Jump to content
Dogomania

bea100

Members
  • Posts

    17145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bea100

  1. Psiara: wielkie, wielkie [color=red]GRATULACJE[/color] :D Puchary Smugi imponujące 8). Czekam na fotki z ringu ( i podium też) :P
  2. [quote name='Żaneta']...PW dotarło i mam na ten temat podobne zdanie jak ty puz ...[/quote] Żaneta: Uważam, że nie powinno się ,,zaśmiecać" galerii pryw. tekstami ( niezrozumiałymi dla innych), są od tego inne tematy do pogaduch oraz pw. Galeria nie została , jak sądzę, założona przez Hanię w tym celu :-? nie sądzicie?
  3. Żaneta: nic mi się ta fota nie otwiera :-? Spróbuj raz jeszcze... Tak, faktycznie, zapomniałam o niej :oops: IWA NUTKA Z Rydzyńskiego Lasu jest w hodowli Stopnicka Przełęcz ( i w 2004r miała ładny miot 9 szt ogórków na ,,B"; była kryta Tangiem Olfactus) Hodowla Z Rydzyńskiego Lasu miała wiele bardzo ciekawych hodowlanie miotów, a myśmy tu naliczyły tylko parę piesków dających nadal tą linię :( . Mało. Może Hania z Olfactusa coś nam dopisze, jak wróci do netu 8)
  4. [quote name='puz']...mam nadzieje ze zostaniesz tu z nami. A tak dla wyjaśnienia Beatka ma hodowle z której pochodzi Bogdanka co trzymałas na smyczy w nowym saczu ...[/quote] Żaneta: Ja też mam taką nadzieję, ze zostaniesz 8) To ci niespodzianka :P Bo okazuje się, że poznałaś Bogdankę, czyli w prostej linii po kądzieli pra-wnuczkę Krasnej :lol: Tajga, matka Duni też jest córką Guślarza Ogaria i właśnie Krasnej :P Czyli Tajga jest siostrą Idola Burzana tyle, że z innego miotu 8) Tajga miała jeden jedyny miot i z 6 psów a raczej z 3 suczek tylko moja Dunia jest suką hodowlaną i żaden z jej 3 braci nie został reproduktorem (też żal :( ) Szkoda, że Burzan nie ma papierów reproduktora :( . Szkoda tej linii polujacych ogarów. Z tego co wiem, to Z Rydzyńskiego Lasu pozostał na wybrzeżu reproduktor: Ohar oraz (chyba w Łódzkiem) jest piękny CH Tarpan Z Rydzyńskiego Lasu (brat miotowyTajgi). Tyle ja wiem. Czy jeszcze ktoś coś wie o innych żyjących pieskach reproduktorach lub sukach hodowlanych z tym przydomkiem? Żaneta: Czekam, czekam na fotki :D [b]Timo[/b]: mam w tym momencie pytanie. Czy Twój Kornak Z Rydzyńskiego Lasu jest miotowym bratem Krasnej? Czy ma papiery reproduktora?
