Jump to content
Dogomania

lapis

Members
  • Posts

    1256
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lapis

  1. Witamy na dogomani
  2. coś o tym wiem, choć u nas nie były to zęby i do listy tych sędziów do których się nie jeździ dopisałbym jeszcze jedno nazwisko
  3. Gratulacje dla Zwycięzców. :drinking: :drinking: :drinking: Choć przy takim sędziowaniu, to różnie mogą się czuć i wygrani i przegrani
  4. Przecież sędzia nie będzie oceniał ciebie tylko twojego psa. Zgadzam się w całej rozciągłości I tak trzymać. :D :D :D Do wystaw podchodzić na luzie i tarktować jak dobrą zabawę i możliwość spotkania z przyjaciółmi. Byle częściej, wystawy mogą być dobrą zabawą z dreszczykiem podniecenia i adrenaliną. JEST SUPER nawet jak nie wychodzi :fadein: :fadein: :fadein:
  5. No pewnie, że dodatek, ale jaki miły, nawet mimo jakiś zawirowań (nazwijmy to tak) Myslę, że nie powinieneś tak patrzeć na tą sprawę, każdy jakoś zaczyna, jeden wcześniej drugi pozniej. Początki są zawsze ciężkie, ale jaka satysfakcja. Naprawdę nie bądź takim pesymistą!!! Nie pisz, że nie zależy Ci na wynikach, bo każdemu z nas na nich zależy i jesteśmy dumni z naszych pupili jak zdobywają wysokie noty. A co do salw śmiechu to nie wiem co musiał byś zrobić by tak się stało (nie będę pisała co raz zrobiłam, a nikt się nie śmiał, to były moje początki i wszyscy to zrozumieli). Myślę, że warto by było byś psiuta wystawiał w klasie szczeniąt, bo daje to jakieś obycie na ringu, i "zabiera" trochę nieśmiałości i tremy, ale tylko troche
  6. pierwsze koty za płoty naprawde super, że wziąłeś psiaka życzymy powodzenia,ale jesteśmy dobrej myśli oby takich jak Ty więcej
  7. No to będzie walka. A tak na marginesie to myślę, że tak właśnie powinno być, że jadąc wie się jaka jest stawka, a jeszcze lepiej jaka konkurencja, ale wielkie brawa :klacz: :klacz: :klacz:
  8. u nas naszczęśie był okres, że ja siedziaam w domu, i może z tym wiąże się to, że Lapidło praktycznie nic nie poniszczył. Dlatego uważam, że to dobra decyzja - wakacje, choć domyślam się jak Ci ciężko, ale trzymaj się dla dobra psiuta
  9. A jeszce jedno bardzo ważne G R A T U L A C J E
  10. Z tego co ja się orientuję, to klasa szczeniąt jest zawsze jeżeli są zgłoszone szczeniaki natomiast nie zawsze jest baby. Poprawcie jeśli się mylę
  11. lapis

