Jump to content
Dogomania

lapis

Members
  • Posts

    1256
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lapis

  1. Moi drodzy to zaczyna być trochę denerwujące a na pewno żenujące. Zgadzam się z opinią, że o gustach się nie dyskutuje i, że nasz pies zawsze dla nas będzie najpiękniejszy. Zgadzam się również z tym, że forum jest do wypowiadania opinii, ale myślę, że forma nie jest prawidłowa. Julka_Bullka ma prawo do własnej opinii, a obrażanie się lub jej, za jej zdanie nie jest na miejscu, to jest jej zdanie możecie się z nią nie zgadzać, ale po co te złośliwości i swary. Jesteście od niedawna na forum myślę, że warto abyście zapoznali się z nim to inaczej spojrzycie na wiele rzeczy.
  2. no co z tymi wynikami? a kto był i jakie pieski wystawiano? jestem kompletnie niezorientowana
  3. Jeżeli musisz przełamywać strach to nie jest dobrze Ty nie możesz się go bać, to Ty rządzisz a on słucha, musisz w ten sposób do tego podchodzić, jeżeli będzie widział, że Ty dominujesz będzie potulniejszy. Moim zdaniem najlepszy sposób to przygniatanie, Ty jesteś górą. Lapidło w pewnym momencie przestał pokazywać zęby, a jak mu się coś"zapomni" to na glebę i od razu sobie przypomina gdzie jest jego miejsce w stadzie. Teraz musisz wywalczyć sobie dominującą pozycję w "stadzie" więc goń z wyrka, zabieraj zabawki, miskę, Ty wołasz do głaskania, kończysz zabawe itp TY RZĄDZISZ ale to wszystko znajdziesz w książce. Dużo konsekwencji
  4. Tufi witaj w klubie wku........ na ZK Poznań
  5. lapis