  5. [quote name='Żaneta']...Chciałabym zobaczyć też zdjęcie Krasnej z Rydzyńskiego lasu... ... dwa kochane ogarki Jaga i Burzan[/quote] Żaneta; Witaj wśród ogaromaniaków i cieplutko i ogórkowo :D Krasna, z tego co wiem, jest już za tęczowym mostem i wydaje mi się, że jej fotki są niestety nie do zdobycia :( A ja poproszę o zdjęcia do naszej galerii i Jagi i Burzana (napisz też coś więcej o pochodzeniu swoich ogarów, ciekawi mnie czy może masz w pochodzeniu Rydzyński Las? my tu wszak sama rodzina, bliższa lub dalsza :P )
  6. [quote name='PIKA']...po alkoholu prowadził? :o[/quote] Hehehe, Pice to tylko fioleciki w głowie :wink: Kumpelka; Fajnie, że młodziak Kumpel ma możliwość spotkań z innymi ogarkami i że o to dbasz, to naprawdę super sprawa, brawo :D Leśna jest (jak widać na fotkach) super dziewczynka, taka cała w uśmiechach i jak widać te pieski się polubiły 8) A ja od dzisiajejszego popołudnia (do poniedziałku) będę miała złaję ogarów: do mojego stada (Duni i Moni) dołącza gościnnie Terecet Olfactus, Jacek wyjeżdża a ja z wielką frajdą powitam w swoich progach na te 3 dni cudnego Tercusia, którego i ja i moje suki uwielbiamy :P
  7. A ja się też melduję :P Przywiozłam z puszczy Dunię a zostawiłam mamie Bejusia...na podmiankę :lol: Najbardziej stęskniona była Monia, jak się okazało. Ona przepada za Dunią :D Super zdjęcia Bajanka i Kumpla, fajne mieliście spotkanie, faktycznie Kumpel rośnie i ślicznieje tak na schwał :) Puz: Pika ma rację :wink: Ty się kochana przestań ,,weselić" :drinking: i przestań rozbijać te samochody i zacznij nareszcie dobrze prowadzić hehehe :wink: :lol:
  8. Babcia oga/órkowa zyczy Unie w dniu jej pierwszych urodzin, wielu wielu szczęśliwych latek :smilecol:
  9. [color=blue]Dla miotu ,,U" Hulaj Dusza oraz UNY serdeczne i cieplutkie życzenia [/color]:new-bday: Haniu: fotki Bastowych i Gawrowych słodkich aniołków :angel: są piękne, poproszę o jeszcze :D
  10. Marysiu: dokładnie jest tak jak pisze Pika, więc nie powinnaś się wkurzać czy tym bardziej obrażać bo nie masz powodu 8) Zawsze lepiej się uczyć na cudzych błędach niż na swoich 8) Zwłaszcza gdy te błędy własne bywają...nieodwracalne :( Ja akurat mam takie doświadczenia nie inne i tym się dzielę 8) Pika: Bej i malamut. Tak, ,,dopuściłam do konfrontacji" (tzn ta konfrontacja i tak już zaistniała i nie miałam wyboru czy do niej ,,dopuścić" czy nie :roll: ) bo cóż innego miałam zrobić? Gdybym się wtrąciła, to obrażenia mogłyby być większe. I pownie by były. Jasne jest, że w momencie jak pies siedział z zębami Bejowi na karku nie miałam najmniejszej możliwości zabrać swojego psa i odejść. Dopiszę tylko, że Malamut żyje 8) choć ma się niezbyt OK. Bej widać wiedział swoje (on ma ogromne poczucie własnej siły, dużej mocy którą szafuje oszczędnie) i Bej zachował się nie najgorzej :wink: Dobrze, że to młody azjata. Dobrze też, że właściciel od malamuta dobiegł na czas i odciągnął go za tylne nogi. Wg mnie ten malamut był ,,nakręcony ucieczką" i niekoniecznie był chory psychicznie (choć tego nie wykluczam). Psy tak nakręcone