    WROCŁAW'04

    w zasadzie tak jak to napisała Złośnica&LUGER, każdemu chodziło o co innego, ale każdy i Marek z Gromem i fair miał racje
  12. Tufi ja sobie zdaję sprawę z tego, a świadczy o tym choćby kolor moich włosów :lol: :lol: a tak na serio, dobrze że Lapidło był jeden bo nie wiem czy potrafiłabym wybrać
  13. Obejrzałam te maluszki wszystkie są prześliczne. Nie wiem jak Wy potraficie dokonać wyboru którego wziąć – ja bym wzięła wszystkie
  14. pomyliłam się sorki, więc wykasowłam
  15. I wzajemnie mam nadzieję, że mu się kolor oczu nie zmieni :lol: :lol: :lol:
  16. To nadinterpretacja z Twojej strony.
  17. :oops: już mnie nie zawstydzaj :oops: Myślę, że masz racje, powinien spojrzeć na to szerzej, a tak tylko zamieszanie z tego wyszło (choć ciężko by było mi uwierzyć w atak Lapidła). zgadzam się w całej rozciągłości
  18. Oj, święte słowa......nie życzę nigdy nikomu, żeby tego doświadczył. Nasz buliś jest chory (właściwie od urodzenia) i to niestety jest niewyleczalne (nerki). Każdego dnia budząc się patrzymy jakie dziś ma samopoczucie, bo wiemy, że dla niego pisane jest jest krótsze życie niż każdemu innemu zdrowemu psiakowi, a każdy "zły" dzień jeszcze mu go skraca. A cała reszta problemów to przy tym pestka. Zgadzam się i bardzo wspłczuję. Najgorsza jest bezsilność, tym bardziej, że pies ci nie powie co go boli
  19. ale śliczniści!!!!!!!!!!!!!!!!!! jeszcze raz gratulacje
  20. Cały czas mówiłam o ludziach, inne zwierzęta (a szczególnie psy z którymi mają na pieńku) to jest inna sprawa. Mój Lapis nie obszczekuje, raz widziałam jak się zjeżył i zawarczał (do psa) i gdyby nie był na smyczy to nie skończyło by się to miło, szczególnie dla przeciwnika. I to właśnie uważam za atak, a przynajmniej gotowość do ataku. Lapidło do psów nie szczeka, on jest bardzo pozytywnie nastawiony do czasu, aż zostanie sprowokowany, inaczej kocha cały świat i wszystkie zwierzęta, więc nie dziw się moim poglądom, ale mam właśnie takiego psa. Twój pies jest jeszcze mały, mój zbliża się do pierwszych urodzin, i zapewniam, że jemu praktycznie nie zdarza się szczeknąć, warknąć, czy kłapnąć zębami. A jeżeli to tylko w zabawie i od razu zostaje pouczony (czytaj: przygnieciony do ziemi) by wiedział, że takie numery nie przejdą. A dopuszczalne i wręcz naturalne jest warczenie przy przeciąganiu, ale tylko i wyłącznie wtedy. Nie twierdzę, i nigdy nie twierdziłam, że są pozbawione agresji. Może według Ciebie przesadzam, ale ja wiem jakiego mam psa. Szczerze mówiąc to chciałabym by troszkę agresji w nim było, bym mogła w potrzebie na niego liczyć. Ja wcale nie chcę by był owieczką, ale takim małym czarnym barankiem jak najbardziej. Choć jest już uparty jak baran, więc może kiedyś wrazie, czego będzie potrafił ubóść.
  21. Ale namieszałam :oops: :oops: :oops: , więc wyjaśniam 1. chodziło mi o to, że Lapidło zmienił kolor oczu przy oddawaniu aportu i to zaniepokoiło trenera, gdyż jak stwierdził zmiana koloru oczu może być oznaką ataku który ma nastąpić; 2. hodowca powiedział mi, że staffikowi nie zdarzyło się zaatakować swojego właściciela, ale napisałam to jakoś tak "pokrętnie", że mgd_a zrozumiała, że staffikowi nie robią się niebieskie oczy; 3. jak najbardziej zgadzam się z tym, że kolor oczu od światła zmienia się wszystkim zwierzakom, natomiast tak jak twierdzi trener jest to również oznaka mającego nastąpić ataku u niektórych ras, a hodowca potwierdził, że np. u bullteriera tak bywa. Reasumując, - staffik miewa niebieskie oczy, ale nigdy w życiu nie będzie to u niego oznaką ataku, - staffik nie atakuje swoich właścicieli, a zresztą kogo atakuje? :lol: Nie wiem czy teraz już wyprostowałam ten galimatias. Jescze raz sorki :oops:
  22. jest błędne i swoją tezę wysnuła na dość jednokierunkowej obserwacji. Czyżby bulki i stafiki były jedynymi przedstawicielami gatunku psowatych z którymi przebywała i nie zauważyła tego zjawiska u innych psów, tylko u bulków? :). Moja wina, źle sformułowałam zdanie, nie chodziło mi o to, że staffikom nie zmienia się kolor oczu, tylko o to, że nie zdazają się faffikom ataki na swoich ukochanych właścicieli, aby zmianę koloru oczu podłączyć pod zapowiedź ataku na nich właśnie. Ale nakręciłam :oops: :oops: :oops: SORKI
  23. tysiące całuuuuuuuuuuuuuuusków dla :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: i :drinking: :drinking: :drinking:
  24. lapis

    WROCŁAW'04

    :laola: Gratulacje :laola: Ale obrodziło w pieski, choć jak widać troche ich się nie stawiło
  25. jakbym to znała :lol: :lol: :lol: Lapidło jak za aportem pędzi po plaży to wszystko dudni, a co dopiero gdyby były cztery - stado bizonów to chyba odpowiednie porównanie, chyba,, że jest coś szybszego i cięższego, co by bardziej dudniło. musi coś w tym jest - a właściciele faffików wiedzą co
×
×
  • Create New...