    Strata Mumina

    trzymajcie się, jesteśmy z Wami
  6. Dokładnie Sajko ma rację to co ja napisałam to w chwili gdy pokazuje zęby, ale czas zacząć rządzić w domu, a nie dać się sobą rządzić. Alfą masz być Ty, są na ten temat książki, poczytaj jest to bardzo potrzebna wiedza.
  7. nie zgadzam się z Zematem co do bicia i to tym bardziej smyczą natomias to warto się dowiedzieć. Ja (choć rzadko się to zdarza) zgodnie z naukami z kursu PT przygniatam Lapidło (roczny faffik) do podłogi z rękoma na jego szyi i bardzo stanowczym głosem przypominam mu kto w tym domu rządzi. Jest jeszcze jedna rzecz nie wolno mu w czasie zabawy pokazywać zębów, warczenie dopuszczalne jest tylko przy przeciąganiu PS W skrajnych wypadkach, jeżeli pies mimo przygniecenia warczy i pokazuje zęby dalej radzono włożyć mu głęboko do pych-gardła palce (no wiadomo nie tak by udusić), ale nie jest to zbyt przyjemne i pies potem kojarzy ze sobą swoje zachowanie i konsekwencje powodzenia
  8. Staff-ka ja rozumiem to, że handler wychodząc ze swoim psem musi jakoś wyglądać (to nie podlega dyskusji), moje doświadczenie z wystawami jest minimalne i w tym jedna międzynarodówka (Sopot), gdzie jakiś rewelacji w ciuchach nie widziałam, więc moje doświadczenie jest niewielkie, ale porównywałam je z tym co widziałam (jak już pisałam) na animal, ale ja trafiłam już na brokaty i koronki (zresztą między innymi było i o tym jak te kobity miały problem co na siebie wdziać). Wersja pokazana przez ciebie moim zdaniem jest w porządku. Tu ludzie również się postarali o to by jakoś wyglądać. Nie zrozumiałyśmy się, chodziło mi o to, iż ja miałabym problem i myślę, że jeżeli będę chciała Lapidło wystawiać gdzieś więcej niż nasze polskie wystawy, to będę miała ten problem. Chodzi o to, że ja do jakiegoś elegantszego ciucha to nosze tylko szpilki i jak do tej pory nie wyobrażałam sobie nic innego, ale chyba będę musiała zacząć sobie wyobrażać. A co do tych dresów i swetrów, to jak widzę nie są one z tych szeleszczących to po pierwsze, a po drugie podejrzewam, że większość z nas chodzi po domu na sportowo, bo tak po prostu jest najwygodniej
  9. Renata, czy Ty aby nie wyrabiasz sobie forów przed wystawą? 8) coś w tym jest
  10. Nie popadajmy w skrajności Ja pisłam o tym co widziałam na animal, tam na wystawy kobity ubierają się w kiecki wieczorowe, inna rzecz to "szeleszczące dresy", ale na to nie mamy wpływu jeżeli ktoś się tak ubiera to dla niego jest to normalne i na codzień. Zawsze uważałam, że swoim ubiorem wyrażamy nasz stosunek do osoby która nas ocenia np. na egzamin na studiach nie ide w dzinsach i podobnie na wystawie nie ubiorę się w szmaty, choć preferuje strój sportowy bo mogę założyć adidasy, a w nich mi na wystawach jest najwygodniej (zresztą tak jak pisałam to jedyne moje buty na "płaskim")
  11. Moim skromnym zdaniem, to wolę na sportowo bo wyobraź sobie pędzącego przy faffiku rudzielca w super kreacji z brokatu i na szpilkach (inne buty na elegancko nie wchodzą w rachube). Ja bym padłą ze śmiechu, Mnie się bardziej wystawy kojarzą ze sportem, wypoczynkiem więc jestem za sportowym strojem PS ten rudzielec to ja coby nikt się nie obraził
  12. No widzisz jak to się okazuje, że ikonki są potrzebne, inaczej bym pewnie przeczytała to co napisałaś jak bym zobaczyła :wink: Hej
  13. Nic takiego nie powiedziałam i nigdy nie podważałam urody Twojej Arki, ale odczucia każdy ma subiektywne Widzisz Asiu to jest tak jak właśnie napisła 1konsul - kwestia gustu
  14. Ja też widziłam raz na wystawie astke ze strasznie obciętymi uszami, ani nie chciały stać ani leżeć. Naprawde wyglądało to fatalnie. Ja też jestem za całymi ucholami. Może te z ciętymi (dobrze) mają więcej klasy, szyku (czy jak by to nazwać), ale te z całymi są słodsze. A inna sprawa to ból, dlatego mam psa, któremu nic nie trzeba było ciąć.
  15. Właśnie się zaczęłam zastanawiać, co jest gorsze. Niemodny, wredny facet czy niemodna wredna baba? :roll: O to jest pytanie :question: :question: :question:
  16. to masz choroba jasna przechlapane :wink:
  17. Lapidło, ma tek nieiwele białego, że ja koło trendy nawet nie stałam :wink:
  18. nie ważne ważne, że jest powód do :drinking: wasze zdrówko :drinking: hej PS wyjaśniam - kłopotu z :drinking: nie mam, a okazja się przyda
  19. A co ze staffikami, one należą do tej prymitywnej grupy rupy czy też nie ??? Ja nie czuję się mniej inteligentna mając faffika!!! A do jakiej grupy należy autor tych słów, bo o inteligencji jakoś trudno mi tu pisać?
  20. sto lat sto lat... :popcorn: :popcorn: :new-bday:
  21. Wiecie po tym co czytałam to co zaczynam myśleć, że szkoda tych łez które wylała, że nie będę na wystawie. Choć napewno bardzo mi szkoda, że nie spotkam dogomaniaków, i ominie mnie niespodzianka tufi. :x Jedno co się niezmieni to złość, że tak się stało ze zgłoszeniem w ZK. To byłaby nasz 5 wystwa, na 4 poprzednie zgloszenia wysyłałam faxem i dochodziły i było ok, a tu jak mi jeszcze ta pani powiedziała, że co niektórzy wysyłają puste kartki, jakby sugerowała, że mogłam coś takiego zrobić, to mnie szlak trafia, tym bardziej, że w informacji jest, że można zgłoszenia przeyłać faxem. Mam nauczkę jak to Złośnica&LUGER napisała, teraz zabezpieczenia będę robić z każdej strony. :lol:
  22. Kurcze bullteriery chyba mają to we krwi. Emi uwielbia wchodzić ludziom na głowe hahaha tylko ja jej nie pozwalam na to ale ona zawsze próbuje. A jak leze to nie przejdzie obok tylko zawsze po mnie. :evilbat: No przecież jakiś ślad po sobie muszą zostawić choćby w postaci siniaków. to przecież normalne, że to właśnie głowa psa tam leży :lol: :lol: :lol: no jakby to mogło być inaczej Moja Buślka lubi na poduszce walnąć pupcię... 8) Nie ważne co byle na poduszce
  23. Może i tak, tylkoszkoda, że można przewidzieć, jaki pies wygra! Jak pojeździsz trochę po wystawach i prześledzisz wszystkie wyniki, no może prawie wszystkie, to będziesz wiedziała, dlaczego taka jest ilość buli. A poza tym, niestety Poznań, odkąd stał się jednodniową wystawą międzynarodową!, to jeden wielki koszmar. Bałagan jest niesamowity. W tamtym roku się o tym przekonałam! Nie mówicie tego tylko po to by mnie pocieszyć?? Bo ja już troszke ochłonęłam, na nowo wydrukowałam spis wystaw, i na nowo pozaznaczłam i sięgnłam dalej niż dotychczas (czego się dla psiuta nie robi), cho nie aż do Krakowa bo to jednak jak dla jednego kierowcy zadaleko
  24. to przecież normalne, że to właśnie głowa psa tam leży :lol: :lol: :lol: no jakby to mogło być inaczej
  25. to ja też poprosze o taką radę (bo mniej kudłó by było gdyby czasami dał się odkurzyć) to oczywiście nie podlega dyskusji najlepsze jest przeciąganie i szarpanie, tylko brak mi na to siły. Ostatnio byli znajomi i byli w ogromnym szoku, że podniosłam Lapidło (na tym do przeciągania) do góry a on wisiał. Kolega też z nim tak troszke powalczył i stwierdził, że niechciałby dostać się w jego zęby gdy jest zły i dobrze, że to taki kofany pies i wszystkich koch bo inaczej bałby się przychodzić do mnie
×
×
  • Create New...