potrafią zaatakować bez dania racji. Nie wykluczam też tego, że był może ,,uczulony" na azjaty (czy wogóle na psy tych gabarytów). Co nie zmiania faktu, że nieznajomy pies rzucił się na dzień dobry na innego psa. Nagle i bez ostrzeżenia. Rzucił się nie po to, by ,,zagrać z nim w bierki" :wink: :wink: Pika: Co do wypowiedzi ,,o nie wtracanie w dorosłe psy" to miałam raczej na myśli nie tamto spotkanie Sabci z Bejem (uważam, że normalne i prawidłowe) a tylko to, że przegadałyśmy niejedną godzinę i znasz moje podejście :wink:
  11. [quote name='PIKA'] ...A człowiek na błedach się uczy więc sama już takich nie popełniam i przestrzegam przed nimi innych[/quote] I dlatego ja pisze o stałej czujności, zwłaszcza w stosunku do szczeniąt. Jeśli na zimne dmucham, to nie wynika to z niczego innego, jak tylko z własnego doświadczenia ( oraz znajomych mi osób). Co do układów wśród psów dorosłych, to ja sama mam wytrzymanie i z reguły się nie wtrącam o czym wiesz Pika ( oczywiście, nie dotyczy to sytuacji, gdy luzem biegnie w stronę mojego psa bojowiec, bo i to się niestety zdarza :roll:) Co do malamutów, to mam przykre doświadczenie z zeszłego miesiąca. Prowadziłam Beja na smyczy ( bez kagańca) na odludnym terenie wzdłuz torów kolejowych, żywego ducha, a my byliśmy na spokojnym spacerze. W pewnym momencie jak diabeł z pudełka wyskoczył z krzaków dorosły malamut. Potem się okazało, że biegł w jego stronę własciciel a pies mu ,,się zerwał" ze smyczy. Malamut też bez kagańca. Z nowego osiedla wzdłuz torów. Typowy atak bez ostrzeżenia. Malamut cichaczem zaatakował. Dopisuję, że psy się nie widziały nigdy wcześniej. Jak to wytłumaczysz Marysiu? Bez Csów i wogóle z biegu wskoczył Bejowi na kark łapami rycząc. Potem spróbował wbić kły Bejowi w gardło ( tam mój azjata ma wielki wiszący kołnierz z długim gęstym włosem) dlatego napisałam, że spróbował (bo mu się nie udało i nawe Beja nie drasnął). Jeden ryk (już wtedy oba psy). W tym momencie już tylko mi pozostało puścić smycz Beja. Kto zgadnie co było dalej? Dorosły malamut jest psem nie w kij dmuchał. Taaa, a co gdyby Marysiu zamiast Beja była tam Dunia?...albo Monia?...strach myśleć :evilbat: Nadal twierdzisz ze ,,psy się nie mordują na dzień dobry"?
  12. [quote name='Marysia_i_gończy']...Nie popadajmy w obłęd - psy się czasem kłócą, biją pianę, tłumaczą sobie mnóstwo spraw - ale nie mordują na "dzień dobry" :lol: ...[/quote] Owszem, zdarzają sie wypadki. Śmiertelne. Również przypadki okaleczenia na całe życie ( o takim juz pisałam wcześniej). Dotyczą one zabaw szczeniaków z innymi psami, a ja znam takie sytuacje. Pozwól, że nie rozwinę tego obszerniej... Nie wypisuj mi tu dowcipnie o ,,gumowych klateczkach" bo mi wogóle o to nie chodzi , by zamknąć psa w ,,sejfie" i nie o tym piszę. Piszę o przewidywaniu zagrożenia. O czujności. Zwłaszcza jesli dotyczy to szczeniaka. Ja nie puszczam swoich młodych psów na zywioł i nie liczę na to, że inny pies jest prawidłowo wychowany i zsocjalizowany. Jesli coś mnie zaniepokoi, odchodzę unikając niepotrzebnego nikomu zagrożenia.
