Jump to content
Dogomania

yvonne_s

Members
  • Posts

    160
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yvonne_s

  1. yvonne_s

    Sląsk

    Ja bede obserwowac pogode, ale widzialam prognoze ze bedzie jeszcze gorzej - mysle ze mnie nie bedzie, chyba ze do 14 sie przejasni.
  2. yvonne_s

    Sląsk

    U mnie właśnie zaczęło lać :cry: Jeśli bedzie dalej padało do 15.00, to ja raczej nie przyjadę. Mam nadzieję, że to jest chwilowe.
  3. yvonne_s

    Sląsk

    Ja wysiądę i będę czekać na przystanku. Jakby co, to ja: http://galeria.ipto.info/details.php?image_id=1324
  4. yvonne_s

    Sląsk

    Mi tu teraz też pojawiły sie takie okoliczności, że zbyt długo nie będę.
  5. yvonne_s

    Sląsk

    A czy zamówił ktoś pogodę na wtorek??
  6. Wiesz, ja na twoim miejscu odradzałabym tą lecznicę chociażby z tego względu, że pacjenta traktuje się tam jak śmiecia. Rozumiem, że za zabieg i wszystkie wizyty zapłaciłaś - a traktowano cię jak intruza. Już samo to jest karygodne - po prostu nóż się w kieszeni otwiera jak się czyta o takiej "drodze przez mękę". Nigdy nie chciałabym się znaleźć w takiej lecznicy ze swoim psem. A co do zapalenia wątroby - to nie wiem, czy psy mogą zarazić sie podczas zabiegu tak jak ludzie, na chłopski rozum wydaje sie że tak, tylko że u ludzi okres inkubacji WZW typy B i C (czyli od zakażenia do objawów) trwa około 180 dni. Ale na ten temat musieliby sie wypowiedzieć nasi weterynarze.
  7. yvonne_s

    Sląsk

    Ja mam cyfrówkę i wezmę ze sobą.
  8. yvonne_s

    Sląsk

    Błyskotliwa w wymyślaniu nicka nie byłam - na imię mam Iwona :lol: :lol: :lol:
  9. yvonne_s

    Sląsk

    Autobus mam 15.27 i jest w Zabrzu na dworcu 15.40 - bedzie dobry czy jechać 20 min wcześniej?? Ja być może Sabę tez bede trzymać cały czas na smyczy, bo ona ostatnio nerwowa sie zrobiła - jej ukochany pan wyjechał i bardzo źle to znosi.
  10. yvonne_s

    Sląsk

    A gdyby to był wtorek to byłaby to podwójna impreza: zlot i koniec wakacji (dla tych którzy muszą męczyć się w szkole :( ). Chętnie poświętuję, mimo że mnie to już nie dotyczy.
  11. yvonne_s

    Sląsk

    Mutare a masz do dyspozycji samochód, czy komunikację państwową? 2. autobusem do gliwic, chyba nie ma bezpośrednich do zabrza, a potem np autobusem 32 do zabrza 1. samochodem na gliwice, w gliwicach kierunek katowice - mikołów, potem zjazd na sośnice, kierunek zabrze a jak juz bedziesz w zabrzu to sama nie wiem jak dokladnie dalej :) napisz czym pojedziesz to obmyślę coś dokładniej
  12. yvonne_s

    Sląsk

    Ja sie zgadzam na poniedziałek po południu lub wtorek. Przyjadę 32, wysiąść mogę obojętnie gdzie.
  13. yvonne_s

    Sląsk

    Jeśli będę mogła sie dołączyć to trafię. Tylko proszę, jakby się dało - nie weekend, bo pracuję. I nie poniedziałek do południa bo będę spała po pracy :lol:
  14. yvonne_s

