenia od ponad 3,5 roku... w boksie, jak zwykły świniak. Ten pies to mój wyrzut sumienia. Pies, który nie zna NICZEGO poza boksem z piachem i gównami - nie zna trawy, nie zna głaskania, nie umie chodzić - na krawężniku potyka się, nie umie wąchać traw, nie merda ogonem Pies, który nie rokuje, jak chociazby Hańcza - że odblokuje się i wróci do normy. Bo ten pies nie ma do czego wracać. Ech, zaśmiecam wątek Hańczy, i w dodatku tak jakoś minorowo...
×
×
  • Create New...