  13. [quote name='PIKA']...Prawidłowa ocena sytuacji i wtrącanie się, ale tylko wtedy kiedy zachodzi taka konieczność tzn psy zachowują się [u]naprawdę[/u] agresywnie a ewentualna bójka może się skończyć u weta na szyciu :-?[/quote] A ciekawa jestem, czy jesteś w stanie przewidzieć rozwój sytuacji? Nie jesteś, nikt nie jest. Nie napisałam, że powinno się Kumpla izolować. Absolutnie nie wolno. Niech się bawi, niech się tarmosi, niech poznaje świat i inne psy. Co innego jednak takie niepotrzebne nikomu przepychanki o jakich napisała Kumpelka. Szczenię w wieku Kumpla powinno się chronić przed bezsensownymi, ewentualnymi urazami 8). Po co to komu? I nerwy i stress i wizyty u weta (tfu tfu ). Kumpel i tak się będzie siłował z innymi psami w różnym wieku, i tak i tak, i tak nie uniknie się takich sytuacji i róznych innych, sama wiesz Pika o tym doskonale 8). Ale przewidywać trzeba, myśleć też trzeba, zachować czujność również :P
  14. Pika: wszystko pięknie wyłuszczyłaś. Zgodziłabym się z Tobą, że człek nie powinien się wtracać pomiędzy psy, gdyby to chodziło o psy dorosłe. To szczeniaki bywają ,,z gumy" ale nie Kumpel obecnie. Kumpel ma 5 mc i jest na etapie silnego wzrostu i ma kruche stawy i układ kostny itd itd ( wiadomo, że jest własciwie dzieciakiem, któremu naprawdę niechcący i przez przypadek inny pies może zrobić krzywdę nawet na całe życie). Widziałam już dorosłego kulawego psa, który miał niefortunne spotkanie na podobnym szczeblu czyli jako szczeniak z innym...podrostkiem. Przed wszystkim psa nie ochronimy, ale dobrze gdy...wyobrażnia nam działa i umiemy przewidzieć konsekwencje.W tym stadzie są też psy dorosłe i gdyby się zrobiło naprawdę ,,na ostro" ( a o to przy młodych psach zdobywających zyciowe ostrogi/ nie trudno) to nie wiadomo jakby się sprawa zakończyła. Nadal podtrzymuje swoje zdanie: odwołac psa i odejść. Nie prowokować losu ( taka jestem starej daty i zachowawcza babcia ogórkowa co nie znaczy nadopiekuńcza :lol: ). Kumpel ma w końcu inne psy z którymi może sie pobawić (niekoniecznie w takie przepychanki) a na psie męskie ,,pogaduchy" ma jeszcze czas i go one nie ominą, co byśmy my, ludzie, nie wymyślili i tak nie uchronimy psa przed różnymi sytuacjami :P
  15. Timo: dzięki, pies jest wspaniały :D , cieszę się, że w dobrym zdrowiu, poprosimy o foty Kornaka znad morza 8)
  16. [quote name='PIKA']... Chciałam się pomądrzyć na temat zachowania Kumpla i spólki a tu .... nici :roll: :lol:[/quote] Kochana, pomadrzyć się mozesz i tutaj nie? A Twoje bogate doświadczenie jeśli chodzi o pracę u podstaw (i potem 8) ) z agresywnymi psami jest bezcenne :P Ciociu Piko: co Ty o tym sądzisz (co napisała Kumpelka) o zachowaniu Kumpla?
  17. [quote name='KUMPELka']... :lol: To już prawie jak "Gwiezdne Wojny" :lol:[/quote] Taaaaaa...1737 odpowiedzi oraz 27tys wyświetleń 8). Bijemy na gr VI wszystkie tematy na głowę ( :lol: na pysk raczej :wink: ).
  18. Nic nie zakręciłam, ostatnie strony tego tematu (te obecnie na PART I) prawdopodobnie ze względu na swoją dużą zawartość, ilość zdjęć itd trudno mi się otwierały i zaczęły mi wyświetlać komunikat ,,Problemy z Database"(. Stąd przenosiny na PART II. Za kłopot, przepraszam :P