    Sląsk

    Hej, ja chetnie sie dołączę, tylko że dla nas to ten park musi być duuuży (ze względu na przestrzenie jakie Saba pokonuje) i nie blisko ulicy. A tak w ogóle (ale wiem że to pewnie nie przejdzie) to tuż za Zabrzem, w Sośnicy są łąki, na których pies z kulawą nogą :lol: się nami nie zainteresuje.
  15. Zanim kupiliśmy Sabę poznaliśmy z mężem dwa dobki w schronisku. Naprawdę, serca nas bolały ale oboje jesteśmy tak niedoświadczonymi "dobermaniakami", że nie zdecydowaliśmy się na nie. Wiem, MayaFoxa, że mnie pewnie za to skrytykujesz, ale to były psiaki po przejsciach (to było widać) a ostatnią rzeczą jaką byłabym w stanie zrobić to wziąść psa a potem go oddać bo nie dałabym sobie z nim rady. Saba jest zdrowym psychicznie psem, który wytrzymuje bez zbytniego szwanku nasze nieraz błędy wychowawcze. Czasem nam ciężko, bo to charakterny pies. Ale kocham ją z całego serca. Zawsze będę ją kochać. Wiem, że w schroniskach mnóstwo jest skrzywdzonych istnień - tak samo jak w domach dziecka zresztą. Nie jestem w stanie wszystkich tych psiaków zaadoptować. Moim marzeniem jest mieć domek, i wtedy znajdzie się tam miejsce i dla sierotki ze schroniska i dla rasowego dobka (a może i dla paru kotów itd. :) )
  16. Czy to źle, że chcę kupić psa? Bo chcę mieć dobka a nie mam na tyle doświadczenia by wychowywać takiego "trudnego" po przejściach ze schroniska? Ktoś tu ma takie hasło w podpisie, że pies to jedyna miłość, którą można kupić za pieniądze. I co w tym złego??? Że mnie będzie stać (lub nie?)
  17. Nie gorsza tylko niespełniająca wymogów. Nigdy nie kupię psa tylko po to aby go wystawiać. Kupię kogoś kto będzie moim przyjacielem do grobowej deski, towarzyszem życia, może obrońcą. Jeśli będą takie warunki to go będę wystawiać. Ale jeśli nie bedzie warunków to będzie to po prostu mój ukochany psiak, tyle że z papierami.
  18. Gdyby Saba była wystawowa to sądzę, że kierowałyby mną takie same motywy jak teraz: chwalę się nią przed znajomymi więc chwaliłabym się nią na ringu. Ale brak sukcesów na tym polu nie spowodowałby że kochałabym ją mniej!!!! To moja ukochana psinka i tak jest czy mi ją kto pochwali czy nawet zgani!!!
  19. A ja uważam tak - nie powinno być zakazu kopiowania. Jestem za wolnością wyboru, niech każdy robi jak chce. Myślę że wystawowo też dałoby się to załatwić np. przez dwie kategorie dla dobków (i nie tylko): cięte i niecięte. Ale wiem że to utopia :lol:
  20. MayaFoxa ja swoją Sabę kocham nie za ogon czy uszy - tylko za to kim jest. Lecz jeśli kiedyś będę chciała mieć psa wystawowego - to oczywiście przy wyborze będę też uwzględniać parametry zewnętrzne.
  21. Zaba - w Sośnicy (a to "za miedzą") jest już przynajmniej jeden dobek ogoniasty (czy więcej - nie wiem, bo ostatnio nie wychodziłyśmy na długie spacery), o uszatkach nie wspomnę - chyba więcej jest z niekopiowanymi uszkami. Także myślę że niedługo do Zabrza też zawitają te trendy :lol:
  22. Halo, oto jestem! Byłyśmy u weta, ale w Gliwicach (na Pszczyńskiej, w Amicusie - dla zorientowanych). Dgn: nieżyt błony śluzowej żołądka, przyczyny nie ustaliliśmy. Dostała antybiotyk, metoklopramid i chyba Nospę. I tabletki metoclopramid 1 co 8 h. W nocy wody nie dostawała, więc nie wymiotowała. Rano zaczęłam jej podawać po troszkę co chwilę. Jak sie zagalopowałam i dałam ciut za dużo - zwróciła. Jest raczej słabiutka, tylko leży i podsypia. Jeszcze ją wykończyłam jazdą w gorącym samochodzie. Biegunkowy stolec miała tylko raz, rano na spacerze, który odbył się o 6.30 a nie 4.30, więc chyba nie Sabę widziałaś :D . Dalsze wieści będą jutro, bo ja zaniedługo zmykam do pracy.
  23. W zimie też miała biegunkę, która skończyła sie u weta, ale to była "zwykła" biegunka - nie takie cuda. Mam nadzieje, że to jakieś krótkotrwałe wirusowe świństwo, po którym za parę dni nie zostanie śladu. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi - zrobiło mi się trochę raźniej
  24. Nie mierzyłam jej co prawda temperatury, ale wydaje sie w dotyku chłodna (czoło szczególnie) a nosek ma chłodny i suchy
×
×
  • Create New...