  19. Zapraszam do kontuowania rozmowy na temacie PART II ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci...
  20. Witaski ogórkowe , proszę kontynuować... :D[b][/b]
  21. [b]UWAGA,UWAGA WSZYSCY[/b], ze względów technicznych dogo zakładam ten temat jako PART II (zapraszam do czajkowania i do kontuowania ogórkowego i nie tylko gadania :D ). Tutaj zamykamy ale...[b]CDN[/b] :wink:
  22. [quote name='KUMPELka']...Bokserka warknęła bo też ją zaskoczył :wink:[/quote] No i wyszło chyba ,,na moje" :wink:
  23. [quote name='mmbbaj']O jakiej Wy obronie stada mówicie Kochane? :o :D ... Nie wydaje mi się żeby Kumpla zachowanie wynikało z poczucia jakiegoś zagrożenia dla "stada"...raczej może dla jego w nim pozycji. ... Sceptycznie też podchodzę do tego czy Kumpel te psy traktuje jak swoje stado, wg mnie to są jego znajomi od zabawy :P ...[/quote] Nieuważnie przeczytałas moje wypowiedzi. Ja nie napisałam ani słowa o ,,obronie stada". Napisałam za to , że znające się nawzajem psy czyli ,,w stadzie" WSPÓŁPRACUJĄ. Ładnie się potrafią nakręcać nawzajem. Psy, które się bawią codziennie (lubią) tworzą stado ( ogary to robią szybciej niz inne rasy). Taka ich natura. 8) Kumpelka napisała ,,że malamut nie wybiegany i że go rozrywała energia", czyli wynika mi z tego, że ten pies spowodował problem. Młody bez doświadczenia pies (ostrej rasy) bez prawidłowej socjalizacji. Zamiast się spokojnie przywitać i wykonać przepisowe CSy ( czyli ,,napisać podanie" :lol: ) nie zachował psiej ogłady ( ważnej zwłaszcza gdy obcy pies podchodzi do psów, które się już znają czyli do ,,stada" z ustalonymi zwyczajami i hierarchią). To tylko moje domysły, bo sytuacji nie widziałam przecież. Ciekawa jestem, jak wg Ciebie Mmbbaj Kumpelka powinna była prawidłowo zareagować na zachowanie Kumpla? Inna sprawa to taka, że nasze psy mają swoje sympatie i antypatie (tak jak my ludzie je miewamy) i na to też trudno coś poradzić :wink:
  24. [quote name='KUMPELka']...moje skarcenie polegało na tym, że kucnęłam obok Kumpla i mówiłam spokój i ogólnie starałam się go wyciszyć :P Szeptałam mu do uszka czułe słówka :wink: , że musi stać spokojnie i się słuchać. ... Teraz Kumpel ma mętlik w głowie...[/quote] Wyciszenie psa polega na natychmiastowym odwróceniu jego uwagi od tego co robi ( oraz od tego co zamierza zrobić) :P Zero naszego podekscytowania. Stoicki spokój szachisty :lol: Psa na smycz i odejść daleko i pobawić się ulubioną piłeczką czy porzucać mu patyczek, cokolwiek :wink: Oj Kumpelka. Jesli zwrócił na siebie Twoja uwagę, uwagę LIDERA (kucnęłaś i mówiłaś mu ,,czułe słówka") to de facto...go nagrodziłaś na jego agresywne zachowanie ( nie uważasz :-? )
  25. [quote name='KUMPELka']...najważniejszą rzeczą w wychowaniu psa jest nauczenie go bezgranicznego posłuszeństwa żeby w każdej ekstremalnej sytuacji mnie słuchał. ...[/quote] Tak, słuzy do tego MAGICZNE słowo SIAD, które MUSI być wykonywane w 100% na 100 (dosłownie na odruch Pawłowa) i które już niejednego psiarza i jego psa uratowało przed ekstremalnymi sytuacjami (nie tylko np przed wybiegnięciem pod samochód ale i przed pogryzieniem też itd). Jak widzisz niebezpieczną sytuację natychmiast wydaj komendę ,,siad". Pies usiądzie (odruchowo) i ,,wybije się z rytmu" czyli przerwie niepożadane zachowanie. odwrócisz jego uwagę. Masz czas zapiąć smycz ( o ile jest luzem) i oddalić się od zagrożenia. Jeszcze jedno: a za co Ty ,,skarciłaś" Kumpla hę? On zachował się tak jak każdy inny porządny pies na jego miejscu... :roll: a Twojej KARY nie zrozumiał :roll: Zajrzyj na ,,Wszystko o psach" i na temat ,,Bolesne kłapanie szczęką", tam napisałam trochę co ja myslę (o KARCENIU czy o kolczatkach m innymi i o szkoleniu czy odruchach itd)
×
×
  • Create New...